No to teraz całkowicie wróciliśmy do mojej pierwotnej wersji
Demonkami określam właśnie jungowski cień, tylko nie użyłam tutaj tego sformułowania
Dreamcatcher - to co napisałeś, to właściwie można by odnieść do dowolnej cechy i dowolnej osoby. Teoretycznie każdy z nas zawiera w sobie wszelkie możliwości - w tym i możliwości różnych zachowań.
Jeśli ktoś nie kradnie, nie znaczy, że jest niezdolny do kradzieży - oczywiście, że jest, tylko wybiera poszanowanie cudzej własności (z najróżniejszych powodów). Niektórzy uwielbiają kłamać i kłamią nałogowo, w wielu sytuacjach - nie znaczy to, że są niezdolni do mówienia prawdy - pewnie w określonych warunkach byliby bardziej skłonni.
Dziękuję Wam za te wszystkie podpowiedzi. Tak sobie myślę, że te dwie interpretacje mogą się uzupełniać. Pająki mogą być i psychologicznych odzwierciedleniem moich lęków, jako istoty których się obawiam w jakiś "gadzi" (w sensie że z poziomu gadziego mózgu), bo irracjonalny sposób, a mogą być jednocześnie zwierzętami mocy, bo na serio mi różne ważne rzeczy pokazują. To jest jak patrzenie na jedno zjawisko z różnych poziomów i w różny sposób nazywanie tego. Pewnie przez to, że od dawna działam metamodelowo, żadnego zjawiska nie bardzo umiem, ale też nie chcę, pojmować w jednowymiarowy sposób.