Zwierzęta Mocy i ich relacje


Potężne duchy i strażnicy wiedzy. Dział o ich znaczeniu i mocach.

Moderator: Kapelusznik

Post Pt wrz 12, 2008 7:59 pm

Zwierzęta Mocy i ich relacje

Czy zdarzyło się Wam, że w Waszym stadku zwierząt mocy nastąpił konflikt? że jedno zwierzę zaatakowało drugie, w jakiś sposób je osłabiło, albo nawet zniszczyło?

Post Pt wrz 19, 2008 2:27 pm

Eeeee... Jakby to ujac - nie.
A niby czemu mialoby sie tak dziac? Przeciez duchy to nie to samo co zwierzeta. Duchy maja swoj rozum i zwykle raczej wspolpracuja na innych zasadach - a nie np "chca sie zjesc". :P

Post Wt wrz 23, 2008 8:39 pm

Eeeee... Jakby to ujac - nie.
A niby czemu mialoby sie tak dziac? Przeciez duchy to nie to samo co zwierzeta. Duchy maja swoj rozum i zwykle raczej wspolpracuja na innych zasadach - a nie np "chca sie zjesc".


True, true. Współpracują. Nie spotkałem się z czymś takim nigdy. I pewnie się nie spotkam.

Post Wt wrz 23, 2008 10:57 pm

Strzygon napisał(a): a nie np "chca sie zjesc". :P


/no wiesz, nie oczekiwalam, ze wilczyca zje konia, ale u mnie konflikt nastapil i bylam ciekawa, czy sie to zdarza :] mialo to zwiazek z moja historia o wilczycy, dlugo opowiadac ;)

Post Śr paź 15, 2008 11:21 pm

Tak, zdarzyło mi się (i byłam świadkiem w przypadku innych osób), że duchy w postaci zwierząt ze sobą walczyły. ;) Chociaż być może masz coś innego na myśli ;).

Przechodziłam (a później też w nich uczestniczyłam) rytuał, który został nazwany "ustawienie wewnętrznej świętej przestrzeni".

Według tej koncepcji nasza wewnętrzna przestrzeń składa się z 5 głównych elementów: zdolności (umiejętności), daru od duchów, możliwości (talentów), siły (przeszkody, których zintegrowanie daje siłę i moc) oraz zaufania do innych (zewnętrznej pomocy), ustawionych w kształt pentagramu i w odpowiedni sposób ze sobą współpracujących.

Każda z tych części jest reprezentowana poprzez ducha zwierzęcia (ujawniają się podczas podróży lub medytacji w kręgu). Gdy te części nie są zintegrowane, może się zdarzyć, że duchy będą ze sobą walczyć.

Chociaż w tym aspekcie one odzwierciedlają swoim zachowaniem stan psychiki człowieka, w ten sposób ucząc go i informując, co może zrobić, aby stać się całością ;).


W moim przypadku mą siłą jest niedźwiedź grizzly. Ta siła wynika z integracji przeszłości. Gdy podchodziłam do rytuału nie byłam pogodzona z moją przeszłością - Niedźwiedź zaatakował mnie i próbował obezwładnić. Inne duchy były przy mnie i pomogły mi porozumieć się z Niedźwiedziem (były momenty, gdy z nim walczyły). Niedźwiedź powiedział mi kilka ważnych rzeczy i gdy pod koniec rytuału (trwał ponad 2 godziny) puściłam ból i złość, jego nastawienie się zmieniło. Od tamtego czasu zawsze jest przy mnie, towarzyszy mi w każdej podróży ;).

Post Cz paź 16, 2008 2:34 pm

No wlasnie tez sadze, ze w tym przypadku zachowanie duchow mialo raczej pokazac konflikt wewnetrzny, oraz sluzolo zmianie zaistnialej sytuacji. Duchy zwierzat mogly w tym przypadku pomoc ci, przez odegranie odpowiednich rol. Rytual mial przebieg dramatyczny - byl przedstawieniem i uleczeniem sytuacji wewnetrznej. Sadze wiec, ze to bylo w nim priorytetem i dlatego duchy zachowaly sie tak a nie inaczej. Tzn nie wynikalo to raczej, jak mniemam, z ich wlasnych antypatii do siebie. ;)

Post Cz paź 16, 2008 2:42 pm

No wlasnie tez sadze, ze w tym przypadku zachowanie duchow mialo raczej pokazac konflikt wewnetrzny, oraz sluzolo zmianie zaistnialej sytuacji. Duchy zwierzat mogly w tym przypadku pomoc ci, przez odegranie odpowiednich rol. Rytual mial przebieg dramatyczny - byl przedstawieniem i uleczeniem sytuacji wewnetrznej. Sadze wiec, ze to bylo w nim priorytetem i dlatego duchy zachowaly sie tak a nie inaczej. Tzn nie wynikalo to raczej, jak mniemam, z ich wlasnych antypatii do siebie.


Dokładnie tak ;).

Post So lis 01, 2008 1:18 am

Nakasha napisał(a):Każda z tych części jest reprezentowana poprzez ducha zwierzęcia (ujawniają się podczas podróży lub medytacji w kręgu). Gdy te części nie są zintegrowane, może się zdarzyć, że duchy będą ze sobą walczyć.


Problem między zwierzetami pojawił sie podczas przygody z wilczycą. Miałam z nią mały problem, który opisałam w temacie o wilku. Podczas "kłótni" z wilczycą, i dość ostrego zachowania z mojej strony pojawił się koń i zabrał mnie w bezpieczne miejsce. Uznał, że powiedziałam swoje i dalsze przebywanie w towarzystwie wilków nie jest dla mnie dobre. Efekt był taki, że wilczyca podążyła za nami i zaatakowała konia, a nie mnie. Nie zjadła go oczywiście. To było jakby unicestwienie, pozbawienie energii. Trudno to opisać.

Powrót do ZWIERZĘTA MOCY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.175s | 12 Queries | GZIP : Off