Duchy Maszyn


Duchy maszyn, elektryczności, miast. Jak z nimi pracować i czym się różnią od duchów natury

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 07, 2009 1:16 am

Duchy Maszyn

Czy próbowaliście rozmawiać z komputerem? Albo samochodem? Mnie się nie raz zdarzyło wam się mówić coś do komputera w stylu "O co ci chodzi? Czemu to się nie chce włączyć?". Komputery są bardzo kapryśne.
Samochody są jak dinozaury, których istnienie koncentruje się na ruchu, albo raczej przemieszczaniu z miejsca na miejsce (przeciwieństwo drzew, dlatego tak się też nawzajem nie lubią). Spójrzcie kiedyś nocą na parking zapełniony samochodami. Wręcz czekają, aż człowieki rano wstaną i zasiądą za kierownicą. :P
Windy. Ostatnio słuchałem pewnej starej zmęczonej windy, jak stękała ciężko wioząc mnie na parter. Nie dziwi mnie, że się czasem psuje i bez powodu po prostu przestaje działać.
Duchy maszyn mieszkalnych za to są strasznie gadatliwe i hałasliwe. Zwłaszcza kuchenne.

Rozmawianie z duchami maszyn bywa zabawne, a na pewno zaoszczędza kłopotów, bo zaczyna się słuchać, co boli dane urządzenie.
Mój samochód czuje się zaniedbany i dziś rano odmówił posłuszeństwa. Trzeba będzie zmienić mu olej i świece, inaczej będzie miał depresję. :D
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 55

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2008 4:55 pm

Lokalizacja: Wieś

Post Śr sty 07, 2009 4:28 pm

wam się mówić coś do komputera w stylu "O co ci chodzi? Czemu to się nie chce włączyć?". Komputery są bardzo kapryśne.

a,zdarzyło się.i coś w stylu 'boli Cię dysk,co?system ci wywalimy i damy nowy...'(wzrok ludzi,którym kompa miałam naprawić-bezcenny)

Post Śr sty 07, 2009 5:22 pm

W sumie fakt, mój komputer słucha się tak naprawdę tylko mnie i psuje się i wirusuje, jak ktoś z niego korzysta, jak mnie nie ma.

Z duchów maszyn polecam szczególnie wycieczki w okolice ultraindustrialne(czyli Śląsk na przykład). Niedaleko Rybnika jest pozamykanych parę fabryk, gdzie są opuszczone maszyny. Zazwyczaj w takich miejscach można spotkać również parę nieprzyjemnych bastardów, jednak idźcie do tych największych, opuszczonych centrów.

Druga sprawa, swojego czasu wyglądało na to, że miałem taki wypadek, że ktoś dzwonił do mnie, a po drugiej stronie było słychać tylko trzaski i piski. Linkowało się to. Whatever, w każdym razie uczulam na to, że istnieją także duchy sieci informatycznych, komórkowych, etc... Pewnie dałoby się osiągnąć niezłe efekty, pracując z nimi.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 07, 2009 5:50 pm

saliva napisał(a):w każdym razie uczulam na to, że istnieją także duchy sieci informatycznych, komórkowych, etc... Pewnie dałoby się osiągnąć niezłe efekty, pracując z nimi.

Bazują głównie na informacji. Wiadomo, żadna nowość. Tym niemniej można próbować namówić je do współpracy dzięki czemu ma się łatwiejszy dostęp do informacji.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr sty 07, 2009 8:49 pm

Co do komputerów, to gada z nimi większość informatyków. A programiści to już biją rekordy gadatliwości ;)
Sama jak się więcej zajmowałam grzebaniem w systemach, czy jakimiś sprawami sieciowymi, sporo rozmawiałam z komputerami.
Teraz zresztą też to dla mnie norma;) Co ciekawe w moich komputerach bardzo często nie działa dobrze zegar systemowy. Jakoś w ogóle mnie to nie dziwi :p

A samochody też są przecież kapryśne. I nawet wyglądają jakby były żywymi istotami z oczami w miejscu świateł, ustami w miejscu chłodnicy itd. Zauważyłam też, że zawodowi kierowcy, albo tacy, którzy sporo jeżdżą też często rozmawiają ze swoimi autami, próbują się z nimi dogadać etc.

Post Cz sty 08, 2009 12:27 am

ja w rozmowie z komputerem nawet poszedłem dalej i go "miziałem" żeby nie robił problemów :D
jak do końca można wpłynąć na maszynę? i jakie inne sposoby na to macie poza sama rozmową?

Post Cz sty 08, 2009 9:07 am

Mi też się czasem zdarza powiedziec coś do komputera,z tym,że zazwyczaj jest to wiązka przekleństw wypowiedziana w trybie rozkazującym :D Większość komputerów zaczyna dziwnie się zachowywać w mojej obecnosci,np.komputer siostry wiesza się,gdy go niechcący dotknę(choć czasem wystarczy,że podejdę na metr albo dotknę myszki),choć podobno nigdy się nie wiesza.W pewnym barze jest komputer,którego monitor 'specjalnie dla mnie' w najbardziej nieodpowiednich momentach zmienia nagle rozdzielczość w taki sposób,że nie da się ani nic przeczytać,ani przewinąć strony(a litery są duuuże),ani tej rozdzielczości zmienić,a po paru minutach wraca do normy,by zrobic to znów dokładnie wtedy,kiedy juz myślę,że wszystko jest ok.:) Oczywiscie nikt tam nigdy o czymś takim nie słyszał.Naścienny komputerek na starówce wiesza się,od kiedy strzelił mnie prądem :D I wiele innych tego typu historyjek.Tak samo jest zresztą z większością urządzeń elektrycznych.Jakoś za specjalnie za mną nie przepadają :)
Nigdy jednak nie pomyślałabym o tym,by podejść do tego w ten sposób.Duchy maszyn to dla mnie coś tak nowego i abstrakcyjnego,jak dla Eskimosa opowieść o tropikalnym deszczu.Nie wiem,może to przez osobiste uprzedzenia:D No bo niby wszystko ma swoją Qi i określony w przestrzeni kształt,taką jakby matrycę,którą można odczytać nawet,jeśli coś się połamie(dzięki czemu mozna np.odregenerować powłokę teflonową lub odpryśnięty kawałek śrubokręta),ale z wszelkimi industrialnymi wytworami pracuję tylko w najwyższej ostateczności.Niby wszystko ma jakąś matrycę(zresztą musi mieć,zeby się kupy trzymać),ale nigdy by mi do glowy nie przyszła nawet myśl,że tak sztuczny twór jak maszyna może w ogóle przejawiać jakiekolwiek elementy świadomosci(bo słowo 'duch' kojarzy mi sie z formą świadomą).Niemniej muszę to sprawdzić:D Tylko jakoś nie wyobrażam sobie pogawędki z lodówką lub siecią informatyczną.Jakkolwiek jeśli się da,to z pewnością może być to przydatne.Zastanawia mnie jedynie,jak tu nakłonić do współpracy coś,co mnie od zawsze nie cierpi z wzajemnością :D
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pt sty 09, 2009 3:18 am

Rowniez wiele razy mowilem do maszyn i choc nie podchodzilem do tego w pelni swiadomie to mimo szystko je personifikowalem.
kelata napisał(a):Tylko jakoś nie wyobrażam sobie pogawędki z lodówką lub siecią informatyczną.Jakkolwiek jeśli się da,to z pewnością może być to przydatne.Zastanawia mnie jedynie,jak tu nakłonić do współpracy coś,co mnie od zawsze nie cierpi z wzajemnością


Zapytaj je dlaczego cie nie lubia, wiesz jak male dziecko czego s chce a niemoze doprosic sie o uwage to uzywa przemocy itp ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt sty 09, 2009 4:11 am

A ja dziś dogadałem się ze swoim samochodem. Stał obrażony na mnie przez dwa dni i nie chciał zapalić. Dopiero jak mu obiecałem nowe świece, zmianę oleju i naprawę prawego koła w tym miesiącu, a w przyszłym zmianę rozrządu, to zapalił. Próbowałem pertraktować, ale był twardy, więc nie było szans na ustępstwa. :D
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pt maja 22, 2009 10:25 am

Był kiedyś taki system RPG: Wilkołak Apokalipsa. Tam mocno były duchy technologiczne opisywane były wytworami tak zwanej Tkaczki (Np: Pająki Wzorca tworzące sieć informacyjną). I wilkołaki wynajdowały różne sposoby żeby sobie z nimi radzić. Np był taki fetysz jak Karta Loon'a, która wywoływała oszołomienie Pająków Wzorca żeby dany delikwent mógł pobrać sobie z bankomatu dowolną ilość gotówki;)

Swoją drogą ciekawe na ile inspirowane 'realnymi' szamańskimi doświadczeniami są takie gry. Oczywiście nie chodzi mi o takie spektakularne przykłady jak wyżej, ale na przykłąd były 'opętane' samochody, które ruszały tylko i wyłącznie dla właściciela... itp.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt maja 22, 2009 1:40 pm

A tak, był i wciąż jest. Ostatni raz grałem w tym systemie rok temu (właściwie w system autorski osadzony w Świece Mroku).

Bartholomeo napisał(a):Swoją drogą ciekawe na ile inspirowane 'realnymi' szamańskimi doświadczeniami są takie gry.

Podejrzewam, że ludzie którzy tworzyli ten system mieli przynajmniej wiedzę teoretyczną. I tak - Wilkołak opierał się głównie na szamanizmie (Tubylcy Betonu wiedli prym jeśli o szamanizm miejski chodzi), Wampir - na LHP-ie, Mag - na magii wyższej (często mocno połączonej z techniką).
System ten świetnie nadaje się do rozwijania wyobraźni, o ile ktoś nie popłynie i nie zacznie śnić na jawie (widziałem takie przypadki).
Ale jeśli chodzi o szamanizm (a właściwie animizm) miejski to faktycznie polecam Wilkołaka.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pt maja 22, 2009 6:01 pm

No teraz jest Świat Mroku 2.0 i zupełnie zmieniony system... Niestety spolszczeń jeszcze chyba nie ma...
(sorka za offtop)

A w ogóle apropos duchó maszyn... to przypomina mi sie historia fiata bambino (ten model na którym 126p był wzorowany;) )który przejechał łacznie 600 km i rozkraczył się dopiero pod domem... to wdzięczne autko było...

Tak

Post So cze 26, 2010 12:35 am

Re: Duchy Maszyn

Rozmawiam z maszynami. Tak, rozmawiam..
Ja jestem mechanikiem, a one uwielbiają o sobie opowiadać..
Podziwiam je i szanuję dlatego dbam o nie. One to uwielbiają..

Daję im swój czas. Interesuję się nimi. Naprawiam je, dziękuję im i proszę.. I bywa też że głaszczę je czule mówiąc do nich szeptem, jak do namiętnej kochanki..
Maszyny są takie wdzięczne :cmok:
:D

Sol

Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Wt wrz 13, 2011 9:27 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post Pt lut 03, 2012 11:07 pm

Re: Duchy Maszyn

Zaczynam rozumieć miłość facetów do ich samochodów, o której tyle się słyszy... ;p
Tognas tunge
synar gamle stiar.
Til den som søkjer.

Ravnen flyg i himmelhjul,
i skogen gjestar gamal Tul.

Sol

Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Wt wrz 13, 2011 9:27 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post Pt lut 03, 2012 11:45 pm

Re: Duchy Maszyn

Nie ma możliwości edycji, więc wybaczcie post pod postem. :)

Przypomniała mi się bowiem jedna ciekawa rzecz, dotycząca mojej windy. Raz na jakiś czas, choć na tyle często, że zaczęłam zwracać na to uwagę, winda przyjeżdża sama z siebie. Np. wracam z pracy czy z psem, słyszę, że winda zjeżdża w dół, więc pewnie ktoś z wyższych pięter jedzie. A tu nic, pusto. Nikt nie wychodzi. Jest już dość stara i ma swoje kaprysy, ostatnio więcej stała niż jeździła, raz nawet spędziłam w niej nieco czasu między piętrami, czekając na serwisanta. :P Ale jakby się zastanowić... To właśnie zdarza się jej ułatwiać mi powroty, tak po prostu. ;)
Tognas tunge
synar gamle stiar.
Til den som søkjer.

Ravnen flyg i himmelhjul,
i skogen gjestar gamal Tul.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 21

Dołączył(a): Śr paź 26, 2011 10:51 pm

Post So lut 04, 2012 11:36 am

Re: Duchy Maszyn

Jakiś czas temu w pracy zepsuła nam się zgrzewarka, a kiedy przyjechała z naprawy była totalnie nie wyregulowana, przegrzewała i niedogrzewała. Moja pracodawczyni co chwilę na nią do mnie narzekała, ale kiedy wyszła z pokoju, wpadł mi pomysł do głowy i zaczęłam chwalić zgrzewarkę w myślach, za każdą zgrzaną torebkę: "O, całkiem nieźle. Nie przejmuj się, że Ci nie wyszło. Następnym razem się uda. No, ta jest całkiem ładna. Coraz lepiej Ci idzie." (:D) Uwierzcie, że po paru minutach wszystkie torebki zgrzewała już idealnie, równiutko. Wytłumaczyłam sobie, że był to przypadek, ale teraz kiedy piszecie o Duchach Maszyn przypomniała mi się ta historyjka.
Generalnie nie zdarza mi się rozmawiać z przedmiotami, chociaż mam jedną lakę porcelanową, z którą gadam przy prasowaniu, na głos, żeby się czymś zająć ciekawym :] Zresztą bardzo to lubię i mnie relaksuje ;p
Ciekawy temat, cieszę się, że został poruszony :)
"Jeżeli zgubiłeś drogę i chcesz ją odnaleźć posłuchaj tętna tej ziemi. Jeśli ogłuchłeś na jej głos, szukaj jej w mitach ludu." F. Frączek
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Wt mar 06, 2012 7:31 pm

Re: Duchy Maszyn

Ja zauważyłem że kiedy krzycze na mój komputer to chodzi gorzej, a jak go głaszcze i prosze grzecznie zeby chodził lepiej to... działa :d.

Tylko głupio mi czasem jak któryś z domowników wchodzi do mojego pokoju i pyta z kim rozmawiałem ;).

Lecz generalnie sprzęty elektroniczne strasznie lubią sie psuć w mojej obecności. Komputery,tv, video (jak sie popsuło moje to pożyczyłem od kolegi, działało przez jakieś 5 minut a potem sie zjebało, u niego zaś chodziło na luzie), telefony, drukarki itp. Pamietam też ze jak byłem mały to non stop musiałem nosić pegazusa do naprawy
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post N mar 11, 2012 4:14 pm

Re: Duchy Maszyn

kiedyś wstydziłam się rozmawiać z maszynami, bo "gadam do siebie"
potem już gadałam ze wszystkimi bez oporu
mówiłam do swojego małego fiata, do stołu, szafki
komputer jest bardzo mądry i na tym poziomie "rozumowania" zaczyna miewać kaprysy
rower wiele razy był głaskany
ale tak jak kiedyś intuicyjnie przychodziło mi wiele spraw
tak dziś "wydoroślałam" i instynkt się przytępił
pomimo chwilowych awarii sprzętu zdarza mi się "dogadać" z maszyną
obydwie mamy z tego radochę ;)
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 8

Dołączył(a): Śr lut 29, 2012 4:52 pm

Post So mar 24, 2012 3:03 pm

Re: Duchy Maszyn

Szczerze powiedziawszy od bardzo bardzo dawna zastanawiałam się czy w ogóle istnieje coś takiego jak duchy maszyn. Miałam w życiu sporo historii typu maszynka zaczęła mnie słuchać gdy pogroziłam jej że wyrzucę ją za okno albo pochwaliłam ;) Albo np. gdy jestem z moim komputerem sam na sam w pokoju działa wzorowo, za to wystarczy że ktoś wejdzie i już staje się wredny. Najbardziej nie lubi mojej siostry xD Często też bywa tak, że ktoś idzie do mnie i mówi, że źle działa mu laptop/telefon/czy coś innego, biorę to do ręki i kończy się na tym że mówię "O co Ci chodzi? Przecież wszystko działa dobrze."
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Cz kwi 19, 2012 7:03 am

Re: Duchy Maszyn

Zgodnie z animizmem wszystko ma swego ducha, więc maszyny tez.

U mnie też wielokrotnie działało gadanie do komputera, miksera czy innych domowych urządzeń jak się psuły. Z duchem auta mam tez fajny kontakt.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Powrót do SZAMANIZM I ANIMIZM MIEJSKI

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.217s | 12 Queries | GZIP : Off