Alchemia roslinna


Sztuka transmutacji i transformacji. W poszukiwaniu kamienia filozoficznego.

Moderator: Kapelusznik

Post Wt maja 27, 2008 6:27 pm

Alchemia roslinna

Poniewaz w przypadku alchemii praktyka jest jednym z podstawowychw arunkow by moc wogle wypowiadac sie o tej sciezce, warto miec to na uwadze. Nie da sie zajac nia na zasadzie czysto teoretycznej, bez doswiadczenia bezposredniego - podobnie jak zreszta i szamanizmem. ;)
Produkowane przez teoretykow sady i opinie pozostana tylko w sferze intelektualnej. I majac to na uwadze mysle, ze jesli ktos decyduje sie na ta sciezke, warto zajac sie walsna praca. Ja sam co prawda mam z tu neiwielkie doswiadczenie, niemniej chcialem zwrocic uwage na ciekawa mozliwosc, ktora jest obecnie dosc popularna na zachodzie.
Mysle ze ciekawa alternatywa dla osob chcacych wspolczesnie praktykowac alchemie, a nie posiadajacych odpowiedniego zaplecza finansowego (w koncu niektore skladnikis a dosc kosztowne) moze byc alchemia roslinna. Polega ona na wykonywaniu doswiadczen chemicznych na czesciach roslin: nasionach, owocach, ziolach etc. Laczy aj to z zielarstwem i mysle ze obie sciekzi sie tutaj chwilami dobrze uzupelniaja.
Alchemia roslinna podkresla swoj zwiazek z natura. Przeprowadzone w niej Opus ma byc procesem naturalnym i nasladowac rozwoj i przemiany zycia. Zastosowanie roslin z pewnoscia zmienjsza ksozty - o ile bowiem lepiej kupic sobie lub wychodowac pomidora niz kupic odpowiednia ilosc srebra? ;)
Reszta bazuje glownie na zmianei symboliki: np Sola jest fizyczna czesc rosliny, Siarka jej olejek a woda lub alkochol traktowane sa jak Rtec. W ten spsob odpowiednio przedstawia sie poziom fizycznego ciala, duszy oraz sily zyciowej.

Tutaj zalaczam link do podrecznika Alchemii Roslinnej:
http://www.alchemywebsite.com/johnreid.html

A tutaj troche teorii:
http://www.alchemywebsite.com/plant1.html
http://www.alchemywebsite.com/plant2.html
http://www.alchemywebsite.com/plant3.html

Post So cze 28, 2008 3:36 pm

Mnie się ten wątek kojarzy też z wykorzystywaniem trucizn w celach terapeutycznych - jak np. cała homeopatia.

Ja też intuicyjnie robię coś takiego, że wykorzystuję rozmaite zioła w celu uzupełnienia brakującego elementu - żywiołu, jako uzupełnienie terapii innego rodzaju np. opartej na energetycznych transmutacjach. Np. szałwia i dziurawiec są ogniste, lipa, babka lancetowata albo tatarak dają energię wody, melisa ziemi, a rumianek, koper włoski i mięta mogą służyć jako nośnik powietrza.
Może ktoś ma inne skojarzenia, u mnie to jakoś tak działa;)

No i kolejne skojarzenia: większe dawki roślin trujących lub ich ekstraktów , a nawet innych produktów, służące do transmutacji energii wewnętrznych u bardziej doświadczonych adeptów.

Post Pn cze 30, 2008 2:14 pm

O, ciekawe, bo dla mnie szlawia ejst wybitnie wodna, a babka z koleji ma duzo ziemi. Lipa tez jest ognista, wlasciwie silnie solarna. Chociaz ofc zenska.
Z reszta bym sie zgodzil bez zastrzezen. Ofc kazdy ma wlasny system przyporzadkowan. ;)

Post Pn lip 07, 2008 11:29 pm

O, to mnie z szałwią zaskoczyłeś! Bo zobacz - bo wypiciu, czy kontakcie ze śluzówkami, szałwia wybitnie wysusza, działa przeciwpotnie, rozgrzewająco, a palona może służyć w rytuałach odpędzających i ochronnych jak ogień właśnie. Z babką że ziemska mogę w sumie się zgodzić, a może być i taka i taka - to bliskie sobie żywioły. U lipy natomiast widzę działanie tonizujące - mogę w niej dostrzec i ognień i wodę - bardzo specyficzna roślina, chociaż ze względu na jej śluz i napotne działanie bardziej skojarzyła mi się z wodą. Za to duch drzewa solarny i owszem:)

Post Pn lip 07, 2008 11:41 pm

No ja glownei mialem na mysli Salvie Divinorum... ;)

Bdw lipa ma nawet zlote kwiatki. I powoduje podneisienei sie temperatury ciala - wzrost jej wiec jak dla mnie to abrdziej ogien.

Post Pn lip 07, 2008 11:58 pm

No i SD jest dla Ciebie wodnista?? Podnosi temperaturę aż ludzie się robią purpurowi, jest jak gorący pęd, uderzenie ognia.
Co do kwiatków lipy to się zgadzam, ale lipa to świetny środek przeciwgorączkowy. A rozgrzewa jak człowiekowi zimno:)

Post Wt lip 08, 2008 1:55 pm

Jak dla mnie Salvia Divinorum jest silnie kobieca, to przede wszystkim. Kilka razy miałem zaszczyt z nią rozmawiać, raz nawet jeszcze przed jej zażyciem.
Czy podnosi temperaturę nie wiem, ale nigdy nie odbierałem jej jako związaną z ogniem, chyba że na zasadzie antagonizmu. Sama roślina marnieje, jeśli brakuje jej wody. Trzeba ją często podlewać a najlepiej i zraszać. Pod wpływem jej działania też nie czuję się agresywniejszy o ile w ogóle zdolny do poruszania się co jak dla mnie zdecydowanie przeczy jej ognistości.
Jeśli miała by być ognista to nie wiem do jakiej planety ją podczepić... pod marsa nie, bo nie sprawia, się człowiek robi się agresywny lub jakoś specjalnie bardziej pociągający fizycznie. Słońce nie, uran też odpada, pluton - definitywnie.
Oczywiście to wnioski oparte na jakiejś racjonalistycznych, subiektywnych odczuciach.
Nigdy też nie obserwowałem wysuszenia po zażyciu SD. i chyba nie byłem purpurowy, ale ponieważ zwykle mnie nie było w ogóle, to trudno mi powiedzieć :D
Bdw. na prawdę mówimy o tej samej roślinie? Ja mówię o jednej z najpotężniejszych istot na ziemi (Wydaje mi się że Strzygon też), której działanie psychoaktywne jest silniejsze niż LSD.

Post Wt lip 08, 2008 2:01 pm

Tak Wyjec, mówimy o tej samej roślinie, o jednej z najpotężniejszych na Ziemi, której duch jest z pewnością żeński:)
Może ona jest na tyle potężna, że mężczyznom objawia swoją wodną stronę, a kobietom ognistą?
Ja się z nią bardzo silnie zintegrowałam, pokazuje mi różne wspaniałe rzeczy i ogólnie chyba mnie naprawdę lubi:)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So lip 12, 2008 2:28 am

W sumie nigdy nie zastanawiałem się czy szałwia jest wodna czy ognista. Fakt, że lubi dużo wody, a z drugiej strony nie wiem czy podnosi temperaturę, ale potrafi wycisnąć siódme poty, i to dosłownie :D.
Jeśli byłaby z ognia, to dziwny byłby to aspekt - żeński ogień. Dla mnie to po prostu duch, który uczy czym jest rzeczywistość, pokazuje materię na poziomie duchowym (sic!), w której nawet krzesło ma swojego ducha. Pomijając tabele przyporządkowania :P
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post So lip 12, 2008 1:15 pm

Heh, zaczynając to z ognistością szałwi miałam na myśli tą szałwię co się w ziołolecznictwie stosuje, bo nad SD też się wcześniej nie zastanawiałam. Jednak po szybkości działania i nieprzewidywalności trudno mi ją z wodą kojarzyć, mimo że wodę lubi i że wyciska siódme poty :D
Dreamcatcher napisał(a):Dla mnie to po prostu duch, który uczy czym jest rzeczywistość, pokazuje materię na poziomie duchowym (sic!), w której nawet krzesło ma swojego ducha.

No i pod tym się podpisuję, bardzo ładne ujęcie:) Kiedyś nie byłam wstanie zjeść kawałka sera żółtego po SD, tylko zaczęłam z nim rozmawiać, bo wszystko nie tylko nabrało konkretnych duchowych właściwości, ale i każdy przedmiot miał swoją świadomość.
Może być z nią tak, że każdy ją będzie inaczej odbierał, zgodnie z własnymi projekcjami - jak to z mistykami bywa :)

Post So lip 12, 2008 2:30 pm

Ciekawe spostrzezenie, mozliwe ze faktycznie od plci zalezy postrzeganie szalwi... Choc przyznam ze w sumie zarowno w literaturze jak i w rozmowach wszedzie spotykalem sie raczje z tym ze jest zwiazana z woda. Sam rowniez ja w ten spsob odbieram. Szlawia ma pewna ceche plynnosci w sobie. Wlasnie ta nieprzewidywalnosc - dla mnie tez jest cecha wody. No i wibracja sama ma dla mnie kolor zielono-niebieski. Wogle to jak z nai rozmawiam gdy ja podlewam, to mam wrazenie, ze ona szumi. :P

Bdw Dreamcatcher, wszystko sie da przypasowac do zywiolow. Zywioly sa jak alfabet energetyczny. :P
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N lip 13, 2008 11:27 pm

Strzygon napisał(a):Bdw Dreamcatcher, wszystko sie da przypasowac do zywiolow. Zywioly sa jak alfabet energetyczny.

Wiem. Ja po prostu nie mam takiej potrzeby. Choć pewnie nie będzie to pasowało do obrazu umysłu z szufladkami :> . Czasami jeśli o szamanizm chodzi męczą mnie przyporządkowania rodem z magi wysokiej i tworzenie mniej lub bardziej rozbudowanych tabel. Tak jest np z szałwią. Oczywiście nie jestem ich wrogiem i nie nawołuję do totalnego spontana i pracy tylko na zasadzie intuicji. Sam korzystam z przyporządkowań, jeśli mam taką potrzebę, a jeśli nie mam, to czarne jest czarne, a różowe - różowe.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N lip 13, 2008 11:43 pm

Strzygon napisał(a):Bdw Dreamcatcher, wszystko sie da przypasowac do zywiolow. Zywioly sa jak alfabet energetyczny. Razz

Zgadzam się pod warunkiem, że uwzględnimy żywioły takie jak funkcjonują w tradycji tybetańskiego szamanizmu - bon.
Tam się używam 5 żywiołów. A piątym żywiołem jest PRZESTRZEŃ.
Właśnie do mnie dotarło, że jeśli chcę gdzieś SD przyporządkować i ma nie być to na siłę, to będzie właśnie piąty żywioł - przestrzeń.
(być może ogień mi się stąd wziął, że to żywioł mi bliski, chociaż żywioł przestrzeni również jest mi b. bliski)
A poza tym bliskie mi jest podejście Dreamcastera - też nie czuję potrzeby przyporządkowywania wszystkiego:) To pułapka ratio, które chce wszystko poszufladkować.
Ostatnio edytowano N lip 13, 2008 11:45 pm przez zjawa realna, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post N lip 13, 2008 11:44 pm

ja zawsze traktowałem to bardzo indywidualnie. Jeżeli widzisz szałwie wodną to widocznie taką ci sie ukazuje z jakiegoś powodu.
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn lip 14, 2008 12:03 am

Nie no przyporządkowania się przydają, jeśli powiedzmy chcemy skomponować talizman, albo rytuał. Ale zaciekawiło mnie wasze przyporządkowania szałwii. Może ja faktycznie jeszcze nie dotarłem do punktu, w którym mógłbym widzieć jasno jej połączenie w sieci, albo też nie jest mi to aktualnie potrzebne.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Powrót do ALCHEMIA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.184s | 11 Queries | GZIP : Off