Studia/praca


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Wt lip 12, 2011 3:07 pm

Studia/praca

Zastanowiło mnie z czego żyją lub czego się uczą shamaniacy..

Ale w sumie napisałem ten temat by się pochwalić że właśnie dostałem się na Warszawski Uniwersytet Medyczny ;D ;D ;D ;D

Może nie do końca na ten kierunek na który chciałem ale też jestem bardzo zadowolony (chciałem na lekarski, idę na ratownictwo medyczne, różnica taka że nie będę lekarzem tylko magistrem (chce zrobić drugi stopień potem)) A może w przyszłóści pokuszę się też o doktorat na wydziale lekarskim, taka możliwość istnieje... W każdym razie umożliwi mi to skuteczne połączenie wiedzy racjonalnej i magicznej, oraz realizowanie powinności szamana jaką jest leczenie i ratowanie życia...

Ratownictwo medyczne to wcale nie wyłącznie nauka pierwszej pomocy jak sam kiedyś myślałem. W programie są także zabiegi chirurgiczne, psychologia, psychiatria, toksykologia, patologia, medycyna sądowa, socjologia i naprawdę dużo bardzo ciekawych przedmiotów (chociażby "lektorat" z języka migowego(tak wiem, że słowo lektorat pasuje tu jak przysłowiowa pięść do oka)), które według mnie będą doskonale współgrały z wiedzą szamańską ;D

A więc wracają do tematu: czego Wy się uczycie/ czym się zajmujecie zawodowo?
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Śr lip 13, 2011 1:07 am

Re: Studia/praca

W programie są także zabiegi chirurgiczne, psychologia, psychiatria, toksykologia, patologia, medycyna sądowa, socjologia i naprawdę dużo bardzo ciekawych przedmiotów


A i tak będziesz jeździł do ZBCC i sraczki ;) Ewentualnie robił za pielęgniarkę na SORze.

Tak czy siak podziwiam zaangażowanie :)

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 199

Dołączył(a): Pn lut 28, 2011 10:16 am

Post Śr lip 13, 2011 8:18 am

Re: Studia/praca

A i tak będziesz jeździł do ZBCC i sraczki Ewentualnie robił za pielęgniarkę na SORze.

Co uwłaczającego widzisz w zawodzie pielęgniarki czy innych zawodach nie wymagających wykształcenia czy dyplomów?
Jak dla mnie,liczy się charakter człowieka, dobre serce,wrażliwość czy uczciwe wykonywanie swojego zawodu,a nie ilość dyplomów.Często gęsto,zdobytych nie do końca uczciwie.
Nie twierdze ze to reguła.
Z doświadczenia życiowego wiem czym kończy się mania wyższości.
.-marnie.
Nie twierdze ze nie należy sięgać wysoko,zdobywać wiedzę.
Ja osobiście bardziej sobie cenię np.prostą panią klozetową .Uczciwą z dobrym sercem,niż doktora bez skrupułów wyciągającego kasę od biednych ludzi za miejsce w szpitalu.
Przykłady można mnożyć.
Ale w sumie napisałem ten temat by się pochwalić że właśnie dostałem się na Warszawski Uniwersytet Medyczny

Gratuluję szczerze i życzę byś nigdy nie zatracił człowieczeństwa i wrażliwości na drugiego człowieka.
Często za wrażliwość dostaje się po tyłku ale w dłuższej perspektywie opłaca się.Zyskujesz szacunek do samego siebie.
GDY WILKOŁAK ZAMIENIA SIĘ W CZŁOWIEKA OGON ZAWSZE POZOSTAJE
W życiu wszystko ma swoja cenę. Musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.


http://forumezo.pl/index.php
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Śr lip 13, 2011 4:23 pm

Re: Studia/praca

Gerich napisał(a):A i tak będziesz jeździł do ZBCC i sraczki Ewentualnie robił za pielęgniarkę na SORze.


Na SORze, owszem ale nie za pielęgniarkę tylko nadal za ratownika medycznego. Zakres obowiązków jest inny...

Cóż, trochę prawdy w tym jest, ale nie do końca. Mianem ratownika medycznego określa się w Polsce ludzi na trzech różnych poziomach wykształcenia - najniższy, po dwuletnim studium ratowniczym faktycznie pasuje do tego opisu. Ale wyższe wykształcenie zawodowe (licencjat) już nie do końca. Jako mgr mógłbym jeździć karetką specjalistyczną, albo zostać dyspozytorem - choć prawdą jest że wszystkich ratowników medycznych lekarze traktują jednakowo z góry, niezależnie od wykształcenia...

Ale cała ta wyliczanka dotyczy tylko pracy w stacji pogotowia lub szpitalu, a możliwości jest naprawdę dużo więcej


Elza napisał(a):Co uwłaczającego widzisz w zawodzie pielęgniarki czy innych zawodach nie wymagających wykształcenia czy dyplomów?


Zawód pielęgniarki wymaga obecnie, przynajmniej oficjalnie, minimum licencjatu. Bez dyplomu można zostać najwyżej salową/ salowym, czyli myć podłogi, podawać basen i wycierać tyłki


Gerich napisał(a):Tak czy siak podziwiam zaangażowanie :)

Elza napisał(a):Gratuluję szczerze i życzę byś nigdy nie zatracił człowieczeństwa i wrażliwości na drugiego człowieka


Dziękuję i też mam taką nadzieję

Oczywiście wiem że ten zawód ma swoje wady... Po pierwsze rani ambicje - rozmawiałęm o tym z lekarzami, mówili że wykształcony ratownik bardzo często potrafi to samo co lekarz, ale nie ma uprawnień żeby to zrobić. Zdarza się że potrafi nawet więcej, ale wtedy naogół musi siedzieć cicho bo lekarz nie da sobie nic powiedzieć... Na państwowej posadzie pensje są z reguły marne (dlatego raczej nie będe miał do czynienia z państwową służbą zdrowia, poza praktykami)

Jednak stopniowo dostosowujemy się do unii europejskiej, a tam zawód ten jest o wiele bardziej szanowany. Kto wie jak będzie wyglądała sytuacja zanim skończę magisterkę (to w końcu 5 lat)
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Śr lip 13, 2011 4:56 pm

Re: Studia/praca

Na SORze, owszem ale nie za pielęgniarkę tylko nadal za ratownika medycznego. Zakres obowiązków jest inny...


Owszem. Pielęgniarka ma większe uprawnienia.

Mianem ratownika medycznego określa się w Polsce ludzi na trzech różnych poziomach wykształcenia - najniższy, po dwuletnim studium ratowniczym faktycznie pasuje do tego opisu. Ale wyższe wykształcenie zawodowe (licencjat) już nie do końca.


Obecnie ratownik po szkole policealnej i ten po licencjacie/mgr mają dokładnie takie same uprawienia. W związku z tym kupa luda idzie do szkół policealnych i mają potem problem z pracą.

Jako mgr mógłbym jeździć karetką specjalistyczną, albo zostać dyspozytorem


Ratownik po studium też może:)

Wyjazdów pierdołowatych jest od groma - z wczorajszego dyżuru był tylko jeden typowo ratowniczy do obrzęku płuc. Reszta to np. wyjazd do cewnikowania pana z SM i zbierania pijaków z ulicy (policja wymawia się procedurami i nie chce ich sama odwozić do izby wytrzeźwień).

Zawód pielęgniarki wymaga obecnie, przynajmniej oficjalnie, minimum licencjatu. Bez dyplomu można zostać najwyżej salową/ salowym, czyli myć podłogi, podawać basen i wycierać tyłki


Salowa nie moze myć tyłków - to zadanie pielęgniarki, bo podchodzi pod toaletę pacjenta.
Obecnie rzeczywiście pielęgniarki kształci się na studiach licencjackich. Pielęgniarki, ktore kończyły licea medyczne nie straciły uprawnień i pracują dalej normalnie. Część z nich robi licencjaty pomostowe.

Po pierwsze rani ambicje - rozmawiałęm o tym z lekarzami, mówili że wykształcony ratownik bardzo często potrafi to samo co lekarz, ale nie ma uprawnień żeby to zrobić.


Widziałem ostatnio intubację w wykonaniu ortopedy - w końcu rurę wsadziła pielęgniarka, bo doktor nie umiał.

Ratownicy medyczni poznają pewien wycinek medycyny dotyczący stanów nagłych. W konfrontacji z nimi część lekarzy jeżdzacych w pogotowiu rzeczywiście wypada bardzo blado. Po prostu obecnie w pogotowiu nie ma kto jeździć - na Skach pracują często osoby z łapanki, które mają marne pojęcie o med. ratunkowej.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Pt lip 15, 2011 3:20 am

Re: Studia/praca

A temat sie powtarza bo już był, o tutaj off-topic-f28/wasza-praca-t1460.html :czytaj:
Przynajmniej jeśli chodzi o prace.

Gratuluje Paye ;). Ja zakładajac tamten temat... no poprostu ciekawiło mnie jak na chleb zarabiają "magiczni ludzie". Mnie czasem przytłacza to ze... za rok maturka... a ja nie wiem. Na studia żadne nie pójde bo nie wiem na jakie. Czym chciałbym sie zajmować? Czarowaniem, leczeniem itp. Ale czy da sie z tego wyżyć? No i trzeba mieć też wiedze i umiejętności której ja póki co nie mam. Pisać scenariusze lub książki? Brzmi spoko, ale co jeśli sie nie sprzeda? I takie oto wątpliwości mnie targają. Bo jakby nie patrzeć...nie ma czegoś takiego co robiłbym bym na tyle dobrze zeby tym zarabiać. Właśnie po przyszłosciowej rozmowie z moją dziewczyną pogrążyłem sie w beznadzieji. Żyć na utrzymaniu rodziców lub dziołchy? Nie ma mowy, wolałbym umrzeć. Myśle ze nie zniósłbym tego wstydu. W szkole idzie mi źle,ale za to nie jestem na siebie zły ponieważ jeśli chodzi o mądrość i inteligencje to znam swoją wartość a że z żadnym przedmiotem szkolnym nie wiąże przyszłości to przykładam sie jedynie tyle by zdać i mieć z głowy.
Żałuje ze nie jestem katolem bo wtedy poszedłbym na księdza :D. Żercy niestety nikt nie utrzymuje i pomimo kapłaństwa sam musi na siebie zarabiać ;].
Ten lęk może jest też z tego ze.. nie chce być nieudacznikiem. Skoro w szkole jest tak jak jest to chce pokazać rodzicom, dziewczynie, oraz innym ludziom że poza szkołą dam se rade.
W każdym wyrazie wyrwałem sie troche z tamtego lęku będąc w mojej pustelni. Dostałem natchnienia na kilka dobrych opowiadań, i wewnętrznie czuje ze to naprawde bedzie dobre. Wczorajsza noc szczególnie była bardzo oczyszczająca. Podczas pełni o północy rozebrałem sie i wskoczyłem do basenu, potem zaś biegałem w samych bokserkach po łace, tarzałem sie po ziemi. Następnie rozpaliłem duże ognisko i skakałem przez ogień w ramach dalszego oczyszczania potem leżałem na trafie oglądając gwiazdy i pełnie. Oczyszczony wodą i ogniem przystąpiłem do modlitw i medytacji. I pozbyłem sie chyba całego lęku choć czuje ze maleńka cząsteczka jeszcze w środku siedzi. Ale moze to i dobrze, ten malutki lęk co we mnie został bedzie dla mnie motywacją by dać z siebie wszystko. Uff, rozpisałem sie ale po kolejnym tygodniowym odosobnieniu trzeba sie wygadać, i to z ludźmi a nie z tymi no.. wszelkimi...
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pt lip 15, 2011 10:57 am

Re: Studia/praca

Kennneth grunt to się nie poddawać. Jeszcze 5 lat temu byłem w podobnej sytuacji co Twoja ;) Pamiętaj "Szukajcie ,a znajdziecie" :>
Każdy jest, kowalem własnego losu

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 199

Dołączył(a): Pn lut 28, 2011 10:16 am

Post So lip 30, 2011 1:35 pm

Re: Studia/praca

A mówiąc poważnie-Nie wystarczą dyplomy .One niczego nie gwarantują,nie zapewniają.
Liczy się tylko to,co potrafisz "ROBIĆ" dobrze.Najlepiej nie skupiać się na jednym.Nie te czasy.
I jeśli nawet mając tytuł mgr.nie ma dla ciebie pracy,nie wahaj się ,nie wstydż się ugiąć karku.
Nie ma nic wstydliwego w żadnej pracy i każda to rodzaj doświadczenia które coś nas uczy I nigdy nie wiesz kiedy może się przydać
Ze u nas wynagrodzenie nie adekwatne do np,wykształcenia to prawda.Tyle ze pozorna.
Z czasem,jeśli naprawdę potrafisz robić coś dobrze, ktoś w końcu doceni.Trzeba szukać i cierpliwie dążyć do wyznaczonego celu.Życzę powodzenia ;)
GDY WILKOŁAK ZAMIENIA SIĘ W CZŁOWIEKA OGON ZAWSZE POZOSTAJE
W życiu wszystko ma swoja cenę. Musisz tylko rozważyć czy chcesz ją zapłacić.


http://forumezo.pl/index.php

Sal

Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 3

Dołączył(a): Wt cze 05, 2012 6:32 pm

Post Wt gru 18, 2012 4:27 am

Re: Studia/praca

Ja jestem świeżo po ogólniaku, mam rok przerwy i myślę nad pójściem na psychologię, ewentualnie filozofię, ale właściwie jeszcze nie mam pewności. Pracuję na "stałe" jako opiekunka do dzieci i dorywczo jako hostessa, bo głównie chodziło o to, żebym miała w tym roku pomiędzy liceum a studiami duzo czasu dla siebie.
"Here are things known, and there are things unknown, and in between are the doors..."

Alicja
Alicja

Posty: 5

Dołączył(a): Pt wrz 27, 2013 9:02 pm

Post Cz paź 31, 2013 7:40 pm

Re: Studia/praca

Ostatni rok zarządzania i biorę się za szukanie pracy. :)
Ciężko zrozumieć bezrobotnych, jacy zależą otrzymać pożyczki Warszawa, jednak po nisku nie wyglądają tego, bo wiedzą, że bank nie odda im żadnych pieniędzy. A jednak pożyczki są w polskim kraju podawane nie tylko w bankach!

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.210s | 13 Queries | GZIP : Off