Ochrona


Sztuka rozmawiania z tymi, którzy przemineli, jej zasady i sekrety.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Śr lis 03, 2010 9:53 pm

Ochrona

Dziwi mnie że nie ma tu wątku dotyczącego ochrony, podczas kontaktu z duchami. Ja dużej wiedzy o tym nie mam więc proponuje by ktoś przedstawił swoją wiedze na ten temat. Jacyś chętni?
Stare Bóstwa podobno śpią...

Post N lis 14, 2010 9:19 pm

Re: Ochrona

Nie ma sensu się chronić,i tak wszyscy umrzemy.

Post N lis 14, 2010 10:09 pm

Re: Ochrona

Podstawową ochroną jest nie-przywoływanie upierdliwych istot. Jak już musisz się chronić to naucz się szczerze śmiać w dowolnym momencie. Gwarantuję że każdy duch straci rezon i da Ci spokój.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post N lis 14, 2010 10:20 pm

Re: Ochrona

albo sie zdenerwuje<Edit: Djembe> ze niby z niego sie śmieje :ogien:
Stare Bóstwa podobno śpią...

Post N lis 14, 2010 11:02 pm

Re: Ochrona

rzuf napisał(a):Podstawową ochroną jest nie-przywoływanie upierdliwych istot.


Jest tylko jedno ALE,istoty pierdzące same przyłażą,wcale ich wołać nie trzeba,z tego właśnie wynika ich upierdliwość.Zupełnie jak mój sąsiad alkoholik,ja go nie wołam a menda i tak przyłazi.

Post N lis 14, 2010 11:37 pm

Re: Ochrona

No toć piszę, że podstawową, a jak coś Cię nawiedza "samo z siebie", to cóż... masz silny karmiczny związek z sąsiadem alkoholikiem. :czarodziej: Stary żółw z Kung-Fu Pandy mówił "Nic nie dzieje się przypadkiem"!

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 60

Dołączył(a): Pn wrz 28, 2009 4:59 pm

Post Wt lis 23, 2010 12:09 am

Re: Ochrona

Jeśli podejście chaockie (bo do takiego bądź podobnego należy założenie: wierzę, że klocek chroni przed demonami, więc chroni) Tobie nie odpowiada, to zawsze możesz narysować sobie jakiś krąg itd.

Chociaż będzie to działało na podobnej zasadzie :D

Ja proponuję zwykły krąg narysowany kredą a na jego zewnętrznej stronie napisy I+H+S (z greki Jezus Chrystus Zbawiciel).
Nawet jeśli nie wierzysz w chrystka - jak np. ja - pomocnym może być odwołanie się do istoty/idei z tak potężnym łańcuchem magicznym :P

Przy czym podczas wywołania krede którą rysowałeś krąg powinieneś mieć przy sobie. :)
[url]http://aetherius.pl[/url]

Post Wt lis 23, 2010 12:27 am

Re: Ochrona

Azar napisał(a):Ja proponuję zwykły krąg narysowany kredą a na jego zewnętrznej stronie napisy I+H+S (z greki Jezus Chrystus Zbawiciel).

Albo Izyda Horus Set z mitologii egipskiej. :jupi2:
Ostatnio edytowano Wt lis 23, 2010 1:21 am przez Aqua, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post Wt lis 23, 2010 12:53 am

Re: Ochrona

wszystko co sprawia że czujesz się bezpieczniej, jest dobre jako ochrona
wszystko co sprawia że masz mniej przywiązania do rzeczy światowych, jest dobre jako ochrona.
otwarty umysł i umiejetność odesłania ich z powrotem to też dobra ochrona.

Post Pn lis 29, 2010 9:33 pm

Re: Ochrona

sosnowiczanin napisał(a):1-wszystko co sprawia że czujesz się bezpieczniej, jest dobre jako ochrona
2-wszystko co sprawia że masz mniej przywiązania do rzeczy światowych, jest dobre jako ochrona.


1-Jeśli nic nie sprawia że czuję się bezpieczniej tzn że już bardziej bezpieczny niż jestem nie mogę być czy że jestem kompletnie bezbronny?
2-nie rozumiem,rzeczy światowe?
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post Wt lis 30, 2010 2:43 am

Re: Ochrona

Minister Bytu napisał(a):
sosnowiczanin napisał(a):1-wszystko co sprawia że czujesz się bezpieczniej, jest dobre jako ochrona
2-wszystko co sprawia że masz mniej przywiązania do rzeczy światowych, jest dobre jako ochrona.


1-Jeśli nic nie sprawia że czuję się bezpieczniej tzn że już bardziej bezpieczny niż jestem nie mogę być czy że jestem kompletnie bezbronny?
2-nie rozumiem,rzeczy światowe?


1. to znaczy że nic nie potrzebujesz. ale czy jest ktoś kto pracując z duchami nie wspomina Tych, którym się to udało ?
2. przywiązanie do rzeczy, które nie są trwałe. awersja do rzeczy które nie są trwałe. Oraz obojętność wobec innych istot.

ponadto, trzeba wiedzieć że większe ilości duchów przychodzą do
silnych ludzi o energetyce skierowanej w stronę istot zabłąkanych.

Ludzie Ci mogą im pomagać w przejściu, lub zmuszać do służby (co w przypadku duchów zmarłych jest haniebne).
zmuszanie do służby, tworzy orszak, taki ciężki plecak ... praktyka pokazuje że zaskakująco dużo ludzi lubi taki garb
czasem dorabiając do tego ideologię :)

Post Wt lis 30, 2010 6:52 pm

Re: Ochrona

sosnowiczanin napisał(a): zmuszać do służby (co w przypadku duchów zmarłych jest haniebne) dużo ludzi lubi taki garb
czasem dorabiając do tego ideologię :)



To w takim razie czyje duchy zmuszane do służby nie są...hańbione oraz pytanie nr 2 co zrobić z takim delikwentem który ma "dopalacz"w postaci dusznego garba?Rozumiem że to co mu służy(razem z tym komu służy)tworzą razem jakąś siłę X do drugiej?Jak sprostać takiemu wyzwaniu?Zmusić inne duchy do służby przeciw jego duchom?Zakładam sytuację ekstremalną gdzie dwie persony chcą sobie zrobić krzywdę,a raczej jedna ze stron jest agresorem,druga ofiarą.Nawet pytanie nr 3 się wyjawiło było:czy duchy do współpracy można wyłącznie zmuszać/zaklinać?Nie można od nich czegoś po prostu otrzymać?Tzn na własne życzenie ale nie na zasadzie rozkazuję i masz mi dać,tylko bardziej potrzebuję i proszę. :>
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post Wt lis 30, 2010 7:22 pm

Re: Ochrona

Twoje pytania nie są o duchy zmarłe, a obce byty. nie wszystkie są z natury złe, jednak z pewncyh przyczyn są kłopotliwe
jednak temat jest w dziale nekromancja, stąd mówię o duchach ludzi zmarłych.

ale pytanie co z nimi zrobić hm. najlepiej zostawić, chyba że chcą pomocy.
wtedy się robi "przejście" dla tych duchów ...

Post Wt lis 30, 2010 8:07 pm

Re: Ochrona

Ależ skąd :czarodziej: właśnie o duchy zmarłych ludzi pytam.Skoro można je haniebnie zmuszać do posłuszeństwa,to polecenia które im się wydaje mogą być np destrukcyjne i teraz tak,bierzemy pana X któremu "od-ebao",stworzył sobie armię "duchołaków"do której wcielił całą swoją zmarłą rodzinę do siódmego pokolenia wstecz a wszystko po to by...no nie wiem,powód jest nie ważny w sumie,chodzi o lekarstwo na takiego kogoś i jego czarne zastępy dusz :ogien:

Przykładowo,jesteś w takiej sytuacji,musisz się bronić,co robisz?Odwołujesz się do duchów drzew,żywiołów,egregorów,bóstw czy swoich przodków?Poza tym,skoro nasze dusze inkarnują to czy przypadkiem mój dziadek zmarły 100 lat temu nie jest już poza światem duchów z którego mogę go wywołać?Może jest obecnie w nowym wcieleniu w którym egzystuje jako babcia mojego kumpla i teraz najlepsze,kiedy ja i mój kumpel zaczniemy wywoływać on swoją babcie a ja swojego dziadka(który inkarnował w babcie mojego kumpla)to co się stanie?Przyjdzie mój dziadek w dwóch osobach czy jak?A może przychodzi tylko to co wcielonym było jako ostatnie :D czyli najświeższa inkarnacja? :hmmm: Normalnie "nie umiem tego kapnąć".
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post Śr gru 01, 2010 6:33 pm

Re: Ochrona

jeśli są mroczne, to nie są to duchy zmarłych.
duchy zmarłych są głupie. ciągle gadają i gadają :/

tak zwani przodkowie, to są spersonelizowane energie ciała. dosć rzadko są to rzeczywiste osoby.
jeśli są rzeczywiste, to nie wcieliły się, pomagają rodowi.

Post Śr gru 01, 2010 7:01 pm

Re: Ochrona

Spersolano...zino...soprano ;) spersonalizowane energie czyli taki myślokształt w kształcie przodka?Serwitor?
Więc jeśli są rzeczywiste(a nie stworzone przez nas) i pomagają rodowi,to w dalszym ciągu można je zmusić do posłuszeństwa czy już nie?Czy to co daje się zmusić to nie są przypadkiem ci tzw duchi przodków czyli nasze własne serwiroci? :D Mrok-chodziło mi o to że jeśli coś komuś szkodzi to jest mroczne ;) Jeśli duchi przodków nie są z natury mroczne to samo zmuszanie ich do szkodzenia komuś,umracznia je.
Co to znaczy nie wcieliły się?Można sobie wybierać formę dalszej egzystencji?To ja chcę być duchem lasu,jak tego dokonać? :patyk: Ćwicząc przeniesienie świadomości? :> (jestem krzaczkiem jestem świerkiem,prawdziwa szyszka to JA-xaxaxaxaxaxaxa). :D Nadal nie wiem co zrobić gdy ktoś zmusi do posłuszeństwa prawdziwe duchy przodków i każe im szkodzić.

sosnowiczanin napisał(a): duchy zmarłych są głupie. ciągle gadają i gadają :/
:lol: Czyli gadają od rzeczy?Co z tą wiedzą zdobytą za życia?Jednak nie warto się kształcić bo i tak kiedyś umrzemy i będziemy głupim uchem? :D ;)
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post Cz gru 02, 2010 2:36 pm

Re: Ochrona

Ktulu ! CZzzzztuuuluuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Post So gru 04, 2010 9:15 pm

Re: Ochrona

Minister Bytu napisał(a):spersonalizowane energie czyli taki myślokształt w kształcie przodka?Serwitor?
Cień.
Minister Bytu napisał(a):Więc jeśli są rzeczywiste(a nie stworzone przez nas) i pomagają rodowi,to w dalszym ciągu można je zmusić do posłuszeństwa czy już nie?

Da się.Teoretycznie każdą istotę da się zmusić do posłuszeństwa przy zastosowaniu odpowiednio dobranych do danej sytuacji srodków. Tylko pytanie: po co?

Minister Bytu napisał(a):Co to znaczy nie wcieliły się?

To znaczy dosłownie to, co znaczy; w tym zdaniu raczej nie ma ukrytych znaczeń. :>

Minister Bytu napisał(a):Można sobie wybierać formę dalszej egzystencji?

Można. Najpierw tylko musisz wyzwolic się od wszelkich uwarunkowań. Proste, nie? :>

Minister Bytu napisał(a):Nadal nie wiem co zrobić gdy ktoś zmusi do posłuszeństwa prawdziwe duchy przodków i każe im szkodzić.

Najlepiej nic. Poza tym, że unikać gościa, bo syfi. :-P

sosnowiczanin napisał(a): duchy zmarłych są głupie. ciągle gadają i gadają :/

Widocznie przyciągasz do siebie takie duchy, które chcą Ci opowiedzieć swoje historie. Może lepiej - po pierwsze - zastanowić się, co Twoja podświadomość chce Ci w ten sposób to przekazać i - po drugie - nauczyć się ich cierpliwie słuchać (a raczej wysłuchiwać)? ;-)

Post So gru 04, 2010 11:43 pm

Re: Ochrona

Rozumiem,po prostu "spersonalizowanie" odczytałem jako manifestację naszej głębokiej podświadomości czy czegoś tam jeszcze ;) .Cień-spoko.Pudełko na resztę ciałek :D

Po co zmuszać?Ja nie o tym myślałem jak zmusić tylko bardziej...jak poradzić sobie z kimś kto nam szkodzi za pomocą swoich niewolników.Czy np ekstremalna sytuacja:ktoś zmusił swoje cienie do szkodzenia nam,my zmuszamy inne cienie do ochrony nas?Czy zniszczenia cieni napastnika?A może jego samego?Jak długo taki cień jest niewolnikiem?Trzeba jego niewolę jakoś..."odnawiać"co pewien czas żeby stale nam służył?Czy służy do odwołania?Jeśłi to drugie to czy rzeczywiście nie ruszanie i nic nie robienie jest rozsądne?Nadstawię policzek to mnie zeżrą na sucho :tongue:=+;P i po co mi to?Bronić się nie wolno w przypadku takiego ataku? :patyk:


Z wyzwoleniem od uwarunkowań to..mów mi jeszcze :D nie,nie proste,trudne właśnie. :D Wszystko co robię daje jakiś rezultat,czyli warunkuję osiągnięcie X robieniem Y .Mam się wyzwolić czyli zaniechać chciejstwa?Ale to też będzie jakieś posunięcie,to moje nic nie robienie.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Cz cze 02, 2011 11:40 am

Re: Ochrona

Ktoś kto idzie na żalnik i próbuje sterować cieniami dla własnych egoistycznych celów, sprawi sobie dużo problemów. Nie przejmowałbym się takim delikwentem. Z cieniami się pracuje, a nie im rozkazuje. Co do ochrony, to każdy ma swoje sposoby, poza tym przestrzega się pewnych reguł jak na przykład nie zapraszanie pierwszego lepszego cienia do swego ciała itp... Jeżeli ktoś nie wie tych rzeczy to powinien zająć się czymś innym niż praca z innymi bytami, praca z samym sobą i własnym ego na pewno pomoże. Co do tych "armii" cieni to proponuje odłożyć książki fantasy i skupić się na czymś takim jak medytacja i transformacja duchowa. Jak ktoś się martwi o takie rzeczy to znaczy, że musi coś w sobie przepracować. Za dużo nienawiści i złości w sobie tłumi?
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 10

Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:08 pm

Lokalizacja: "Tu" i "Tu"

Post Pn wrz 15, 2014 3:05 am

Re: Ochrona

Widzę że tutaj w pewnym momencie pytanie przerodziło się w niezły offtop, co pozwolę sobie pominąć by przejść do konkretów.

Ochrona - jak samo słowo wskazuje ma na celu "zabezpieczenie nas" przed czymś niepożądanym w działaniu, bądź kimś.

W tym przypadku jeśli skupimy się na ochronie przed różnego rodzaju bytami (od cieni aż po duchy demony i inne takie) możemy zastosować różne warianty:


Primo - Protektor. Nic bardziej łopatologicznego - Stworzyć protektor w taki sposób by działał ochronnie i tworzył wokół nas osłonę przed bytami (dobrym rozwiązaniem jest efekt muru w danym protektorze, choć nie umywa się to do lustrzanej ochrony czy też czegoś bardziej elastycznego).

W przypadku pracy ze zmarłymi, cieniami i obcowania z różnymi innymi cudawiankami które łączą hasła takie jak "nekromancja" "spirytyzm" "* tutaj wstaw dowolne słowo im podobne aż się zrobi ciąg*" warto zainwestować trochę czasu i zapału w odpowiednie przygotowanie naszego protektora - najlepiej poprzez stworzenie go na bazie energii zmarłych/ energii ulokowanej na cmentarzu. Efekty są ciekawe, do tego przydatne jeśli to właśnie na cmentarzu potrzeba nam ochrony przy pewnych akcjach związanych z bytami(niematerialnymi rzecz jasna, gdyż poprzez "byt" rozumiem każdą personę, od ludzi aż po duchy).


Secundo - Sól. W sumie zastanawiam się czemu nikt nie wspomniał o aż tak łopatologicznym środku który stanowi uniwersalną ochronę, wartą zastosowania - przy bardziej zaawansowanych działaniach magicznych.

Nawet podczas przyzywania czegoś, czy też przeprowadzania egzorcyzmu - Sól może stanowić świetne "odgrodzenie" od danego bytu niefizycznego (warto do soli nawet dodać kminek celem wzmocnienia).

Swego czasu przeprowadzałam jedną operację magiczną w grupie, do której zastosowałam spory solny krąg wokół mnie i osób towarzyszących. Efektem było to że pozostawaliśmy "zabezpieczeni wewnątrz" a ewentualne negatywne działania rozgrywały się poza kręgiem (wolę się nie wdrażać w szczegóły).

Minusem stosowania soli jest to że wiadomo - kiedyś taki worek soli pustoszeje całkowicie+nie przemieścimy się w ciągu pięciu minut z solnym kręgiem z miejsca na miejsce. Logika ~

Tertio - Jak już nie chce się komuś zabawiać z czymkolwiek namacalnym, niechże sam z sobą się zabawi w wizualizację tarczy. Tarcza tego typu może działać jako dobra ochrona mniejszego kalibru (jeśli zależy nam na tym by nie być pod wpływem jakiegoś bytu i skutecznie odeprzeć psychiczne ataki jeśli takowe akcje mają miejsce).

Oczywiście można napotkać różne metody - od baniek, chmurek, świetlnych kul, jaj - czy czego tam ludzie w "ynternetach" nie nawymyślali, jednak spodobała mi się bardzo metoda opisana w książce S.Mace'a "Wykradając ogień z nieba"(lektura warta uwagi w przypadku gdy ktoś podąża samodzielną ścieżką, którą kształtuje pod siebie) nosząca nazwę "Rytuału odpędzenia". Jest to najsensowniejsza technika z jaką do tej pory się spotkałam, która to dość skutecznie wpływa na ogólny rozwój magiczny danej jednostki, toteż pozwolę sobie na jej przytoczenie poniżej + zastosowanie pomocniczego rysunku dla wzrokowców (de facto takiego na jaki natknęłam się w książce Mace'a).


Cytując odpowiedni fragment książki:

"Zgodnie z tradycją magowie oczyszczali swą wyobraźnię przy pomocy rytuałów odpędzenia - krótkich ceremonii obejmujących zakreślanie kręgu, który rozświetlał im aurę i chronił ją, przynajmniej przez pewien okres, przed potencjalnym zanieczyszczeniem. Magowie o orientacji różokrzyżowej adoptowali do tych celów rytuał pentagramu i choć nie sposób zaprzeczyć jego skuteczności, opera się na kabale, może więc nie pasować tym z nas, którzy nie chcą dźwigać jej piętna.
Zamiast niego proponuję rytuał, którzy przekazał mi mój nauczyciel, Frater O.T.L. Podobno stworzył go angielski czarownik Austin Osman Spare(1886-1956). Co prawda, moje późniejsze źródła nie potwierdziły tej hipotezy, ale przez wiele lat posługiwałem się tym rytuałem z niezłym skutkiem. Posiada on też zaletę, że jest prosty.

Po zapoznaniu się z nim wystarczy kilka sekund na wykonanie go w wyobraźni. Na dodatek nie zawiera żadnych symboli mistycznych.

Na początku zamknij oczy i wyobraź sobie pionową linię białego światła, biegnącą od nadiru do zenitu poprzez punkt widzenia, znajdujący się tuż przed twoimi oczami.

Następnie wyobraź sobie plamę światła, mniej więcej pół metra przed tym punktem. Zacznij od niej zakreślać poziomy krąg wokół twej głowy. Potem wytycz elipsę, przenosząc tę plamę światła nad swoją głowę i pozwalając, by linia spływała za twymi plecami ku nogom, a następnie wznosiła się z przodu twego ciała ku czubkowi głowy.
Na koniec zaś zakreśl kolejną elipsę z czubka głowy, wzdłuż jednego boku ciała, pod stopami i wzdłuż drugiego boku ku czubkowi głowy.
Po wykonaniu tego zadania twój punkt widzenia powinien znaleźć się w samym środku świetlistej klatki wyglądającej następująco:

Obrazek

Możesz teraz przystąpić do oczyszczania swej wyobraźni. Zwizualizuj w sobie filar ognia, a następnie spraw, by rozchodził się po trzech ustanowionych wcześniej świetlistych kręgach :ogien: Kiedy płomienie będą się rozchodzić, wyrzucaj z siebie wszelkie uporczywe myśli i fantazje. Niech strawi je ogień, aż nie zostanie nic oprócz trzech lśniących bielą kręgów.
Nie trzeba robić niczego więcej.

Rytuał odpędzenia stanowi nie tylko doskonałą higienę psychiczną, konieczną przed przystąpieniem do operacji magicznej, jak i po jej zakończeniu. Dzięki niemu chronimy się przed naporem obsesyjnych myśli i jakimikolwiek formami ataków psychicznych. Skutkiem ubocznym odprawianie tego rodzaju rytuałów jest wzmocnienie aury czarownika, wytworzenie skorupy psychicznej, pomagającej trzymać świadomość w ryzach i chroniącej przed agresywnymi wpływami świata zewnętrznego. Wykonując rytuał odpędzenia 4-5razy dziennie przez resztę życia, czarownik wykształca wystarczająco silną aurę, by pozbyć się rozmaitych zachowań defensywnych które przylgnęły do jego osobowości."


Wolałam zastosować pełen cytat dotyczący tej techniki, by dla każdego było wiadomym co/jak/gdzie/dlaczego - A nie lubię pomijania szczegółów. Zatem każdy kto czuje się na siłach w kwestii wizualizacji, oraz szuka prostoty i czegoś co przy odpowiedniej praktyce stanie się szybkie i dopracowane - Może śmiało sięgnąć po tę technikę.


Reasumując: Są różne metody ochrony - Od tych bardzo prymitywnych, aż po bardziej zaawansowane. Ta na którą się zdecydujemy zależeć będzie od takich czynników jak: Nasze predyspozycje, dziedzina, ścieżka którą się kierujemy, motyw w ramach którego to chcemy zastosować dane zabezpieczenie.

Można by się nad tym rozwodzić i rozwodzić, czemu zapewne końca widać nie będzie :pijacy:
"Coś, co rodzi się z wyobraźni, może odmienić rzeczywistość. Ta z kolei szybko staje się statyczna i zmienia się dopiero pod wpływem nowych wyobrażeń. Istnieje więc nieustająca zależność między fikcją a rzeczywistością."
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pt wrz 19, 2014 9:59 am

Re: Ochrona

Dla szamana podstawą jest on sam i jego płot duchów, to pierwsza forma ochrony.Poza tym każdy szaman jest przez swoje duchy uczony jak ma siebie chronic, często dostaje też symbole i znaki, lub narzędzia do ochrony.

Sól polecam, jest dobra, ale z kręgami solnymi trochę tzreba uważać, bo nie tylko nie wpuszczaja nic do środka, ale też nie wypuszczają, więc jak się spieprzy coś i przywoła się coś do wewnątrz, a zdarza się to częściej niz się myśli, to może być klops, tym bardziej jeśli poza linia soli zostają duchy opiekuńcze, co też się zdarza, bo wielu tzw magów uważa, że mają w tym mistycznym momencie byc całkiem sami i nieskażeni obcą myślą. I jak sobie tą czystą mysla ściągna coś w środek kręgu, to też muszą sobie sami radzić.
Ale ogólnie sól dobrze działa, można ją profilaktycznie np w postaciu lamp solnych stosować, co fajnie oczyszcza i daje podstawe zabezpieczenia domu, lub miejsca pracy.
Warto też pamiętać o żelazie, nie lubi go wiele istot magicznych, toteż opiłki żelazne i metalowe, lub przedmioty z metalu, też mogą stanowić ochronę.
Nie polecam za to luster, bo często się zdarza, ze odbijaja gdzie popadnie to co płynie do nas i rykoszetem moze oberwać ktoś inny, np ktoś z rodziny czy przyjaciół.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 10

Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:08 pm

Lokalizacja: "Tu" i "Tu"

Post Pt wrz 19, 2014 3:05 pm

Re: Ochrona

Dlatego jeśli posiada się lustro - dobrze jest je przerobić pod siebie. U mnie to wygląda tak że zmodyfikowałam sobie swoje lustro na bazie "magii krwi" - żeby nakierować je tylko i wyłącznie na siebie - Ale to już inny temat.
Z resztą w przypadku typowej magii luster, bodajże zakrywano takowe "magiczne" lustra by uchronić je przed spojrzeniem postronnych czy po prostu przed światłem słonecznym(to się akurat tyczyło tych ładowanych światłem księżycowym). Jednakże na poważnie magią luster się nie zajmuję, same lustra traktuję jako "dodatek" niekoniecznie super-uber użyteczny.

Owszem w przypadku kręgów trzeba liczyć się z tym że coś może wejść lub nie. Swego czasu miałam właśnie sytuację że jeden byt towarzyszył mi w kręgu, inny nie mógł się do niego dostać - A odbyło się to na zasadzie dopuszczenia właściwego bytu do właściwego miejsca z uniknięciem zaproszenia tego "niechcianego" drugiego. Jednakże to już jest kwestia do obadania dla raczkujących osób, a niżeli takich średnich.

Jeśli już stoimy przy kwestii raczkujących osób - bądź tych którym na razie po prostu "nie chce się zabawiać w nadmierną ochronę" (wiadomo każdy ma inne priorytety, ale każde braki są złe moim zdaniem, jednakże akceptuję odmienne opinie) - Dobrze w ich przypadku mogą sprawdzić się kąpiele z dodatkiem olejku lawendowego, palenie białej szałwii/kadzidełek z białą szałwią(efekt podobny), oraz autorskie olejki ochronne - z racji tego że można je dodać do prania tudzież płynu którym myjemy podłogę.

W przypadku olejków chyba najbardziej kojarzone są olejki typu "chiński zmywacz" czy "van van" - a propos voodoo - ale oczywiście nie ma problemu w znalezieniu przepisu na nie i dostosowaniu pod siebie - wiadomo te dwa wymienione przeze mnie nie pochodzą z naszych rodzimych ziem, ich receptura stworzona jest na bazie zagranicznych składników, jednakże w przypadku osób które znają się na ziołach, lecznictwie czy też kochają naturę - od strony zaznajamiania się z roślinnością i przyrodą - nie powinien występować problem jeśli o znalezienie odpowiedników w składnikach chodzi. Grunt to stworzyć coś pod siebie w tym przypadku.

Z resztą - schodząc ciutkę w kierunku innych działań magicznych - Samo namaszczenie przedmiotów stosowanych przy rytach czy też świec(especially)może nieźle wzmocnić dane działanie magiczne, przeprowadzane przez kogoś.

Ochronnie - Tak a propos - mogą na pomieszczenie zadziałać również wieńce stworzone z odpowiedniego miksu roślin czy kwiatów. Zrobić wieniec, okadzić, ewentualnie namaścić popiołem z dopasowanego rytuału pod ochronę - i powiesić w jakimś pomieszczeniu. Rozumiem - z własnej perspektywy, że wieńce wieszano na wsi z tego typu zamiarem - Jednak sama podchodzę do nich jak do "gąbek" - Które wypada raz na jakiś czas oczyścić, a najlepiej spalić by zastąpić "gąbkę nową gąbką" stwierdzę, trzymając się tej konkretnej metafory.
"Coś, co rodzi się z wyobraźni, może odmienić rzeczywistość. Ta z kolei szybko staje się statyczna i zmienia się dopiero pod wpływem nowych wyobrażeń. Istnieje więc nieustająca zależność między fikcją a rzeczywistością."
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pt wrz 19, 2014 4:13 pm

Re: Ochrona

Biała szałwia jest przereklamowana. Dobry szaman czy mag używa kadzideł ze swojskich ziół, żywic i drewna, bo rodzime na rodzime sprawy lepiej działają niz obce.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 10

Dołączył(a): Cz sie 21, 2014 9:08 pm

Lokalizacja: "Tu" i "Tu"

Post Pt wrz 19, 2014 4:57 pm

Re: Ochrona

Czy przereklamowana to nie powiedziałabym - Ale na pewno dość ograniczona jako środek. Nie mniej jednak skuteczna - Chociaż jest to jeden z tych środków które trwalszego efektu nie pozostawiają, patrząc z dłuższej czasowej perspektywy.

W przypadku - Dajmy przykładowo, jednego rytuału w pomieszczeniu okadzonym białą szałwią - można od razu zassać w trakcie jej działanie i wyzerować je - tym samym z dłużej perspektywy kogoś kto rytuałami operuje, jest to iście nieopłacalne.

Jednakże ci którzy mieszkają w pobliżu "miejsca przepływu" - tak nazywam te punkty ulokowane w pobliżu aktualnych/dawnych cmentarzy - gdzie najczęściej zachodzą byty - a nie zajmują się magią, nie mniej jednak odczuwają dyskomfort w takich miejscach - mogą profilaktycznie okadzać pomieszczenia domu szałwią - żeby zniwelować ten nieprzyjemny w odczuciu przepływ.
Nie piszę tutaj zaraz o magach, ale też biorę pod rozwagę zwykłe osoby które są wyczulone, zaś zbytni angaż magiczny do nich nie pasuje (miewałam styczność z ludźmi którzy mimo pewnego potencjału czy drygu, unikali tematu, co szanuję, chociaż dla nich większe wyczulenie bywało bardzo problematyczne - biorąc ich punkt widzenia pod rozwagę), do tego również niektórzy praktykujący chcą dajmy na to w spokoju zasnąć, a nie mogą właśnie przez tego typu "feler".

W sumie - Jest to coś w stylu stosowania soli de facto, z tym że szałwia -> jej dym, wsiąka sobie w ściany domu (ot na przykładzie papierosów wiemy że często ciężko jest pozbyć się tego odoru czy efeku dymu papierosowego ze ścian), sól można po prostu wysypać. Ewentualnie bardziej się zabawić i pokombinować z woreczkami ouanga/mojo. Umieszczenie dobrze skomponowanej mieszanki w woreczku, który zostanie schowany w pomieszczeniu mającym być "pod ochroną" jest nie głupim pomysłem, ale znowu kojarzy mi się to z wieńcami - także wybaczcie mi, z mojej strony pojawia się tutaj pewne ale(co nie zmienia faktu że warto tego typu metodę również zasugerować każdemu kto w magii lubi próbować nowych rzeczy).

O jeszcze mi się przypomniało - A propos tych "prostych środków ochronnych" - każdemu może się zawsze przydać święcona kreda (np. do zakreślania kręgów czy symboli magicznych) nikt zaraz "kato"wierzącym być nie musi, nie mniej jednak takie poświęcenie kredy może się przydać przez wzgląd na samo działanie. :patyk:
"Coś, co rodzi się z wyobraźni, może odmienić rzeczywistość. Ta z kolei szybko staje się statyczna i zmienia się dopiero pod wpływem nowych wyobrażeń. Istnieje więc nieustająca zależność między fikcją a rzeczywistością."
Następna strona

Powrót do NEKROMANCJA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.158s | 12 Queries | GZIP : Off