Egregory, myślokształty


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Wt mar 09, 2010 2:23 am

Egregory, myślokształty

Chciałbym Was szanowni Shamaniacy zapytać o egregory, oraz o myślokształty. Chciałbym poznać Waszą wiedzę, lub teorie nt temat, na oba tematy...
Albo jest to jeden temat. Czasami korzystamy, i tu na forum również, z tych haseł, a co one dla Was oznaczają, jakie mają znaczenie w Waszym życiu, o ile w ogóle jakieś mają, lub jesli w ogóle zwracacie na to uwagę...

Nie interesuje mnie teoria, którą można poznać z linków w necie :), tylko osobiste doświadczenia.
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post Wt mar 09, 2010 4:24 pm

Co do drugiego tematu - hasło którego tu używam wiąże się z historią która mnie tu zaprowadziła.
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Wt mar 09, 2010 4:33 pm

Whedaus - a coś więcej? Jeśli oczywiście możesz...
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Pn mar 15, 2010 10:30 pm

no dobrze... to się wypowiem bo jestem ciekawską istotą

myślokształty kojarzą mi się z takimi glutami jak galaretka, które przyklejają się do ludzi, zwierząt, przedmiotów i siebie na wzajem
czasem potrafią stworzyć coś nowego (opinie, wiedzę która nie zawsze jest zgodna z rzeczywistością)
czasem potrafią zafałszować rzeczywistość, ale mają silne skłonności do przyciągania...
... a egregory to podobno zgrupowane myślokształty, które mają jakieś określone zdolności i czemuś specjalnemu służą, bo myślokształty tworzą się z myśli i uczuć (odczuć) danej jednostki
więc zakłądając, że grupa ludzi pomyśli sobie, że np. dany teren jest niebezpieczny, to może on faktycznie nabrać niebezpiecznych cech...

jeśli chodzi o moje osobiste doświadczenia z myślokształtami, to często zdarza mi się odbierać pewne osoby tak, jakbym widziała te przyklejone do niej gluty... potem okazuje się, że moje wrażenie jest mylne i w zasadzie to odebrałam gluty nie słysząc nigdy opinii na temat tej osoby
rzeczywistość koryguje wszelkie zafałszowania

więcej nie będę kombinować, bo zaraz ktoś mnie będzie prostował ;)


o tych zorganizowanych grupach czytałam, więc się nie wypowiem
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Cz mar 18, 2010 2:38 pm

Happiness napisał(a):egregory to podobno zgrupowane myślokształty

Nie do końca, myślokształty tworzy idea, ale nie tylko. Właściwie one są ideą. Takim super prostym "robote" o ograniczonej liczbie wytycznych.
Co do egregorow to sprawa jest inna. Egregory to wpelni swiadome istoty ktore karmia sie energia. Rainmonk, zadaj konkretne pytanie bo niema sensu abym opisywal tworzenie , kontrolowanie itd.. tych istot.
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Cz mar 18, 2010 3:13 pm

noezb napisał(a):Rainmonk, zadaj konkretne pytanie bo niema sensu abym opisywal tworzenie , kontrolowanie itd.. tych istot
- ale mnie właśnie to bardzo interesuje... :) Osobiście uważam, że egregory tworzą ludzie, ale w pewnym momencie zostaje on "zamieszkany" przez inteligencję nie-ludzką, staje się - w pewnym sensie - istotą. Istotą, która próbuje potrzymać swoje istnienie. Ponieważ większość egregorów ma charakter "samodzielnej istoty", "wszechpotężnej", "wspanialszej" od człowieka, to korzystają z tych cech, aby czerpać energię. To są moje przemyślenia, ale raczej jest to coś w rodzaju teorii, i bardzo mnie interesuje Wasze spojrzenie (w celach porównawczych, lub weryfikacyjnych). Swoją teorię oparłem między innymi na 7 lekcjach o egregorach - Suljana, ale nie tylko.

Jeśli możesz noezb to opisz sprawę tworzenia / kontrolowania tych istot. Dla mnie TO MA sens.
Potrzebna mi teoria, na bazie której będzie można wykonać praktyczny eksperyment.
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Cz mar 18, 2010 9:57 pm

Zamiast rozpisywać się skieruje cię do źródla, reszte sam skumasz ;)

Wtajemniczenie di Hermetyzmu - Franz Bardon (wprawdzie jest tam o elementalach i elementariach ale jak przeczytasz to zrozumiesz ;) )
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pn mar 22, 2010 1:34 am

noezb napisał(a):Wtajemniczenie di Hermetyzmu
- kiedyś dawno temu przeczytałem pierwszy rodział... i na tym stanąłem, bo jak sam Bardon pisał, nie czytaj dalej, jeśli nie przerobisz pierwszego kroku :)
A nie mogłem przerobić, bo Jego model świata, znacząco odbiega od mojego - dotyczy to przede wszystkim terminów, definicji, pojęć. O ile mogę go uznać za eksperta w magicznych sprawach, to gdy wchodzi w opisy świata fizycznego to mnie skręca... nieważne.
noezb - w którym rozdziale konkretnie Bardon pisze o Elementalach i Elementariach? A tak poza tym, to wiem już co nt myślał Bardon, a co Ty myślisz?

Niech by tam jeszcze kilka osób opisało tu swoje przemyślenia nt haseł podanych w temacie tego topicu, będę wdzięczny. Pod koniec tygodnia opiszę eksperyment który przyszedł mi do głowy, by go wykonać... Oczywiście każdy się wypowie, ale jeśli nie zbierze się przynajmniej 6 osób CHĘTNYCH do jego przeprowadzenia, to wszystko się rozmyje i spłynie...
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości

Post Pn mar 22, 2010 9:27 am

Ja się już chyba domyślam, o co chodzi. Ale poczekam :) Wypowiedzieć się nie wypowiem, bo nic mądrego nie mam do dodania.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn mar 22, 2010 2:29 pm

RainMonk napisał(a): kiedyś dawno temu przeczytałem pierwszy rodział... i na tym stanąłem, bo jak sam Bardon pisał, nie czytaj dalej, jeśli nie przerobisz pierwszego kroku

Bardonowi chodzilo o to aby nie praktykowac nastepnych krokow bez skonczenia poprzedniego, przeczytac mozna calosc.

RainMonk napisał(a):noezb - w którym rozdziale konkretnie Bardon pisze o Elementalach i Elementariach? A tak poza tym, to wiem już co nt myślał Bardon, a co Ty myślisz?

Znowu prosisz mnie abym ci napisal ogolnie co mysle o egregorach i mysloksztaltach. Istenieja sa czasami pomocne inne dokuczliwe. Co chialbys uslyszec? Wydaje mi sie ze chcesz zadac pytanie ale wachasz sie i krazysz dookola.
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pn mar 22, 2010 2:45 pm

noezb napisał(a):Znowu prosisz mnie abym ci napisal ogolnie co mysle o egregorach i mysloksztaltach. Istenieja sa czasami pomocne inne dokuczliwe. Co chialbys uslyszec? Wydaje mi sie ze chcesz zadac pytanie ale wachasz sie i krazysz dookola
- nie skąd. Może Ci się tak zdaje, że ja chcę o coś konkretnego spytać, ale nie, bo nie mam aż tak sprecyzowanej wiedzy, albo - nie raczej bardziej - interesuje mnie Wasze doświadczenie z egregorami, łącznie z tymi najbardziej rozwiniętymi.
Może np tak, czy zdarzyło się Wam stworzyć myślokształt, o którym zapomnieliście, ale on trwał dalej, nie robił nic, lub coś robił i dał o sobie znać, lub przypadkiem go odkryliście jak się znajduje zgubione zdjęcie sprzed lat np. Albo mieliście ostre starcie z jakimś egregorem, wykreowanym z nieświadomości ludzkiej, (lub świadomości), i poświęciliście sporo energii na odizolowanie się od niego, choć z definicji nie powinien Was zaczepiać w ogóle. A może wg Was np to tylko ludzki wymysł, w sensie jak wirus, którego można się pozbyć nie myśląc po prostu o nim.

Czyli jak widzisz noezb dość szeroki temat... :)
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn mar 22, 2010 10:53 pm

Ja poprostu niemogę ci odpowiedzieć na to pytanie. Miałem kontakty z egregorami chociażby katolicki Bóg. Jednak ja do tego tematu mam teraz inne podejscie. Poprostu tam gdzie ty widzisz "nazwy" ja ich nie widzę. Swoje doświadczenie i umiejętności zyskałem głównie dzięki praktyce. Tak więc słów wiele tam nie znajdziesz, więcej emocjii, odczuć itd..

z okresu dzieciństwa:
Z tego co pamiętam to jednym z pierwszych egregorów z jakim miałem do czynienia to był Bóg katolicki. Wtedy jeszcze nie zajmowalem się ezoteryka, działałem raczej instynktownie. No i z nim miałem najwięcej kontaktów. Kiedyś mocno go obraziłem, sekunde później piorun uderzył w ziemię, a mnie zrzuciło z roweru. Wtedy po raz pierwszy w życiu upewniłem się o istnieniu innych istot. Oczywiscie na piorunie się nie skonczyło, ale to nie opowieść na forum ;P Mam nadzieję , że zadowala cię taka odpowiedź :P
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pn mar 22, 2010 11:39 pm

noezb napisał(a):Kiedyś mocno go obraziłem, sekunde później piorun uderzył w ziemię, a mnie zrzuciło z roweru.
- był kiedyś taki kawał:

Idzie ateista drogą i wykrzykuje:
- Jeśli istnieje Bóg, to niech mnie teraz piorun trzaśnie...
TRRAACH!! Wali w niego piorun z jasnego nieba. Ateista po chwili wstaje, otrzepuje się i mówi:
- Gdyby Bóg istniał, wiedział by, że to mnie nie przekona...
:lol:

Wracając do tematu. Czy wg Ciebie egregory po prostu są, jak są ludzie, psy i małpy? Czy też może egregory to twory ludzkich myśli i uczuć, człowiek nadał/nadaje im formę, lecz czasami zamieszkują te myślokształty/idee istoty nie-ludzkie, wykorzystują te formy, by zamanifestować się w naszym świecie, by korzystać z energii/emocji/myśli ludzkich? A może egregory tworzą się same?

Czy rozróżniając byty jako: demon, bóstwo, egregor - to ma sens?, czy też raczej egregor to pojęcie które nazywa wprost wszelkie idee ludzkości, ich pragnienia, nadzieje, obawy - w tym i idee bóstw, demonów itp.

Czy można stworzyć egregora, którego nie opanują inteligencje nie-ludzkie, który będzie wykonywał polecenia człowieka, jak komputer, bez cienia szansy na bunt...?

To tak z grubsza jakie pytania mi się nasuwają...
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Wt mar 23, 2010 12:34 am

RainMonk napisał(a):Czy wg Ciebie egregory po prostu są, jak są ludzie, psy i małpy? Czy też może egregory to twory ludzkich myśli i uczuć, człowiek nadał/nadaje im formę, lecz czasami zamieszkują te myślokształty/idee istoty nie-ludzkie, wykorzystują te formy, by zamanifestować się w naszym świecie, by korzystać z energii/emocji/myśli ludzkich? A może egregory tworzą się same?

Istnieje wiele istot. Jak powstały? Można by długo polemizować. Przyjmuje się, że egregor to istota stworzona przez człowieka, ale jak powiedziałem to rozległy temat.
RainMonk napisał(a):Czy rozróżniając byty jako: demon, bóstwo, egregor - to ma sens?, czy też raczej egregor to pojęcie które nazywa wprost wszelkie idee ludzkości, ich pragnienia, nadzieje, obawy - w tym i idee bóstw, demonów itp.

to zależy jakiej mitologii /schematu się trzymasz. Słuchaj to jest temat na rozmowe twarzą w twarz. To są rozległe tematy i ciężko je skupić w kilku zdaniach. Wymieniłeś kilka rodzajów energii, jak wiesz wszystko jest energią. Ludzki umysł działa na zasadzie obrazów/symboli. To co widzisz to tylko forma w jaką dana energia/istota się wciela. Forma którą twój umysł odbierze jak "najwyraźniej".
RainMonk napisał(a):Czy można stworzyć egregora, którego nie opanują inteligencje nie-ludzkie, który będzie wykonywał polecenia człowieka, jak komputer, bez cienia szansy na bunt...?

Widzisz mamy różne podejście, ty do sprawy podchodzisz bardziej jak mag, dla przykladu bardonowski. To nie moja działka, ja pracuję z istotami a nie rozkazuję im. Jednak odpowiadając na twoje pytanie to tak, można.
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 115

Dołączył(a): Cz sie 13, 2009 1:02 pm

Post Cz kwi 01, 2010 2:31 am

Czy można stworzyć egregora, którego nie opanują inteligencje nie-ludzkie, który będzie wykonywał polecenia człowieka, jak komputer, bez cienia szansy na bunt...?

noezb już odpowiedział, ale dodam przykładowo - sprawdź hasło "servitor" w magii chaosu.

Osobiście uważam, że egregory tworzą ludzie, ale w pewnym momencie zostaje on "zamieszkany" przez inteligencję nie-ludzką, staje się - w pewnym sensie - istotą. Istotą, która próbuje potrzymać swoje istnienie.

W zepsutych kręgach chaotów powiada sie, że servitor, któremu nie "zaprogramowano" samozniszczenia po określonym czasie, może zdobyć świadomość swego istnienia i uciec, co jest wyjątkowo negatywne bo uciekając zabiera ze sobą fragment psychiki maga, z którego został stworzony. Uświadomiony servitor-egregora może potem swoją nową świadomość rozwijać.

A może egregory tworzą się same?

Nie studiuje ksiąg i nie znam systemów oraz dokładnych definicji pewnych słów, ale postawiłbym małą kwote na to, że powiedziano iż egregory z definicji są istotami stworzonymi przez ludzi...

Czy rozróżniając byty jako: demon, bóstwo, egregor

...w odróżnieniu od pewnych istot które przyjmuje się jako "prawdziwych" mieszkańców "świata astralnego" takich jak niektóre anioły (nie te ze skrzydełkami latające wokół Jezusa) czy demony.


Miałem kontakt z pewną (prawdopodobnie) egregorą przez kilka lat, gdy jeszcze za grosz nie zajmowałem się ezoteryką. Istota ta uczyła mnie, czasem pomagała, wybijała mi z głowy pewne sposoby myślenia i tak dalej. Jeżeli chodzi o eksperyment - chętnie wezme udział.
Szukam. discovery44 to mój pan a Promhyl Studies sux

Post Pn sie 16, 2010 9:11 pm

Re: Egregory, myślokształty

Moje przemyślenia na podstawie fragmentów z bloga Sulijana.

Dusza tedy jest „mną takim, jakim jestem”, jednakże by taką się dojrzeć potrzebuje światła i zwierciadła. Światłem obdarza ja Bóg, zwierciadłem są inni „posiadacze dusz” ( ludzie ). -ludzie oceniaja wg wlasnego filtru,nie wazne jaki jestem naprawde,wazne jakim sie im wydaje

duchy nicości” nie należą do świata bytu, lecz bardzo chcą w nim być, wkraczają weń i zająwszy miejsce między ludźmi a światem czynią astral jego integralną częścią. By tego dokonać wpajają w ludzi przekonanie, iż rzeczywisty kosmos składa się nie tylko z materialnego świata, ale i również z różnorodnych pięter astralu oraz wyższych sfer duchowych, na których „wierzchołku” rezyduje otoczony spirytualnymi zastępami Bóg ( ów „bóg” nie jest oczywiście prawdziwym Bogiem, lecz Jego znakomitą imitacją ).- wiec jak czlowiek ma odróznic kiedy jest a kiedy nie jest oszukiwany przez nie boga i czy swiadoma współpraca z nie bogiem jest raczej zla czy raczej dobra?

By to osiągnąć egregory muszą najpierw wniknąć w ciało człowieka i przesłonić sobą jego ducha ( iskrę bożą ). Wrotami do ciała jest podświadomość i nadświadomość, poprzez które zyskują wpływ na działanie centralnego układu nerwowego i odpowiednio go „przesterowują” na odbiór astralu, po czym tak ukierunkowują spirytualne dążenia ludzkiej duszy, by to w nich widziała Boga i z nimi identyfikowała swoją duchową cząstkę. -czyli wyjsciem z sytuacji jest traktowanie wszystkiego jak falszu?a kiedy prawdziwy bog stanie obok i potraktuje go jak falsz,co wtedy?

Dopóty, dopóki więc trwamy w życiu Asur dla nas nie istnieje, a wraz z nim nie istnieją również jego duchowe emanacje-co tzn trwac w zyciu?miec bilogicznie funkcjonujace cialo?

Nam wszakże dano jako ekumenę tylko część wszystkiego ( byt ) oraz wszczepiono w nasze dusze zdolność rozpoznania bytu od niebytu ( a dokładniej Żywego Boga od „martwych” egregorów ).-co to za zdolnosc?intuicja ktora moze byc manipulowana przez egregora?

Czym innym wszakże jest osobiste poznawanie Boga ( ma ono zawsze charakter cząstkowy, co wynika stąd, że będąc ludźmi nie potrafimy objąć Jego „całości” )-cząstkowe poznanie tez możne być iluzja poznania.

Niezbędne jest również duchowe rozeznanie, na które składa się kilka elementów, w tym świadomość rozróżniająca oraz ta umiejętność, którą niegdyś nazywano rozpoznawaniem duchów."-skąd pewność ze ta umiejętność była opanowana przez kogoś?może to tylko iluzja umiejętności?

Miast tedy bawić się w dzielenie egregorów na duchy miejsc, egregory katolicyzmu,przypatrzymy się egregorom jako takim, ponieważ to, co nimi jest, z pewnością nie jest Bogiem."-wiec z nie bogiem nie warto rozmawiać?i jak rozpoznać boga od nieboga skoro jesteśmy tylko ludźmi?

Nic w tym dziwnego, każdy z nich jest wszak osobowością mnogą, wszystkie więc jego „osoby” muszą się „nachapać”, te niższe zmuszane są do dawania daniny wyższym, one zaś przekazują ją dalej ( do egregorów z wysokich sfer ), skąd trafia ona do Asura."-dziwne że ktoś o tym pisze jakby był bogiem i widział cały ten mechanizm a potem go wyjaśniał,ja nie wiem skąd ktoś ma taka wiedzę ze tak właśnie to wygląda?Może to kolejna iluzja podsunięta przez egregora?

„Jednokierunkowi” wyznawcy są zatem dla każdego egregora cennym łupem, z którego o tyle korzysta, o ile potrafi się on przeobrazić się w czczone przez nich uraniczne bóstwo. Zdolności tej nie posiada wiele egregorów, zwłaszcza tych bardziej „demonicznych” i „ambiwalentnych”, co napawa je wściekłością oraz żądzą zemsty."-kolejna teza ale na jakiej podstawie ktoś to stwierdza?Praktyki?Efekty praktyki mogą być iluzją.Może ktoś mi wyjaśni chociaż część?

Wraz z „demonami” pojawia się też oferta pomocy w ich zwalczeniu i oczyszczeniu spod „demonicznych” wpływów. Zdezorientowany delikwent wyraża na to zgodę, a że tym razem czyni to w pełni świadomie cel zostaje osiągnięty: egregory aranżują spektakl, w którego trakcie stacza on pozorowaną wojnę z „demonami”, po czym, jako „boscy” zbawcy i wyzwoliciele bez przeszkód lokują się w jego duszy. "-gdzie jest prawdziwy bóg czy chociaż duch opiekuńczy lub przewodnik,totem,cokolwiek co nam służy i ma pomagać?

Post Pn sie 16, 2010 10:33 pm

Re: Egregory, myślokształty

Moje przemyślenia po przeczytaniu twojego posta Ministrze:
Ale narobiłeś burdelu. Z prostej teorii świadomość+energia+informacja = wszystko (więc i serwitor i egregor i Bóg Ojciec) zrobiłeś kaszankę. Wydaje mi się że teorie powinny być odrobinę prostsze i bardziej finezyjne. Ale niech cię to Minister nie zraża. Proponuje abyś napisał o tym książkę - sprzeda się. Tylko może użyj jeszcze paru magicznych słów: kwantowy, wibracje, zmiany w globalnej świadomości, karma itd.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pn sie 16, 2010 10:45 pm

Re: Egregory, myślokształty

W zasadzie na większość Twoich wątpliwości - MinisterBytu Sulian odpowiada przykładami, a także terapią CTUD... A chodzi w niej o to, żebyś osiągnął właściwą orientację na osi ja - świat - Bóg
-co to za zdolnosc?intuicja ktora moze byc manipulowana przez egregora?
- raczej doświadczenie, mądrość, przemyślenia - wszystko to co w pewnym momencie sprowadzi Cię na ziemię.
-cząstkowe poznanie tez możne być iluzja poznania.
- ależ jest, nawet poznanie otaczającego nas świata fizycznego jest tylko cząstkowe, a nie całościowe jak w religii.
[...]
-gdzie jest prawdziwy bóg czy chociaż duch opiekuńczy lub przewodnik,totem,cokolwiek co nam służy i ma pomagać?
- a może to Ty sam?
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości

Post Pn sie 16, 2010 11:20 pm

Re: Egregory, myślokształty

RainMonk napisał(a): doświadczenie, mądrość, przemyślenia - wszystko to co w pewnym momencie sprowadzi Cię na ziemię.


Równie dobrze mógłbym powiedzieć:"wszystko to co"jest iluzją.Doświadczenie zdobywa się w trakcie pracy z bytami a praca z bytami naraża nas na bycie manipulowanym przez byty.Nawet gdy czujemy się bezpieczni,to też może być fałszywe poczucie bezpieczeństwa albo gdy czujemy się doświadczeni i mądrzy.Czepiam się ale cóż,po to jestem :czarodziej:
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pn sie 16, 2010 11:38 pm

Re: Egregory, myślokształty

Minister Bytu napisał(a):
RainMonk napisał(a): doświadczenie, mądrość, przemyślenia - wszystko to co w pewnym momencie sprowadzi Cię na ziemię.


Równie dobrze mógłbym powiedzieć:"wszystko to co"jest iluzją.Doświadczenie zdobywa się w trakcie pracy z bytami a praca z bytami naraża nas na bycie manipulowanym przez byty.Nawet gdy czujemy się bezpieczni,to też może być fałszywe poczucie bezpieczeństwa albo gdy czujemy się doświadczeni i mądrzy.Czepiam się ale cóż,po to jestem :czarodziej:


Gdy czujesz się bezpiecznie to znak, że dajesz sobą manipulować, albo jesteś b.mądry, albo głupi i nieświadomy, któreś z tych trzech... :). Może np to trochę Ci powie co mam na myśli: filozofia-f45/cztery-sprawy-ostateczne-t1351.html
to jak punkty orientacyjne na mapie życia. Czy mogę się czuć bezpiecznie? Ależ skąd! Ale też świadomości możliwych błędów nie może powstrzymać mnie od prób, jak inaczej mogę się nauczyć?
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości

Post Wt sie 17, 2010 12:40 am

Re: Egregory, myślokształty

RainMonk napisał(a):jak inaczej mogę się nauczyć?


Właśnie w tym rzecz że nie możesz.Tak czy siusiak jesteśmy zależni od wszystkiego co nas przerasta więc lepiej być manipulowanym prze egregory i wyciągać wnioski z tego czego dzięki nim doświadczymy niż siedzieć w miejscu.Dla mnie na chwilę obecną,skuteczna obrona przed zaświatem po prostu nie istnieje.Magiczne kręgi,rytuały odpędzania,to wszystko działa na zasadzie silniejszy egregor goni słabszego a z człowiekiem i tak robią to co chcą.Żeby pokonać egregory i myślokształty należało by...pozbawić ludzi jaźni,intelektu,emocji i pragnień.Wtedy nie produkowaliby kolejnych egregorów a skoro tak to wszystko działa że ludzkie pragnienia materializują się w astralu i bóg na to pozwala bo stworzył właśnie taki mechanizm,to może w tym rzecz?Może właśnie tak trzeba?Z tym że nie traktuję egregora jak boga któremu mam służyć,raczej jak dar od boga.To ja jestem twórcą/operatorem egregora(dzięki bogu),lub demona/myśloszajsa ;) (w sytuacji gdy ulegam prymitywnym instynktom)albo anioła strusia(gdy mam wielkie,szczytne cele),i przegrywam wtedy gdy zaczynam służyć temu co sam stworzyłem myśląc że to bóg do mnie przyszedł?Przez to że materializuję siebie w astralu wypełniam jakiś boski plan bo korzystam z mechanizmu zaprojektowanego przez boga żeby zaistnieć na tym planie?Za dużo myślę znowu,nie cierpię się za to :D a mówili koledzy :"chodź na festyn"to ja zawsze mądrzejszy i nieeee,nieeee,okultyzm ważniejszy :czarodziej: teraz mam za swoje :D Pewnie jakiś egregor za tym stoi. ;)
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Wt sie 17, 2010 7:10 pm

Re: Egregory, myślokształty

Jak dla mnie ministrze strasznie dramatyzujesz - wszędzie czają się demony i egregory itd, robią z nami co chcą na zmianę przejmują nad nami kontrolę, przerastają nas...
Z całym szacunkiem, ale to lekka paranoja

"jestem operatorem demona"
No proszę cię. Skoro tak mówisz, to obawiam się że nie spotkałeś NIGDY demona

Post Wt sie 17, 2010 8:15 pm

Re: Egregory, myślokształty

Nie dramatyzuję tylko improwizuję,głośną myślę i teraz sobie analizuję to co napisałem.To nie jest mój punkt widzenia którego zamierzam się trzymać,raczej teza którą postaram się obalić szukając kontrargumentów,dzięki temu znowu trochę ewoluuję :D

Paye napisał(a):wszędzie czają się demony i egregory itd, robią z nami co chcą na zmianę przejmują nad nami kontrolę, przerastają nas...


No a nie?Cały wszechświat to energia.Człowiek ma uczucia i ulega emocjom a emocje=energia.Człowiek jest przez nie"manipulowany"bo nie ma ludzi beznamiętnych,każdy bez przerwy czuje się JAKOŚ.Jest wesoły,smutny,nienawidzi lub okazuje miłość.Bez emocji nie ma ludzi tylko warzywa.Stres to demon i znajdź mi takiego który mu nie uległ chociaż raz ;)

Paye napisał(a):"jestem operatorem demona"
No proszę cię. Skoro tak mówisz, to obawiam się że nie spotkałeś NIGDY demona


Mówię tak bo demon to wszystko to czego ktoś nie opanował i pozwolił temu na zawładniecie sobą.Ja też mam swoje demony ale w życiu nie będę z nimi podpisywał żadnych paktów czy wyznawał ich robiąc jakieś figurki ku ich czci.
Niech mają samoświadomość,inteligencję,nie dbam o to.W końcu każdy serwitor stworzony przez człowieka,w pewnym momencie uniezależnia się ale czy to powód by go czcić?Chodzi mi o to że nie czuję się na tyle gorszy by klękać przed myśłokształtem czy egregorem.Mogę ewentualnie porozumiewać się z nim by osiągnąć jakiś cel ale bez padania na kolana i całowania po nogach.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Śr sie 18, 2010 3:03 pm

Re: Egregory, myślokształty

Oczywiście, zgadzam się c do tego by nie klękać przed myślokształtem itd. Egregory i im podobne to w końcu byty w pewnym sensie twozone przez ludzi, można je kontrolować.

Ale nie wrzucaj demonów do tego samego wora! Podświadomej chęci czynienia zła nie można nazywać demonem. Jeśli coś podpowiada mi "nie płać za bilet", "ukradnij bułkę", "pobij go" itd, to ja nie oczyszczam sobie sumienia mówiąc: to nie moja wina, to demon próbował mnie kusić, to nie były moje myśli. Stawiam sprawę uczciwie - to nie był demon, to po prostu "mrohna" część mojej świadomości.
To ja sam strzeliłem kogoś w pysk, bo mnie wkurzył, bo tego chciałem, bo go nie lubię itd. Wygodnie byłoby wierzyć że jestem nieskalanie dobry, to tylko demon się mną posłużył. Tylko że to nie prawda, to okłamywanie samego siebie.

Natomiast prawdziwe demony nie mają nic wspólnego z "kuszeniem dnia codziennego"

Post Śr sie 18, 2010 3:43 pm

Re: Egregory, myślokształty

Mówisz o demonach jakbyś był jednym z nich i wiedział jak to wygląda na prawdę. :ogien: Ja nie wiem,ja sobie tylko kombinuję na podstawie tego co przeczytałem.Dla mnie demon/anioł to energia/emocje które się człowiekowi udzielają(lub nie,z każdą emocją można w końcu wygrać,np radzenie sobie ze stresem,stres jest mój i co?Mam go zaakceptować i pozwolić by mnie zeżarł?) a które człowiek może potęgować karmiąc energetycznego pasożyta,używając własnej woli i dokonując świadomego wyboru.Można im ulegać bądź nimi rządzić.Myślę że ludzkie myśli to paliwo dla całego astralnego świata.Ludzkość już trochę łazi po tej planecie więc ilość bezpańskich serwitorów i innego paskudztwa myśłokształtnego na pewno ma dzisiaj rozmiary gigantyczne.Dochodzą do tego dusze ludzkie tak zwane,a ludzie są czasem zawistni i mściwi,a te uczucia nie są mięskiem i chrząstkami tylko impulsem elektrycznym,czymś co nie ginie w przyrodzie.Nie wiem jaka jest prawda ale sądzę że wszystko co wymyślili ludzie na ten temat,to tylko iluzje(łącznie z moją dlatego nie przywiązuję się do niej).Może demon to coś więcej a może znacznie mniej?A może demony i anioły to jak dobro i zło czyli ciepło i zimno które nie dzieli się na dwa ponieważ jest JEDNĄ temperaturą którą różnie odczuwamy?A może X przyjmuje postać demona gdy sie bronimy a staje się aniołem gdy akceptujemy?A może odwrotnie?Właśnie dlatego że nie mam pojęcia jaka jest prawda,nie ufam nikomu.Wolę obserwować.
Następna strona

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.111s | 15 Queries | GZIP : Off