Magia i sciezka wojownika


Walhalla, gdzie piwo leje się strumieniami, a piękne Walkirie nie chcą już być dziewicami

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr lip 30, 2008 1:29 pm

Jarvhednar napisał(a):Ja np nigdy nie używam run do wróżenia bo seidr jest zakazane dla mężczyzn a przynajmniej dla wojowników.

Magia nie była zakazana dla wojowników. Wojownicy bali się magii, dlatego zostawiali ją dla tych, którzy nie do końca byli normalni. A że unikali magii to nie dziwi, skoro wojownicy to byli zwykli ludzie. Dziś też nie wszyscy zajmują się magią zawodowo. Albo się ma do tego dryg albo nie. A ścieżka magii nie stoi w sprzeczności ze ścieżką wojownika. W końcu Odyn był bogiem zarówno magii jak i wojny, no nie?

Jarvhednar napisał(a):bindruny chroniące komputer przed wirusami,

A co w tym złego? Jak jest dobrze zaprojektowana, to będzie działać. To ma taki sam sens jak rycie run na broni albo tarczy.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr lip 30, 2008 2:18 pm

Jarvhednar, no to widze ze przynajmniej zachowujesz tradycje i masz konkretne podejscie. Szanuje to. Malo osob teraz stac na to by zachowywac pewne tradycje, gdy chca sie czyms zajac. Wiekszosc ma to gdzies i podczepia sie pod wszyskto co im sie uda znalezc. Pozniej ludziom sie wydaje np, ze wiking to chlop w chelmie z rogami, glupi jak kloda, i do teog wrozaqcy sobie z kart runicznych. No i oczywiscie sluchajacy Black Metalu. :>
No ok, moze przesadzam, ale czasem dostaje w zeby tym jakie pokutuja wsrod ludzi wyobrazenia na temat jakis tradycji.

Teraz wszystko ejst na zasadzie "wannabies". Ludzie zapominaja o tym, ze kazdy ma swoje miejsce i swoja role. Mysle, ze podzial zajec w kulturach plemiennych zwiazany byl glownei ze spojna wizja swiata, w ktorej kazda osoba spelniala swoja role. Mezczyzni zajmowali sie walka i prawami, kobiety domem i magia. Oczywiscie byly wyjatki po obu stronach, ale o tym decydowalo powolanie, poza tym ktos taki musial udowodnic ze daje rade. A rpzede wszystkim bez powolania nikt sie magia nie zajmowal. Teraz niestety jest inaczaj. Magia zajmuja sie glownie osoby bez powolania, tylko z wkrentem. Co sprawia, ze nic nie rozumieja. Pozniej madrosc run splycana jest przez takich indolentow i sprzedawana na straganach w postaci kart lub beznadziejnych kursow. Niemniej jak moze jakiegos zrozumienia nauczyc ktos kto nic nie rozumie?
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr lip 30, 2008 3:09 pm

Strzygon napisał(a):Mezczyzni zajmowali sie walka i prawami, kobiety domem i magia. Oczywiscie byly wyjatki po obu stronach, ale o tym decydowalo powolanie, poza tym ktos taki musial udowodnic ze daje rade.

No i właśnie o to chodzi. Jak ktoś nie ma potrzeby zajmowania się magią, i nie ma ku temu predyspozycji, to niech robi to, co potrafi. Kiedyś ład społeczny opierał się na jasno określonych rolach. Dziś niektórym wydaje się, że znają się najlepiej na wszystkim i mają jakąś taką manierę "złotego osła". Jeśli ja nie znam się na "machaniu mieczem" in real, tylko na magii, to nie mówię, że to jest lepsze od drugiego. Ścieżka miecza tak samo może prowadzić do wolności jak ścieżka mądrości czy kapłańska. Kwestia przeznaczenia. Gorzej, gdy faktycznie ci, którzy zajmują się nie tym czym powinni, zaczynają tworzyć coś takiego, jak karty runiczne do wróżenia.
Tym niemniej nie należy zamykać się w jednym schemacie tylko dlatego, że taka jest reguła, jeśli ktoś jest pewny, że wykracza poza dany schemat.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr lip 30, 2008 3:44 pm

Nie mówię że wojownik nie może podążać ścieżką magii, chodziło mi konkretnie o wróżenie czyli magie seidr którą praktykował Odyn co Germanie wiązali z "hańba zniewieściałości" co zresztą wypomina mu Loki w Lokasenna.Dla mnie wojownikiem-szamanem był berserker który korzystając z pomocy totemu (pisemnie potwierdzony jest wilk,tur,niedżwiedż) otwierał sie na moc thursów nie Asów przy pomocy runy Thurisaz.Był on w stanie zmienić swoją energie duchową na fizyczną nabywając cechy psychiczne zwierzęcia z którym się utożsamiał.Dla mnie jest to równoważne z wilkolactwem niedźwiedziołactwem itp .Uważam też że nie może być to uznane za opętanie bo wojownik szukał bestii w sobie totem i thurisaz (chociaż myśle że chodzi tu raczej o jakąś bindruny czy symbol ktorego nie znamy) były jedynie kluczem.Wilcze hełmy, skóry picie krwi, inicjacja, życie w odosobnionych miejscach, kult totemu,runy, miało sprawić że berserker cofnie ewolucje o milony lat i przekroczy zakazaną dla ludzi granicę stając się potężną hybrydą łaczącą furię i siłę zwierzęcia z ludzkim sprytem i inteligencją odrzucając krępujące ludzkie normy-tak o to wyłania się wojownik doskonały.
Znane są przypadki ludzi psychicznie chorych którzy np przeskoczyli z miejsca 1,5m płot czy wyrywają się 6 pielgniarzom.Ciało ludzkie posiada wiele blokad znacie penwnie eksperymenty w których odizolowany mięsień podnosi 400kg załużmy że berserk mógł świadomie dzieki magicznemu treningowi zdjąć je i pozostać w miarę świadomy dodajmy do tego trening fizyczny, życie w dziczy poza normami społecznymi, selekcje w bitwach i oto wydażenia z sag których śmieją się dzisiejsi "racjonaliści" typu "nie mógł zabić tego niedżwiedzia pięścią'' stają sie przynajmniej dla mnie bardziej zrozumiałe.(to chyba był offtop ;P)

Musze być ekstremistą w swojch poglądach bo wszelacy "Asatru'' nie bronią swoich wartości przed wszechogarniającą głupotą stąd kategoryczne ztwierdzenia ale spokojnie swoje dzikie teorie będe uskuteczniał tylko w "nordyckich" :viking: działach bo tylko na tym się znam

Post Śr lip 30, 2008 4:31 pm

Jarvhednar, ja cie np rozumiem z tym ekstremalnym podejsciem bo mam podobnie. Moze nie stricte jesli idzie o tradycje nordyckie - ale raczej o prawa i zasady przekazane mi przez duchy w linii, czy ogolnie przez tradycje szamanska. Nordycka kultura jest mi takze bliska, mam z nia dosc duzy karmiczny zwiazek, powiedzmy. Ale mniejsza z tym. ;)

Niemniej lapie idee o ktore ci chodzi - odnosnie wlasnie polaczenia sciezki miecza z magia. Zawsze uwazalem ze jako szaman realizuje wlansie podejscie wojownika bardziej. Idea wlasnie przebudzenia w sobie tej natury bestii i wykorzystania jej, jest mi wiec dosc bliska. Choc osiagam ja na nieco innym planie niz fizyczny. Niemniej ostatnio np na rycie, po wezwaniu tej mocy, wygialem w rekach i zlamalem moj miecz - co w normalnym stanie byloby wlasciwie niewykonalne (to byla jedynka, dosc sztywny kawal zelaza). To ofc przyklad, ale pokazuje, ze takie rzeczy sa mozliwe. Realizuje to glownie na poziomie astrlanym co prawda - bo ciezko aktualnie mieszkac w lesie i biegac z wilkami. ;) Ale daze wlasnie do tego stanu swiadomosci, ktory bedzie umozliwial uwolnienie mocy bestii. Widze jakz wykle jako ogien. Bdw ludzie wspolczesnie boja sie tje sily i nakladaja na siebie mnostwo ogrnaiczen by to stlumic. Przez to staja sie slabi. Wogle to spoelczenstwo jest chore. Kobiety zapominaja o tradycji i swojej madrosci, mezczyzni staja sie zniewiesciali i do niczego sie nie nadaja.

No nic, alesmy oftopa walneli. Chyba to dam do innego dzialu. ;)


Qrde alesmy oftopa walneli - przeniose to gdzies chyba.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr lip 30, 2008 6:10 pm

O, bardzo dobry temat się wyłonił. Przydałoby się z beczkę miodu albo piwa :piwo:
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr lip 30, 2008 7:41 pm

Tęgi miód jescze nikomu nie zaszkodził :D

Powrót do MITOLOGIA NORDYCKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.067s | 13 Queries | GZIP : Off