Post


Przeróżne doświadczenia duchowe, które was poruszyły, zaskoczyły, lub którymi chcecie się po prostu podzielić z kimś.

Moderator: Kapelusznik

Post Śr wrz 10, 2008 9:55 am

Post

Co sadzicie o postach (wlasnie chyba trwa muzulmanski Ramadan)?
Jak zaczalem sie zastanawiac jak dziala pielgrzymka to przyszlo mi do glowy, ze moze post tez tak moze - ze wazna jest intencja. Jednak do tej pory to nie rozumiem poszczenia i w ogole zamartwiania sie w jakiejs intencji - ale moze to jednak dziala? Dla mnie post to raczej tylko oczyszczenie i przygotowanie.

Post Śr wrz 10, 2008 1:20 pm

No i moim zdaniem chyba uchwyciłeś większość sensu postu... Chodzi mi o oczyszczenie i wyciszenie przed czymś. Moim zdaniem długi post też znacząco otwiera na przepływ energii, dlatego ja unikał bym postów żyjąc w mieście, gdzie może się pod człowieka podczepić nie wiadomo co...
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Śr wrz 10, 2008 8:34 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):dlatego ja unikał bym postów żyjąc w mieście, gdzie może się pod człowieka podczepić nie wiadomo co...

Tak, to raz. Poza tym, ciężko w dzisiejszym trybie życia przeprowadzić prawdziwy post. Zazwyczaj traci się wtedy energię, ma się spowolnione reakcje, a oprócz weekendu codzień trzeba odsiedzieć swoje w pracy lub w szkole, nie mówiąc o tych, którzy ciągną jedno i drugie :gwizdze:

Myślę, że post może być taką samą fajną duchową podróżą i doświadczeniem jak pielgrzymka. Nie w celu umartwiania się, ale przestawienia się na inne funkcjonowanie chociażby, zwrócenia się do wewnątrz. Podczas takiego oczyszczania organizmu zresztą często dochodzą jakieś dodatkowe emocjonalne wywałki i pojawiają się myśli, które zazwyczaj nie zaprzątają nam głowy na codzień. Sama jednak nie próbowałam takich długotrwałych postów, bo zwyczajnie nie mam warunków do tego. Znam jednak ludzi, którzy takie posty praktykują regularnie i wcale nie z religijnych powodów. Więc myślę, że intencja faktycznie jest tu czynnikiem decydującym.
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn wrz 15, 2008 1:44 pm

Za pomoca postu mozna oczyscic sie jak rowniez otworzyc swoja percepcje na inne wymiary, wielu szamanow to stosuje. ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pt wrz 19, 2008 6:00 pm

Qrde, ja wlasciwie post stosuje 60% czasu w roku... Tak mi jakos dziwnie wychodzi...
Jak dla mnie to oczyszcza, otwiera na przeplyw energii ale takze pozwala wejsc w inny rodzaj swiadomosci. Do tego trybu przywyklem juz na tyle ze np nie przepadam za jedzeniem, bo czuje ze mnie po prostu energetycznie obciaza.

Post Pt wrz 19, 2008 6:07 pm

Anorektyczki stosują post 100% czasu w roku i też twierdzą, ze jedzenie im szkodzi :P
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pt wrz 19, 2008 6:17 pm

zjawa realna napisał(a):Anorektyczki stosują post 100% czasu w roku i też twierdzą, ze jedzenie im szkodzi :P

lol, dobra, odwoluje te wazeline :D
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post Pt wrz 19, 2008 6:35 pm

No dobra, to było lekko złośliwe - po prostu udzieliło mi się z radości ;)

A serio, to post to nie tylko zupełne niejedzenie, to też może być jakieś czasowe ograniczenie ilości albo tylko określonych produktów.
Np. na wszystkich seshinach zen nie podaje się w ogóle mięsa - dieta wegetariańska dla wszystkich i już.
Też sama sobie robiłam oczyszczające diety np. przez tydzień tylko kasza jaglana, wywar z warzyw i herbatka z brzozy. Bardzo fajnie, ogólnie oczyszcza.
Bardziej hardcorowe posty warto robić, kiedy się ma czas spokoju.

Post Pn wrz 22, 2008 10:39 am

Mi kiedys dos regularnie (kilka razy do roku) posty zdazaly sie same - wstawalem rano, nie chcialo mi sie jesc i juz. I tak przez dzien, czasem dwa, a raz to nawet trzy dni. Praktycznie zero wysilku, a fajnie to mnie uwrazliwialo. Ale odkad codziennie pracuje przed kompem to musze jesc, bo jak nie zjem nic do poludnia i patrze w kompa to leb mnie zaczyna nawalac :(

Post Pn wrz 22, 2008 2:12 pm

zjawa realna napisał(a):No dobra, to było lekko złośliwe - po prostu udzieliło mi się z radości ;)

A serio, to post to nie tylko zupełne niejedzenie, to też może być jakieś czasowe ograniczenie ilości albo tylko określonych produktów.
Np. na wszystkich seshinach zen nie podaje się w ogóle mięsa - dieta wegetariańska dla wszystkich i już.
Też sama sobie robiłam oczyszczające diety np. przez tydzień tylko kasza jaglana, wywar z warzyw i herbatka z brzozy. Bardzo fajnie, ogólnie oczyszcza.
Bardziej hardcorowe posty warto robić, kiedy się ma czas spokoju.

W takim razie ja mam post 100% czasu...
Jak dla mnie dieta wegetariańska to nie post, tylko po prostu dieta która nie utrudnia tak bardzo rozwoju duchowego jak to jest w diecie zawierającej mięso. Oczywiście jeśli ktoś nie jest przywykły do chodzenia i ma problem z nadwagą to trudno by dawał sobie rade w górach jak ktoś kto żyje w górach od jakiegoś czasu i robi sobie codzienne wycieczki po okolicy. Np. nie wyobrażam sobie otyłego alpinisty...

Post Pn wrz 22, 2008 2:32 pm

Wiesz, Wyjec - ja też w ogóle nie jem mięsa, ale to jest postem dla osób które jedzą;)
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pn wrz 22, 2008 4:06 pm

"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pn wrz 22, 2008 6:21 pm

zjawa realna napisał(a):Wiesz, Wyjec - ja też w ogóle nie jem mięsa, ale to jest postem dla osób które jedzą;)

A dla nałogowego palacza pół dnia bez papierosa to post... Dla sadysty dzień bez zadręczenia jakiegoś zwierzęcia lub człowieka to post... nie, jakoś tego nie kupuje :>
Powiedział bym, że dla kogoś kto je mięso, nie zjedzenie mięsa jest takim dobrym krokiem, by zacząć pracować nad pragnieniami i wyjść z niższych wibracji. Moim zdaniem post to nie tylko sprzeciwienie się pragnieniom ale i oczyszczenie.

Post Pn wrz 22, 2008 6:33 pm

Ale jak całe życie żresz mięcho z paskudnych, masowych ubojni, a potem przez tydzien nie jesz - to jest to właśnie jest oczyszczenie energetyczne i to silne :) Potem być może zauważysz różnicę jak znowu zjesz takie mięso i możesz wtedy już świadomie wybierać.

Post Pn wrz 22, 2008 6:54 pm

nie wiem czy oczyszczenie, raczej nie brudzenie się. Fakt, to działa i może pokazać czym jest mięso, ale wciąż nie nazwał bym tego postem. Raczej zachowaniem pewnego stopnia czystości.

Powrót do INNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.287s | 13 Queries | GZIP : Off