"Z Serca Świata - Ostrzeżenie Starszych Braci"


Filmy związane z tematyką forum.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Cz sty 03, 2008 9:47 pm

"Z Serca Świata - Ostrzeżenie Starszych Braci"

Bardzo ciekawy dokument o kulturze Indian Kogi będących najprawdopodobniej bezpośrednimi potomkami Taironów, którzy przetrwali masakrę zaserwowaną im przez hiszpańskich konkwistadorów. Jednocześnie jest to ich przesłanie do nas, młodszych braci, o zaprzestanie szaleńczej eksploatacji Matki Ziemii.

Tutaj trochę teorii: Taironowie

A tutaj film, z polskimi napisami, czas trwania - 1,5h:
"Z Serca Świata - Ostrzeżenie Starszych Braci"
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 19, 2008 5:09 am

Niezwykły film. Porusza tak wiele kwestii, że aż trudno o wszystkich napisać.

Społeczeństwo, które jest wychowywane przez kastę kapłańską. Zwykle taki obraz narzuca schemat, w którym mała grupka kapłanów wyzyskuje znaczną większość. Czy tak jest i tam? Ktoś mógłby powiedzieć, że to przecież kapłani zlecili nakręcenie tego filmu, więc mogli zafałszować obraz. Ale zwykle potrafię rozpoznać kłamstwo w stylu propagandy i nie sądzę, by tak było w tym przypadku. To właśnie fakt, że kapłani wychowują społeczeństwo Indian Kogi uderzyło mnie tak bardzo. Dzięki temu to społeczeństwo nie kierowało się chęcią zysku, wyścigiem szczurów, dominacją nad innymi. Tam najwyższymi prawami są prawa duchowe. I śmiem twierdzić, że dlatego to społeczeństwo wybrało izolację, by chronić tych praw. Kto wie, może są jednym z niewielu już ośrodków na Ziemi, gdzie te pierwotne (pierwotne, nie prymitywne) prawa zostają strzeżony, by w przyszłości mogły się odrodzić. Być może jest to kolejne święte miejsce, które uleczy Świat na krawędzi zagłady. A może nie ulec
zy, ale pozwoli narodzić się nowemu. Wiem, jestem idealistą.

Fajnie pokazana jest w tym filmie kwestia równowagi i harmonii. Każdy element społeczeństwa był ważny. Gdy jeden z nich został zaburzony, cały organizm-społeczeństwo zachorowało.

Ciekawe są też niektóre archetypy i symbole, które pojawiają się w filmie - Matka, z której powstało wszystko a która była Niczym, naczynie, które jest symbolem zarówno mężczyzny jak i kobiety, 9 lat życia i nauki w ciemności, w świecie wyobrażeń, by narodzić się w świecie form.

Jeden moment zabolał mnie w tym filmie - gdy ci robotnicy grabiąc groby, próbowali podnieść tysiącletni dzban. ten dzban pękł, a oni wrócili do kopania, gdyż naczynie przestało być dla nich warte, skoro nikt nie zapłaci za nie dolarami. Nie wstrząsnęło mną to, że został zniszczony relikt przeszłości, coś, co powinno być zachowane. Wstrząsnęła mną ignorancja. Te groby pełniły ważną funkcję, były integralną częścią tego świata. Jednakże dla robotników były źródłem dochodu, miejscem, które można wyeksploatować, ograbić, zniszczyć. I w tym tkwi chyba przyczyna zaburzenia równowagi - w ignorancji.

Naprawdę warto obejrzeć ten film. Daje wiele do myślenia.

Dziękuję za przesłanie.
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post So sty 19, 2008 3:31 pm

Dreamcatcher napisał(a): Niezwykły film. Porusza tak wiele kwestii, że aż trudno o wszystkich napisać.

Mam podobne odczucia, choć muszę przyznać że niektóre elementy z życia tej społeczności przyjmowałam na początku z mieszanymi uczuciami. Całościowo jednak film mnie bardzo poruszył.

Dreamcatcher napisał(a): Jeden moment zabolał mnie w tym filmie - gdy ci robotnicy grabiąc groby, próbowali podnieść tysiącletni dzban. ten dzban pękł, a oni wrócili do kopania, gdyż naczynie przestało być dla nich warte, skoro nikt nie zapłaci za nie dolarami.

Racja, było kilka takich scen w filmie. Mnie jeszcze zabołała jedna z końcowych scen, w której grupka Indian stoi w kręgu próbując uleczyć zraniony fragment Ziemi, a w tle dymią jakieś kominy i buczy fabryka. Oni wydawali się tam tacy zagubieni i bezsilni, w tym świecie który praktycznie nie pozostawia szans na uleczenie Ziemi. Jednak trwali w ciszy na posterunku, skupiając się na swoim zadaniu. Smutne to było w jakiś sposób... jakby coś bezpowrotnie przeminęło :(
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post So sty 19, 2008 9:23 pm

Rowniez uwazam ze ten film jest neizwykly i bardzo wazny.
Mysle, ze sprawia iz mzoemy sie zastanowic nad bardzo istotnymi rzeczami.

Martwi mnie tylko to, iz indianie Kogi mysla, ze wystarczy powiedziec bialym ludziom co sie dzieje i do czego prowadzi ich brak poszanowania duchowosci natury. Nie rozumieja, ze bialych w wiekszosci to nie obchodzi bo uznaliby to za jakies bzdury. A ci, ktorzych to obchodzi i ktorzy moga zrozumiec zwykle juz cos robia lub staraja sie robic w kierunku tym by bylo lepiej. Wiec takie przeslania nie sa im potrzebne.

Martwi mnie jeszcze jedno - to biali zniszczyli kulture tego ludu a takze innych ludow. Ale gdy ogladamy taki film kto z nas czuje sie odpowiedzialny? To byli nasi przodkowie i opeiramy sie na ich dokonanaich i podbojach. Wiec hipokryzja ejst udawac, ze nas to nie dotyczy. Wszyscy, ktorzy urodzilismy sie w europie ponosimy za to czesc odpowiedzialnosci. Ja np umiem sie do tego przyznac. I umiem wziasc na siebei ta czesc odpowiedzialnosci. Nie chce by biali ludzie i ich kultura niszczyli inne spolecznosci. Dlatego staram sie mowic o tym i wskazywac na szacunek jaki powinnismy miec dla ludow peirwotnych. A takze przestrzegac rpzed kradzieza nalezacej do nich kultury. Moze to na razie neiduzo, ale nie powiedzialem ze na tym zakoncze. Mysle, ze w zyciu wydarzy sie ejszcze wiele oakzji w ktorych bede mogl zorbic cos dobrego w tym kierunku. Mysle ze gdyby kazdy bialy zrobil choc troche - sytuacja bylaby zupelnie inna. Ale oczywiscie ludzie nie lubia przyznawac sie do winy i wola udawac ze ich to nie dotyczy bo to bylo dawno, bo to byli jacys hiszpanie, bo o tym nie wiedza... Wiec czemu do diabla pija Coca-Cole? Albo jedza ziemniaki czy kukurydze?
Zaglada kultur nie dokonywala sie keidystam, dokonuje sie i teraz. I my mamy moc by cos zorbic z tym.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post N sty 20, 2008 12:20 am

Strzygon napisał(a):Martwi mnie tylko to, iz indianie Kogi mysla, ze wystarczy powiedziec bialym ludziom co sie dzieje i do czego prowadzi ich brak poszanowania duchowosci natury. Nie rozumieja, ze bialych w wiekszosci to nie obchodzi bo uznaliby to za jakies bzdury. A ci, ktorzych to obchodzi i ktorzy moga zrozumiec zwykle juz cos robia lub staraja sie robic w kierunku tym by bylo lepiej. Wiec takie przeslania nie sa im potrzebne.

Pewnie to wynik izolacji i tego, że cywilizacja jest zupełnie odmienna od cywilizacji Zachodu.
Strzygon napisał(a): A ci, ktorzych to obchodzi i ktorzy moga zrozumiec zwykle juz cos robia lub staraja sie robic w kierunku tym by bylo lepiej. Wiec takie przeslania nie sa im potrzebne.

Co do tego, że przesłania te nie są potrzebne raczej bym się nie zgodził. Osobiście mam świadomość tego, że przywrócenie równowagi na Ziemi jest sprawą priorytetową, a mimo to takie przypominajki motywują mnie do działania. A chyba nie jestem znowu taki wyjątkowy. :wink:

Powrót do VIDEOTEKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.146s | 13 Queries | GZIP : Off