Shit znaleziony na necie


Najważniejsza powinność szamana; tutaj w znaczeniu nie tylko leczenia indywidualnego, ale także uzdrawiania relacji i miejsc.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt cze 24, 2008 12:54 pm

Shit znaleziony na necie

Jak człowiek czyta coś takiego to docenia wysoki poziom tego forum

http://www.magick.pl/content/praktyka-u ... c-leczenia

Post Wt cze 24, 2008 1:22 pm

Hehe, to już wiem dlaczego (oprócz alergii na twórce tego portalu), omijam magick.pl szerokim łukiem;)

Co do opisu ćwiczenia - dosyć kiepskie NLP i tyle. Nie żeby to był jakiś specjalny shit - niektóre elementy są nawet poprawne (np. rozluźnienie ciała) - po prostu nie sądzę, żeby poza relaksacją cokolwiek to dało.
No, może dać hipochondrię, jak się za długo o zdrowiu będzie rozmyślać :D
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt cze 24, 2008 1:42 pm

Hehe
Nazabawsze jest umieszczenie tego artykułu w dziale szamznizm. Późnej nie ma się co dziwićże na forum pojawiają się ludzie twierdząc że są szamanami a tak naprawde jedyna choroba jaką udło im się wyleczyć to grypa a przy kontakcie duchem aspiryny i syropu na kaszel :P

Post Wt cze 24, 2008 1:50 pm

No okreslilbym to krutko jako takie sobie new ageowskie lody stworzone w oparciu o wishfull thinking.
Bdw chcialbym naprawde zobaczyc kogos kto uzdrowilby inna osobe ta metoda. :P
Bylby chyba cudotworca. :>
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt cze 24, 2008 2:02 pm

Myślenie życzeniowe może i pomaga w zdaniu klasówki choć i tak znam lepsze sposoby(dla czytających małolatów pisząc „inne sposoby” mam na myśli naukę a nie czary) Leczenie to zupełnie inna bajka...

Btw może by założyć temat związany z farfoclami które znajdujemy co dzień w internecie, chociaż z drugiej strony może lepiej nie propagować tych tekstów

Post Wt cze 24, 2008 2:14 pm

Djembe, ale po coz wlansie to reklamowac i robic tutaj jakas parade beznadzieji i porazki - kiedy mozna sie skupic na rzeczac, ktore rade daja? ;)

Magia w necie wogle nei daje rady - jak dla mnie to ejst pop-okultyzm. Kupa mlodzierzy abwi sie w to fabrykujac jakies beznadziejne teksty, zamaist zrozumiec, ze magia jest w zyciu. Isc do biblioteki, isc do lasu, zaczac sie uczyc, czytac cos, poznawac swiat. Magia to lata nauki i lata praktyki - a nie przeczytanie dwuch artykulow o magii chaosu i neoszamanizmie - po czym zapisanie sie na jakies forum.
Mysle, ze duzo mlodych ludzi ma problem z wlasna samoocena i tozsamoscia. Harry Poter stal sie bohaterem mlodziezy - nic dziwnego ze chca byc jak on. A poniewaz efekty ich praktyki s ameirne, albo nie ma ich wcale - spedzaja czas na wymyslaniu sobie fikcyjnych technik lub tez wkrecaniu sobie nawzajem sukcesow, ktorych nie bylo.
To jak dla mnie typowe zachowanie, majace na celu podneisienie wlasnej wartosci w oczach swoich i otoczenia. Szkoda tylko ze te dzieciaki wybieraja okultyzm, a nie np akwarystyke czy jezdzenie na rowerze - ktore sa i zdrowsze i bezpieczniejsze.
Okultyzm nie jest milym rodzajem hobby, nie jest czyms co mozna odstawic na polke jak sie znudzi. Bywa niebezpeiczny i mozna sobie latwo zrobic krzywde. Wiara w to ze new-age, neoszamanizm czy wicca sa totalnie niegrozne to mit. Niegrozny system nie zadziala. Jesli cos dziala sila rzeczy potwiera nas na istnienie innego swiata a to sila rzeczy ewokuje pewne niebezpeiczenstwo zrobienia sobie kuku. Wiec albo ktos stara sie praktykowac "bezpiecznie" czyli bez efektow - albo ryzykuje.
Wszystko ma swoja cene. ;)
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt cze 24, 2008 2:26 pm

StrzygonDużo w tym racji
Przypomniałeś mi swoim postem co Cejrowski pisał w swoich książkach cytując południowo amerykańskich szamanów. Szamanizm jest jak schodzenie z pięknej góry do ciemnego lasu im dalej pójdziesz tym więcej możesz znaleźć ale im dalej się wypuszczasz tym bardziej jest to niebezpieczne. Zapytany czemu to robi odpowiedział że ktoś musi.
Tak sobie myślę że to fantastyczne podejście pełne poświęcenia. Idzie ten kto jest do tego najlepiej przygotowany(przez naukę i praktykę) Tam nikt nie udaje szamana bo wie czym to grozi. W naszych realiach niestety brak jest chyba pewnego rodzaju szacunku do ludzi, którzy wkroczyli na taką ścieżkę
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Wt cze 24, 2008 2:33 pm

Strzygon napisał(a):Jesli cos dziala sila rzeczy potwiera nas na istnienie innego swiata a to sila rzeczy ewokuje pewne niebezpeiczenstwo zrobienia sobie kuku. Wiec albo ktos stara sie praktykowac "bezpiecznie" czyli bez efektow - albo ryzykuje.

w ten sposób mamy co robić ;p To są te osoby które się zgłaszają jako nie-kowalscy;)

Post Wt cze 24, 2008 2:35 pm

True, szacunku brak - ale nie tlyko dos zamanizmu. Mlodiz ludzie wogle nie maja szacunku do wiedzy, jakiejkolwiek. Ale coz sie dziwic, program w szkolach jest zanizony, w telewizji jakies gwiazdki plota trzy po trzy, bohaterami mlodych ludzi sa ci co glosno krzycza i nosza kolorowe stroje - a nie ci co cos wiedza. Kto teraz szanuje osoby z duza wiedza? W TV czesciej sie widzi sportowcow i muzykow npz profesorow, pisarzy czy myslicieli.

W szamanizmie zawsze podobalo mi sie to, iz jest to sciezka porpzez ktora doswiadcza sie sacrum w sposb bardzo bezposredni. Chyba najbardziej bezposredni jaki znam. I w pewnym momencie nie ma nikogo, kto moze powiedziec ci co masz zrobic, ani zadna ksiazka ci nie pomoze - bo przychodzi moment gdy stajesz z pustymi rekami naprzeciw wzechswiata i jego sily. I to, co sie wtedy stanie zalezy w calosci od tego ile umiesz sam i jaka osoba jestes. Albo wtedy dajesz rade - albo zwariujesz, umrzesz, cos cie opeta etc...
I zawsze myslalem o tym ze te chwile sa najlepszym sprawdzianiem. Choc sa takze przerazajace - ale i pelne zachwytu.

Mozna sprzedawac glupie ksiazki i publikowac glupie artykuly. Ale nie da sie sprzedac autentycznego przezycia duchowego. ;)

Post Wt cze 24, 2008 2:54 pm

No bo autentycznego przeżycia nie można w ogóle wypowiedzieć. Można zakomunikować tylko tym, którzy przeżyli coś podobnego, z tego, lub bliskiego poziomu.

Powrót do UZDRAWIANIE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.126s | 15 Queries | GZIP : Off