Opętania


Najważniejsza powinność szamana; tutaj w znaczeniu nie tylko leczenia indywidualnego, ale także uzdrawiania relacji i miejsc.

Moderator: Kapelusznik

Post Pt lip 25, 2008 2:36 am

Opętania

Postanowiłam coś o tym napisać, jako że ostatnio temat mam na tapecie.
Oczywiście mnóstwo mitów o tym krąży, a dociekliwym często się odpowiada, że nie istnieją prawdziwe opętania, albo że są one tylko "własnej produkcji", czyli że stroną opętującą jest własny cień, wyparte elementy które zyskując na sile stają się szkodliwymi demonami. No i faktycznie najczęściej tak jest, najczęściej opętują własne demony, jakieś obsesje, żądze, tabu, który pozwoliliśmy w cieniu urosnąć udając że ich nie ma.
Te prawdziwe opętania są wtedy, kiedy jakaś istota - czy nasłana, czy z własnej woli - przejmuje wolę właściciela - to jest bardzo rzadka forma, częstsza jest, kiedy człowiek poddaje się czyjemuś wpływowi dobrowolnie - czy to przez jakąś sektę, czy osobę (ostatnio słyszałam o reikowcu, który w ten sposób wpływał na ludzi- mam kolejny powód, żeby nie lubić reiki;) ).
No ale zastanówmy się, czy istnieje jakiś sposób, aby zauważać opętania na samym początku i skutecznie im przeciwdziałać? Wiemy już jaka jest ich cecha wspólna - coś przejmuje naszą wolę.
Wynika stąd, że warunkiem tego, aby w ogóle się orientować w sytuacji jest mieć kontakt z własną wolą, wiedzieć kim się jest - czyli wracamy do owego "poznaj samego siebie".
Możemy to ćwiczyć w każdych sytuacjach - bowiem nieustająco opętujemy się przez różne aspekty własnej osobowości. Kiedy np. wpadamy w złość - nie działamy w sposób zupełnie przytomny, poddajemy się demonowi złości. Spróbujmy wtedy zamiast tłumić, albo popadać w brak przytomności obserwować ten stan. Obserwuj siebie w momencie kiedy pojawia się złość, obserwuj jak złość próbuje nad tobą zapanować. Co się wtedy dzieje? jak się czujesz? i przede wszystkim: co możesz zrobić, żebyś to ty używał złości, a nie złość używała ciebie? I tak można pracować z każdą emocją, a te ćwiczenia pozwolą wychwytywać stany opętań na codzień. Jeśli jesteś już świadomy, kiedy jakaś emocja, albo energia przejmuje stery - o wiele łatwiej zauważysz jak to będzie obca energia.
Twoja Jaźń jest przejrzysta jak czyste niebo, a tzw. osobowość, charakter, emocje, myśli - to wszystko różnorakie naleciałości. Jeśli świadomość będziesz miał w Jaźni, to tej całej reszcie nie uda się ciebie przekonać, że to ty i twoja wola. Bo dokładnie znasz już swoją Wolę.

Post Pt lip 25, 2008 1:48 pm

Zaraz, ale czmeu widzisz np sprawe oeptan glownie negatywnie?
Np istnieje cos tkaiego jak stany owladneicia (ladnie sie to nazywa by od opetan odroznic, ale mechanizm ten sam). W stanie owladneicia pozwalamy sie dobrowolnie opetac danej istocie, by moc uzywac jej mocy i zdolnosci. Np szamani wchodza w takie stany leczac czy wyprawiajac sie do innych swiatow. Sam neijednoktornie podczas leczenia wzywalem np demona ognia by sie nimi opetac i dzieki temu dzialac. Taka prace jednak takze takze nazwalbym kwestia swiadomosci. Tzn szaman uczy sie przede wszystkim tego, jak rozmawiac i wchodzic w kontakt z duchami, by nie zrobily mu krzywdy. Duchy nalezy szanowac. Owladneicie to wymiana w obie strony - duch czy demon pomaga nam uzyczajac mocy, ale za to, moze takze chciec czegos dla siebie. Np wykonania jakiejs czynnosci, ofiary, etc. Poza tym nalezy znac ducha ktorego sie wzywa, miec z nim odpowiedni uklad - albo z sila ktora jest nad nim. Niemniej chcialem zauwazyc, ze ta metoda jak dla mnie ejst bardoz bezposrednia i skuteczna. I daje przezycie zjednoczenia z moca, ktora wzywamy. Nie kazde opetanie wiec uwazalbym za szkodliwe.
Opetanie szkodliwe zachodzi wedle mnie wtedy, gdy ktos nasyla wrogie duchy, lub gdy dana osoba zlamie tabu (np wejdzie w nieodpowiednie miejsce, obrazi duchy). W innych rpzypadkach duch zwykle przybywa by czegos nauczyc albo cos pokazac. Nawet jesli esjt wrew woli i bywa nieprzyjemne - to czasme dlatego, ze pacjent sie po prostu boi i blokuje. Sa przypadki w ktorych wystarczy ducha odblokowac, posluchac teog co ma do powiedzenia, przyjac jego nauke i tym samym nie ejst on juz potrzebny - weic odchodzi. Dlatego zanim przystapie do exorcyzmow, wole zawsze porozmawiac z danym bytem. ;)

Post Pt lip 25, 2008 3:17 pm

Aha, no wiem Strzygon, ale to są dosyć zaawansowane praktyki. I zanim się do nich przystąpić trzeba w ogóle nauczyć się rozpoznawać stan opętania.
Ja pisałam o opętaniach właśnie szkodliwych - wtedy kiedy się to dzieje wbrew woli, a nawet wiedzy opętanego, lub z jego mocno ograniczoną świadomością.

Post Pt lip 25, 2008 4:50 pm

Jasne, rozumiem - ale chcialem rozszerzyc nieco rozumienie tematu. Bo przecietna osoba slyszac slowo "opetanie" widzi od razu jakies sceny z Exorcysty albo innego filmu. A sprawa nie ejst taka prosta i zjawisko niekoniecnzie musi byc negatywne.

Post Pt lip 25, 2008 5:37 pm

To chyba kwestia slowek - "opetetanie" brzmi nie za fajnie i moze niech tak zostanie...
Strzygon - to o czym piszesz zawiera w sobie jakis element swiadomosci osoby oddajacej sie takiemu "opetaniu" - co wlasnie wyklucza opetanie. Swiadome (i tymczasowe) oddanie sie do dyspozycji pewnej sile to zupelnie co innego niz nieswiadome bycie pod jej wplywem.
Ale generanie to sie zgadzam, ze uszanowanie danej "energii", czy "ducha" i zrobienie dla tego przestrzeni jest bardzo wazne i chyba zawsze kożystne (czy korzystne?).
Wedle mojego rozumienia na tym wlasnie opiera sie cala filozofia "psychologii zorientowanej na proces" Mindella (POP) - choc oczywiscie nic nowego pod Sloncem.
Zdrowia

Post Pt lip 25, 2008 6:21 pm

To jak wyjasnisz religie uzywajace stanow opetania, w ktorych bostwo lub demon przejmuje calkowita kontrole nad czlowiekiem? Np Voodon, Sanateria, Makumba. Takze czarownicy afrykanscy oddaja swe ciala dmeonom i bostwom, co sprawia, iz podczas zabiegow magicnzych musi ich ktos pilnwoac by sobie sami krzywdy nie zrobili. Niemniej te opetania maja efekt pozytywny.
Ofc swiadomy stan posesji mozna jak dla mnie oddzielic, nazywajac go owladneiciem. Zreszta ten termin jest stosowany w literaturze tematu wlasnie w tym znaczeniu.
Niemniej w przypadku niektorych religi afrykanskich oraz tych, ktore maja korzenie afrykanskie, roznica pomiedzy stanami posesyjnymi zaciera sie. Wlasciwie stanowi o niej to jaki byt wstepuje w cialo, nie wynika ona bowiem z roznic w przejawieniu sie takiego stanu czy tez jego przebiegu.
W Voodon np osoby opentane zwykle nie pameitaja zajscia, podczas ktorego robia rzeczy zupelnie niezgodne czesto ze swym charakterem. Loa (bostwo) przejawia sie w dnay spsob przejmujac cialo i wole wyznawcy, ktory w tym czasie ma wrecz wylaczona swiaodmosc. Gdy Loa opuszcza cialo, wyznawca powraca do przytomnosci. Po pewnymk czasie takich praktyk poprawia sie jego stan zdrowia i choroby znikaja - czasem tez wzrasta jego moc osobista i taki czowiek sam staje sie kaplanem Voodon. Widac wiec, iz mimo ze sam stan oeptania wylacza swiadomosc i wole - ma na osobt opetywana wplyw jak najbardziej pozytywny.

Post So lip 26, 2008 1:10 am

W rodzinnej terapii hellingerowskiej stosuje się standardowo opętania - przedstawiciele, którzy na czas rytuału stają się członkami systemu osoby dla której się to robi, zostają niejako owładnięci przez energie, emocje, skłonności i myśli osoby którą reprezentują.
Czasami jest to naprawdę spektakularne i przedstawiciel kompletnie nie panuje nad tym co robi. Widziałam przypadki, kiedy wciągało do ustawienia osoby z widowni, które nagle zaczynały się trząść, wpadały w stany epileptyczne, czasami jakaś histeria. Terapeuta musiał rozpoznawać kiedy była to histeria która była częścią konstelacji, a kiedy były to jakieś własne emocje obserwatora.
Często w tej terapi zawładnięcia są częściowe - kiedy człowiek zachowuje świadomość samego siebie, ale swoje ciało emocjonalne niejako użycza na potrzeby terapii - w każdym razie jak ja byłam przedstawicielem, to tak się to działo. Jest to też rozwijające dla osób które są przedstawicielami, często odkrywają u siebie rezonans z cudzymi emocjami, jakieś elementy swojego cienia etc.

Post Pn lip 28, 2008 12:46 pm

A psychologicznie to jest jeszcze chyba psychoza - moim zdaniem to bardzo bliskie opentaniom (choc moze wcale tak nie jest). A psychoza to chyba z definicji (ale pewnosci to nie mam) stan trwajacy raczej tygodnie czy miesiace niz godziny.

Post Pn lip 28, 2008 3:07 pm

Wlasnoie, jak to jest? Przeciez z tego co wiem, od jakeigos czasu opetanie bywa rozpoznawane przez lekarzy, wlasnie jako opetanie a nie psychoza. Wiec chyba rowneiz bywa czasem uznawane za chorobe, no nie?

ves

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Śr maja 21, 2008 12:05 am

Post Pn lip 28, 2008 4:37 pm

Co ciekawe reprezentant w ustawieniach rodzinnych podobnie jak w ceremonii voodoo, może zaobserwować zmiany w swojej własnej rodzinie, czy życiu ;)

Post Pn lip 28, 2008 5:15 pm

Kolega, ktory jest psychiatra mowil, ze byl na konferencji psychiatrow i egzorcystow. I podobno (przynajmniej tam) tylko jeden z tych egzorycystow staral sie uzywac jezyka medycznego - a reszta twierdzila, ze oni czuja, ze jak ktos belkocze to jest opetany, albo nie - ale nie potrafili zdefiniowac na podstawie czego to czuja. I ten moj kumpel stwierdzil, ze nic sie nie dowiedzial o opetaniach , ale tez ze uwaza, ze zbyt czesto egzorcysci pakuja sie w kompetencje psychiatrom (a jak trzeba leczyc, to egzorcyzm nie pomaga, to oni robia kolejny egzorcyzm itd...).

Ja sie na tym nie dobrze nie znam, ale chyba jest tak, ze "psychoza" to przejecie kontroli przez jakis wewnetrzny kompleks, a "opetanie" przez odrebna istote. Choc to pewnie tez nie da sie czasem tak zupelne rozdzielic co jest wewnetrzne a co zewnetrzne...

Post Pn lip 28, 2008 5:17 pm

Ci wszyscy egzorcyści... tak się nadają do egzorcyzmów jak jak politycy do astronomii.

Post Pn lip 28, 2008 5:56 pm

Moze faktycznie ciezko u ans o specjalistow od opetan w takim wypadku...

Tzn osobiscie uwazam, ze istnieja objawy swiadczace o opetaniu. Skan i dywinacja tez sa ofc wazne, bowiem mozna sie faktycznie pomylic. Niemniej osoba opetana powinna miec pewne objawy - wsrod ktorych jak dla mnie jednym z wazniejszych, jest to, ze sama mysli lub zdaje sobie sprawe z tego, ze jest opetana.
Nie noparlbym diagnozy tlyko na wyniku skanu, jak wspomniani panowie. Jak dla mnie wazna ejst obserwacja pacjenta i potwierdzenie diagnozy dzieki dywinacji. Kazdy rpzyapdek zreszta sie rozni od siebie i wymaga osobnego podejscia.

Bdw psychozy - jako oeptania demonami wewnetrznymi tez mozna elczyc przez exorcyzm - niemniej wtedy pelni on rodzja rytualu ktory pozwala sie zintegrowac podzielonej psychice. Jest to czesto skuteczne w przyapdku chorych ktorzy sa silnie religijni. I wazne jest tutaj jak ryt dziala na psychike chorego.
Kiedys mialem rpzypadek dziweczyny ktora wierzyla, ze ejst opetana. Wedle mojej diagnozy to byly jej wlasne leki, przejawiajace sie w koszmarach, i jako stany napiecia, niepokoju, czasem urojenia. Zrobilem rytual "exorcyzmu" ktory nie byl prawdziwy, za to wygladal lepiej niz prawdziwy. ;) Niemniej skutek byl pozadany. Dziweczyna sie wczula, co pzowolilo jej zintegrowac wlasna psychike. Po samym rytuale mialem z nia gluga rozmowe, podczas ktorej doszla sama do wielu rzeczy i wyrzucila z siebie trapiace ja leki. Wiec rytual byl tu tlyko aktalizatorem procesu i bdw byl zupelnym teatrem - dzialajac nieco na zasadzie placebo. ;)

Post Pn lip 28, 2008 9:18 pm

Strzygon napisał(a):Niemniej osoba opetana powinna miec pewne objawy - wsrod ktorych jak dla mnie jednym z wazniejszych, jest to, ze sama mysli lub zdaje sobie sprawe z tego, ze jest opetana.


Hmm, mój ostatni przypadek wcale nie myślał że jest opętany, za to jego otoczenie - mąż i przyjaciółka to widzieli. No a ona sama dopiero po wyleczeniu widziała różnicę, że wcześniej nie do końca była sobą.

Nykteris : ale czy na tej konferencji byli głównie księża egzorcyści? W sumie KK ma propagandę niezłą i rości sobie prawa wyłączności na tego typu usługi, a odwala wg. mnie czarną magię;p

Strzygon tak poza tym to gratuluję - muszę popracować nad swoim warsztatem aktorskim :jupi:

Post Wt lip 29, 2008 2:18 pm

zjawa realna napisał(a):Nykteris : ale czy na tej konferencji byli głównie księża egzorcyści? W sumie KK ma propagandę niezłą i rości sobie prawa wyłączności na tego typu usługi, a odwala wg. mnie czarną magię;p


Nie wiem - ale za tydzien bede sie z tym kumplem widzial, to go spytam jak nie zapomne (bycmoze tego typu spotkania odbywaja sie czesciej). Ale statystycznie, to podejrzewam, ze wiekszasc byla z KK.

Post Wt lip 29, 2008 3:01 pm

To ja poproszę info :) Chętnie bym się wybrała na taką imprezę - postraszyć :P

(o ile nie jest zastrzeżona dla psychiatrów i księży ;P )

Post Wt lip 29, 2008 3:52 pm

Postaram sie pamietac - ale moge zapomniec, bo to weselisko bedzie (a za 3 tygodnie znow spotkam tego samego kolege, ale wtedy to juz napewno zapomne, bo to bedzie moje weselisko ;P )

Zdrowia!
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 266

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Cz lip 31, 2008 5:38 am

zjawa realna napisał(a):W sumie KK ma propagandę niezłą i rości sobie prawa wyłączności na tego typu usługi, a odwala wg. mnie czarną magię;p


a ja uważam, że kieckowi w tej konkretnej dziedzinie wiedzą co robią. To czy egzorcyzmują w imię Jezusa czy Złamanej Łyżeczki to już insza inszość.

zjawa realna napisał(a):To ja poproszę info Smile Chętnie bym się wybrała na taką imprezę - postraszyć Razz


a ja nawet kiedys na takiej byłem. Wkreciłem sie dzieki koneksjom rodzinnym :rotfl:
Weź ze sobą brewiarz:P przyda sie

Post Cz lip 31, 2008 11:54 am

Gerich napisał(a):zjawa realna napisał:
W sumie KK ma propagandę niezłą i rości sobie prawa wyłączności na tego typu usługi, a odwala wg. mnie czarną magię;p
a ja uważam, że kieckowi w tej konkretnej dziedzinie wiedzą co robią. To czy egzorcyzmują w imię Jezusa czy Złamanej Łyżeczki to już insza inszość.

tak? a gdzie oni duchy odsyłają?
z tego co słyszałam uważają je za złe demony :/

Gerich napisał(a):Weź ze sobą brewiarz:P przyda sie

to bym musiała pożyczyć. ale pewnie jakbym się odezwała to by mnie wyrzucili :P

Post Cz lip 31, 2008 3:52 pm

Tez uwazam magie KK za czarna. Nie rozumieja duchow, czesto wypedzaja cos, co nalezy przepracowac. Albo blokuja cos co wlasnie nalezy odblokowac. I ogolnie sie boja kazdego innego bytu poza swoimi egregorami. Jakos nie sadze by to bylo zdrowe podejscie.

ves

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Śr maja 21, 2008 12:05 am

Post Cz lip 31, 2008 5:42 pm

Skoro już oftopujemy to dodam swoje parę groszy.
Jakie jest postępowanie kk i ich działania nie wnikam. Zaskakujące jest to iż mając w podorędziu takie narzędzia jak ćwiczenia ignacjańskie czy teksty jana od krzyża, tak mało jest tych praktyk wprowadzanych w życie. Jak by nie było są osadzone w tym "systemie" i mają na celu właśnie przepracowanie osobistych wkrętów i jak to się obecnie mówi "rozwój duchowy".
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 526

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Cz lip 31, 2008 10:42 pm

ves napisał(a):mają na celu właśnie przepracowanie osobistych wkrętów i jak to się obecnie mówi "rozwój duchowy".


I tak i nie zależy kto to czyta. Znajdziesz zawsze to czego szukasz
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

ves

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Śr maja 21, 2008 12:05 am

Post Pt sie 01, 2008 11:18 am

Djembe napisał(a):Znajdziesz zawsze to czego szukasz


Jasne, konserwatyzm też na swoich wyznawców i praktyków.

Post Pt sie 01, 2008 12:21 pm

A o co chodzi w ćwiczeniach ignacjańskich? Chodzi o odkrycie miłości i Boga we wszystkim i wszystkiego w Bogu?
To jest mistyka, która jest ponad systemami, a większość ludzi funkcjonuje w systemie, który uparcie twierdzi że istnieje realne zło i złe istoty, którym się należy cierpienie, i ludzie nawet nie próbują dostrzec że to może być inaczej, więc się nie ma czemu dziwić :p

ves

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Śr maja 21, 2008 12:05 am

Post Pt sie 01, 2008 1:21 pm

Z tego co miałem kontakt z nimi kontakt pamiętam że nacisk położony był na "rachunek sumienia", dialog z bogiem, całokształt bliski był bhakti jodze. Tak, ćwiczenia te z tego co zrozumiałem prowadzą do tzw. mistycznego kontaktu, prosto z platformy pojęciowej KK :)
Następna strona

Powrót do UZDRAWIANIE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 1 gość

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.130s | 16 Queries | GZIP : Off

Wymiana linkami Monitoring serwera Kuchnia peruwiańska Artykuły reklama Finanse i ubezpieczenia Ubezpieczenia Page Rank Pan szuka pana Wypoczynek w mieście Usługi Narzędzia i maszyny Lokale Łodzie