Leczenie Energia


Najważniejsza powinność szamana; tutaj w znaczeniu nie tylko leczenia indywidualnego, ale także uzdrawiania relacji i miejsc.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So cze 14, 2008 3:51 pm

Leczenie Energia

Mam nadzieje ze w odpowiednim dziale o tym pisze, no wiec dzisiaj cwiczylem otwieranie czakr, szlo mi bardzo dobrze, po zakonczonym cwiczeniu skupialem energie miedzy rekoma i przysuwalem do mojej dziewczyny ktora odczuwala wyrazne cieplo i mrowienie, bolal ja krzyz wiec , kazalem jej sie polozyc i przylozylem do jej krzyza rece, zaczalem wpuszczac do niej swoja energie i wizualizowalem ja jako biale uzdrawiajace swiatlo, robilem to pierwszy raz w zyciu, po chwili moja dziewczyna powiedziala zebym przestal bo bylo jej tam za goraco, tak czy inaczej ta chwila wpuszczania bialej energii pomogla jej :) Powiedzialem jej ze nastepnym razem zeby nie wizualizowala sobie cieplej energii tylko biale kojace swiatlo , i ze mi to w znacznym stopniu pomoze. Prosilbym was o sugestie , rady , opinie itp...

Btw: Czy po skonczonej pracy z czakrami powinienem je zamykac? Czy to konieczne? Dzisiaj byl pierwszy raz pracy z czakrami noigdy tego nie robilem, a cwicze je bo przygotowuje sie do projekcji asralnej :), stan transu osiagam rowniez bez problemu jakbym robil to od dawien dawna :) Wogole dzisiaj robilem to cwiczenie i wychodzikllo mi bardzo dobrze chociaz w domu byl halas i cigle bieganie tupanie :)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post So cze 14, 2008 4:06 pm

Osobiście nie polecam "leczenia energią", ładowanie kogoś swoja energią jest niebezpieczne. Trzeba pamiętać, że to nie jest energia tej osoby, może ona jej zaszkodzić, a to nie o to nam chyba chodzi? Lepszym wyjściem było by chyba zwrócenie sie do totemu tej osoby i wsparcie energetyczne jego, dzięki czemu on przetworzy odpowiednio te energię i przekaże ją potrzebującemu.
Generalnie leczenia nie polecam osobom które nie mają w tym doświadczenia i nie nauczyły się tego od osób które się na tym znają. To jest trochę jak z lekarzami leczącymi choroby, tego się trzeba nauczyć by nie zrobić komuś krzywdy.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So cze 14, 2008 4:17 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):Generalnie leczenia nie polecam osobom które nie mają w tym doświadczenia i nie nauczyły się tego od osób które się na tym znają. To jest trochę jak z lekarzami leczącymi choroby, tego się trzeba nauczyć by nie zrobić komuś krzywdy.

Fakt. Zwłaszcza, że jak piszesz Noezb dopiero zaczynasz pracę z czakrami. W tym przypadku to jest trochę jak naprawianie zegarka za pomocą młotka. Musisz najpierw poznać swój system energetyczny i nauczyć się diagnozować i obserwować system drugiego człowieka. A to przychodzi z praktyką. Znam przykład, gdy ktoś majstrował przy kręgosłupie próbując leczyć masażem i energetycznie. Skończyło się tym, że pacjent-ofiara wylądowała w szpitalu, bo straciła czucie w nogach. Na szczęście cała sprawa skończyła się dobrze, ale była nauczką dla obu stron. ;)
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So cze 14, 2008 4:23 pm

no wiec , na razie bede praktykowal tylko rozwijanie czakr, a inne pytanie, moge siebie leczyc za pomomoca tej energii? Mam na mysli potorzenie tego procesu ze zaminiam ja na biale kojace swiatlo? W koncu jezeli robie to wlasna energia , sobie, to chyba nic zlego?
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So cze 14, 2008 5:08 pm

noezb napisał(a):no wiec , na razie bede praktykowal tylko rozwijanie czakr, a inne pytanie, moge siebie leczyc za pomomoca tej energii? Mam na mysli potorzenie tego procesu ze zaminiam ja na biale kojace swiatlo? W koncu jezeli robie to wlasna energia , sobie, to chyba nic zlego?


Tak, tylko jak mówiłem poznaj najpierw swój system energetyczny, wówczas będziesz mógł diagnozować zmiany i procesy, które w nim zachodzą.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So cze 14, 2008 6:04 pm

noezb napisał(a):Btw: Czy po skonczonej pracy z czakrami powinienem je zamykac? Czy to konieczne? Dzisiaj byl pierwszy raz pracy z czakrami noigdy tego nie robilem, a cwicze je bo przygotowuje sie do projekcji asralnej



moglby mi ktos na to pytanie odpowiedziec ? :)
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post So cze 14, 2008 6:25 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):Lepszym wyjściem było by chyba zwrócenie sie do totemu tej osoby i wsparcie energetyczne jego, dzięki czemu on przetworzy odpowiednio te energię i przekaże ją potrzebującemu.


Każdy prędzej czy później dorabia sie swojej własnej techniki. Dla przykładu ja w ogóle nie pracuje z totemami.

Nocny_Wyjec napisał(a):To jest trochę jak z lekarzami leczącymi choroby, tego się trzeba nauczyć by nie zrobić komuś krzywdy.


Dokładnie. Jeśli chodzi o szeroko pojętą medycynę ludową to babki zajmujące sie zamawianiem chorób były też zazwyczaj akuszerkami i zielarkami. Jeśli pacjent przychodzi po pomoc z konkretnym schorzeniem warto wiedzieć z czym ono się wiąże. Przydałoby sie też znać nieco ludzki organizm i nie szukać żołądka po prawej stronie.

Dodano 1 minut temu:

noezb napisał(a):Btw: Czy po skonczonej pracy z czakrami powinienem je zamykac? Czy to konieczne? Dzisiaj byl pierwszy raz pracy z czakrami noigdy tego nie robilem, a cwicze je bo przygotowuje sie do projekcji asralnej


Powinieneś zamykać. To tak jakbyś szedł z otwartą buzią. Coś może do niej wlecieć ;)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So cze 14, 2008 8:25 pm

No to rozumiem ze wystarzcy wizualizowac astralne rece ja zamykaja kazda bulke(czakre ) i po sprawie tak? :)

Dodano 1 godzin 57 minut temu:

Gerich napisał(a):noezb napisał:
Btw: Czy po skonczonej pracy z czakrami powinienem je zamykac? Czy to konieczne? Dzisiaj byl pierwszy raz pracy z czakrami noigdy tego nie robilem, a cwicze je bo przygotowuje sie do projekcji asralnej

Powinieneś zamykać. To tak jakbyś szedł z otwartą buzią. Coś może do niej wlecieć


nie kumam kloci sie to z tym co robert bruce napisal
Robert Bruce napisał(a):zadne zlokalizowane dzialanie swiadomosci lub wizualizacji nie spowoduje dezaktywacji lub zakniecia osrodka energetycznego(czakry)
kto ma racje? :>
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post So cze 14, 2008 9:02 pm

obaj mamy racje ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So cze 14, 2008 9:44 pm

Aktywację czakr robi się po to, by system energetyczny był pobudzony do działania. To jest jak rozgrzewka przed gimnastyką albo biegiem. Otwiera się czakry, by energia mogła swobodnie przepływać. Skupiając się na czakrze pobudzasz ją do działania, manipulujesz nią np poprzez wizualizację. Jeśli jej nie zamkniesz, po jakimś czasie wróci do normy. Dawniej zamykałem czakry po takim ćwiczeniu, teraz tego nie robię i nie widzę skutków ubocznych. Zamykam jedynie czakrę, gdy np tworzę przez nią kanał do ściągania energii z planu, tak jak zamyka się przepływ, żeby nic nie wyciekło ani wleciało niepożądane.
Co do wizualizacji zamykania nie muszą to być dłonie. Wszystko zależy od tego, jakiej wizualizacji używasz. Jeśli wizualizujesz sobie czakry jako kule swiatła, to raczej trudno je zamknąć dłońmi. A jeśli są to kwiaty, to możesz po prostu zwizualizować zamykające się pąki.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post So cze 14, 2008 10:03 pm

Witam:)
Pracuje z czakrami i zajmuje sie bioenergoterapia od lat i nigdy nie uzywalam czegos takiego jak zamykanie czakr. Jesli pomagam komus, to i tak nie chodzi o jakies wyjatkowe pobudzenie czakr, tylko przewaznie o oczyszczenie i zharmonizowanie (w tym sie zawiera i doenergetyzowanie). Jesli pracuje ze sobą i faktycznie jakis konkretny osrodek wyjatkowo pobudzę - na zakonczenie pracy po prostu harmonizuje calosc mojej energetyki - wiekszy energii poziom w niczym nie przeszkadza. Nie uwazam, zeby specjalnie pożyteczne bylo myslenie, ze "cos ci tam moze wpasc" - jak tak bedziesz myslal - faktycznie to zrobi;)
Natomiast fakt jest faktem, ze jesli sie otwierasz na pewne energie, to te energie otwieraja sie na ciebie i tutaj mozna "oberwac". Recepta na to jest nie tyle jakies szczegolne zamykanie sie - raczej duza koncentracja i swiadomosc tego co sie dzieje.
No i faktycznie lepiej na swojej dziewczynie nie eksperymentuj ;) Chociaz pewnie nic gorszego jak goraczka czy kilkudniowy ból g•owy nie dasz rade zmajstrowac - no ale mimo wszystko, po co;)
Poza tym - na przyszlosc - fajnie sie nauczyc nie korzystac ze swojej energii przy pracy z innymi.
powodzenia:)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So cze 14, 2008 10:10 pm

wizualizuje jako bulki ktore rozrywam astralnymi "rekoma" :D a czy przy zamykaniu konieczne jest przeciaganie energii w odwrotny sposob? Czyli od Korony do stop?

Dodano 5 minut temu:

zjawa realna napisał(a):racuje z czakrami i zajmuje sie bioenergoterapia od lat i nigdy nie uzywalam czegos takiego jak zamykanie czakr. Jesli pomagam komus, to i tak nie chodzi o jakies wyjatkowe pobudzenie czakr, tylko przewaznie o oczyszczenie i zharmonizowanie (w tym sie zawiera i doenergetyzowanie). Jesli pracuje ze sobą i faktycznie jakis konkretny osrodek wyjatkowo pobudzę - na zakonczenie pracy po prostu harmonizuje calosc mojej energetyki - wiekszy energii poziom w niczym nie przeszkadza. Nie uwazam, zeby specjalnie pożyteczne bylo myslenie, ze "cos ci tam moze wpasc" - jak tak bedziesz myslal - faktycznie to zrobi;)
Natomiast fakt jest faktem, ze jesli sie otwierasz na pewne energie, to te energie otwieraja sie na ciebie i tutaj mozna "oberwac". Recepta na to jest nie tyle jakies szczegolne zamykanie sie - raczej duza koncentracja i swiadomosc tego co sie dzieje.


Heh, to jednak bede musial je zamykac , jezeli pracuje z cieniami ;)

zjawa realna napisał(a):Poza tym - na przyszlosc - fajnie sie nauczyc nie korzystac ze swojej energii przy pracy z innymi.
powodzenia:)


Co do dziewczyny to ona jest w sumie narzeczona i dokladnie wie czym sie zajmuje , sama interesowala sie okultyzmem i mitologia egipska, ja pomalu prubuje ja wprowadzac a raczej ukazywac swiat magii od strony praktycznej , ale tylko w zakresie na jaki jest przygotowana wewnetrznie. Ostatecznie moj kochany misiak jest moim wsparciem w naukach niz przeszkoda :)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post So cze 14, 2008 10:13 pm

noezb napisał(a):wizualizuje jako bulki ktore rozrywam astralnymi "rekoma" Very Happy a czy przy zamykaniu konieczne jest przeciaganie energii w odwrotny sposob? Czyli od Korony do stop?

straszna wizualizacja, ale co kto lubi ;)
A energię sobie przeciągaj jak chcesz, byle byś to sobie harmonizowal, a nie wrecz przeciwnie.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So cze 14, 2008 10:24 pm

to znaczy bruce ja zaproponowal i calkiem fajna jest ale byc moze kwiaty (tulipany wyprobuje, moglbym im przypisac wlasciwy kolor do kazdej czakry :) ), moglby ktos opisac metode wizualizacji kuli swiatla jako czakry? Jak wyglada jej otwieranie?

A oto metoda ktorej uzywam przy czakrach:

Wizualizuje przy kazdym wdechu ze moje mentalne rece( czsami tylko umysllem) ciagna energie od stop do gory a przy wydechu energia sie zatrzymuje itd...

Calosc dla kazdej czakry powtarzam nastepujaco:

Przepraszam za niefachowe nazwania czakr ale kazdy wie o ktore chodzi :)

1.Czakra Podstawy - 7 razy,
2. Czakra sledziony - 5 razy
3. Czakra splotu slonecznego - 5 razy
4. Czakra serca - 3 razy
5. Czakra gardla - 3 razy
6. Czakra trzeciego oka- 3 razy
7. Czakra Korony - 3 razy.

To ukazuje ile razy przeciagam enerie do danej czakry oczywiscie idac coraz wyzej ta energia i tak przechodzi przez kazda czakre onownie xD ale patrzac na moje wyniki z tamtego czakrtestu to dlamine bardzo korzystny uklad, oczywiscie po kazdej "rundzie", czyli dla przykladu po 7 przeniesieniach energii do czakry podstawy otwieram ja. Jakie sa wasze opinie :)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post So cze 14, 2008 10:30 pm

Kule energii maja ta zalete, ze odpada problem zamykania i otwierania, bo kula jest przestrzenna figurą doskonałą i już ;)
Bede robila niedlugo mini-kurs pracy z czakrami dla swojej grupy to pewnie opisze tą medytację - to się podzielę.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So cze 14, 2008 10:34 pm

Bylbym wdzieczny zaoszczedziloby to odrobine czasu, bo jednak najpierw skupienie na rekach a potem jak otwieraja czakre zabiera chwilke i latwiej o dekoncentracje... w sumie moze to i lepiej, tak tylko sobie gdybam , dla tematu do dyskusji ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post So cze 14, 2008 11:18 pm

Aha - jeszcze coś mi sie przypomnialo: czakry u zdrowego czlowieka sa zawsze otwarte. Jesli sa zamkniete - czyli ze nie ma przeplywu energii - to swiadczy to o powaznych problemach. Mysle, ze w niektorych systemach zamykanie/otwieranie czakr znaczy tyle, co aktywowanie/uspokajanie.

Post Pn cze 16, 2008 12:18 pm

No wlasnie... Bo tka czytam i czytam i mysle sobie, o co chodzi? Ja mam otwarte czakry i to wydawalo mi sie naturalne. Po co bym je mial zamykac? Dziwnosc jakas.

A bdw noezb, co do leczenia to wlasciwie popierma co zostalo wczesniej napisane. Przesylanie komus energii bez diagnozy, bez wczesniejszego sprawdzenia czy juz jakas energia w ciele ejst (negatywna) i usuneicia jej i bez pozniejszego zcharmonizowania calosci procesu jest mowiac delikatnie zabijaniem muchy siekiera. Predzej sobie odetneisz noge niz ja trafisz. :>
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn cze 16, 2008 1:00 pm

dzieki za odpowiedzi zapamietam to sobie :)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pn cze 16, 2008 1:26 pm

BTW można po stanie czakr odróżnić żywego człowieka od martwego - jest to przydatne, zwłaszcza wtedy, kiedy nie wiadomo gdzie się znajduje.
Martwy człowiek będzie miał właśnie zamknięte/zablokowane przynajmniej trzy dolne czakry: splot, seks, podstawa.

Post Pn cze 16, 2008 3:53 pm

zjawa realna napisał(a):
Martwy człowiek będzie miał właśnie zamknięte/zablokowane przynajmniej trzy dolne czakry: splot, seks, podstawa.

Jestem, a raczej byłem jakiś czas temu... martwy? :> Chyba to trochę o co innego chodzi.

Post Pn cze 16, 2008 4:07 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):Jestem, a raczej byłem jakiś czas temu... martwy? Smile Chyba to trochę o co innego chodzi.

Chodzi mi ściśle o brak przepływu w tych czakrach - jeśli żyjesz, jakiś, chociażby minimalny przypływ tam masz.
Można mieć te czakry częściowo przyblokowane, czy niedorozwinięte - to się nawet w kulturze zachodniej często zdarza - ale nie całkowicie nieaktywne.

Post Pn cze 16, 2008 8:07 pm

A wydawalo mi sie ze w kulturze zachodu wlasnie te dolne powinny byc aktywne a gorne nie. :>
Zwlaszcza ze wiele ludzi wspolczesnie naprawde zachowuje sie tak jakby muladhara byla nadaktywna u nich. :P

Post Pn cze 16, 2008 8:23 pm

Strzygon napisał(a):A wydawalo mi sie ze w kulturze zachodu wlasnie te dolne powinny byc aktywne a gorne nie. Smile
Zwlaszcza ze wiele ludzi wspolczesnie naprawde zachowuje sie tak jakby muladhara byla nadaktywna u nich. Razz


W kulturze zachodu to jest przede wszystkim nieharmonijny rozwój, ponieważ nie zwraca się na to uwagi. Niewielu ludzi dba o to. Przeważnie ludzie skupiają się albo na intelekcie, albo na duchowości, albo na uczuciach, albo na potrzebach materialnych i popędach.
Jeśli chodzi o niedorozwinięty dół - to widać zwłaszcza u wyznawców religii zachodnich - chrześcijaństwa, judaizmu, też islamu (który już tak bardzo zachodni nie jest). Ale też cała kultura zachodu to kultura intelektu, działająca w oderwaniu od ciała. U ludzi z niższych warstw: niewykształconych zjadaczy medialnej papki, kierujących się głównie instynktami i zawsze uwarunkowaniami faktycznie może być nad-aktywna któraś z czakr dolnych. O tych ludziach akurat mało wiem, nie badałam, więc tylko teoretyzuje - wątpię jednak, aby można było mówić o harmonii. Pewnie u ludzi ze wsi łatwiej by o to było, bo pomimo działania popędowego, tak naprawdę nie mają zbytniej świadomości własnego ciała (czyli np. rozwinięte czakry kończą się na czakrze drugiej, pomijają trzecią, niekiedy jako tako wygląda serce, a dalej nie ma co oglądać).

Ann

Post Śr maja 13, 2009 12:38 pm

Jeżeli już zdażało mi się leczyć, to robiłem to w dosyć typowy dla siebie sposób, mianowicie - ssałem to co powodowało ból/chorobę do siebie, rozkazywałem aby cały czas na mnie spływało, a następnie zaleczałem te miejsca swoją energią (w przypadku dolegliwości typowo fizycznych), lub stawiałem komuś jakby tarczę lustrzaną, tylko, że swoją energią (w przypadku tych mniej fizycznych). Obydwa sposoby sprawdzały się doskonale, natomniast trzeci - czyli leczenie energią bez wysysania - prawie w ogóle nie skutkował. Być może dlatego, że tak sensus stricto właściwie nie mam swojej energii. Tak czy inaczej leczenie to nie mój konik i miło byłoby się czegoś na ten temat dowiedzieć. A skoro już jesteśmy przy ssaniu ludzi w astralu, to może to być jakby obejście pracy z czakrami, przynajmniej dla niektórych, ale sam go nie preferuję. Cholera - ssać kogoś w astralu, zamiast zbierać emocje, to tak, jakby zjeść krakersa zamiast obiadu ;) A odchudzanie się w tej materii mi nie służy.
Następna strona

Powrót do UZDRAWIANIE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.235s | 15 Queries | GZIP : Off