Forum SHAMANIKA szamanizm-ezoteryka-śnienie • Zobacz wątek - Alergia

Alergia


Najważniejsza powinność szamana; tutaj w znaczeniu nie tylko leczenia indywidualnego, ale także uzdrawiania relacji i miejsc.

Moderator: Kapelusznik

Post Pn sty 19, 2009 10:34 pm

Alergia

Czy ma ktos z Was doswiadczenia w leczeniu (sie) z alergii?
Podobno na drodze psychoterapeltycznej to mozliwe, ale bardzo trudne (ale to informacja z czwartej albo i dalszej reki).
Ja jestem alergikiem (glownie pylki traw i zboz) i w zeszlym roku zaczalem sie odczulac (czyli dostawac zastrzyki z coraz to wieksza dawka alergenu).
Po zastrzykach czulem sie jakby lekko przycpany - zupelnie jakbym byl wyciety z jakiegos innego komiksu. Zobaczymy jak bedzie w tym roku xD

Generalnie alergia jest niepotrzebna reakcja obronna ukladu odpornosciowego przed czyms niegroznym (jak np pylki traw). Czasem mysle, ze to symbolizuje tez psychiczne reakcje - czasem zupelnie bezsensowne.... ;)

Ma ktos jakies przemyslenia/doswiadczenia w tym temacie?
Zdrowia!

Post Pn sty 19, 2009 10:46 pm

Hmm, na mnie dobrze działała homeopatia.
A poza tym to sama mam problem z astmą :P Jak się z niej wyleczę, to napiszę jak .

Post Pn sty 19, 2009 11:14 pm

Ja mam choroby skóry. Często mam tak, że jeśli nie biorę specyfików to skóra mi parszywieje, gnije i wyglądam ogólnie jak kultysta plugastwa.
Ciekawe, ale generalnie moje choroby skóry dobrze odzwierciedlają zdrowie psychiczne - całość jest zdrowa(rzadko choruję), jednak na granicach są kompleksy i rzeczy do naprawienia(lub zniszczenia). Zauważyłem że np jak mam depresję to jestem bardziej podatny na choroby skóry etc. Więc całkiem uzasadnione wydaje się być stwierdzenie, że ciało i umysł to jedno, hehe :)
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Wt sty 20, 2009 6:52 pm

Hmm, na mnie dobrze działała homeopatia.


przy odpowiedniej potencji ;)

sam stosuję do leczenia alergii ale taką własnoręcznie robioną (jeden z plusów studiowania jakiś czas farmacji).

Post Cz sty 22, 2009 4:27 am

Eee - w homeopatie, to ja akurat nie wierze ;)
Pytalem mojej lekarki, czy wiadomo cos o powiazaniu psychiki i alergii - ale powiedziala, ze ona nic nie wie (i ze co innego astma, bo ataki bardzo zaleza od stanu psychicznego).
Ja po sobie widze, ze w czasie stresu alergia bardziej jest upierdliwa.

Z ciekawostek, to powiem jeszcze, ze kiedys juz (jeszcze w liceum) zaczynalem sie odczulac - ale strasznie jechalo mnie po yntelekcie (naciagana mierna mialem z matmy :lol: - a to przedmiot, ktory raczej nigdy nie sprawial mi klopotu). A ze w nastepnym roku czekala mnie matura i egzaminy to nie kontunuowalem leczenia, hehe .
Zdrowia!

Post N sty 25, 2009 4:14 am

Alergię miałam prawie "od zawsze", zaczęła się kiedy miałam jakieś 2 czy 3 lata. Ciekawie zbiegło się to z problemami psychicznymi - m.in. odtrąceniem ze strony rodziców na rzecz nowej córki, brak odpowiedniego procesu socjalizacji, co pociągnęło za sobą co odtrącenie przez inne dzieci - i inne takie pierdoły. Od tego czasu byłam uczulona na niemal wszystko, a ilość czynników wywołujących reakcje alergiczne i ich siła rosły z czasem - dokładnie tak, jak z czasem nawarstwiają się problemy psychiczne. Mechanizm alergii (tak jak układ immunologiczny w ogóle) jest silnie sprzężony z psychiką. Zauważyłam to oczywiście dopiero, kiedy się z tej alergii wyleczyłam, choć może lepiej by rzecz - pozwoliłam jej działać na moją korzyść. Ładnych parę lat temu jedyny ratunek przed tą alergią, skutecznie uniemożliwiającą mi jakiekolwiek funkcjonowanie, widziałam w immunoterapii, o której dowiedziałam się nagle i odtąd całe moje życie było ściśle podporządkowane "szczepionkom" (które oczywiście pochłaniały ogromne ilości pieniędzy). Nie wyobrażałam sobie bez nich życia. Kiedy z jakiegoś powodu którąś pominęłam, stawało się to prawdziwą tragedią. Normalnie immunoterapia trwa 5 lat i kiedy minęły 3 lata bałam się, że za 2 lata szczepionki się skończą i zostaną mi tylko dawki przypominające co roku. Kiedy jednak minęły 4 lata, nagle je przerwałam. Lekarka nie chciała mi pozwolić, straszyła powrotem choroby. Ale ja wówczas uświadomiłam coś sobie. Mianowicie, że alergiczne reakcje nie świadczą w cale o tym, że mam słaby układ odpornościowy - ale wręcz przeciwnie, że jest on silny. Ponadto, że nie jest to choroba, choć uznawana jest za jednostkę chorobową. No bo na co miałam alergię? Na kurz na przykład. A czy kurz jest naturalny, w dodatku w takich ilościach, w jakich występuje w chałupie? Akademicka medycyna określa alergię jako nadmierną reakcję immunologiczną na czynnik nieszkodliwy. A przecież drobny kurz, wdychany w nadmiarze, osiada na krtani i płucach. Na sierść na przykład - a czy taka ilość sierści (wówczas był w mieszkaniu kot, skrzywdzony przez moją rodzinkę, niewychodzący na zewnątrz, przez co liniejący cały rok), z jaką mam kontakt codziennie, jest naturalna? Dawny człowiek, jeśli już żył z wilkiem np, nie żył z nim w chałupie. Chałupy są sztucznym wytworem ludzi. Miałam też astmę na tle alergicznym. Była to zarówno astma o charakterze wysiłkowym, kiedy oskrzela zwężają się pod wpływem nagle podwyższonego ponad zwyczajowo występujący we krwi poziomu adrenaliny, jak i tę będącą reakcją na czynniki zewnętrzne, jak np. wspomniany kurz czy dym papierosowy. Medycyna reakcję zwężania się oskrzeli w reakcji na kontakt z dymem papierosowym zalicza do alergii, czyli nazywa to nieuzasadnioną reakcją. Tylko czy na pewno jest ona nieuzasadniona? Ja bym raczej nazwała to manifestacją instynktu samozachowawczego, zwłaszcza, jeśli ktoś pali, jak ja wówczas. Skurcze oskrzeli są wówczas obroną przed dostaniem się niepożądanych substancji do płuc. Reagowanie astmą na podwyższenie poziomu adrenaliny we krwi też łatwo wytłumaczyć - wytwarzanie zwiększonej ilości adrenaliny wiąże się z koniecznością pobierania większej ilości tlenu do utlenienia gwałtownie uwalnianej do krwi glukozy. Natomiast takie gwałtowne zahamowanie tego zwiększonego pobierania tlenu będzie obroną przed stresem i jego skutkami. Dość bolesny, ale skuteczny mechanizm samoregulacyjny. Kiedy jednak organizm nauczy się reagować atakiem astmy na podwyższenie poziomu adrenaliny w wyniku nagłego wystąpienia silnego czynnika stresogennego, będzie reagować tak zawsze, kiedy poziom adrenaliny zostanie nagle podwyższony, jak to ma miejsce np. podczas wysiłku fizycznego. Powodów może być oczywiście znacznie więcej, najważniejsze jest to, by poznać i zrozumieć własną alergię, bo tylko wtedy można się od niej uwolnić,a raczej uwolnić się od jej negatywnych aspektów - ponieważ alergia, jak wszystko inne, ma zarówno aspekty negatywne, jak i pozytywne. Trzeba dostrzec te pozytywne i zrozumieć te negatywne. Moim zdaniem to właśnie jest klucz. Alergię trzeba zrozumieć i oswoić, zamiast uparcie traktować ją jak chorobę. Dopiero wówczas można dostrzec w niej wspaniałego sprzymierzeńca i nakłonić ją do działania na swoją korzyść.

Post N sty 25, 2009 1:03 pm

kelata napisał(a):najważniejsze jest to, by poznać i zrozumieć własną alergię, bo tylko wtedy można się od niej uwolnić,a raczej uwolnić się od jej negatywnych aspektów - ponieważ alergia, jak wszystko inne, ma zarówno aspekty negatywne, jak i pozytywne. Trzeba dostrzec te pozytywne i zrozumieć te negatywne.


Tu sie z Toba zgodze ;)

Ale albo nie rozumiem, albo sie nie zgadzam z interpretacja dotyczca kurzu i siersci, i ze nie sa one naturalne itp. A takie pylki traw? Zawsze byly w powietrzu. Niektorzy maja tez alergie pokarmowe itp.

Ja z jednej strony probuje zrozumiec znaczenie swojej alergii (narazie jestem na etapie, ze to niepotrzebne przejmowanie sie sprawami w zasadzie nieistotnymi). A z drugiej strony sie odczulam (w moim przypadku ma to trwac chyba 3 lata - i juz po pierwszym roku widzialem ogramna roznice w komforcie zycia w czasie pylenia traw (czyli od maja do sierpnia)).
Wychodze z zalozenia, ze cialo i umysl to jedno. Umysl moze wplywac na cialo - powodujac choroby lub zdrowienie, ale uwazam tez, ze przy odpowiednim podejsciu leczenie ciala moze tez przyspieszyc "leczenie" umyslu (kazdy pewnie zna wplyw masazu na samopoczucie).
Ale moze byc i tak (przy nieodpowiednim podejsciu), ze umysl moze zaczac wyrazac sie przy pomocy jakichs innych symptomow (podobno osoby czesto zazywajace masazow czesciej maja nowotwory - chyba Lowen interpretowal to tak, ze ciagle rozmasowywane napiecie musi sobie znalezc inna droge wyrazenia sie).

Post Śr lut 04, 2009 10:47 pm

Chiropter napisał(a):Ale albo nie rozumiem, albo sie nie zgadzam z interpretacja dotyczca kurzu i siersci, i ze nie sa one naturalne itp. A takie pylki traw? Zawsze byly w powietrzu. Niektorzy maja tez alergie pokarmowe itp.


Z tym kurzem to właściwie jest tak, że nie jest się uczulonym na sam kurz, tylko na roztocza (a konkretniej: na ich odchody), które znajdują w nim wspaniałą pożywkę. I właśnie to, a nie sam kurz, jest sztucznym tworem człowieka z tego względu, że nigdzie w naturze nie występuje takie nagromadzenie roztoczy w przeliczeniu na jednostkę powierzchni, jak w chałupach, gdzie dodatkowo ograniczona jest wymiana materii z otoczeniem. Kiedy człowiek mieszkał sobie w lasach u zarania dziejów, z całą pewnością nie miał tego problemu. To samo dotyczy roztoczy żyjących sobie w stosach sierści zostawianej przez tzw. "zwierzęta domowe" w pomieszczeniu (w zasadzie alergia na sierść jest tylko jedną z odmian alergii na kurz. Chyba, że zwyczajnie brakuje mi danych - jeśli tak, niech ktoś mnie poprawi). Kiedyś owszem, zdarzało się, ze człowiek tworzył stada, w których byli nie tylko ludzie, ale ze względu na wędrowny tryb życia nie było takiej opcji, żeby ta sierść się gromadziła. To tak w skrócie w celu rozwinięcia myśli nt. kurzu i sierści.

Nie wiem, jak to jest z alergią na pyłki. U mnie była to raczej reakcja wyuczona - układ immunologiczny kojarzył pyłki z podobnym do nich w swej strukturze kurzem i reagował w ten sam sposób, tak "na wszelki wypadek". Niemniej wiem, że są osoby uczulone tylko na pyłki i tego mechanizmu nie znam, bo poprostu nie miałam okazji go poznać, więc nie wypowiadam się na jego temat. Dlatego napisałam, że przyczyn może być oczywiście znacznie więcej ;). Jakkolwiek ja, gdybym miała szukać przyczyn alergii na pyłki, zapewne rozpoczęłabym poszukliwania od psychiki. Zresztą tak naprawdę każdy przypadek alegrii powiniem być rozpatrzywany indywidualnie, ponieważ każda alergia, mimo cech wspólnych, jest inna i ma inne przyczyny, mimo tego, że współczesna medycyna uparcie wrzuca wszystko do jednego wora.

Jeśli chodzi o alergie pokarmowe, osobiście najpierw szukałabym przyczyn w układzie pokarmowym, a dopiero potem immunologicznym i w psychice, ponieważ często stoi za tym brak jakichś enzymów lub wytwarzanie ich przez organizm w nieodpowiedniej ilości (jak np. alergia na mleko lub gluten), chociaż oczywiście nie jest to żadna reguła i wcale nie musi tak być.

Abstrahując, pokusiłabym się o stwierdzenie, że alergia jest jednym z czynników wliczających sie w cenę tzw. ucywilizowania się przez człowieka. Myślę, że niesie ze sobą określony przekaz, który dla każdego jest indywidualny i będzie ona zatruwać życie, dopóki ten przekaz nie zostanie odczytany (i zrozumiany). W sumie od kiedy zrozumiałam własną alegrię, zawsze nieświadomie traktowałam ją bardzo animistycznie.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post So lut 07, 2009 6:21 am

kelata napisał(a):Mianowicie, że alergiczne reakcje nie świadczą w cale o tym, że mam słaby układ odpornościowy - ale wręcz przeciwnie, że jest on silny. Ponadto, że nie jest to choroba, choć uznawana jest za jednostkę chorobową.


Alergia nie wiąże się z osłabieniem układu immunologicznego tylko z jego nieprawidłowym działaniem. Owo działanie jest powodowane przez szereg czynników. Część z nich medycyna akademicka zauważa - reszta to już inna bajka. U osób z alergią o podłożu somatycznym tabletki jak najbardziej pomagają. W pozostałych przypadkach organizm w końcu jakoś daje sobie radę z przyczyną i tabletki nie są konieczne.

To, że alergia to tylko stresy i brak akceptacji można między bajki włożyć.


Chiropter napisał(a):Ja z jednej strony probuje zrozumiec znaczenie swojej alergii (narazie jestem na etapie, ze to niepotrzebne przejmowanie sie sprawami w zasadzie nieistotnymi). A z drugiej strony sie odczulam (w moim przypadku ma to trwac chyba 3 lata - i juz po pierwszym roku widzialem ogramna roznice w komforcie zycia w czasie pylenia traw (czyli od maja do sierpnia)).


bo to o to w tym chodzi, żeby umysł i ciało ze sobą zgrać. Jak sie nie zgra to mogiła - odczulanie nic nie da i objawy wrócą.

Aha: alergia na gluten nie wynika z braku enzymów.

Post Pn lut 09, 2009 5:04 pm

Wypróbowałam na sobie:
na astmę dobrze działa łaźnia czy sauna - ja wzięłam udział w hardcorowej indiańskiej na świeżym powietrzu w zimę - w trakcie myślałam, że uduszę się i umrę, a przeżyłam i do tego mi lepiej :D
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Pn lut 09, 2009 5:08 pm

zjawa realna napisał(a):w trakcie myślałam, że uduszę się i umrę, a przeżyłam i do tego mi lepiej


ze strachu aż się zdrówko poprawiło :P?

Post Pn lut 09, 2009 5:12 pm

Może raczej nie ze strachu, a z szoku ;)

A swoją drogą to byliśmy na Podlasiu właśnie - aż pod granicą białoruską.

Post N maja 03, 2009 11:13 pm

osobom z alergiami radzilabym wykonac sobie badania na parazyty...czesc alergii moze byc spowodowana modyfikacjami naszego ukladu immunologicznego jakie te robale powoduja...

taka off- rada przy okazji alergii:)

Post N maja 03, 2009 11:29 pm

parazyty to pasożyty, tak?
słyszałam też o tym, że za alergie wini się drożdzaki mieszkające w jelitach.
ale nie mam pojęcia ile w tym prawdy.

U mnie objawy pojawiają się w ściśle określonych porach roku, pogodzie i sytuacjach - czyli ani to drożdze ani inne robale.

Post Pn maja 04, 2009 12:38 am

Napisalam ze mogą być przyczyna oslabienia i modyfikacji ukladu odpornosciowego..alergia zas jest skutkiem..ponadto moze byc i tak ze w tych miesiacach (lub sytuacjach) twoja odpornosc znacznie spada organizm nie jest juz tak wydolny i alergia wychodzi na swiatlo dzienne..trafne wydaje sie byc stwierdzenie ze to ze czegos nie widac nie oznacza ze tego nie ma;)

Uwazam zekazdy przypadek jest kwestia indywidualna i nalezy poszukac madrego lekarza..w koncu po to sa.
Ostatnio edytowano Pn maja 04, 2009 12:42 am przez gałązka kwitnącej wiśni, łącznie edytowano 1 raz

Post Pn maja 04, 2009 12:41 am

U siebie zaobserwowalam zwiazek zanieczyszczonego srodowiska z alergia, oraz zwiazek sztucznych dodatkow do żywnosci jak konserwanty, wzmacniacze smaku (glutaminian sodu), i mnostwo innych.

Post Pn maja 04, 2009 12:52 am

Na temat zwiazku alergii z roznymi "dodatkami" do naszego zycia moznaby zalozyc osobne forum i to nawet z niezla frekwencja odwiedzin;) i chociaz kazda okazja do nauki jest dobra to chyba temat wplywu zanieczyszczenia srodowiska na alergie nie jest akurat celem tego forum;) jak sadzisz zjawo wszak tys tu moderatorem?:)

zas jak to bylo w pierwotnym pytaniu:
psychologiczny aspekt alergii z pewnoscia istnieje..w koncu cale nasze cialo jest sprzezone z psychika jednak czy psychoterapeutyczne leczenie w tym przypadku dziala to zalezy chyba od terapeuty...odwrocic zmiany ktore zaszly na poziomie komorkowym i sa juz w wysokim stopniu zaawansowania to z pewnoscia nie lada sztuka...hmm a moze to byl bioenergoterapeuta?:)ciekawe jakie byly ekety owych zaslyszanych terapii:)
Ostatnio edytowano Pn maja 04, 2009 1:08 am przez gałązka kwitnącej wiśni, łącznie edytowano 1 raz

Post Pn maja 04, 2009 1:04 am

To jest dział "uzdrawianie" a to jest temat "alergie" wiec jak najbardziej zanieczyszczone srodowisko jest tu tak samo na miejscu jak hipoteza robali ;)

Post Pn maja 04, 2009 1:22 am

wiec mysle ze wplyw tych czynnikow na alergie wszelakiego pochodzenia jest ogromny. Konserwanty i wzmacniacze w okreslonych dawkach moga dzialac nie tylko alergizujaco ale i nawet rakotworczo. Moze jako niechlubną ciekawostkę dorzuce fakt, iz wystarczy rzucic okiem na to co serwuja w szczepionkach o tym sie jednak nie mowi ze wzgledu na fakt iz korzysc z podanej szczepionki jest niepomiernie wieksza od dzialania alergizujacego...a potem czlowiek sie dziwi skad u niego alergie ;) zeby nie bylo jestem za tym ze warto sie jednak zaszczepic ;)

ACETON - rozpuszczalnik używany w zmywaczu do paznokci,

AŁUN - konserwant,

ALUMINIUM I OLEJE ŚRODKÓW WSPOMAGAJĄCYCH - powodują raka u myszy laboratoryjnej,

ALUMINIUM FOSFAT - używany w dezodorantach, trucizna,

FORMALINA (formaldehyd) - znany rakotwórczy składnik przeważnie używany do balsamowania ciał,

FOSFORAN DUMINY

FENOL (kwas węglowy) - śmiertelna trucizna,

THIMEROSAL (o pochodzeniu rtęciowym) - trujący ciężki metal, ciężko wydalany przez organizm

Komórek MRC-5 martwych płodów ludzkich - materiał z hodowli linii komórek diploidalnych ludzkich pochodzenia płodowego (szczepionkach przeciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu A - Havrix-producent GlaxoSmithKline i Vaqta-producent MSD)

Komórek WI-38 martwych płodów ludzkich (przeciwko odrze, śwince i różyczce MMR II -producent MSD i PRIORIX - producent GlaxoSmithKline - od 2004 roku są stosowane w ramach szczepień obowiązkowych.)


i oczywiscie antygeny jaja kurzego...

Post Cz wrz 17, 2009 6:14 pm

Witajcie,

Moje obserwacje alergii są związane z moimi dziećmi. Mam wrażenie, że najtrudniejsze są te alergie, które dają nie do końca typowe objawy. Jak ktoś zje czekoladę i dostnie wysypki, to wiadomo o co chodzi. Gorzej, jeśli objawami uczulenia są np. problemy z koncentracją, labilność emocjonalna itp.

Odbieram alergię mojego syna jako przewrażliwienie na swoim punkcie, swego rodzaju odrzucenie rzeczywistości (nie mam pojęcia, czy to tylko mój syn tak ma, czy to szersza prawidłowość). Podam przykład sytuacji. Syn pojechał bez kataru ze swoją babcią na wycieczkę. Wrócił ze strasznym katarem alergicznym i bardzo zły na babcię, że go traktowała "jakby był małym chłopczykiem, który się na niczym nie zna". Chodził zły przez tydzień, podciągając nosem. W końcu mu powiedziałam, synu odpuść sobie i babci. Odpuścił, katar przeszedł :D
Avatar użytkownika

Podszyszkownik muchomor

Posty: 74

Dołączył(a): Pt lip 24, 2009 9:22 pm

Lokalizacja: ze snów

Post Cz wrz 17, 2009 7:41 pm

Chiropter napisał(a):Podobno na drodze psychoterapeltycznej to mozliwe, ale bardzo trudne (ale to informacja z czwartej albo i dalszej reki).

faktycznie są mocno zaowalone informacje :D. Psycho - nie sądzę ponieważ to nie do końca samego jest problem z psyche,
Chiropter napisał(a):Generalnie alergia jest niepotrzebna reakcja obronna ukladu odpornosciowego przed czyms niegroznym (jak np pylki traw). Czasem mysle, ze to symbolizuje tez psychiczne reakcje - czasem zupelnie bezsensowne.... Wink


To nie do końca jest tak. To iż jest to niepotrzebna reakcja zgadzam się, natomiast niektóre organizmy nie wykształciły, bądź zatraciły zdolność rozpoznawania intruzów w postaci bakterii wirusów itd. To jak w przypadku np chorób przy obniżonej odporności, tu masz sytuacje analogiczną, acz masz zbyt "czujny" układ immunologiczny.
gałązka kwitnącej wiśni napisał(a):wiec mysle ze wplyw tych czynnikow na alergie wszelakiego pochodzenia jest ogromny. Konserwanty i wzmacniacze w okreslonych dawkach moga dzialac nie tylko alergizujaco ale i nawet rakotworczo

to również jest bardzo dobry przykład. niestety nasz społeczeństwo coraz mocniej zapada na choroby cywilizacyjne, czym efektem są również alergie.
Pozdrawiam
to czego pragniemy najbardziej jest ukryte w czeluściach naszego umysłu
www.nibylandia.blogx.pl

Sol

Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Wt wrz 13, 2011 9:27 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post N sty 29, 2012 1:20 am

Re: Alergia

Alergiczką jestem odkąd pamiętam. Przez bodajże 6 lat, już jako małego dzieciaka, katowano mnie różnymi szczepionkami, kroplami i innymi odczulającymi sposobami. Uczulona byłam wtedy "tylko" na pyłki (zostało, nic mi nie pomogło, jedynie oczu nie mam załzawionych ;-)), kurz i sierść zwierzęcą. Na to ostatnie trafił się skuteczny sposób, przynajmniej po części - moim wielkim marzeniem od zawsze było posiadać psa, ale z racji alergii nie mogłam go oczywiście mieć. Jednak moja chrzestna potrzebowała oddać swojego szczeniaka, bo całe dnie siedział sam i dostałam go ja. I uczulenie przeszło samo. ;-) Zapewne było to skuteczne dlatego, że młody organizm mógł się uodpornić. Ale właśnie - po części, bo niestety przy kotach nie mam życia. ;-) Z wiekiem doszło mi kilka innych przypadków, np. żywność, ale to są już alergie krzyżowe, okazyjne, więc tragedii nie ma. Już nie próbuję szukać złotego środka na wyleczenie się, bo mało co się sprawdziło.

A tak na marginesie, słyszałam kiedyś o badaniach, które udowodniły związek pomiędzy skłonnościami do alergii a skłonnościami depresyjnymi. Z ciekawości zajrzałam do wujka google i znalazłam ten artykuł: http://www.mojealergie.pl/wszystko_o_al ... sji_1.html .
Tognas tunge
synar gamle stiar.
Til den som søkjer.

Ravnen flyg i himmelhjul,
i skogen gjestar gamal Tul.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post N sty 29, 2012 2:21 am

Re: Alergia

Zainteresuj sie tematem homeopatii i jak działa, jesli umiesz zmieniać wibracje w ciele to dostrój je do składnika który wywołuję alergie a ustąpią.
Każdy jest, kowalem własnego losu

Sol

Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Wt wrz 13, 2011 9:27 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post N sty 29, 2012 1:06 pm

Re: Alergia

Dzięki, sprawdzę stronę teoretyczną i praktyczną na tyle, na ile będzie to możliwe. ;-)
Tognas tunge
synar gamle stiar.
Til den som søkjer.

Ravnen flyg i himmelhjul,
i skogen gjestar gamal Tul.
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 100

Dołączył(a): N lis 21, 2010 11:01 am

Lokalizacja: Górnośląski Okręg Przemysłowy

Post N sty 29, 2012 4:44 pm

Re: Alergia

być może homeopatia, w wersji świeżej, działa.

w wersji aptekarskiej, żadnego działania nie obserwuję, ani fizycznie ani energetycznie.
to ściema :)
Następna strona

Powrót do UZDRAWIANIE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.197s | 13 Queries | GZIP : Off