No właśnie mniej więcej tak to jest, jak pisze Wyjec w swój urokliwy sposób

. Totem osobisty, jest to Zwierzę Mocy, które wybiera cię ze swoich tylko znanych powodów. Osobisty totem jest ZM, które staje się częścią ciebie w trakcie pracy z nim. Im bliższy kontakt masz z własnym totemem, tym pełniej przejawia się on przez ciebie.
Wielu ludzi, a zwłaszcza szamani, w ciągu swego życia mają do czynienia z innymi ZM niż tylko z własnym Totemem. W końcu po co się ograniczać. Z niektórymi można pracować długo (nawet całe życie), z innymi są to tylko pojedyncze epizody. Nie znaczy to jednak, że to kolejny totem. Totem jest jeden. To twój wewnętrzny przewodnik, pośrednik między światem natury na danym terenie (stąd totemem lokalnym w Polsce nie może być np. żyrafa czy tygrys). Inną rzeczą jest to, że poza totemem łączącym cię z ziemią skąd pochodzisz można nawiązać kontakt z totemem, który jest twoim przewodnikiem w ujęciu globalnym. To już jest rzadsze zjawisko. Większość ludzi nie ma takiej potrzeby. Nawet część szamanów z powodzeniem pracuje mając jeden totem, a są przecież kategorią istot, które pełniej rozumieją świat duchów i natury niż przeciętny człowiek.
Ent napisał(a):Cóż, nie będę oryginalny, moim totemem jest kruk( to taki popularny totem na naszych ziemiach?)
Czemu jeden totem miałby być bardziej oryginalny od drugiego? Jeśli twoim totemem jest kruk, to gratuluje. Jako kruk stwierdzam, że nie mogłeś lepiej trafić.
Właściwie kruk jest jednym z bardziej popularnych totemów, ale ostatnio dziwnym trafem na sieci jest zatrzęsienie wilków. Inna rzecz, że to tylko życzenia, bo prawdziwych wilków nie ma znowu aż tak dużo
