Znak hadesu
Włóczyłam się po mojej szkole i zawędrowałam do podziemi, których owa szkoła nie ma,ale ma inna w mieście do której miałam chodzić. W podziemiach panował mrok rozjaśniany jedynie świecami o pomarańczowym blasku, wszystko było czarno-pomarańczowe niemalże bez kolorów pośrednich(cień i światło, bez półcienia).Stało tam całkiem sporo osób, dwie znam osobiście, druga wydawała mi się znajoma, lecz tylko z widzenia*.Staliśmy w rzędzie,jeden obok drugiego, nieco skierowani w odległy kąt sali, pogrążony w cieniu. Obok rzędu przeszedł jegomość w jasnobrązowym płaszczu niosący w koszyku różnobarwne zawiniątka(różowe,niebieskie i zielone/żółte) mówił mniej więcej te słowa: "Kto odda Ktulu nie wymawiając jego miana" dużo osób brało zawiniątka, ja nie wzięłam,jako że nie wiedziałam co będę miała z tym zrobić.Jegomość znów przechadzał się wzdłuż rzędu,tym razem miał w rękach coś co przypominało sól.W trzech kolorach:białym,czarnym i złoto-brązowym.Każdy brał nieco ziarenek w jednym kolorze do dłoni, więc wzięłam i ja.Złoto-brązowe, nie wiem czemu, raczej wybrałabym czarne jak większość osób.Może z przekory...
Następnie wysoki mężczyzna w jasnobrązowym płaszczu powiedział,by wszyscy zamknęli oczy i wyciągnęli przed siebie ręce z 'solą'.Zza przymrużonych powiek przypatrywałam się temu co będzie dalej.Ten,który rozdawał nam ziarenka przechodził wzdłuż rzędu,zerkał na kolor tego co było w ręku , mówil "Znak Hadesu/Hades" i wycinał na dłoni trzymającego oko bez rzęs, z małym okręgiem nad nim.Gdy podszedł do mnie,zacisnęłam powieki spodziewając się bólu cięcia(i bolało) mówiąc:"Znak upuszczania krwi" i wyciął oko z dużą źrenicą i długimi trzema rzęsami.
Po skończonym obrzędzie wyszłam z podziemi i wracałam do domu,tą samą drogą którą szła owa *znajoma.Porozmawiałyśmy chwilę o tym, czy może się znamy,pokazała mi swój znak(hades).Stwierdziła,że na nia już pora, lecz spotkamy się jeszcze.
Po obudzeniu czułam wyraźny ból na lewej dłoni,miejsce w którym we śnie miałam wycięty znak było lekko czerwone i piekło.
*'znajoma' miała taki szaliczek jak potworek na awatarze Strzygonia
sól-oznaczała zwykle oczyszczenie,uchronienie od zepsucia.
trzy-boska liczba.
rysunek znakow(wiem,piekny to on nie jest,ale oryginaly lepsze nie byly):

Strasznie ciekawi mnie ten znak.Spotkał się może ktoś z czymś podobnym?


