Trzy czarne miniaturowe psy.


Zgłębiamy ulotny język snów. Dział, w którym można opisać swój sen i porozmawiać o jego symbolice.

Moderator: Kapelusznik

Post So sty 03, 2009 1:19 am

Trzy czarne miniaturowe psy.

Niedawno miałam, zdaje się, sen typowo symboliczny, bo nie wiem, co to innego by mogło być - i nie mam najmniejszego pojęcia, co też może to oznaczać. A było to tak, że przed snem umówiłam się z Mendą (moim psem), że będziemy śnić razem (bo nie wiem, jak inaczej to nazwać :)) i nie mam pojęcia, czy nam się udało, czy nie, bo nigdy w życiu czegoś takiego nie robiłam. W każdym razie sen był, był dziwny i byłyśmy w nim obie. Na początku snu byłam z nią jakby jednym organizmem, widziałam jej oczyma i jednocześnie swoimi (to samo z wszystkimi innymi zmysłami). Było ciepło i słonecznie, gdzieś szłyśmy, ale bez konkretnego celu i nagle zobaczyłyśmy jakiegoś dużego, czarnego, dobrze zbudowanego psa (rzekłabym nawet, że bardzo przystojnego :) wkońcu byłam w umyśle Mendy i odwrotnie). I to tyle, pies sobie poszedł, nie pamiętam nawet, czy coś do nas "zagadał", czy nie, ale raczej nie, poprostu przeszedł obok i zachowywał się tak, jakby nas nie zauważył. Nie pamiętam, co było dalej, w sumie dalej była taka jakby luka. Pamiętam, że nagle znalazłyśmy się u mnie w mieszkaniu, w moim pokoju, ale już byłyśmy rozdzielone, w sensie - ja byłam sobą, ona także była sobą. Menda szła na środek pokoju i nagle się zatrzymała. Ku mojemu zdziwieniu zaczęła rodzić. Jak to możliwe, pomyślałam - przecież jeszcze nie odchowała ostatnich szczeniaków, dotąd nawet nie miała brzucha, ani nic! Sam poród był bardzo dziwny. Mianowicie ona sobie stała i z niej wyszły po kolei na własnych nogach trzy czarne, identyczne szczeniaki i poszły przed siebie w szybkim tempie, rozłażąc się po mieszkaniu. Były duże i oruszały się strasznie szybko :). Ich kształt, długie nogi i kolor wywołały u mnie skojarzenie z tamtym czarnym psem, którego widziałam, kiedy byłam z Mendą jednym umysłem (w zasadzie wyglądały, jak jego miniaturoiwe kopie), ale przecież ona nie jest wiatropylna! Odrzuciłam w tym śnie ową myśl również dlatego, że czymś się od niego różniły, ale nie jestem w stanie sprecyzować, czym. To coś w kwestii ducha raczej, a nie coś związanego z cechami somatycznymi. Kiedy szczeniaki rozbiegły się w trzech różnych kierunkach, sen się skończył. trudności w przypomnieniu sobie szczegółów mam głównie dlatego, że obudziłam się długo po fazie REM i cokolwiek z tego snu przypomniałam sobie dopiero po chyba pół dnia, a potem zaczęłam przypominać sobie resztę. Gdyby ktokolwiek mógł pomóc mi w interpretacji, byłabym wdzięczna :)

Post So sty 03, 2009 11:13 am

Jesli chodzi o symbolike psa, to mi przychodza do glowy dwa sformulowania:
"wierny jak pies" i "pies na kobiety" .
A z powodu pozniejszego porodu tego atrakcyjnego samca zinterpretowalbym tez jako jakies zrodlo inspiracji...

Ale to, ze masz psa i ze chcialas z nia snic moze powodowac, ze trzebaby na ten sen popatrzec jakos zupelnie inaczej - a moje "interpretacje" moga byc jak kula w plot ;)

Post So sty 03, 2009 12:32 pm

Ciekawy sen i ciekawe imię psa :>
Jakkolwiek rzuciło mi się w oczy parę rzeczy. Zauważ, że widziałaś tego czarnego psa z innej perspektywy - jest to jakby wskazówka, że zmiana perspektywy mogłaby Ci pokazać prawdziwą wartość niektórych rzeczy(jako człowiek nie doceniłabyś tak czarnego psa, jak suka). Druga sprawa, wydaje się, że Menda, czyli Twój pies jest jakby kimś Ci bliskim i wydaje mi się, że właśnie o to tutaj chodzi - czyli wyglądałoby na to, że czasem dobrze posłuchać swoich przyjaciół, jeśli nie wie się, o co kaman ;)
Odejście czarnego psa sugeruje, że coś, jakaś dobra okazja(w końcu popatrz, jaki ten czarny pies był zajedwabisty) - odeszła. Ultraciekawy jest ten fragment z trzema czarnymi psami. Są one jakoby miniaturowymi kopiami tego większego, co jakoby sugerowałoby, że to, co ceniłaś w tamtym psie - a symbolizuje on prawdopodobnie jakieś dobro lub siłę - jest także w Tobie i możesz to bez problemu odtworzyć. Trójka jest w tym wypadku dobrą liczbą, ponieważ 3 - także wg Spare'a - aspiruje do jakiejś większej jakości(niżej jest 2, czyli liczba dualizmów, czyli iluzji). Tak to widzę - 3 także jest wyznacznikiem jakiejś siły, wyzwolenia się z iluzji.
Rodzenie psa bez brzucha tym bardziej wskazuje, że możesz dotrzeć do tej siły bez wsparcia kogoś innego - ostatecznie Ty i pies jesteście ze sobą powiązane, więc Menda w tym wypadku = Ty - jest to jakoby akt tworzenia i wyciągania z głębi samej siebie tej siły.
Różnica, sądzę, jest to interpretowanie tej energii wewnątrz Ciebie. To nie jest kopiowanie tego poprzedniego czarnego psa, tylko odnalezienie tej siły w sobie i zastosowanie jej "po swojemu".
Co to za siła? Wnioskując po psie, jest to pewnego rodzaju zdrowie, płodność(też intelektualna) i piękno. Hell if i know. Skojarz to z takimi warstwami Twojego życia, które do tego pasują, to dojdziesz do tego.

Ot, moja skromna opinia :)

Post Wt sty 06, 2009 12:37 am

Dzięki za interpretację :)
Tak sobie tylko jeszcze pomyślałam... Wyczytałam tu trochę o symbolice kota w snach. I tak się zastanawiam - jeśli kot ma swoją symbolikę i oznacza cechy żeńskie, a ludzkość ma tendencję do przeciwstawiania sobie kota i psa (co jest dla mnie nieco dziwne, bo żyjąc z psami i kotem dobrze wiem, że tak naprawdę cechy psie i kocie jakby uzupełniają się wzajemnie; jakoś tak ciekawie to ewolucja ukształtowała, że mogłabym nawet odważyć się na stwierdzenie, iż pies bez kota nie będzie w pełni psem i na odwrót, tak samo, jak w kazdym psie są cechy kocie - i na odwrót), to może pies jako taki symbolizuje cechy męskie? Nawet gdzieś się kiedyś zetknęłam z opinią, że psy są "męskie", a koty "żeńskie". Wkońcu ludzie np. nie boją się kotów (nie licząc przypadków fobii, ale to się nie wlicza do normy), ale psów już tak - i to właśnie pies, a nie kot, jest utożsamiany z siłą i wojowniczością (tak, jakby ten drugi owej siły i wojowniczości nie posiadał :)).
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Wt sty 06, 2009 12:44 am

kelata napisał(a): i to właśnie pies, a nie kot, jest utożsamiany z siłą i wojowniczością (tak, jakby ten drugi owej siły i wojowniczości nie posiadał ).

Ten kto tak twierdzi powinien spotkac zbika ;P

Mysle ze w tym pojeciu powinno sie szerzej spojrzec na gatunki zwierzat kotowatych i "psowatych" jezelli takowa nazwa wogole istnieje :lol:
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Wt sty 06, 2009 8:32 am

kelata napisał(a):to może pies jako taki symbolizuje cechy męskie?


Masz rację, pies jest bardziej powietrzny, a kot wodnisty. Zresztą wg planet było nawet, że pies przedstawia energie Merkurego, a kot jest lunarny. Możliwe także, że poszczególne rasy mają jakieś konotacje planetarne i elementowe. Ale nie jestem znawcą zwierząt ;p

Powrót do SYMBOLIKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.190s | 11 Queries | GZIP : Off