spadanie


Zgłębiamy ulotny język snów. Dział, w którym można opisać swój sen i porozmawiać o jego symbolice.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 54

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2008 4:55 pm

Lokalizacja: Wieś

Post Wt kwi 28, 2009 9:02 pm

spadanie

Mataus napisał(a):Jak latam a nagle zaczynam spadac i budze się tuż przed brutalnym lądowaniem na ostrych skałach.

ja też miewam takie sny.i to niekoniecznie musza byc skałki.kiedyś śniło mi się,że wchodzę po takich długich schodach i gdy dochodzę do końca,one zaczynają spadać i ja też :] gdy widzę podłogę/uderzę w nią budzę się.
Innym razem po prostu od początku zaczynam spadać,wszędzie wokół jest ciemno i przed uderzeniem/w jego trakcie się budzę a serce wali mi jak głupie.
Co to może oznaczać?
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 2:57 pm

Lokalizacja: Jaworzno

Post Wt kwi 28, 2009 10:03 pm

Pierwsze ale. Nigdy nie budzimy się po uderzeniu o Ziemie. Zawsze tuż przed albo i wcześniej. Podobno jeśli człowiek zobaczy we śnie swój upadek (z perspektywy pierwszej osoby) to już się nie budzi.
Spadanie pokazuje że czegoś się boisz. Zaś otaczająca Cię czasami pustka może oznaczac niewiedzę, lub poczucie samotności.
Więcej napisze jak to głębiej przemyśle.
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 54

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2008 4:55 pm

Lokalizacja: Wieś

Post Wt kwi 28, 2009 10:08 pm

Mataus napisał(a):Nigdy nie budzimy się po uderzeniu o Ziemie. Zawsze tuż przed albo i wcześniej.

no,w tym momencie gdy widzę ją bardzo blisko.mi się wydaje,że już jej dotykam. :co: jestem inna niż wszyscy =]

Post Wt kwi 28, 2009 10:24 pm

dość frywolne te interpretacje :)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 892

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Śr kwi 29, 2009 2:15 am

sosnowiczanin napisał(a):dość frywolne te interpretacje

Po co to napisałeś, dorzuć własną, a jak nie to poprostu nie offtopuj!!

kwestia spadania we śnie to dosyć ciekawe zagadnienie. Odnośnie śmierci we śnie, to słyszałem, ze na jawie tez się ginie, tak samo śmierć poprzez spadanie. Przytrafiły mi się oba przypadki i żyję ;) Pozatym jeżeli ktoś by umarł we śnie i na jawie, to raczej by nikomu tego juz nie powiedział ;)
Ciężki to temat przynajmniej dla mnie. Pamiętam, że jedna z technik wchodzenia w trans to było właśnei wyobrażenie opadania, być może ma to coś wspólnego. Ja rozkładam ręce.
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Śr kwi 29, 2009 3:09 am

powiem czemu to napisałem:

byłbym bardzo ostrożny w pisaniu komuś : to wynika z tego że się czegoś boisz, albo z powodu jakiś bloków.
uważam że to robi więcej kłopotu niż pożytku - sugerowanie komuś bloków na tak wątłych przesłankach
to graniczy z czakra magią kh kh kh, ponieważ może je bardzo wzmocnić niepotrzebnie.

interpretacja snów to cholernie indywidualna sprawa, płaci się za to grubą kasę np. podczas terapii jungowskiej.

żeby jakiś szalony admin nie wyciał tej wypowiedzi, powiem ofkoz o spadaniu ...
to uczucie zna sporo ludzi - kiedy wpada się w lekka drzemkę a potem jeb ! i sie człowiek gwałtownie budzi.
nosi to wiele już mówiącą nazwę : spadnięciem w astral , spadnięciem w ciało astralne.
W literaturze uważa się że jest to oznaka poruszania, aktywności ciała astralnego (i innych), często wywołana
praktykami. mało już intencji trzeba z tego punktu, by ogarnąć lęk (który jest powodem wybudzenia) i opanować astral.
Wydaje mi się, że sny o spadaniu są tym wydarzeniem, rozbudowanym i pokolorowanym przez psychikę.

Bardzo często w LD używa się takich -barier- typu upadek z wysokości, lot w niebo, do wkraczania na wyższy stopień śnienia.
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 2:57 pm

Lokalizacja: Jaworzno

Post Śr kwi 29, 2009 12:27 pm

Racja. muszę się zgodzic. Bo to w zasadzie mógł wcale nie byc sen tylko nieświadome wejscie w trans, lub budzenie się z niego (czy wyjscie i powrót z podróży astralnej).
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 892

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Śr kwi 29, 2009 12:34 pm

sosnowiczanin napisał(a):byłbym bardzo ostrożny w pisaniu komuś : to wynika z tego że się czegoś boisz, albo z powodu jakiś bloków.
uważam że to robi więcej kłopotu niż pożytku - sugerowanie komuś bloków na tak wątłych przesłankach
to graniczy z czakra magią kh kh kh, ponieważ może je bardzo wzmocnić niepotrzebnie.

Wiesz lęki ma każdy z nas, i nie sądze aby tamta wypowiedź miała je pogłębić.
sosnowiczanin napisał(a):interpretacja snów to cholernie indywidualna sprawa, płaci się za to grubą kasę np. podczas terapii jungowskiej.

Indywidualna tak, ale chcesz powiedzieć , że będe miał pewnośc interpretacji tylko wtedy gdy zapłacę gruba kasę?
sosnowiczanin napisał(a):żeby jakiś szalony admin nie wyciał tej wypowiedzi, powiem ofkoz o spadaniu ...

To chyba obraźliwe nie sądzisz? Niepodoba mi się twoja postawa wobec innych userów, zachowujesz się tak jakbyś pozjadał wszystkie rozumy. Obrażasz, prowokujesz i wprowadzasz chaos na forum. Sosna, ewidentnie pomyliłeś fora jeśli myslisz, że bedziesz tutaj takie rzeczy wyprawiał. Na twoim miejscu dobrze bym się zastanowił nad swoim postępowaniem, jeżeli chcesz dłużej tu przebywać!!!
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: pomorze

Post Śr kwi 29, 2009 2:30 pm

sosnowiczanin napisał(a):byłbym bardzo ostrożny w pisaniu komuś : to wynika z tego że się czegoś boisz, albo z powodu jakiś bloków.
uważam że to robi więcej kłopotu niż pożytku - sugerowanie komuś bloków na tak wątłych przesłankach
to graniczy z czakra magią kh kh kh, ponieważ może je bardzo wzmocnić niepotrzebnie.

Każdy kto opisuje swój sen na tym forum sam decyduje, czy chce usłyszeć interpretację innych czy nie. Skoro jednak opisuje swój sen, więc chce je usłyszeć. Każdy, kto rejestruje się na forum, może przeczytać regulamin, gdzie wyraźnie jest napisane "Administracja forum nie ponosi odpowiedzialności za wykorzystanie informacji zawartych w serwisie materiałów. ". Nie sądzę, by twoja interpretacja śnienia o spadaniu jako wyraz podróży astralnych była lepsza od interpretacji Matausa. One się nawet nie wykluczają wzajemnie.

sosnowiczanin napisał(a):interpretacja snów to cholernie indywidualna sprawa, płaci się za to grubą kasę np. podczas terapii jungowskiej.

Interpretowanie snów ma wielotysięczną tradycję. Jest wiele szkół, nie tylko psychoanaliza (pomijając banalne senniki :P).
Nie trzeba być biegłym w interpretacji symboli sennych i brać za to grubą kasę, by pomóc zrozumieć komuś jego sen. Wystarczy np opowiedzieć swój sen lub jakieś zdarzenie z dnia jako odpowiedź na czyjś sen. Skoro wspomniałeś o Jungu, wiesz na pewno co to jest synchroniczność. ;)
Poza tym to co robimy na forum to jest niejako odtworzenie tradycji opowiadania sobie snów w plemieniu. Jak zjawa słusznie zauważyła, forum też jest jakąś formą społeczności.


sosnowiczanin napisał(a):żeby jakiś szalony admin nie wyciał tej wypowiedzi

Uznam to za komplement. :faja:


sosnowiczanin napisał(a):W literaturze uważa się że jest to oznaka poruszania, aktywności ciała astralnego (i innych), często wywołana
praktykami.

Tego typu sensacje są raczej objawem zdarzeń typu OOBE, a nie "poruszania, aktywności ciała astralnego (i innych)". Ciało astralne jest aktywne podczas każdego snu. W niektórych kulturach istnieje nawet tabu, które zabrania gwałtownego budzenia śpiącego, bo dusza (tutaj - ciało astralne) mogłoby nie wrócić.

Mataus napisał(a):Podobno jeśli człowiek zobaczy we śnie swój upadek (z perspektywy pierwszej osoby) to już się nie budzi.

No to ja muszę zdementować ten mit. Wczoraj miałem taki sen.

"Spadłem z dużej wysokości i leżałem połamany. Zdziwilem sie ze wciaz zyje. Moze nie zylem ale swiadomosc zostala. Wokol mnie zaczely zbierac sie kruki. Nap rawde wielkie i wredne ptaszyska. Jeden nawet podlecial i odlecial zeby sprawdzic czy moge sie bronic czy jestem juz padlina. Krzyczalem zeby je odgonic, ale glos sie nie wydobywal. Potem wstalem i wszystkie rany zniknely. Podszedlem do lustra i zobaczylem ze wygladam troche jak trup, ale raczej jakbym mial cialo jakies bardziej scisniete. Bylem lysy, nie mialem oczu tylko oczodoly. Sprobowalem zmienic swoj wyglad i wyrosly mi wlosy, zmienilem sie w czlowieka. Czulem sie swietnie. Gdy wszedlem miedzy ludzi obserwowalem siebie z trzeciej osoby. Postac-ja zaczela rysowac jakies skomplikowane wzory matematyczno fizyczne, ktore zmienialy swiadomosc i sprawialy, ze mozna bylo robic rozne sztuczki, jak np zmiana wygladu, lewitacja etc."
..............................Obrazek..............................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr kwi 29, 2009 3:27 pm

po prostu uznałem post Matausa za ostry, zbyt radykalny, autorytarny.
to nie była jakaś hamska krytyka, wyraziłem swoje wątpliwości.
można pisać interpretacje snów, ale nie można interpretację interpretacji - śmieszne.

proponuję zająć się czymś bardziej twórczym niż bezustanna niekreatywna krytyka.
polowanie na czarownika się urządza. nie pasuje mi ta rola.

wspomniałeś o Jungu, wiesz na pewno co to jest synchroniczność.


tak, zdarza mi się studiować karmę. ale nie wiem jaki to ma związek z tematem.

Ciało astralne jest aktywne podczas każdego snu.


tak, ale połączenie z tymi doznaniami trzeba wypracować.
wg. mnie takie sny to oznaka takiej pracy, pewnej zmiany.

Nie trzeba być biegłym w interpretacji symboli sennych i brać za to grubą kasę, by pomóc zrozumieć komuś jego sen. Wystarczy np opowiedzieć swój sen lub jakieś zdarzenie z dnia jako odpowiedź na czyjś sen.


i tu niestety nie moge się zgodzić. choć owszem jest to możliwe, wydaje mi się że lepiej oddawać
swoją psychikę w doświadczone ręce. Bo interpretacja snów to praca z psychika nie tak ?

nie mówię broń boże że moje takie są. moje przekonanie
wynika raczej z traktowania snów bardzo intymnie. wśród wrzasku podświadomości, płyną bardzo
wartościowe przekazy z głębi.
Wiesz lęki ma każdy z nas, i nie sądze aby tamta wypowiedź miała je pogłębić.


czasami takie wypowiedzi mogo spowodawac traktowanie ich bardziej realnie, niż w rzeczywistości na to zasługują.
zjawa pracuje chyba z ludźmi więcej, co o tym sądzisz !?

Uznam to za komplement. Faja


nie, lepiej sie obraź i patrz jak lecę moim ROTFLcopterem. sasasasasa

Post Śr kwi 29, 2009 3:30 pm

sosnowiczanin napisał(a):interpretacja snów to cholernie indywidualna sprawa


Owszem, ze symbole bywaja indywidualne na skutek indywidualnych doswiadczen (takie spadanie moze oznaczac co innego dla osoby, ktora np akurat robi kurs spadochronowy), ale generalnie to uwazam, ze jezyk symboli, w snach i w sztuce, jest wbrew pozorom bardzo powszechny (przynajmniej w danym kregu kulturowym).

A skoro juz przy psychoanalitykach jestesmy, to zacytuje moj slowniczek symboli sennych opracowany przez takich wlasnie "zawodowcow":


"Upadek
Plaszczyzna podmiotowa:
Sny o spadaniu wystepuja stosunkowo czesto i moga wywolywac bardzo zroznicowane odczucia, chociaz najczesciej towarzyszy im strach, a nawet panika. Upadek zawsze oznaca utrate kontroli oraz laczaca sie z nia obawe przed straceniem oparcia w zyciu. W tym sensie symbolizuje on konflikt pomiedzy naszymi wyobrazeniami a dajaca sie juz zauwazyc niemozliwoscia osiagniecia celu i idacym z nim w parze poczuciem niepewnosci, zwatpienia, niskiej samooceny. Sen o upadku pobudza nas zatem do lepszego dostosowania celow zyciowych do naszych mozliwosci uwarunkowanych zarwono przez psychike jak i przez otoczenie. W przypadku konflikotow w zwiazkach intymnych, sny o spadaniu moga oznaczac, ze lepiej zerwac ze soba niz na sile poszukiwac intelektualnych roziwazan. Za sprawa spadochronu upadek moze przeksztalcic sie w kontrolowane spadanie i lot, co wyraza nasze pragnienie zachowania kontroli w trudnej sytuacji. Upadek zwiazany z poslizgnieciem sie sygnalizuje przejsciowe problemy.
Plaszczyzna przedmiotowa:
Sny o upadku moga wskazywac na zasadnicze problemy w realizacji aktualnych projektow.


Oczywisie moj slowniczek nie jest alfem i omegą, ale mnie (mimo, ze troche juz nauczylem sie rozumiec swoje sny) niejednokrotnie zaskoczyl trafnoscia niektorych interpretacji.

Post Śr kwi 29, 2009 3:34 pm

sosnowiczanin
Mataus podzielil sie poprostu swoja intucja, a nie stwierdzil fakt sila swojego autorytetu. Wydaje mi sie, ze jest to oczywiste dla wszystkich oprocz Ciebie.
Pozatym to forum nie jest miejscem gdzie ktos pracuje z psychika kogos innego - jak ktos chce, to pracuje ze swoja wlasna, a na forum szuka inspiracji, ktora staramy sie sobie wzajemnie dostarczyc nie dajac zadnych gwarancji (i nie biarac za to kasy :D ) .
Zdrowia!
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 2:57 pm

Lokalizacja: Jaworzno

Post Śr kwi 29, 2009 8:11 pm

Oczywiscie że nie mam nic do krytyki, to przecierz rozwija. Chciałbym jednak zauważyc że zeszliśmy z tematu więc można skończyc spór i wreszcie pomóc co nie?

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 31

Dołączył(a): Śr sty 14, 2009 10:49 pm

Post So maja 02, 2009 1:11 am

Moze dla zlagodzenia tematu opisze moj sen o spadaniu ktory mialem pare dni temu:

Bylem z kolega(ktory w rzeczywistosci juz bardzo dlugo sie wspina) w klubie wspinaczkowym. Nikogo nie bylo poza nami, a pomieszczenie ze sciankami wygladalo dokladnie jak w rzeczywistosci. Wspinalem sie na prosta scianke a on mnie ubezpieczal, jak doszedlem na gore(15m) i mialem schodzic to pekla centymetrowa lina przy mojej uprzezy. Przez chwilke wisialem w powietrzu i dokladnie widzialem wszystko z gory, potem zaczalem leciec w dol. Po okolo 5 metrach lotu przenioslo mnie na szczyt i lecialem inna trajektoria(prosto w dol). Ciekawe, ze jak spadam we snie to mnie zwykle "cofa". Inna ciekawa sprawa bylo to, ze ten sen mialem w momencie przejscia ze stanu swiadomego w sen(przynajmniej tak mi sie wydaje).
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 2:57 pm

Lokalizacja: Jaworzno

Post So maja 02, 2009 8:48 pm

To może jeszcze napisz (nie musisz) czy stało się coś ważnego w Twoim życiu. Bo słusznie pisali wcześniej że to ma duże znaczenie przy interpretacji.

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 31

Dołączył(a): Śr sty 14, 2009 10:49 pm

Post N maja 03, 2009 7:32 pm

Wlasciwie to sen mogl byc wywolany tym, ze dzien wczesniej po raz pierwszy od bardzo dlugiego czasu sie wspinalem. Jednak ostatnio zmienilo sie moje podejscie do swiata i czuje ze to jeszcze nie koniec zmian. Ten sen mogl zostac wywolany przez oba te czynniki.
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 63

Dołączył(a): Cz lip 17, 2008 2:57 pm

Lokalizacja: Jaworzno

Post Pn maja 04, 2009 3:45 pm

Więc praktyczne rzecz biorąc już niemal sam sobie odpowiedziałeś :D
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 54

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2008 4:55 pm

Lokalizacja: Wieś

Post Śr maja 20, 2009 5:08 pm

Ostatnio miewam też dziwne uczucie podobne do....hmm...tego,co czuje się jadąc szybko samochodem,windą(takie 'ssanie',jakbym 'wychodziła' z siebie).ciężko mi powiedzieć,czy to jest sen,czy wtedy jeszcze(albo już) nie śpię.No,w tracie tego jest mi duszno,ciężko mi złapać oddech(zwłaszcza,że mam w zwyczaju spać na brzuchu z twarzą wciśniętą między poduszki).
Ktoś ma podobne 'przeżycia'?

Powrót do SYMBOLIKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.111s | 15 Queries | GZIP : Off

Wymiana linkami Monitoring serwera Kuchnia peruwiańska Artykuły reklama Finanse i ubezpieczenia Ubezpieczenia Page Rank Pan szuka pana Wypoczynek w mieście Usługi Narzędzia i maszyny Lokale Łodzie