Śnieg i wieża


Zgłębiamy ulotny język snów. Dział, w którym można opisać swój sen i porozmawiać o jego symbolice.

Moderator: Kapelusznik

Post Cz sie 14, 2008 12:18 am

Śnieg i wieża

Miałem niedawno dziwny sen. Który wydał mi się inny w porównaniu ze zwykłymi (praktykowałem ld więc trochę w snach siedziałem).
Zapamiętałem go bardzo dobrze chociaż inne poza świadomym często zapominam.

Stałem w śniegu. Wszędzie wokół mnie był tylko śnieg, i pustka jak na biegunie, chociaż niebo zdawało się inne a skały krystaliczne i strzeliste. Była zamieć więc postanowiłem iść przed siebie. Wtedy na horyzoncie pojawiła się sylwetka wieży lub innego masywnego budynku, który zdawał się wyrastać bezpośrednio z ziemi jakby był jej częścią. Kiedy chciałem do niego dojść, w jednej chwili znalazłem się przy bramie. Nawet nie próbowałem jej otworzyć. Była masywna, zbudowana z czegoś co przypominało metal pokryty lodem. Ale nie musiałem się z nią męczyć bo zostałem zaproszony do środka. Budynek wewnątrz zdawał się jeszcze większy. A architektura niemożliwa w rzeczywistości i jakby "widmowa". Mogłaby wywołać zaburzenia błędnika (gdybym we śnie go miał). Gospodarzami wieży byli chudzi i wysocy...ludzie(?), z zasłoniętymi przez kaptury twarzami a ich długie szaty miały biały kolor ze złotymi zdobieniami. Milczeli. Jeden z nich zaprowadził mnie do sali w której na podłodze widoczne były trzy kręgi, a każdy kolejny miał mniejszą średnicę i był w środku poprzedniego. Wtedy powiedział do mnie coś dziwnego "Długo cię tu nie było, sporo zapomniałeś", zacząłem pytać o co mu chodzi i kim jest. Wtedy inny przyniósł mi książkę z dziwnymi figurami na okładce. Powiedział "Czytaj". Kiedy ją otworzyłem zalało mnie białe światło i się obudziłem.

Chcę wiedzieć czy to moja wybujała wyobraźnia stworzyła ten sen czy to coś innego. Od razu mówię że nie był w żaden sposób "upiększany", bo nie widzę w tym sensu. Przed tym snem miałem inne, bardzo głupie więc jeśli uważacie to za normalkę to się nie zdziwię, a jeśli nie to proszę o interpretację.

Post Cz sie 14, 2008 1:30 am

wow, piękny sen :)))
Jako że lubię lakoniczne interpretacje, odpowiem cytatem z poradnika mesjasza:

Uczyć się,
to odkrywać rzeczy o których dawno wiesz.


Ta śnieżyca to wygląda mi na symbol medytacyjnego stanu umysłu, stanu poza formami, poza myślami , który otwiera cię na zrozumienie.
Ciekawe, że cię otwarcie księgi wybiło ze snu poprzez zalanie światłem.

Sen potraktowałabym jako bardzo wyraźną wskazówkę dalszej praktyki i rozwoju. "Długo cię tu nie było, sporo zapomniałeś" - zapomniałeś, ale ta wiedza jest ci dostępna, nie musisz jej zdobywać, wystarczy jak sobie przypomnisz. Wiesz wszystko to co powinieneś, tylko wycisz się, wycisz swoje myśli, medytuj, albo nawet idź na pustynię - wtedy przyjdzie moment na jednoupunktowione (koncentryczne kręgi) przypomnienie sobie wszystkiego. To będzie jak wybudzenie się ze snu, Rzeczywistość po protu walnie cię między oczy. Serio.

btw. ile masz lat?

Post Cz sie 14, 2008 8:37 am

zjawa realna napisał(a):btw. ile masz lat?


Ech, w końcu by do tego doszło skoro nie napisałem nic o sobie na wstępie ;) Więc idźmy na całość. Możecie potem to wstawić do innego działu.
Otóż niedawno skończyłem 20 lat. Okultyzmem interesowałem się od kiedy byłem na tyle inteligentny żeby poznać słowo magia (czyli krótko po tym jak nauczyłem się chodzić :tongue:=+;P ). Jako dziecko czytałem masę książek nie tylko o bajkowej tematyce ale też np. o przyrodzie czy astronomii. Kiedy trafiłem do szkoły podstawowej to na długi czas skupiłem się wyłącznie na nauce (ojciec uważał że to najważniejsze w życiu) i w końcu doszło do tego że chcieli mnie nawet przenieść klasę wyżej. Nauczyciele uważali mnie chyba za jakiś niezwykły okaz, bo kto w tak młodym wieku jara się opowiadaniem Platona o świecie idei i jednocześnie nie ma problemów z asertywnością (pewnie sądzili że kujon znaczy frajer ;) ) . Nie zgodziłem się przenieść wyżej bo w mojej klasie miałem przyjaciół. W końcu 4 lata temu, kiedy miałem już nieco inne podejście do życia zacząłem interesować się rozwojem. Na początku było to LD. Potem starałem się znaleźć coś innego. Wtedy w moje ręce trafiła jakaś marna książka do magii którą z ciekawości kupiłem w księgarni. Był to zwykły new ageowy gniot ale rozbudził moją ciekawość bo byłem pewny że są lepsze, a słowo "mag" pierwotnie oznaczało przecież mędrca. I tak dotarliśmy do momentu który opisałem w poscie "Wybór". Chyba udzieliłem wystarczającej odpowiedzi nie tylko o moim wieku. Resztę zostawię dla siebie.

Post Cz sie 14, 2008 10:16 am

Aha, znaczy że się wszystko zgadza. Się teraz spokojnie wycisz i sobie przypomnij :)

Post Cz sie 14, 2008 3:19 pm

Śnieżyca mogła by być też czymś w rodzaju burzy emocji, czy myśli, zasłania przecież wgląd w to co się dzieje dookoła. W końcu jednak docierasz do swojego Jestestwa i tam odkrywasz, że to co ci potrzebne teraz już wiesz, tylko trzeba to sobie uzmysłowić.

Post Cz sie 14, 2008 3:53 pm

Nom, bo to "wyciszenie" czy "przemedytowanie" polega na przedarciu się przez wzorce, struktury, demony umysłu - niekoniecznie emocje, po prostu te wszystkie treści - one stanowią zaciemniającą zasłonę jak śnieżyca zasłaniająca jakikolwiek widok. Ale on przez nią przeszedł, tak jak w medytacji się czeka aż hałas wewnętrzny się wyciszy.

Post Cz sie 14, 2008 5:30 pm

Sniezyca poza tmy mowie o stanie gdy wewnetrzna moc, energia, ejst jeszcze neirozbudzona. Jest jak ziemia pod sniegiem. W tym stanie braku dostepu do mocy, mozesz jednak dojsc do Wiezy, ktora jest symbolem samotnosci, odciecia od swiata, medytacji a tutja takze wiedzy zdobywanej w tej samotnosci. Trzy koncentryczne kregi wskazuja na centrum - twoja jazn. Slowa przewodnika mowia o tym, ze najprawdopodobniej wiedze duchwoa posiadasz (past life) tlyko sobie ja musisz przypomniec. Ksiega jest zrodlem wiedzy i zrozumienia, co symbolizuje swiatlo. Poneiwaz ejszcze ejdnak nie przypomniales sobie tego co powinienes, nie mozesz doczytac ksiegi (zrozumiec przekazu). Swiatlo cie zalewa po czym sie budzisz - wiedza duchowa nie ejst jeszcze rpzez ciebei w pelni zrozumiana, jednak sadze ze kontakt z odpowiednimi energiami, moze rozbudzic to rozumienie.

Bdw bardoz mi sie skojarzyla ta okolica z plaskowyzem Leng i wieza Koth. Mozliwe ze to nie ma nic wspolnego, ale jako milosnik dalekich wycieczek - nie moglem sie powstrzymac by nie wspomniec o tym. ;)

Post Cz sie 14, 2008 5:48 pm

Co masz na myśli mówiąc "kontakt z energiami"? A co do samotności i wyciszenia to żeczywiście by się przydało w tym moim chaotycznym życiu.

Ps. Gdzie znajduje się Leng i wieża Koth?

Post Cz sie 14, 2008 6:02 pm

Trymon, dosc daleko. Poza nasza rzeczywistoscia mowiac krotko. ;)

Kontakt z energiami z wyzszych planow - ktore byly symbolizowane rpzez ta ksiege i swiatlo ofc. Bo chyba wciaz o tym mowimy, prawda? ;)

Post Cz sie 14, 2008 6:23 pm

Strzygon napisał(a):Kontakt z energiami z wyzszych planow - ktore byly symbolizowane rpzez ta ksiege i swiatlo ofc. Bo chyba wciaz o tym mowimy, prawda?


Mam taką nadzieję ;)

Wszystko co tu opisaliście jest prawdą. Autentycznie pragnę czasem pobyć sam, w ciszy. Niestety często się nie da i wtedy w podskokach wybrałbym się na pustynię (jak napisała Zjawa). Szanuję ludzi z którymi się spotykam ale czasem mam za mało czasu. Dlatego najlepszą porą na
wyciszenie byłyby tylko dwie pory dnia. Noc. I wczesny poranek. A bardzo bym chciał "przeczytać książkę ze snu". No i znów zajść do wieży i wszystko pamiętać ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt sie 15, 2008 2:10 am

Trymon napisał(a):Szanuję ludzi z którymi się spotykam ale czasem mam za mało czasu.

Wiem, że to truizm, ale tak na prawdę ty rządzisz własnym czasem, więc masz go tyle ile chcesz go mieć. ;P
Poza tym medytować można o każdej porze, jeśli jesteś wypoczęty. Kwestia tego jak sobie to zaplanujesz i czy będziesz trzymał się praktyki.
Z tym światłem też myślę, że nie byłeś jeszcze w stanie przyjąć tego, co było zawarte w księdze. Był to za wysoki lvl dla ciebie jak na razie i po prostu cię wybiło.
Co do samej śnieżycy - nauczyłeś się, że ta burza jest iluzją, albo zasłoną, którą łatwo przejść. Kwestia Woli, dlatego od razu przeniosło cię do bramy.
Poza tym, zwykle czujemy w takich przypadkach, czy osoby, które nam podają tego typu rozrywki, są godne zaufania (czyt. mają wysoki lvl) czy też chcą wkręcić jakiś film. Czułeś to i wiedziałeś, że znalazłeś się we właściwym miejscu.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Powrót do SYMBOLIKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.206s | 11 Queries | GZIP : Off