Sen małej wiedźmy


Zgłębiamy ulotny język snów. Dział, w którym można opisać swój sen i porozmawiać o jego symbolice.

Moderator: Kapelusznik

Post So sie 16, 2008 2:10 pm

Sen małej wiedźmy

Moja córka często miewa sny sprzężone z tym co robię, no i też oczywiście sporo takich normalnych dziecięcych - lęków, marzeń, historii.
Dzisiaj się obudziła z płaczem rano i długo opowiadała, jak to najpierw jacyś strażnicy ją gonili i chcieli zabić, ale udało jej się uciec. Następnie pływała z rybą bez skrzeli, która była słaba i bardzo wolno pływała, poza tym nie mogła pływać pod wodą z powodu braku skrzeli. Julia wyprzedziła tą rybę i pływała przed nią na nogach, tak jak na nartach wodnych i ciągnęła na linie rybę za sobą. Potem wypłynęły na piasek, Julia tak samo sunęła, a ryba za nią. Spotkały po drodze 2 grupki ludzi, zatrzymały się - było to już w lesie. Potem Julia zostawiła rybę i jeszcze zaprzyjaźnioną dziewczynkę i sama poszła do kamienicy która stała w lesie. Zeszła na dół po schodach, gdzie na małym dziedzińcu znalazła dużą klatkę otwartą od góry, obok której była malutka chatka. Z chatki wyszedł mężczyzna i powiedział, że już za późno. Okazało się, że Runi został pożarty do połowy przez łabędzia. Nie miał dolnej części ciała, nie miał uszu, żebra wystawały - bo ciało i mięśnie były pożarte. Gdy Julia się przy nim znalazła, to łabędź jeszcze wydłubał mu oko. Łabędź wystraszył się Julii, Julia zrobiła Runiemu sztuczne oddychanie, i Runi odżył. Czołgał się na przednich łapkach.
Aha, Julia mówiła, że tam mógł być też paw, ale widziała tylko łabędzia.

Zainteresował mnie ten łabędź, jako że od jakiegoś czasu za mną "chodzi" podobny jemu ptak - co by mi rozwiązało moją zagadkę. Ale też to pożarcie kotka było interesujące. Chociaż Julię zszokowało (znaczy, że dla niej to było bardzo wyraźne i realne).

Post Pn sie 18, 2008 1:07 pm

Ponoć łabędzie to w snach symbole uczuć... może twoja córka nie lubi kota? :>
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pn sie 18, 2008 1:57 pm

moze kot ma łabędzia w totemie to ten go pożera :lol:
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pn sie 18, 2008 3:29 pm

No ale tak na poważnie, to może właśnie mała zaczyna darzyć kota jakimś uczucie i np już jest zbyt późno by mógł on odejść z jej życia. Dlatego łabędź go zjada a wiadomo uczucia bywają niebezpieczne... śmiertelnie niebezpieczne.

Post Pn sie 18, 2008 3:54 pm

Łabędź co prawda jest tam postacią kluczową, ale zauważcie, że to była cała podróż, pełna przygód, niebezpieczeństw, spotykania przyjaciół (bezskrzela ryba i dziewczynka), a następnie ona zostawiła tych przyjaciół razem ze spotkanymi ludźmi i samotnie udała się do "kamienicy" stojącej samotnie w lesie - jak odizolowana wieża. Jeszcze motyw z ożywieniem kota - ktoś, kto tam był, powiedział że się spóźniła - kot nie żył, ale jej się jednak udało przywrócić kotu oddech.
A łabędź jest zwierzęciem ze światów wyższych, towarzyszącym w podróżach do tych światów...
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pn sie 18, 2008 9:59 pm

To mi napisał Strzygon jak mi się przyśnił m.in. łabędź:

Labedz jest symbolem wznioslej milosci, a takze przemiany, piekna, poezji i smierci. Bialy labedz laczony bywa z solarnymi meskimi silami i oznacza takze swiatlo.
Interesujace jest jednak to, ze znalazlem rowneiz wzmianke o tym iz w mitologii finskiej labendz z Tunoeli symbolizuje wody swiata umarlych.


Ciekawy sen, w sumie dość złożony i pełen symboli. W całości jeszcze bym go rozpatrzyła, ale teraz juz muszę zmykać! Jak znajdę później chwilkę to jeszcze się odezwę bo uwielbiam tematykę senną. Teraz tylko chciałam wrzucić to o łabędziu, skoro on Cię tak wyjatkowo zainteresował ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sie 23, 2008 4:54 am

Przyznam się zjawo, że łamałem sobie mózg nad tym snem przez kilka dni i nocy, kilka snów strawiłem na rozwiązane tej zagadki. I nie jestem chyba ani o krok bliżej.
Jest to wybitnie sen inicjacyjny. Jeden z tych, który naszpikowany jest symbolami. Dosłownie każdy element snu jest symbolem i gdyby znać język, można by to przetłumaczyć na zestaw informacji i wskazówek.
Sen ma postać przygody podróży, typowej dla podróży szamańskiej. Czy udanej, to się okażę, choć można pokusić się o interpretację. Myślę jednak, że ocena jest tu zbędna. Jednakże jest to jeden z tych snów kobiety, który niesie zapowiedź zmian. Gdyby twoja córka miała ok 10 lat, pomyślałbym, że sen zapowiada albo jest świadkiem pierwszej miesiączki, czyli przemiany w pełną kobietę (jedną z trzech archetypów - dziewicę).
1. Strażnicy i ucieczka
2. ryba bez skrzeli - dziwadło, coś, co nie potrafi żyć w swoim naturalnym środowisku. Trzeba jej pomóc, niejako stać się za nią rybą, przejawić moc ryby aby uratować rybę. Nie można zanurzyć się w głąb, trzeba poruszać się po powierzchni.
3. Plaża, piasek, strefa niczyja, granica między wodą a ziemią. Woda, czyli sfera dzieciństwa, w bezpiecznej macicy matki i wejście w sferę ziemi - przygotowanie do roli matki.
Dwie grupy ludzi. Mało o nich.
4. Las - ludzka część psychiki poza normami społecznymi - dziki, zwierzęcy, nieujarzmiony, tajemniczy. Ryba zostaje tu wraz z opiekunką - alter ego bohaterki.
5. Dziewczynka wchodzi w głąb lasu. Napotyka kamienicę. W dzikich ostępach braku norm i ludzkich praw społecznych nagle napotyka wydzieloną część osobowości. Jednakże dom otoczony jest lasem. Czuć zapowiedź odcięcia i osamotnienia. Nie ma tu innych domów. Taki los spotyka jednostki, które odstają od swojego otoczenia. Pierwsze oznaki tego są widoczne w szkole.
6. Schody w dół. zejście do mroczniejszej części. Eksploracja lęków.
7. Klatka, która jest otwarta. To, co było zamknięte przez długi czas, teraz zostało uwolnione.
8. Chatka i strażnik. Mężczyzna wychodzi z klatki i mówi, że jest już za późno. On nie mówi, że jest już za późno i nic nie da się zrobić. On mówi, że jest już za późno, by zatrzymać proces. To zdanie nie jest negatywne, tylko stwierdza fakt. Nie trzeba z tym walczyć, nie ma sensu. Mądrzej jest poddać się temu, co się zaczęło.
9. Łabędź i paw. Paw - pycha, samozadowolenie, narcyzm. Pułapka, w którą wpada część dorastających kobiet, zwłaszcza tych ładnych.
Łabędź - symbol miłości. Tak. Ale też transformacji kobiety. Znam dwie historie o łabędziu, które łączą się z symbolem zamknięcia piękna w obcej formie. Bajka o brzydkim kaczątku, gdzie łabędź wierzył, że jest kaczką. Jezioro łabędzie - kobieta zamknięta w łabędzia, którą odczarować może tylko prawdziwa miłość. Historia kończy się śmiercią.
W Warszawie ponoć jest miejsce, gdzie można zobaczyć i łabędzia i pawia. Są to Łazienki, ale nie wiem czy to prawda.
Łabędź, rodząca się miłość, pożera kota. Tego samego kotka, który pojawił się w życiu bohaterki. Miłość, która pochłania. PRoces zostaje zatrzymany w połowie, przez blokadę i lęk. Bohaterka próbuje odwrócić proces, którego się nie da. Być może wystraszyła się tego, do czego to prowadzi, utraty. Kot powinien zostać pożarty w pełni, jednakże z powodu lęku pozostaje karykatura, pół kota. Kto ma drugą połowę? Czy ratowanie kota to akt miłosierdzia czy obraz ślepego przywiązania do dziecięcego świata? Bohaterka jest w połowie dzieckiem (kotek) i w połowie dorastającą kobietą (zaklętą w łabędzia, który niszczy niepotrzebną już starą formę). Zaklęty czas pomiędzy.
Co do Runiego jeszcze. Szaman z filmu "Blueberry" nosi to samo imię. Jest on powiernikiem ayahuaski, co wiążę się, jak myślę, z innym tematem. ;)

Nom, to tyle. Nie wiem na ile to ma sens. Może żadnego. Cholera wie, może sens pojawi się za kilka lat???
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post So sie 23, 2008 2:51 pm

Dzięki wielkie Dream :)
Ci strażnicy byli w jakimś sklepie, gdzie łapali ludzi i ich zabijali, cała podróż była konsekwencją tego prześladowania.
A wiesz - ona ma akurat 10 lat i jak najbardziej to dojrzewanie jest na czasie. I też sobie myślę, że mi się dziecię przepoczwarza :]

A filmu Blueberry nie znam, ciekawe :)

Post Pn sie 25, 2008 2:42 pm

Mam jeszcze coś co może pasować do interpretacji ;) Jakiś czas temu, w moim z kolei śnie, Julia - Mała Wiedźma spadła z garbatego mostka prosto do przepływającej pod nim czarrrnej rzeki. Przez chwilę czułam panikę i chciałam się rzucić, ją ratować, bo to przecież dziecko, utopi się i w ogóle, ale zobaczyłam, że nieźle sobie radzi i sama wypłynęła na brzeg bez niczyjej pomocy :)

Powrót do SYMBOLIKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.212s | 13 Queries | GZIP : Off