Opętanie


Zgłębiamy ulotny język snów. Dział, w którym można opisać swój sen i porozmawiać o jego symbolice.

Moderator: Kapelusznik

Post Wt mar 02, 2010 4:34 pm

Opętanie

Witam,

jestem osobą wierzącą ale zdarza mi się nie pójść do kościoła czy też odmówić modlitwę. Mam 20 lat i jestem normalną, przeciętną studentką. Dziś rano jednak obudziłam się z wielkim przerażeniem i łzami na policzkach. Często miewam koszmary ale to już jest szczyt mojej wytrzymałości. Bardzo proszę o obiektywną ocenę mojego snu..

"śpię i nagle budzę się z płonącą kartką na brzuchu (przypominało to bardziej rozgrzaną do czerwoności żelazną blaszkę) i nie wiem czemu ale z góry wiedziałam, że zostałam opętana a ta kartka symbolizuje szatana. Były na niej litery, które zamieniły się w cyfry, a odejście jego miało być przywróceniem poprzedniej postaci czyli liter. Uklękłam nad tą kartką i zaczęłam odmawiać na głos "Ojcze nasz", usta moje były jakby związane, jakby diabeł przytrzymywał mi wargi ręką żebym tylko tego nie mówiła. Ale nie poddawałam się, mówiłam z przerażeniem i łzami w oczach, żeby Pan Bóg go ode mnie zabrał. Po jakimś czasie litery pojawiły się na kartce i stała się biała. Zgniotłam ją, podpaliłam i chyba wyrzuciłam."
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Śr mar 03, 2010 12:15 am

Ciekawy "sen".
By przeanalizować czyjś sen w 100% właściwie, nie wystarczy przetłumaczenie osobno każdego z symboli. Ważna jest pomoc samego śniącego - sen powstał w Twojej podświadomości na skutek tzw. Pracy marzeń sennych. Potrzebna więc będzie Twoja pomoc:

Rozluźnij się, postaraj się nie myśleć zbyt wiele. Potem do każdego z elementów snu podaj po kilka luźnych skojarzeń. Ważne jest to, żeby nie były w żaden sposób wymuszone, to muszą być rzeczy które pierwsze przyjdą Ci na myśl. Mogą być pozornie niezwiązane z tematem.

Wstępnie mogę powiedzieć, że prawdopodobnie ostatnio zrobiłaś coś co wydaje Ci się nieuczciwe. Mam na myśli sytuację w rodzaju: nie byłaś w kościele/nie modliłaś sie jakiś czas, a poszłaś dopiero gdy miałaś jakiś problem i chciałaś pomodlić się o pomoc, masz z tego powodu wyrzuty sumienia.
To tylko przypuszczenie, jedno z możliwych znaczeń snu.

Analiza ta opiera się na tym że to rzeczywiście BYŁ sen, choć moim zdaniem nie musiało tak być

Dodano 1 minut temu:

PS. Widziałaś co to były za litery i cyfry? Jeśli tak, spróbuj je sobie przypomnieć
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Śr mar 03, 2010 12:27 am

Ja bym tak do tematyki religijnej (czyt. KK) ostrożnie na tym forum podchodził :patyk:
W Polsce to swoiste tabu i może niech tak zostanie.

Co do samego snu, to taki bardzo "holiłudzki" charakter nadała mu Twoja podświadomość. Jeżeli mogę swoje trzy grosze dorzucić to najlepiej tłumacy się serie snów i na Twoim miejscu od tego bym zaczął. Nie ograniczał bym się do tego jednego obrazu. Polecam natomiast temat o tłumaczeniu snów na forum.

http://forum.shamanika.pl/viewtopic.php?t=1082
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr mar 03, 2010 9:26 am

Ja zawsze twierdzę, ze nikt nie zinterpretuje tak snu jak my sami. Dobrym sposobem jest prowadzenie rodzaju senniko-dziennika. Spisujemy swój sen i dalej w formie dziennika to co się wydarzyło. Na tej podstawie łatwiej nam analizować sny i ich związek z rzeczywistością.
POza tym warto zwracac uwagę na symbolikę marzeń sennych ale w ujęciu bardzo indywidualnym i osobistym. Nie każdemu np czarny kot kojarzy sie z pechem czy fałszywym przyjacielem. Warto więc pokusić się o analizę pewnych symboli w bardzo indywidualnym ujęciu.
Pozdrawiam.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Cz mar 04, 2010 3:00 pm

Ja też dodam coś od siebie.

Twierdzisz, że jesteś osobą wierząca (w domyśle: katoliczką), oraz że czasem zdarza Ci się NIE-pójść do Kościoła, NIE pomodlić się itp. Rozumiem z tego, że robisz to często, a tylko czasem nie. Ważna byłaby tutaj informacja dlaczego chodzisz do Kościoła i się modlisz: czy robisz to bo tak było zawsze, od dzieciństwa z rodzicami (lub bez), tak Cię wychowano, czy też chodzisz bo miałaś jakieś doświadczenie religijne, angażujesz się w życie Kościoła (parafii), należysz do jakiejś grupy modlitewnej, spotykacie się regularnie (poza Niedzielną mszą), aby rozmawiać o swojej wierze, modlić się itp.

Jest to ważne, bo tego typu sny - a w zasadzie strach związany z tego typu snami - znam z dwóch rodzajów doświadczeń, a słyszałem o trzech. Pierwszy rodzaj wynika z niedojrzałości wiary, po dziecinnemu traktujesz pewne jej elementy. Drugi zdarza się osobom aktywnie uczestniczącym w życiu religijnym, przy czym dominuje myśl, że wszędzie wokoło jest zły świat, gdzie rządzi szatan, a tylko ta mała enklawa (parafia, grupa) daje jakieś bezpieczne schronienie.
W pierwszy przypadku zwyczajnie dojrzewasz, stykasz się ze światem nieidealnym, z ludźmi, pojawiają się treści, które w niedojrzałej świadomości wywołują konflikt, nie mieszczą się w bazie doświadczeń dostępnych wierzącej osobie - przynajmniej Twoim zdaniem - jeśli nie chce być grzesznicą/grzesznikiem - a podświadomość próbuje to jakoś zwizualizować.
W drugim przypadku dochodzi do modyfikacji świadomości, coś jak pranie mózgu (różnica jest taka, że to we wczesnym dzieciństwie nazywamy wychowaniem i w zasadzie, człowiek sam sobie to robi, układa te klepki na podstawie dostarczonych informacji) - z kim przystajesz takim się stajesz. Jeśli złamałaś jakąś zasadę usłyszaną, lub w jakiś inny sposób przekazaną, gdzieś w głowie pojawia się myśl o zdradzie i sama próbujesz się ukarać, co ma zapędzić Cię do grupy z powrotem, w pokorze ukajaś :), przyjąć rozgrzeszenie i cieszyć się z otrzymanej z powrotem łaski, czemu później można dać świadectwo jak to szatan walczy o moją duszę, ale Pan mnie wyzwolił.

W trzecim przypadku mówimy o autentycznych spotkaniach z inteligencjami nieludzkimi, ale jakoś nie pasuje mi ten Twój sen do tego rodzaju, więc zapominamy o tym.

W obu przypadkach rozwiązaniem jest poznanie siebie samej/samego. A przede wszystkim trzeba się skupić na tym co jest we mnie dobre, polubić siebie, pokochać, uświadomić sobie (jeśli moja własna miłość nie wystarcza), że właśnie takiego kocha mnie Bóg. Zastanów się dlaczego ten sen Cię przeraził, co było straszne: kartka papieru? cyfry? litery? Dlaczego w ogóle się bałaś? Faktycznie popełniłaś grzech, który - Twoim zdaniem - dyskwalifikuje Cię jako Dziecko Boże przed Boskim obliczem? Bez możliwości powrotu? Jeśli tak myślisz - to nie wierz w to. Skup się na tym za co np w P.Św. ludzie kochali Jezusa i dlaczego za Nim szli. Jezus był przyjacielem, nie sędzią.

Inna sprawa, dlaczego o swoim śnie opowiadasz na Shamanice, skoro jesteś osobą wierzącą (katoliczką) :)
Mnie to nie przeszkadza, mam nadzieję że Tobie też. :)
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości

Post Pt mar 05, 2010 3:53 pm

Dziękuję bardzo za odpowiedzi ale chyba poradziłam już sobie z tym problemem. Okazało się, przynajmniej ja w to wierzę, że przyczyną snów (bo miałam noc później ten sam sen) był odwrócony krzyż w moim pokoju i po zorientowaniu się sny te ustąpiły. Ciekawa jestem czy wg Was to miało wpływ na te wydarzenia bo fakt faktem, że może sobie to "wgaduję" ;p
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pt mar 05, 2010 5:09 pm

beti2402 napisał(a):Ciekawa jestem czy wg Was to miało wpływ na te wydarzenia bo fakt faktem, że może sobie to "wgaduję" ;p
- tak jak mówię, wszystko to zależy od tego jak bardzo jesteś powiązana z Kościołem i w jaki sposób się związałaś.
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Pt mar 05, 2010 8:39 pm

Mógł być przyczyną, ale niekoniecznie przez swą "złą moc". Może po prostu zauważyłaś go, ale nie zarejestrowałaś że coś jest nie tak, a Twoja podświadomość w ten sposób "dała Ci znać" o problemie

Wed

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 117

Dołączył(a): So wrz 19, 2009 10:27 pm

Lokalizacja: tutejszy

Post So mar 06, 2010 7:20 pm

No tak, żył sobie kiedyś człowiek wyjatkowy, mógł w historii ludzkości stać się "drugim Buddą" , ale nie , w wyniku max manipulacji od urodzenia ludzie w poczuciu największej winy jaka jest możliwa (no cóż od dziecka wmawiać, komuś, że bóg umarł za niego na krzyżu to dla mnie max holowanie w poczuciu winy ) po zauważeniu, że wiszące na ścianie rzymskie narzędzie tortur jest jakoś inacze,j mogą mieć wrażenie, że szatan (dawny kolega uzurpatora jachwe) ich opętał, nie dość, że postępowanie kościoła kat jest ze wszech miar niemoralne to jeszce ta symbolika....RYBA i jeszcze raz RYBa (i to nie chodzi o jakąś rybę z gatunku rekinów ludojadów, bo pewnie jak już kość. kat taką by sobie obrał za symbol) a, nie rzymskie narzędzie tortur winno być symbolem chrześcijaństwa.
Oj synie Józefa miałeś mniej szczęścia niż Budda.
Tak do końca nie jest pewne w, których wojnach po, której stronie walczyli nasi przodkowie

Powrót do SYMBOLIKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.210s | 13 Queries | GZIP : Off