Pan Gąsienica
Posty: 115
Dołączył(a): So wrz 19, 2009 10:27 pm
Lokalizacja: tutejszy
(troszke czuje się wyobcowany pomiędzy tak oczytanymi fachowcami)
Swoje sny podzieliłem na kilka rodzai. Obok tego dość dziwnego bełkotu, zapominanego przezemnie odrazu i będącego odwzierciedleniem rzeczywistości lub snów będących rozwiązywaniem bieżaących problemów dnia codziennego trafiają się te Inne sny, nie są one dość częste, a wśród nich trzy najważniejsze kategorie:
- sny prorocze: sny o rzeczach, które się zdarzą, zaistnieją w bliżej nieokreślonej przyszłości (kilka godzin, kilka dni, kilka tygodni itd) bardzo często występuje w nich przewodnik (nazwany przeze mnie aniołem, choć jest to tylko taka nazwa) jest on narratorem do pokazywanego zdarzenia, przeważnie kpi ze mnie wyśmiewając moją niewiedze lub ignorancje zdarzeń przyszłych, no jest raczej ironiczny - jeśli mam taki sen dokładnie wiem, że takie coś się zdarzy, ale do końca nie wiem jaka jest potrzeba istnienia takich snów, nic nie można zrobić, a pozostaje jedynie kac moralny nad swoją niemocą (chyba,że zostane obiektem doświadczalnym dla obcych wywiadów wojskowych - jak w przypadku snu o WTC, którego obraz widziałem 14 dni wcześniej), (miałem również sny o zdarzeniach, które się staną, o takiej samej treści jak inne osoby, ale tej treści nie mogliśmy rozszyfrować do czasu zaistnienia zdarzenia -np, zagrożenie życia jednostki)
- sny prorocze dotyczące mnie osobiście j.w. , jestem ich uczestnikiem, nie z pozycji zewnętrznego obserwatora (bardzo rzadkie są te sny) - traktuje je troche jak wskazówke na przyszłość
tak właściwie obydwie kategorie snów nijak się mają do wykorzystania w życiu (przynajmniej moim) są takim filmem z przyszłości i niczym więcej, jedynie jaka nauka z nich płynie dla mnie to istnienie równoległych światów, ale może kiedyś da się z tego skorzystać w jakiś sposób
- sny będące przekazem, symboliczną wskazówką, takim małym psztyczkiem, który przeważnie jest pomocny w najblizszym czasie na drodze, to wskazówka nie będąca instrukcją, ale raczej pokazanie jakiegoś sposobu, nowej ścieżki, takie zrzucenie zasłony z zakrytego do tej pory obrazu


