Post N sie 24, 2008 1:21 am

Teoria mitu

Rozpoczynając rozważania nad kwestią mitologii warto by się jednak zastanowić nad tym, czym właściwie jest mit. Roland Barthes w eseju Mit dzisiaj określa ten termin w następujący sposób:
Mit jest słowem. (...) Mit jest systemem porozumienia, przekazem. A zatem nie może być przedmiotem, pojęciem, czy ideą; jest sposobem znaczenia i formą. Później trzeba będzie nadać tej formie granice historyczne, warunki zastosowania, wpisać w nią społeczeństwo, najpierw jednak należy opisać ją jako formę.
Według takiej definicji mit stanowi przejście istnienia danego przedmiotu od stanu zwyczajnej, pustej semantycznie egzystencji do stanu mowy – gdzie zaczyna ona odrębne, nasycone znaczeniami życie. Można wymienić tutaj przykład zwykłego kamienia, który jest po prostu częścią zewnętrznego otoczenia i nie budzi większych refleksji. Gdy jednak ten sam kamień stanie się „bohaterem” lokalnych opowieści o np. zaklętym w niego człowieku lub ukrytym pod nim skarbem, stanie się on ważnym symbolem dla lokalnej społeczności. Jego egzystencja fizyczna, nie będzie już semantycznie pusta. Widok kamienia, jednostce obeznanej w lokalnej mitologii przywodził będzie na myśl cały zasób symbolicznych i emocjonalnych odniesień, które będą z nim związane. Należy również zauważyć, że mitu nie ogranicza przedmiot jego przekazu. Wszystko może się nim stać, jeśli tylko zostanie przedstawione w odpowiedni sposób. Dlatego też nie posiada on jedynie granice formalne, lecz nie substancjalne.
Należy zwrócić uwagę, na to, że ponieważ cały język stanowi system semiotyczny, mit jawi się jako pewnego rodzaju metajęzyk, istniejący ponad poziomem języka potocznego. Jest to swego rodzaju wtórny system semiologiczny, który „tworzy się wychodząc od łańcucha semiologicznego, który istniał przed nim.” Mit jest więc językiem wtórnym, służącym do opisania języka, z którego wziął swój początek. Claude Levi-Strauss w traktował on tekst mitu jako jedną z możliwych wersji tej samej historii. Twierdził, iż:
Substancja mitu nie tkwi ani w stylu, ani w sposobie narracji, lecz w historii, którą opowiada. Mit jest mową, która porusza się na bardzo wysokim poziomie i gdzie znaczenie odrywa się od podstawy językowej, po której początkowo się toczy.
Właściwości swoiste tekstu stają nie pełnią więc dla mitologa zbyt ważnych funkcji. Podstawowym celem badacza staje się odnalezienie podobieństw w badanych przekazach. Na ich podstawie można zrekonstruować sam mit i odnaleźć sens, który zostaje w nim zawarty. Odkrycie tego sensu ujawnia podwójną strukturę przekazu mitycznego: po pierwsze jako opowieści odnoszącej się do przeszłych wydarzeń, po drugie zaś, jako opowieść o wartości ponadczasowej. Stąd wniosek, iż funkcję mitu stanowi nie tyle zapamiętywanie przeszłych wydarzeń, co dostarczanie systemu kategorii i ram pojęciowych dla ujęcia i rozumienia rzeczywistości zewnętrznej. Mit przekształca niejako historię w naturę. Jest zarazem opowieścią prawdziwą i fantastyczną. Jego funkcją nie jest ukrywanie właściwego sensu, a jedynie zniekształcenie go. Samo pojęcie nie jest przesłonięte w porównaniu do formy. Podstawowy sens mitu zwykle więc jest jasny, opisany proces wspomaga jednak jego zapisanie się w podświadomości odbiorcy.
Należy zwrócić również uwagę na jedną z podstawowych cech pojęcia mitycznego, jaka jest przyporządkowanie do określonego kręgu kulturowego lub grupy społecznej. Jego sens rozumieją zwykle jedynie „wtajemniczeni”. Jak zauważa Leszek Kołakowski:
Język mitu jest tedy w pewnym sensie zamknięty lub samowystarczalny. Ludzie dochodzą do udziału w tym systemie komunikacji poprzez inicjację, bądź konwersję, a nie przez łagodne przejście od świeckiego systemu znaków. Każda wypowiedź sformułowana w kategoriach religijnych zrozumiała jest jedynie przez odniesienie do całego systemu znaków <<sacrum>>.