Egregory i objawienia


Teoria nauki o wierzeniach ludzkich - problematyka i zagadnienia związane z religioznastwem, mitologią, kulturoznastwem, lingwistyką kulturową etc.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 12, 2008 2:12 am

Egregory i objawienia

Czekając w szkolnym korytarzu na żonę z nudów czytałem szkolne
gazetki. Trafiłem na tablice redagowana chyba przez księdza. Wisi tam
skromna gazetka na temat NMP i jej objawienia w Gietrzwałdzie. Jak
głosi notka, jest to jedyne objawienie maryjne uznane przez KK. W XIX
w. dwom dziewczynkom ponad 160 razy ukazywała sie Maryja (jak one to
wytrzymały? - twarde sztuki:P). Na prośbę miejscowego proboszcza
dziewczynki zadawały pytania dotyczące przyszłości Polski i polskiego
KK. I tu zaczyna sie najlepsze, co rozbawiło mnie niezmiernie, a że
lubię dzielić się zabawnymi historiami, więc opowiem i wam.
Na pytania, które zadawały dziewczynki pod dyktando księdza dostawały
takie mniej więcej odpowiedzi:

D: Czy księża zostaną zwolnieni z więzień?
M: Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, tylko powtarzajcie różaniec.
D: Czy grzesznicy sie nawróca?
M: Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, tylko powtarzajcie różaniec.
D: Czy alkoholicy przestana pic?
M: Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, tylko powtarzajcie różaniec.

I tak dalej w te mańkę. Pewnie gdyby zadały pytanie "jaki będzie kurs
dolara w 2008?" dostały by odpowiedz: "M: Tak, jeśli ludzie gorliwie będą się modlić, tylko powtarzajcie różaniec.".

Mam trzy teorie co do tego objawienia:
1 Jakiś stary chytry duch wyczaił łatwy łup i się podpiął pod
aktualnie dominujący nurt, a że chłop polski ciemny, więc wystarczyło
nauczyć sie jednego zdania.
2 Egregorowi popsuł sie gramofon albo płyta zarysowała.
3 Piszą, że Maryja porozumiewała się z ludźmi w języku polskim, więc
pewnie Bóg wysłał jakiegś niedouczonego egregora, który nauczył
się tylko jednego zdania w języku polskim.

Swoja droga przecież to na kilometr wieje pijawczeniem - pojawia sie
taki, każe sobie zbudować kaplicę, pielgrzymować i codziennie klepać
różaniec. I sie pasie na niebieskich pastwiskach :P. Naprawdę trudno
mieć dobre zdanie o polskich katolikach.

Post So sty 12, 2008 3:49 pm

A mozna miec wogle dobre zdanie o katolikach? :>
Jak to mawiaj Jezus (glowny bohater ich czytadla) "Po owcach poznacie pasterza". Sprawdza sie tutaj to w 100%. ;)
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Wt sty 15, 2008 7:44 pm

Strzygon napisał(a):A mozna miec wogle dobre zdanie o katolikach? :>

Mozna, o ile sie na nich nie patrzy jako na szara mase i o ile sie ich nie ocenia pod katem tego co wyprawiaja ci ktorych widac najbardziej, czyli wszelkie "osobistosci" w zlotych lancuchach i smiesznych czapeczkach oraz te ktore broja na falach eteru :P

A egregor rzeczywiscie wyjatkowo tepawy i ograniczony jakis... a moze mial zmowe z KK i dlatego go uznali? :D
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post Śr sty 16, 2008 1:36 am

Podepne sie pod Lilith...

Mozna miec dobre zdanie o katolikach. Sa zasadych ich wiary, sa tacy, ktorzy je wypelniaja. Tak samo moznaby miec dobre i zle zdanie o muzulmanach... czy to ze paru fanatykow tak a nie inaczej zinterpretowalo Koran oznacza ze istnieje tylko jedna jego interpretacja???

To samo tyczy sie wielu wiar i przekonan religijnych. Rowniez tych poganskich i neopoganskich...

NMP jest na tyle dyskusyjna, ze KRK bedzie na wszelkie sposoby odmawial jej bycia Boginia, mimo iz faktyczny Jej kult mowi cos zupelnie innego.
Ktorys z duchow natury dzieciom sie objawil... zinterpretowaly go / zinterpretowalim go ksiadz w jedyny dostepny dla niego / ich sposob - zgodny z ich swiatopogladem i wiara. Duch zalecil modlitwe medytacyjno-transowa... to swietny sposob na poglebienie swojej wiary. W KRK rozaniec jest taka wlasnie modlitwa i znow mamy interpretacje zgodna z "religijno-kulturowym aspektem".

Duch mogl mowic co innego, dzieci odczytaly to zgodnie z dostepna im symbolika. Nie dojdziemy teraz co mowil.

Ale tak mi sie przypomnial przyklad pewnej starowinki na jednej wsi... taka "zielarka/szeptucha" - wyganiala uroki i zle duchy nie w imie Perunow, Tryglawow, Odynow i Torow ale w imie Trójcy Świętej - i swietnie to robila bo z dziada pradziada jej wiara ojcow był juz katolicyzm. Bo wokol niej byli ludzie, ktorzy wyznawali ten sam - katolicki uklad swiata i dla nich choroba mogla byc sprawa lokalnych zlych duchow i diablow a nie "olbrzymow" (a co to sa olbrzymi??? ;-)).

I tu nie chodzi o dowolnosc... swego czasu na Tarace ktos popelnil piekny artykul, z tego co pamietam ze wspolczesnie chcac byc/pelnic role szamana w Polsce w zasadzie trzebaby robic to w ramach religii katolickiej, bo tylko taki uklad ma racje bytu w kontekscie odniesienia szamanizmu w relacji szaman-otaczajaca go kultura.

Post Śr sty 16, 2008 1:45 am

Wiesz, wybacz Szerszen,a le uwazam ze jakas bogini natury mialaby dzieciom cos wiecje do rpzekazania, niz powtarzanie w kolko jednego zdania jak zdarta plyta. Chyba ze bylaby jakas wyjatkowo wtorna istota. :D

Post Śr sty 16, 2008 1:59 am

Uprasza sie o czytanie ze zrozumieniem.
Chyba wystarczajaco czesto podkreslilem w swojej wypowiedzi iz to co bylo przekazywane zostalo zinterpretowane zgodnie z mozliwoscia pojmowania przez dzieci w ich swiatopogladzie.

One nie mialy wiedzy o Boginiach natury - w najlepszym wypadku slyszaly o nich w zakresie mitologii greckiej, "gdzies tam daleko w zamierzchlych czasach i to jako bajka a nie prawda". Nie mogly zinterpretowac inaczej.

Ksiadz mial wybor (o ile byl wyksztalcony) - zrobic z tego "opetanie"/"probe opetania" przez diabla (watpie aby chcial mieszac w to Boginie natury - zbyt wiele tlumaczenia ludziom) lub wzmaniajace wiare spolecznosci lokalnej i co idzie dalej w wypadku uznania przez KRK ogolu - "objawienie".

Post Śr sty 16, 2008 11:29 am

Dreamcatcher! To wszystko bardzo śmieszne jest, co napisałeś, szczerze się uśmiechałam:) Teorie są niczego sobie .
Większość opiera się na tym że Matka Boska to dawna Bogini Matka. A może bóstwo Marii ewulowało i oddzieliło się od kultu Natury?.Stało się zupełnie innym, oddzielnym bóstwem? Bogowie wiedzą jak o siebie zadbać. Im więcej różańców będzie klepanych tu i tam, tym bardziej będzie rosła w siłę najświętsza Maryja panna. Mogła więc powiedzieć dokładnie to co powiedziała z takim właśnie zamiarem a nie innym. Bogowie, jak ludzie, walczą o swoje wpływy i swój kawałek władzy. Różnymi sposobami. Objawienia są tu bardzo przydatne.
Jak myślicie?

Bianka

Post Cz sty 17, 2008 12:51 am

To troche zle swiadczy o badaczach swiata duchowego, gdy nie umeija odroznic godformy od egregora. Zwlaszcza, ze mozna doswiadczalnie przeciez sobie sprawdzic, czym dana istota jest. Istnieje na to kilka metod.

Co do tego bytu jest to egregor, wibracja negatywna -22, wiec istota dosc silna jak na egregora oczywiscie.

Doceniam romantyzm i probe dostrzegania dookola dowodow dzialania danwych bogow i bogin - jednak musi miec to takze pewne granice. Zdrowego rozsadku. ;)

Post Śr sty 23, 2008 5:18 pm

Szerszeń napisał

Ale tak mi sie przypomnial przyklad pewnej starowinki na jednej wsi... taka "zielarka/szeptucha" - wyganiala uroki i zle duchy nie w imie Perunow, Tryglawow, Odynow i Torow ale w imie Trójcy Świętej - i swietnie to robila bo z dziada pradziada jej wiara ojcow był juz katolicyzm. Bo wokol niej byli ludzie, ktorzy wyznawali ten sam - katolicki uklad swiata i dla nich choroba mogla byc sprawa lokalnych zlych duchow i diablow a nie "olbrzymow" (a co to sa olbrzymi??? ;-)).


Wybacz, ale muszę Ci popsuć światopogląd z tą wiarą ojców. Cofając się historycznie chłopu było naprawdę obojętne kto i czym go ochrzcił i tak nic się nie zmieniało. Ksiądz wprawdzie nakrzyczał, a chłop i tak robił swoje, w swoim światopoglądzie. Jeszcze w wieku XVII poziom wiedzy w zakresie religii katolickiej najczęściej dorównywał zeru. O jakimś pojęciu możemy mówić w XIX w. Ale nie czarujmy się symbol trójcy świętej, imion boskich, symboli krzyża były cały czas używane jako substytuty dawnych ludowych "pogańskich" sposobów. Krzyże przy wejściu do wiosek np. nie mają znaczenia religijnego tylko czysto magiczno-pragmatycznego. Tak samo słowa w zaklęciach zielarek itd, pełno jest tego. A więc ta Pani nie robiła tego dobrze dlatego, że była "prawdziwą" katoliczką ale dobrą zielarką. Zresztą wciąż rozmawiając ze starszymi ludźmi w wioskach można sobie to doskonale uświadomić i "odczytać" z ich wypowiedzi. Ich sposób pojmowania jest tak naprawdę inny niż by się wydawało a i ten układ świata wcale nie jest taki "katolicki". Ten temat można z resztą dość długo rozwijać.
Odsyłam do źródeł etnograficznych w tym temacie...
Co innego młode, obecne pokolenia, które już nie mają takiego związku z dawną tradycją i wychowały się na gruncie dobrze zakropionym kadzidłem księdza, od samego urodzenia, czyli jakieś 70-80 w innych miejscach i 80-90 lat wstecz (z własnych doświadczeń).
CZyli już coraz mniej żyjących takich ludzi, a szkoda ...
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 23, 2008 10:14 pm

Szerszen napisał(a):I tu nie chodzi o dowolnosc... swego czasu na Tarace ktos popelnil piekny artykul, z tego co pamietam ze wspolczesnie chcac byc/pelnic role szamana w Polsce w zasadzie trzebaby robic to w ramach religii katolickiej, bo tylko taki uklad ma racje bytu w kontekscie odniesienia szamanizmu w relacji szaman-otaczajaca go kultura.

Oj, jeśli ktoś napisał tak jak to opisałeś, to stwierdzam, że popłynął nurtem swoich interpretacji. A czemuż to miałbym identyfikować się jako szaman z kulturą katolicką? Nie wiem, może przeoczyłem coś, może faktycznie duchy natury spakowały walizki i wyprowadziły się do ciepłych krajów? Z doświadczenia wiem, że mogę stosować swój system magiczny jako szaman pracując z katolikami i będzie to skuteczne. Nie widzę powodu bym wciskał się w ich garnitur.

Można tu spotkać zarówno egregory KK jak i duchy natury.

Post Pn sie 04, 2008 4:14 pm

Re: Egregory i objawienia

Dreamcatcher napisał(a):pewnie Bóg wysłał jakiegś niedouczonego egregora

Co rozumiesz przez pojęcie egregor? Bo ja znam je z DEIR'u i ciężko jest mi wyobrazić sobie wysyłanie go prezez "Boga" ... :shock: :wink:

Post Pn sie 04, 2008 4:53 pm

Egregor to chyba jakiś zbiorowy duch, powstały z wiary ludzi (nadal przypomina mi to pomniejsze bóstwa :) ). Poczekam na wypowiedź forumowych szamanów to może sam też się dowiem.

Post Pn sie 04, 2008 4:55 pm

Post Pn sie 04, 2008 5:11 pm

No właśnie taką definicję znałam do tej pory. Tym bardziej nie rozumiem o co chodzi z "wysyłaniem przez "Boga" niedouczonego egregora" ... :roll:
Dzięki.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt sie 05, 2008 9:27 am

witch. napisał(a):Tym bardziej nie rozumiem o co chodzi z "wysyłaniem przez "Boga" niedouczonego egregora"


Wyrwałaś zdanie z kontekstu Dream filozofował(tak nazwał by to Wyjec :P ) a stwierdzenie bóg wysłał ergregora jest tylko formą stylistyczną i w tym wypadku nie ma znaczenia. W poście chodziło tylko o to że jakiś syf podpiął się pod KK i z kilometra było to widać. Masz tam opisany mechanizm wypasu larwy. Małe objawionko, mała kapliczka, mała pielgrzymka i żyć n ie umierać :>


Trymon napisał(a):Egregor to chyba jakiś zbiorowy duch, powstały z wiary ludzi


Można tak w wielkim uproszczeniu napisać(choć na forum piszemy jeszcze syf, g......o, pasożyt, i kilka innych epitetów :P )
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Wt sie 05, 2008 1:10 pm

Djembe napisał(a):
Wyrwałaś zdanie z kontekstu Dream filozofował(tak nazwał by to Wyjec :P )

Jak miło, że już wiadomo co czym nazywam, może w ogóle nie będę się odzywał skoro wszyscy wiedzą co mam do powiedzenia?

Djembe napisał(a):a stwierdzenie bóg wysłał ergregora jest tylko formą stylistyczną i w tym wypadku nie ma znaczenia.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
Djembe napisał(a): W poście chodziło tylko o to że jakiś syf podpiął się pod KK i z kilometra było to widać.

Przepraszam ale nie rozumiem, moim zdaniem KK to syf i ten egregor to właśnie typowy egregor KK.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt sie 05, 2008 1:25 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):Djembe napisał:


Wyrwałaś zdanie z kontekstu Dream filozofował(tak nazwał by to Wyjec )

Jak miło, że już wiadomo co czym nazywam, może w ogóle nie będę się odzywał skoro wszyscy wiedzą co mam do powiedzenia?


Stajesz się legendą


Nocny_Wyjec napisał(a):Djembe napisał:
a stwierdzenie bóg wysłał ergregora jest tylko formą stylistyczną i w tym wypadku nie ma znaczenia.

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?


Dla mnie bóg w tym rozumieniu jest ergregorem i jako taki innego nie wysyłał.


Nocny_Wyjec napisał(a):Djembe napisał:

W poście chodziło tylko o to że jakiś syf podpiął się pod KK i z kilometra było to widać.

Przepraszam ale nie rozumiem, moim zdaniem KK to syf i ten egregor to właśnie typowy egregor KK.


cholera ich wie może mistycyzm ponad systemami istnieje a wtedy nie kk to syf tylko ergregor jest syfem, który zmienił oblicze kk
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Wt sie 05, 2008 1:35 pm

Djembe napisał(a):Dla mnie bóg w tym rozumieniu jest ergregorem i jako taki innego nie wysyłał.
Czemu nie? Nie widzę powodu dla którego nie miał by tego robić.
Djembe napisał(a):cholera ich wie może mistycyzm ponad systemami istnieje a wtedy nie kk to syf tylko ergregor jest syfem, który zmienił oblicze kk

A może KK to manifestacja fizyczna egregorów i ich wpływów na świat materialny?... tyle możliwości dla umysłu filozofa...
Dla mnie KK to po prostu syf.

PS. Stwórzmy teorie spiskową na miarę współczesnego New-Age: KK to Kosmici manipulujący światem!
Przepraszam, ale nie mogłem się powstrzymać :P
Ostatnio edytowano Wt sie 05, 2008 1:58 pm przez Nocny_Wyjec, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt sie 05, 2008 1:42 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):Czemu nie? Nie widzę powodu dla którego nie miał by tego robić.


To tak jakby niebyt tworzył drugi niebyt. Niezbyt logiczne bo nowy pochłania część mocy przeznaczonej dla pierwszego, ale nie wszystko musi być logiczne więc możesz mieć rację

Nocny_Wyjec napisał(a):A może KK to manifestacja fizyczna egregorów i ich wpływów na świat materialny?... tyle możliwości dla umysłu filozofa...
Dla mnie KK to po prostu syf.


W sumie racja niema co ameryki odkrywać..
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Wt sie 05, 2008 1:49 pm

Djembe napisał(a):To tak jakby niebyt tworzył drugi niebyt. Niezbyt logiczne bo nowy pochłania część mocy przeznaczonej dla pierwszego, ale nie wszystko musi być logiczne więc możesz mieć rację

Ale egregor to przecież jest byt. Reszta to filozofia dla mnie, nie mam takiego wejrzenia by twierdzić coś opartego na tym co jest prawdą. Doświadczenie mi mówi, że KK to nie jest jeden egregor, tylko cała masa egregorów, może nawet zhierarchizowanych.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt sie 05, 2008 1:52 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):Doświadczenie mi mówi, że KK to nie jest jeden egregor, tylko cała masa egregorów, może nawet zhierarchizowanych.


Nigdy tak na to nie patrzyłem zawsze traktowałem to jako jeden syf
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Wt sie 05, 2008 1:54 pm

Jeden syf, wiele śmieci. Ludzie tworzyli wiele podobnych egregorów, niektóre całkiem rożne od siebie.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt sie 05, 2008 1:57 pm

Nawet trzyma się to kupy i wiele wyjaśnia: anioły, świętych, objawienia
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Śr sie 06, 2008 3:50 pm

Egregory zwykle sa schierarchozowane w obrebie duzych religii. Te nizej rpzekazuja energie tmy wyzej i wyglada to jak piramidka troche. Te wyzje uzywaja tych nizej by miec wiecej e. Np egregor diabla z pewnoscia ejst uzytecnzy dla egregora jezusa - biorac pod uwage jak straszy owieczki i napedza im leki. A "jak trwoga to do boga". ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sie 06, 2008 11:35 pm

Djembe napisał(a):witch. napisał:
Tym bardziej nie rozumiem o co chodzi z "wysyłaniem przez "Boga" niedouczonego egregora"
Wyrwałaś zdanie z kontekstu Dream filozofował

Widzę, że chwila nieuwagi i już można luźno zinterpretować czyjeś słowa. :>

Nie, nie filozofowałem, Djembe, to tylko była jedna z możliwości. Miałem już do czynienia z egregorem stworzonym przez inne byty, np bóstwa. Egregor pod pewnymi względami przypomina serwitora:
- jest tworem innej istoty
- potrzebuje E by istnieć
- może uzyskać świadomość, choć sam z siebie jej nie posiada na początku

O ile serwotory tworzone są w konkretnym celu, o tyle egregory mogą pojawiać się niejako samoistnie poprzez włądowanie pewnej energii w jeden schemat. Czasem egregory też tworzy się do konkretnych celów, np do ściągania energii, czynienia cudów, itp. Egregor uzyskuje świadomość po przekroczeniu pewnego stanu energii. Potrzebuje energii aby przeżyć. Właściwie o egregorach krąży wiele mitów i można spotkać wiele definicji ich określających. Niby spora ich część posiada świadomość, ale o jaźni się nie wspomina. I nic dziwnego, skoro jaźń jest nieśmiertelnym rdzeniem danej istoty, a egregor jest tworem, formą, która przejawia się w konkretny sposób.
Egregory zdecydowanie mają charakter pijawczy. I jak to mówili już inni, w większych systemach zorganizowane są hierarchicznie. Ofc o pozycji w hierarchii decyduje siła. Tak więc bywają sytuacje hipotetyczne, że adonaj, lub raczej egregor, który ma postać adonaja, stworzy sobie egregora, który ma działać lokalnie jako jego odbicie przywiązane do danego miejsca, powiedzmy świętego źródełka. Dzięki temu większy egregor ściąga energię i rzuci jakieś ochłapy małemu, żeby też działał i służył.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Następna strona

Powrót do RELIGIOZNAWSTWO OGÓLNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.173s | 13 Queries | GZIP : Off