Chrzest, bierzmowanie i śluby KK


Teoria nauki o wierzeniach ludzkich - problematyka i zagadnienia związane z religioznastwem, mitologią, kulturoznastwem, lingwistyką kulturową etc.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz lut 19, 2009 8:18 pm

Jako swiezy zonkos ktory wzial slub w KK moze nie mam prawa sie wypowiadac

Właśnie tym bardziej masz prawo się wypowiadać. ;P
aditi napisał(a):jedni dostają palpitacji na widok krucyfiksu i sutanny, a inni lubią zwiedzać katedry.

Mnie się scyzoryk otwiera, jak widzę symbole religijne w miejscach publicznych (wiadomo jakie - jedyne słuszne) a z drugiej strony lubię odwiedzać co ciekawsze kościoły. Ostatnio zrobiłem nawet fotki fajnej kapliczce. http://forum.shamanika.pl/viewtopic.php?p=6438#6438
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Cz lut 19, 2009 10:41 pm

aditi napisał(a):Łatwo jest stwierdzić, że np ktoś kto się deklarował jako poganin, czy ktośtam, a teraz bywa w kościele jest głupi, niefajny, ugina się pod presją i w ogóle sam nie wie czego chce.

Mam nadzieje, że tego mi nie przypisujesz? Ja wyraziłem swoje zdanie na ten temat, nikomu nie ubliżyłem ani nikogo do niczego nie namawiałem. Jeżeli motywem nie pójścia do bierzmowania jest to olewanie go ,to oczywiście nie znaczy, że osoba taka dokona apostazji, ale jeżeli odrzucenie bierzmowania wiąże się z poznaniem jego natury jak i innych sakramentów, oraz poznaniem natury KK to pozostanie przy tej wierze jest dla mnie nie logiczne. Babci można "kupić czekolade" i będzie zadowolona, pozatym nikt nie powiedział, że każdy musi to odrazu rozpowiadać. Ja nie jestem katolikiem i mogę iść na msze, albo rozmawiać z "duchami gaju oliwnego". Poprostu przy odchodzeniu od KK pojawia się wiele lęków i dlatego tak łatwo znaleźć różnego rodzaju wymówki. Natomiast jak ktoś się upiera i chce poginać na msze co niedziele wziąść ślub kościelny itp.. itd.. to ja mu tego nie zabraniam. Przypominam ci , że chodziło mi o przypadek łamania pieczęci a następnie dalej siedzenia w tym bagnie... ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pt lut 20, 2009 11:33 am

Noezb, nic Ci nie przypisuje, myślałam raczej o tym co widziałam różnych dyskusjach na ten temat :)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pt lut 20, 2009 3:23 pm

aditi napisał(a):Noezb, nic Ci nie przypisuje, myślałam raczej o tym co widziałam różnych dyskusjach na ten temat

Tak myślałem, ale tak to ujełaś, że wolałem się upewnić ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pn mar 09, 2009 8:57 pm

Znaczy bo to u mnie wygląda tak, że to kolejny argument rodziców, bezensowny jak wszystkie, a ja po prostu nie mam nic logicznego do odpowiedzenia. Jak im wywaliłam na wstępie, że Boga nie ma, to się na mnie zaczęli nadzierać(pół roku temu), poźniej obrałam strategię- nie wierzę, to po co mnie zmuszają. A oni na to: Nie wierzysz to co ci zależy. Mnie te bzdury tak zwijają z nóg, że już nie wiem co mam odpowiedzieć.
Zaczęłam strategię pod tytułem chrzczenie dzieci, które później rezygnują z wiary, to mi zrobili mętlik z tym, co mówiłam wcześniej: że jeśli wrócę to będę musiała nadrabiać itd. A ja po prostu bnie mam siły się z nimi kłócić. A bierzmowanie tuż. :rip: może jeszcze coś mi się uda wymyślić. Tylko się zastanawiam skąd wytrzasnąć informacje, których użyję jako argumenty.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Wt mar 10, 2009 1:20 am

BlacKBlooDeDRoSe napisał(a):A bierzmowanie tuż. może jeszcze coś mi się uda wymyślić. Tylko się zastanawiam skąd wytrzasnąć informacje, których użyję jako argumenty.

Poszukaj artykułów odnośnie KK i inkwizycji. Og ólnie historii kościoła i czytaj, czytaj, czytaj...
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post So kwi 25, 2009 11:30 pm

Dreamcatcher napisał(a):W tego typu dyskusjach najlepszą bronią jest wiedza. Jeśli wiedzy wam zabraknie, możecie powiedzieć: "przemyślę to". A jak znajdziecie argument, możecie odpowiedzieć. Nie wolno poddawać się naciskom. Nastolatkom często brakuje tej wiedzy w dyskusji z osobami doświadczonymi, np. częścią kleru (bo część to zwyczajne matoły, których argumenty opierają się na: "milcz szatanie").
Poza tym ważny jest spokój. Jeśli nastolatek jest spokojny, i mówi do rzeczy, a osoba dorosła aż pęka z wściekłości, nietrudno zgadnąć, kto ma problem z własną wiarą. Wink

Wydaje mi się, że jednak wiedza nie wystarczy, do ludzi o zamkniętych na głucho umysłach nie trafi żaden argument. Powtarzają swoją piosenkę, bo tak się ich programuje . Sam powiedz, Dream, czy udało ci się kogoś o sztywnych poglądach przekonać do swoich racji?
Osobiście uważam, że problemem RoSe nie jest presja rodziców, lecz jej brak pewności siebie i brak utwierdzenia w swoich poglądach. Jakość argumentów gwałtownie spada, jeśli wypowiada się je bez przekonania...
Ja rozumiem, że w wieku nastoletnim trudniej się "postawić", ale każde małe ustępstwo prowadzi do następnego i stąd nieszczęśliwi ludzie na studiach, które ich nie interesują, w niedobranych małżeństwach, w znienawidzonej pracy, itp...
Konformizm jest gorszy od faszyzmu :) No i czy nie dzięki niemu utrzymuje się wszelkie rodzaje władzy?
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn kwi 27, 2009 4:09 pm

agarewa napisał(a):Sam powiedz, Dream, czy udało ci się kogoś o sztywnych poglądach przekonać do swoich racji?

Czasem tak, ale musiałem wtedy zostawić to ziarno by zakiełkowało. Jeśli naciskałem, to tworzyła się ściana. Czasem się nie udawało, jak u pana "nie dyskutuj". Wówczas rezygnowałem z dyskusji. Można ewentualnie w takich przypadkach poprzez czyny wpływać na zmianę postawy.


Konformizm jest gorszy od faszyzmu Smile No i czy nie dzięki niemu utrzymuje się wszelkie rodzaje władzy?

Dobre pytanie. W dzisiejszym świecie ludzie zmagają się z tyloma problemami, brakiem czasu, że po prostu chcą mieć już spokój. Do tego eksploatacja do granic możliwości (np praca po kilkaniaście godz dziennnie), więc się nie ma siły na egzekwowanie własnych praw. Można zasklepić się we frustracji albo zasnąć przed telewizorem. Albo jedno i drugie...
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Poprzednia strona

Powrót do RELIGIOZNAWSTWO OGÓLNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.080s | 15 Queries | GZIP : Off