Marcowy Zając
Posty: 421
Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am
Lokalizacja: z Pogranicza
Metoda szamańska
Metoda szamańska
Charakterystyczny dla szamanizmu jest podział doświadczenia ludzkiego na dwie całkowicie przeciwstawne sobie sfery. Zwyczajna rzeczywistość to rzeczywistość naszego codziennego życia, doświadczana zmysłami i podlegająca prawom, które znamy jako prawa fizyki. Szamańska rzeczywistość to rzeczywistość wyobraźni, wizji i snów, dostępna jedynie nielicznym, tym, którym wrażliwość pozwala dostrzegać rzeczy ukryte przed doświadczeniem ogółu. W tym szczególnym stanie świadomoś;ci szamani mogą przewidywać przyszłość, leczyć nieuleczalne choroby, wpływać na zjawiska i wydarzenia zewnętrzne.
Mogą chodzić po ogniu, sprowadzać deszcz, oddalać choroby i nieszczęścia. Pierwszym krokiem na drodze do takiego stanu jest umiejętność kontrolowania swoich snów.
Aby kontrolować swoje sny, należy spać z głową zwróconą na północ lub północny zachód. Pod głową umieszczamy małą poduszkę wypełnioną ziołami sprowadzającymi lustrzane sny. Poduszkę tę umieszczamy na ogół pod większą poduszką na której śpimy. Podstawowe zioła używane tutaj to szałwia, cedr (tuja) i lawenda. Można także oprócz tego dodać mięty, koniczynę, dziewannę, chmiel. Poza ziołami w poduszeczce powinien się znajdowaę kryształ kwarcu i niebieski turkus. Zioła powinny być świeże i dokładnie zmieszane w równych proporcjach. Kiedy stracą zapach, powinny być wymienione na świeże. Indiański szaman zaleca także umieścić u wezgłowia pióropusz z dwóch piór sowich i jednego jastrzębiego, przewiązany czerwoną przędzą. Pióra sowie sprowadzają sny, zaś jastrzębie symbolizują dialog pomiędzy wyższą i niższą jaźnią. Do przędzy przywiązany jest diament Herkimer i turkusowy niedźwiedź. Niedźwiedź jest stróżem świętych snów.
Przed snem leżąc na plecach przypominamy sobie wszystkie zdarzenia z minionego dnia, od momentu przebudzenia do chwili położenia się do łóżka. Następnie szybko przelatujemy te zdarzenia w wyobraźni w porządku odwrotnym, tj. od wieczora do rana, starając się nie zatrzymywać dłużej na poszczególnych wydarzeniach, nie komentować ich, nie analizować, ani nie poprawiać. To ćwiczenie ma na celu oczyszczenie świadomości z wrażeń codziennych, tak, aby nie musiały pojawiać się we śnie. Oddychając wolno przez nos, sprowadzamy powietrze do dolnych części płuc, do podbrzusza, tak nisko jak to możliwe. Na chwilę zatrzymujemy tam oddech, a następnie wydychamy powoli przez usta. Jednocześnie sprowadzamy swą uwagę do stóp i koncentrujemy się na nich. Stopy muszą poczuć, że umysł jest świadomy. Wówczas tonem rozkazującym każemy swym stopom zasnąć i przestać się ruszać. To samo czynimy, posuwając się w górę ciała z kolanami, udami, brzuchem, klatką piersiową, plecami, ramionami, rękami. Szczególnie wiele uwagi należy poświęcić ramionom, barkom i rękom. Następnie przechodzimy do szyi i głowy, którym również należy poœwięcić wiele czasu. Potem przechodzimy do twarzy i oczu. Kiedy jesteśmy przy oczach, staramy się skierować wzrok na czubek głowy, tak dalece jak to jest możliwe. Nazywa się to szukaniem "piątego oka", czyli oka lustrzanych snów. Zamykamy oczy i stale patrząc do tyłu, liczymy w myśli do trzech, skupiając całą swą uwagę na oku lustrzanych snów. Rozkazującym tonem mówimy do siebie: "Moje oko snów jest otwarte, a zwykłe oczy są zapieczętowane". Od tego momentu oczy powinny pozostać zamknięte.
Liczymy w myśli od 10 do 1 i relaksujemy się. Kiedy dojdziemy do 1, mówimy do siebie z mocnym postanowieniem: "Tej nocy jestem zjednoczony z moją wyższą jaźnią. Będę kontrolował swoje sny. Moje śniące ciało będzie świadome tego, że śni i będzie pamiętać swoje sny". W tym stanie czekamy, aż się pojawi sen.
Dalsza część praktyki jest możliwa tylko wtedy, jeśli podczas snu zachowamy świadomość tego, że właśnie śnimy. Należy wówczas poszukać swego odbicia w lustrze. Mówimy do siebie rozkazującym tonem: "Spójrz na swe odbicie. Muszę zobaczyć swe odbicie". Jeśli to się uda, trzeba następnie przenieść swą świadomość w odbicie lustrzane i stamtąd spojrzeć na swoje śniące ja. W ten sposób wchodząc w lustro, wchodzimy w lustrzany sen, wchodzimy w świat szamański.
Indiański szaman powiada, że w takim stanie nasz fizyczny sobowtór pojawia się jakby w tamtym świecie. Odbieramy wszystkie wrażenia zmysłowe, dźwięki, zapachy, dotyk itp. Jest to faza całkowicie kontrolowanego snu. W tym stanie szaman dokonuje cudów, ma zdolność telepatii, telekinezy, jasnowidzenia. Jest w stanie materializować się w dowolnym miejscu i fruwać w powietrzu. Może także wejść w bezpośredni kontakt z oświeconymi istotami i duchowymi nauczycielami. Jeśli poprosi o spotkanie z Nauczycielem Snów, ten z pewnością pojawi się, gdy czas odpowiedni dojrzeje. Kiedy ktoś nauczy się przechodzić płynnie z naszej trójwymiarowej rzeczywistości do świata wizji i z powrotem, zachowując pamięć tamtych doświadczeń, te dwa światy staną się w końcu czymś jednym. On sam stanie się Tęczowym Wojownikiem.
Opis metody pochodzi z książeczki M.Hasa pt "Medytacje szamańskie".
-----------
Co Wy na to?
Jeżeli o mnie chodzi, dosyć nieświadomie stosuję dość często sposób zasypiania opisany powyżej (z "usypianiem" kolejnych części ciała) oraz kieruję wzrok gdzieś wysoko w kierunku czubka głowy (nazwanego tutaj "piątym okiem"). Z liczeniem też kiedyś próbowałam, ale nigdy tak świadomie nie połączyłam tego jako metody. Również tych wszystkich dodatków ziół, kamieni i piór raczej nigdy nie stosowałam i myślę że są tu akurat najmniej istotne, choć mogą być przydatne... chociażby działając na wyobraźnię i umacniając w otoczeniu atmosferę pewnego rytuału. Tak czy inaczej, metoda wydaje się ciekawa. Polecam również przejrzenie kilku innych metod i technik, które autor opisuje na swojej stronie:
Joga Snu
Metoda Castanedy
Inkubacja Snów
Wiem, że niektórzy mogą mieć alergię na Castanedę na przykład


