Manipulacja materią snu


Praca ze snami - dziennik snów, zapamiętywanie, warunki dobrego śnienia. Techniki przydatne przy LD.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn cze 09, 2008 2:13 am

Manipulacja materią snu

Czasem zdarza mi się manipulować materią snu, transformować ją itp. Słyszałem, że niektórzy, co praktykują oneironautykę mają z tym problem. Wkleję tu jeden z moich ostatnich snów, który jest takim małym treningiem.

Miałem kilka LD jeden po drugim. Na początku uczyłem się przesuwać przedmioty siłą woli. Wpierw nie wychodziło mi to za bardzo, bo zamiast przesunąć coś, to to odrzucało. Dlatego ćwiczyłem na małych przedmiotach, głównie piłeczkach. Potem dopiero nauczyłem się przesuwać przedmioty, ale musiałem pozbyć się nawyków, które wyrobiłem sobie bawiąc się wcześniej. Stopniowo przechodziłem do coraz większych przedmiotów. Później zastanawiałem się, jaka jest granica, czy tak jak normalnie mogę podnieść ileś tam kg, czy tu jest podobnie czy też więcej.
W kolejnych snach uczyłem się materializacji przedmiotów. W jednym próbowałem zmaterializować perkusję dla jednej postaci ze snu. Szło mi kiepsko. Nie dałem rady, aż mi mózg parował. W końcu spróbowałem od czegoś łatwiejszego. Skupiłem się na samym breaku. Ciężko było. Czułem, że źle się do tego zabieram, bo próbuję stworzyć coś z niczego, jakby cały przedmiot od razu. Skupiłem się na samym konturze, zarysie. Zaczęło się coś pojawiać i po chwili zmaterializował się break. Tą samą metodą przywołałem talerz, choć już mnie to zmęczyło z deczka. Wziąłem się za centrale, ale nie wiedziałem, jak wygląda mechanizm mostka, więc nic mi z tego nie wyszło. Ale dobre i to na początek. Wcześniej udawało mi się materializować drobne przedmioty, jak walizka, owoce, lub przekształcać naczynia. Stwierdziłem, że jeszcze sobie poćwiczę. Potem spotkałem dużego kolesia. Zastanowiło mnie co robi w moim śnie i zapytałem czy wie, że to sen. Widać było że wie, ale nie chce się przyznać przed samym sobą tylko głupio się uśmiechał. Dałem spokój bo i tak był nieszkodliwy.


Tak to mniej więcej wygląda u mnie.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pn cze 09, 2008 2:42 pm

Ja po rpostu raczej sie koncentruje na tym, ze dany przedmiot juz jest tam gdzie byc ma i gleboko w to wierze. I sie pojawia. Nie musze znac zasady jego dzialania. Wystarczy zebym np stwierdzil, ze "pojawia sie samochod" i sie pojawi - obojetnie jaki (no chyba ze chce jakis szczegolny).
Czasem, gdy mam mniej energii pojawiajace sie rpzedmioty sa niewidzialne - ale dzialaja rownie dobrze jakby byly widzialne, wiec nie widze roznicy.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn cze 09, 2008 6:25 pm

No tak, też nie muszę wiedzieć jak działa dane narzędzie, z jakiej skóry jest walizka, i ile pestek zawiera pomarańcz. W tym treningu chodziło o skupienie się właśnie na tych szczegółach, by odtworzyć przedmiot dokładnie. Po części trening, po części zabawa i sprawdzenie, czy można. Jak mówiłem robiłem już takie rzeczy bez szczegółów.
Swoją drogą to ciekawe, że tworzysz przedmioty poprzez wiarę. Ja mam tak, że jakby przywołuję je, odtwarzam wzorzec.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pn cze 09, 2008 6:40 pm

Ja po rpsotu uznaje ze sa, jakby byly zawsze. No i wierze w to ze musza tam byc gdzie byc maja. Wiec sie pojawiaja. ;)

Post Pt sie 01, 2008 1:11 pm

Dwa lata temu LD miałem bardzo często ( na tyle często że czasem upewniałem się czy jawa to nie sen :) ). Ale przestałem wykonywać ćwiczenia pozwalające je osiągnąć, od tamtej pory już LD nie miałem. Czy można w jakiś szybszy sposób je osiągnąć bez wracania do wielodniowych treningów? Świadomy sen zawsze był u mnie wynikiem zorientowania się że śnię. Nigdy nie miałem tzw. przejścia z jawy w LD.

Druga sprawa. Czy za pomocą snu można wpływać na rzeczywistość?

Post Pt sie 01, 2008 2:45 pm

Trymon napisał(a):Czy można w jakiś szybszy sposób je osiągnąć bez wracania do wielodniowych treningów?


btw. nie jestem pewien, czy cokolwiek można osiągnąć bez chociaż krótkiego przygotowania ;p, chociaż mogę dać Ci radę, jak jest u mnie. U mnie LD wychodziły zawsze przez współpracę z podświadomością, autosugestię, etc. Co prawda nigdy jakoś nie uśmiechał mi się Max Freedom Long z jego Huną(podobnie jak Monroe), ale faktem jest, że oni mają takie techniki, które na mnie działają, więc mogę Ci ich polecić w tej kwestii. W każdym razie mówię - najprościej dla mnie to było zrobić podświadomie.


Druga sprawa. Czy za pomocą snu można wpływać na rzeczywistość?


A czemu nie? Sny to ostatecznie rzeczywistość astralna, która oplata i łączy się na pewnych poziomach z fizycznym światem. Zależy też, o jaki rodzaj wpływu Ci chodzi. Najłatwiej przez sny raczej zmieniać siebie.

Post Śr sie 06, 2008 3:28 pm

Szamani bardzoc zesto rpacuje w ten sposb wlasnie: przeksztalcajac rzeczywistosc porpzez przeksztalcanie snow. To dosc skuteczna metoda prowadzaca do powstania wielu konkretnych efektow. Zmieniajac sny zmienaisz wlasna psychike i otoczenie duchowe, co sie oczywiscie odbija dookola ciebie. Np mozesz dogadac sie lub pokonac jakeigos groznego ducha np choroby, znaim zacnzie byc aktywny w twym zyciu. To ofc tlyko rpzyklad - niemniej swiaodme rpzezywanie snow sprawia, ze zycie staje sie po prostu pelniejsze i bardziej wielostronne. Mamy tez lepsza kontrole nad otoczeniem.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sie 06, 2008 11:18 pm

Poza tym skoro pracujemy magicznie w realu, to czemu by nie wykorzystać materii snu? W końcu we śnie łatwiej manipulować w świecie astralnym, jeśli połączyć to z treningiem astralnym.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post So maja 16, 2009 11:41 am

Witam.

Wychodzę z założenia że lepiej nie manipulować snami, dla mnie powinny zostać dzikie by w swojej wolności dawać mi odpowiednie sugestie tego jak powinnam postępować w świecie realnym. W świecie snu jestem sobą a jednak nie do końca, wszystko wygląda tak samo ale jednak jest inne. To jest właśnie ta różnica, moje postępowanie harmonizuje się z tym światem. Czasem zapamiętując sen w realnym świecie zastanawiam się czy tak bym postąpiła...w niektórych przypadkach nie. Ale wierzę że za tamtą granicą to właśnie powinno się rozegrać w ten sposób, czasem smutny, czasem wesoły a czasem też zbyt okrutny.
Moim jedynym problemem jest potrzeba powrotu do niektórych snów, zdarzały się sny gdzie to toczyłam rozmowę lecz w pewnym momencie wyrwał mnie z uśpienia budzik lub też szczekający pies.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So maja 16, 2009 12:35 pm

Wychodzę z założenia że lepiej nie manipulować snami, dla mnie powinny zostać dzikie by w swojej wolności dawać mi odpowiednie sugestie tego jak powinnam postępować w świecie realnym.

Świadome śnienie mimo wszystko daje coś więcej niż wskazówki jak postępować na jawie. Kiedy pojawiają się blokady manifestujące się we śnie, będąc świadomym można czynnie je zmieniać. Podejrzewam (nie sprawdziłem tego w praktyce), że można też nawet sterować procesem leczenia chorób fizycznych. Ale to moja prywatna teoria jak na razie. ;)
W każdym bądź razie LD ma długą tradycję w buddyzmie i niektórych plemionach indiańskich. W obu przypadkach wpływ na życie na jawie jest o wiele efektywniejszy niż zwykłe śnienie.
Choć oczywiście rozumiem chęć pozostawienia tego ogrodu dzikim. Świadome śnienie nie neguje zwykłego śnienia. Zaleca się nawet, by śnić świadomie rzadziej niż normalnie. Mimo wszystko nasza podświadomość ma coś do przerobienia a materia snu jest jej naturalnym środowiskiem. :)
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post So maja 16, 2009 12:51 pm

Dream, wezmę pod uwagę Twoją wypowiedź jak i innych w dalszej pracy z moimi snami(w końcu jesteśmy tu po to by wymienić się doświadczeniami). Gdy zaobserwuje coś nowego wypowiem się ponownie w tym temacie ;).

Post So lis 21, 2009 1:24 am

Re: Manipulacja materią snu

Dream napisał(a):
Miałem kilka LD jeden po drugim. Na początku uczyłem się przesuwać przedmioty siłą woli. Wpierw nie wychodziło mi to za bardzo, bo zamiast przesunąć coś, to to odrzucało. Dlatego ćwiczyłem na małych przedmiotach, głównie piłeczkach. Potem dopiero nauczyłem się przesuwać przedmioty, ale musiałem pozbyć się nawyków, które wyrobiłem sobie bawiąc się wcześniej. Stopniowo przechodziłem do coraz większych przedmiotów. Później zastanawiałem się, jaka jest granica, czy tak jak normalnie mogę podnieść ileś tam kg, czy tu jest podobnie czy też więcej



Mialam kiedys problem tj grzezly mi nogi w roztopionym betonie. Nie moglam za nic wyjsc z tego miejsca. CHodzilo o jakis blok psychiczny ktory we snie byl widoczny w ten sposob. Przeciez w innych oklicznosciach bez problemu wzbilabym sie w powietrze lub zmaterializowala trwaly grunt obok.
Mysle, ze ten problem z telekineza tez mogl symbolizowac jakis blok lub wlasnie nawyk - ale nie dotyczyl on telekinezy jako takiej.

W kolejnych snach uczyłem się materializacji przedmiotów. W jednym próbowałem zmaterializować perkusję dla jednej postaci ze snu. Szło mi kiepsko. Nie dałem rady, aż mi mózg parował. W końcu spróbowałem od czegoś łatwiejszego. Skupiłem się na samym breaku. Ciężko było. Czułem, że źle się do tego zabieram, bo próbuję stworzyć coś z niczego, jakby cały przedmiot od razu. Skupiłem się na samym konturze, zarysie. Zaczęło się coś pojawiać i po chwili zmaterializował się break. Tą samą metodą przywołałem talerz, choć już mnie to zmęczyło z deczka..


moja metoda na materializacje przedmiotow jest taka, ze po prostu je przyciagam : ) Bo musi gdzies we wszechswiecie istniec jakies miejsce, gdzie jest jedna zbedna perkusja, moze w swiecie czystych idei, wiec nikomu nie bedzie przeszkadzac, jesli ją sobie sprowadze do mojego snu, prawda :cool:
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Pn maja 31, 2010 10:48 pm

Re: Manipulacja materią snu

Nie jestem do końca pewny czy to odpowiedni temat dla tego posta, ale trudno.

Zdarza mi się ostatnio podczas snu odwiedzać znane mi osoby. Wchodzę w takich snach do domu reprezentującego psychikę danej osoby i tam z nią rozmawiam. (zaczęło się przypadkiem, najpierw myślałem że to coś w rodzaju nieświadomej podróży, teraz wiem że to coś w rodzaju połączenia snów). Ta druga osoba nigdy nie pamięta nic z tego snu, jednak informacje które mi we śnie przekazała za każdym razem były 100%owo prawdziwe. No i taki ktoś jest w szoku, bo znikim się tymi informacjami wcześniej nie dzielił.

Moje pytanie brzmii: co mam zrobić by przekaz informacji był możliwy także w drugą stronę? Czy to w ogóle zależy ode mnie czy tylko od drugiej śniącej osoby czy pamięta ten sen/?
Avatar użytkownika

Muchomorowa Czarownica
Muchomorowa Czarownica

Posty: 130

Dołączył(a): So wrz 05, 2009 3:43 pm

Lokalizacja: Silesia Superior/Inferior

Post Pn maja 31, 2010 10:59 pm

Re: Manipulacja materią snu

Paye napisał(a):
Moje pytanie brzmii: co mam zrobić by przekaz informacji był możliwy także w drugą stronę? Czy to w ogóle zależy ode mnie czy tylko od drugiej śniącej osoby czy pamięta ten sen/?


To już zależy od świadomości drugiej osoby, czy będzie ona w jakiś sposób pamiętała to zdarzenie.
Mi między innymi zdarza się odwiedzać ludzi znanych i nieznanych w ich wewnętrznych światach.
Czasami sam fakt takiego "wejścia" w czyjąś psychikę jest pomocny dla tej odwiedzanej osoby, i tu nie jest istotne czy pamięta ten sen czy nie.
http://snienie.net

Powrót do PRAKTYKA, LD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.177s | 13 Queries | GZIP : Off