Święcenie Run
Runy gdy już je mamy warto jest poświęcić z wielu powodów. Nie wiem czy warto wymieniać mnóstwo pomniejszych, ale na pewno warto podkreślić kila ważniejszych.
Po pierwsze runy które albo kupiliśmy albo sami zrobiliśmy warto jest naładować naszą energią i się z nimi "dogadać" by nam dobrze służyły. Chodzi mi tu o oczyszczenie z obcej energii która mogła by negatywnie wpłynąć na "trafność" wróżby i związanie ich ze sobą.
Po drugie to doskonały sposób na medytacje z nimi i nad tym co symbolizują.
Po trzecie, świecenie run jest symbolem wzmacniającym więź pomiędzy "runistą" a jego runami.
Sposobów na świecenie run jest wiele, myślę też że każdy sam dopracuje swoje sposoby. Ważne jednak by pamiętać o kilku szczegółach. Runy święci się albo wszystkie na raz albo każdy "aet" oddzielnie. Nie można sobie poświęcić 12 run jednego dnia a resztę kiedy indziej.
Osobiście polecam święcenie Run krwią, rozumiem jednak, że nie wszystkim może to odpowiadać. (Cóż ich strata...) Tyczy sie to szczególnie run które zrobiło się samemu. W przypadku run drewnianych i kamiennych taką krew można dodać do farby którą się maluje same runy, to sposób ekonomiczny ale skuteczny. Można też pomalować krwią runy, na odwróci lub w inny sposób który przychodzi do głowy.
Jeśli robi sie runy z gliny, co moim zdaniem jest dobrym pomysłem na początek, krwi można dodać do gliny z której je zrobimy. Ci którym krew nie pasuje mogą ją zastąpić innymi wydzielinami ciała: ślina, pot, łzy... i inne. A jeśli już w ogóle im to nie pasuje to mogą sobie to odpuścić. Jednak ja w tym momencie nie wróżę wspaniałych sukcesów. Odyn by poznać tajemnice Run wisiał na jesionie 9 dni i 9 nocy. Ofiara jest wpisana w naturę run.
Runy święci się samotnie, miło jeśli można to zrobić gdzieś w lesie czy coś takiego, ale dom wystarcza
Samo poświęcenie ja wykonuje poprzez koncentrację na runie, podniesienie jej do ust i mantrowanie jej nazwy z jednoczesną wizualizacją jej znaczenia które znam. Ładuje w ten sposób runę energią aż poczuje się usatysfakcjonowany. Gdy robie to u siebie w pokoju wspomagam się odpowiednia muzyką dla nastroju. Oczyszczam wcześniej też miejsce jakimś rytuałem. Nie należy sie śpieszyć. Oczywiście to tylko propozycja, sposób w jaki ja to robie. Gdybym jadał mięso to również tego dnia bym go nie jadł. Chodzi by było to uroczyste.



