Runy, które swoje już "wypracowały"


Medytacje z runami. Wasze pomysły, ciekawe techniki, doświadczenia. Praktyczne wskazówki.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 51

Dołączył(a): N cze 19, 2011 7:24 pm

Lokalizacja: Wrocław

Post Śr paź 26, 2011 10:22 pm

Runy, które swoje już "wypracowały"

Co zrobić z futharkami, skryptami i innymi rzeczami, które miały nam służyć swoją runiczną mocą, ale już nie są nam potrzebne? Słyszałam, żeby spalić lub zakopać w ziemi. Ktoś też zostawił swój futhark w górach pod jakimś kamieniem. Ale czy są też inne sposoby? Tylko nie niszczarki i tego typu maszyny, bo one z naturą dużo wspólnego nie mają ; p.

Pytam, bo zrobiłam ostatnio futhark, który kompletnie mi nie wyszedł. Nie muszę go chyba na siłę trzymać?

Ps. czy woreczek po runach można zostawić na inny futhark czy lepiej do każdego kompletu kupować/robić nowy?

Pozdrawiam cieplutko (:
"A może... świat to wieczny mord?
Marzenia swe maluje krwią? "
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 331

Dołączył(a): Pn paź 25, 2010 10:19 pm

Lokalizacja: Zielone płuca Polski

Post Śr paź 26, 2011 11:05 pm

Re: Runy, które swoje już "wypracowały"

Co do woreczka to sam nie wiem... Zaś zakopanie run w lesie, w ziemi, wrzucenie do jeziora/rzeki/rowu mariańskiego jest dobrym pomysłem. Jeżeli zaś futhark czy talizman jest dość wartościowy magicznie możesz go zostawić na jakąś okazje... gdybyś np musiała sie kiedyś z kimś wytargować. Ja tak zrobiłem ze starym futharkiem i kikoma talizmanami choć nie wiem czy dobrze zrobiłem bowiem runy związane są z nordyckim panteonem a ja część rzeczy przechandlowałem z "Kimś od nas", niemniej jednak dostałem to co chciałem, więc nie żałuje.
Stare Bóstwa podobno śpią...
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr lis 02, 2011 9:12 am

Re: Runy, które swoje już "wypracowały"

Wiele zależy tez od samych run. Moich ostatnich ogien nie przyjął, a woda po złozeniu ofiary, ale runy byy z drzew wierzbowego wiec woda się nadała dla nich. Ogien gasł.

Co do woreczków czasem zostawiałam stary a czasem robiłam nowy. Zależy od nastroju i potrzeby a także czasu.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Powrót do PRAKTYKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.188s | 13 Queries | GZIP : Off