co mnie odciąga od run?


Medytacje z runami. Wasze pomysły, ciekawe techniki, doświadczenia. Praktyczne wskazówki.

Moderator: Kapelusznik

Post Śr lut 18, 2009 5:48 pm

co mnie odciąga od run?

Witajcie, mój problem jest być może trochę na wyrost ale jednak mnie dręczy
Jak już pisałam w powitaniu, runy odnalazły mnie same i od razu zapragnęłam się z nimi zaprzyjaźnić.
Kupiłam książkę z talią kart (ale same symbole run bez obrazków) i w czasie "zaprzyjaźniania" się z nimi zgubiłam runę Kenaz, zaczełam szukać odpowiedzi na pytanie "w jakim celu?" (zresztą szukam nadal) ale nie zrażając się pogłebiałam nadal swą wiedzę o runach wzbogacając ją medytacjami. Jestem osobą o silnym organiźmie i żadko choruję ale od jakiegoś czasu dopadają mnie dziwne dolegliwości : jedno dniowy ból rwy kulszowej-nie dający ruszyc się z łóżka, po tygodniu jedno dniowa grypa z wysoką temperaturą... boję sie co jeszcze...
Byc może wyolbrzymiam, ale mam wrażenie że wszystko zaczeło się od mojego zainteresowania runami... czy ktoś mógłby mi pomóc w zinterpretowaniu problemu?
Czy powinnam zostawić temat na jakiś czas?
Teraz akurat chcę zapisać się na kurs run do naszego admina i nie wiem czy powinnam...hmmm
Ja jednak czuje że runy mnie wołają...co mam zrobić?
Doradźcie
Z góry dziekuje

Post Śr lut 18, 2009 8:05 pm

Problem jest dosyć złożony i można go rozpatrywać dwojako: Albo runy rzeczywiście mówią, że to nie czas, albo to ich próba. Tak czasem bywa. Próby na Ścieżce czasem są powiązane z jakimiś systemami dywinacyjnymi, whatever.
Za to mogę powiedzieć z mojego doświadczenia, że kiedy zgubiły mi się dwie runy, to Futhark przestał być użyteczny i nie używałem go przez jakiś czas. Wtedy byłem na to dosyć napalony, ale z perspektywy czasu widzę, że na runy wtedy jeszcze nie był czas. Runy lubią się gubić, kiedy nie są poświęcone lub irytuje je podejście rzucającego. Czasami lepiej sobie odpuścić i poszukać sobie czegoś innego; dla mnie jest to ta właśnie sytuacja; runy "uciekają", gubiąc się. Bez jednej runy cały system jest bezużyteczny.
Chociaż, jeśli czuje się, że to pewien rodzaj próby, a tak też być może, trzeba przyjąć to wyzwanie(gryps z Castanedy) i złożyć pewną ofiarę z samego siebie - na ten przykład iść do lasu, poprosić jego duchy o drewno i zrobić na przykład z leszczyny. Runy generalnie doceniają wkład, jaki się w nie wnosi; czasami trzeba udowodnić swoją wartość, tak samo jak niektórzy wojownicy byli sprawdzani i bili się między sobą o prawdziwe miecze. Trzeba być godnym, by używać pewnych rzeczy.
Mówiąc krótko: Jeśli masz na tyle jaja, żeby to wszystko przezwyciężyć, zdobędziesz wiedzę o runach. Jeśli nie, to nie i widocznie nie czas ;)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Śr lut 18, 2009 9:26 pm

Hmmm... przyczyn może być wiele. Być może masz nałożone blokady z tego lub poprzedniego wcielenia, albo duchy chcą ci coś przekazać. Trudno powiedzieć coś na odległość, może być to poprostu choroba spowodowana osłabieniem organizmu, tak czy inaczej spróbuj zapytać runy co się dzieje, tak chyba będzie najlepiej. Raczej wątpie aby runy cię odrzucały.Runy nikogo nie odrzucają, jeżeli już to dają do zrozumienia aby jeszcze poczekać. Tak więc sądze , iż nie powinnaś rezygnować z tajemnicy run, jeszcze nie jedna przygoda i choroba ci się przytrafi ;)

Zerkinj tu:
http://forum.shamanika.pl/viewtopic.php ... light=cena

To tak odnośnie strachu przed chorobami ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Cz lut 19, 2009 12:48 am

Maagee, choroby mają różne przyczyny, ale zawsze mogą sporo nauczyć. Być może te jednodniowe dolegliwości, to kolejne sygnały, które dostajesz od Rzeczywistości, kolejne po zgubieniu kaunan? Może jest jakiś związek, ale nie taki, że to przez runy? Zobacz - kaunan, tak jak i choroby nawołuje do samopoznania.
Na pewno nie widziałabym tutaj problemu w runach, a lęki są bardzo złymi doradcami. Lęka się w nas ego, które często wszystkimi mackami opiera się przed rozwojem świadomości, przed tym, aby człowiek przejrzał swoje lęki, bloki, kompleksy - krótko mówiąc, żeby zaczął pracę ze swoim Cieniem.

Post Cz lut 19, 2009 2:30 am

Bardzo Wam dziękuję, to mi dało wiele do myślenia... zapytam run i napiszę ... Pozdrawiam

Post Cz lut 19, 2009 9:03 am

A moze byc tez tak, ze np. masz niewlasciwe podejscie - i Twoja wewnetrzna madrosc sama rzuca Ci klody pod nogi.
Zastanow sie, czy np nie uzywasz run do zdejmowania z siebie odpowiedzialnosci za swoje dezyzje - "nie wiem co zrobic - lepiej spytac run" (na runach sie nie znam, ale kiedys troche naduzywalem I-Cingu (choc z drugiej strony odnalazlem tam tez wiele madrosci)).

Post Cz lut 19, 2009 11:32 am

Chiropter napisał(a):Zastanow sie, czy np nie uzywasz run do zdejmowania z siebie odpowiedzialnosci za swoje dezyzje - "nie wiem co zrobic - lepiej spytac run"


Dzieki Chiropter
Myślę jednak że ten problem mnie nie dotyczy, mam runy, uczę się ich ale pytań narazie im nie zadaję, nawet w tej mojej sprawie coś mnie powstrzymuje ... pozdrawiam
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Cz lut 19, 2009 12:56 pm

Czytałaś "Świat Run" Warnecka? Jeżeli nie to dobrze abyś go zakupiła ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Cz lut 19, 2009 1:21 pm

noezb napisał(a):Czytałaś "Świat Run" Warnecka? Jeżeli nie to dobrze abyś go zakupiła

Własnie kupiłam i czytam ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz lut 19, 2009 8:27 pm

Chiropter napisał(a):Zastanow sie, czy np nie uzywasz run do zdejmowania z siebie odpowiedzialnosci za swoje dezyzje - "nie wiem co zrobic - lepiej spytac run" (na runach sie nie znam, ale kiedys troche naduzywalem I-Cingu (choc z drugiej strony odnalazlem tam tez wiele madrosci)).

Zgadzam się. Zajmuję się runami od lat, ale wystrzegam się korzystania z ich pomocy kiedy nie muszę. Pytam tylko wówczas, gdy potrzebuję dodatkowych informacji albo porady. Gdy podjęcie decyzji zależy od mojej woli, staram się sam ją podjąć.


zjawa realna napisał(a):Być może te jednodniowe dolegliwości, to kolejne sygnały, które dostajesz od Rzeczywistości, kolejne po zgubieniu kaunan? Może jest jakiś związek, ale nie taki, że to przez runy? Zobacz - kaunan, tak jak i choroby nawołuje do samopoznania.

Też może być. Zwłaszcza, że to jednodniowe choroby, czyli takie sygnały ostrzegawcze.

saliva napisał(a):Za to mogę powiedzieć z mojego doświadczenia, że kiedy zgubiły mi się dwie runy, to Futhark przestał być użyteczny i nie używałem go przez jakiś czas. Wtedy byłem na to dosyć napalony, ale z perspektywy czasu widzę, że na runy wtedy jeszcze nie był czas. Runy lubią się gubić, kiedy nie są poświęcone lub irytuje je podejście rzucającego. Czasami lepiej sobie odpuścić i poszukać sobie czegoś innego; dla mnie jest to ta właśnie sytuacja; runy "uciekają", gubiąc się.

A z mojego doświadczenia. Zgubiłem cztery runy z futharku. I nie był to wcale sygnał na to, że powinienem przerwać pracę z runami, tylko z konkretnym futharkiem.
Maagee - może czas na praktykę z prawdziwym futharkiem, a nie kartami?
W praktyce z runami można zauważyć poszczególne etapy. Często materialnym wyznacznikiem nowego etapu jest nowy futhark. Żaden futhark nie jest na wieczność. Uczy to też wolności od przywiązania.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Cz lut 19, 2009 9:12 pm

Dreamcatcher napisał(a):Maagee - może czas na praktykę z prawdziwym futharkiem, a nie kartami?


a magee pracuje z kartami ;/? W ten sposób to by miało logikę, skoro coś się gubi, to pewnie lepiej zrobić/kupić swoje. W każdym razie karty to generalnie kiła jest...

A z mojego doświadczenia. Zgubiłem cztery runy z futharku. I nie był to wcale sygnał na to, że powinienem przerwać pracę z runami, tylko z konkretnym futharkiem.


Yeah, ciężko dokładnie powiedzieć, jaką sytuację ma magee, ale niewątpliwie jest to moment, w którym trzeba coś zmienić. Ja bym na jej miejscu zdobył regularny Futhark, jeśli ma karty, albo zrobił coś z tym, który ma, jeśli ma w drewnie.
Cóż, ona i tak sama wybierze :P

Post Cz lut 19, 2009 10:43 pm

Hmmm wiecie co? rzeczywiście mam karty, (te z kórych zgubiałam kenaz i całkiem nowe), co prawdą wybierałam intuicyjnie i w jednych naprawdę się zakochałam, są to same symbole ale pięknie namalowane. Myślałam, że one mnie wołają ... tak mi się spodobały...ech
Teraz w trakcie lektury Warnecka zaczynam rozumieć, że jednak czas zrobić sobie swój futhark... macie wszyscy rację :)
Dziekuję
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt lut 20, 2009 12:02 am

O kartach trochę się pisało tutaj -> http://forum.shamanika.pl/viewtopic.php?t=264
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Powrót do PRAKTYKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.204s | 11 Queries | GZIP : Off