co mnie odciąga od run?
Jak już pisałam w powitaniu, runy odnalazły mnie same i od razu zapragnęłam się z nimi zaprzyjaźnić.
Kupiłam książkę z talią kart (ale same symbole run bez obrazków) i w czasie "zaprzyjaźniania" się z nimi zgubiłam runę Kenaz, zaczełam szukać odpowiedzi na pytanie "w jakim celu?" (zresztą szukam nadal) ale nie zrażając się pogłebiałam nadal swą wiedzę o runach wzbogacając ją medytacjami. Jestem osobą o silnym organiźmie i żadko choruję ale od jakiegoś czasu dopadają mnie dziwne dolegliwości : jedno dniowy ból rwy kulszowej-nie dający ruszyc się z łóżka, po tygodniu jedno dniowa grypa z wysoką temperaturą... boję sie co jeszcze...
Byc może wyolbrzymiam, ale mam wrażenie że wszystko zaczeło się od mojego zainteresowania runami... czy ktoś mógłby mi pomóc w zinterpretowaniu problemu?
Czy powinnam zostawić temat na jakiś czas?
Teraz akurat chcę zapisać się na kurs run do naszego admina i nie wiem czy powinnam...hmmm
Ja jednak czuje że runy mnie wołają...co mam zrobić?
Doradźcie
Z góry dziekuje



