Szamańskie i magiczne choroby


Dyskusje o praktykach szamańskich i neoszamańskich. Miejsce, gdzie można podzielić się własnymi doświadczeniami, lub zapytać o radę.

Moderator: Kapelusznik

Czy doświadczyłeś lub doświadczasz:

padaczki
1
3%
astmy
0
Brak głosów
astmy i padaczki
0
Brak głosów
ciężkiej depresji
14
47%
depresji oraz padaczki
2
7%
depresji oraz astmy
4
13%
depresji, astmy oraz padaczki
0
Brak głosów
żadne z wyżej wymienionych - jestem raczej zdrowy na ciele i umyśle
9
30%
 
Liczba głosów : 30

Post Pt sie 01, 2008 1:24 pm

Szamańskie i magiczne choroby

Na pewno nie raz słyszeliście, że choroby takie jak padaczka, astma, stany psychotyczne często występowały i występują wraz z powołaniem i uzdolnieniami ezoterycznymi.

Jak to wygląda wśród użytkowników tego forum?

UWAGA: jeśli kiedyś coś mieliscie a teraz nie, to zaznaczcie to co mieliscie, nawet jak teraz jesteście zdrowi :)

Post Pt sie 01, 2008 1:30 pm

Zeby bylo scisle i naukowo to moznaby taka sama ankietke zamiescic na jakims forum np. o polityce albo komputerach. Wtedy ew. bedzie mozna porownac "te dwie populacje" ;)

Zdrowia!

Post Pt sie 01, 2008 1:34 pm

Będą wietrzyć podstęp, albo kłamać ;)
o, ale mogę zamieścić to na forum o enneagramie, tyle że tam też nie ma normalnych ludzi - tam bedzie depresja 90% ;p

Post Pt sie 01, 2008 2:28 pm

btw, imho czasem ciężko stwierdzić, że coś jest ewidentnie depresją, etc. Duchy czasem zsyłają "ciężką chorobę", chociaż nie zawsze musi to być ta z wyżej wymienionych, tylko coś bardziej nieokreślonego.
Jasne, zdaję sobie sprawę z tego, że wymieniłaś to orientacyjnie, jednak chyba trzeba zwrócić uwagę, że nigdy to nie jest schematyczne.
Ja na przykład miałem to czwarte w ankiecie, chociaż nie powiedziałbym, że była to tylko ona, bo miałem motywy zachodzące czasami na paranoje(widzenie wizji apokaliptycznych). Tak samo niekoniecznie musi to być astma albo padaczka. Taka moja opinia.
Tak tylko dodaję, żeby nie ujmować rzeczy w schematy ;p

Post Pt sie 01, 2008 3:13 pm

Wiem o tym, Saliva, dobrze wiem.
Ale mi tu chodziło właśnie o konkretnie te przypadłości - zwłaszcza o astmę i padaczkę. Są to choroby w których oprócz fizycznego podłoża istnieje też podłoże psychosomatyczne, które nie tyle wywołuje, co nasila objawy. Ciekawe jest, że obie te choroby pojawiają się w formie napadowej, właściwie trudnej do przewidzenia (chociaż są pewne przesłanki i warunki sprzyjające - to nie można przewidzieć siły ataku).
Oprócz dużego stopnia nieprzewidywalności obu chorób, astma jest chorobą stale zagrażającą życiu.
Ja się rozchorowałam na astmę w wieku 22 lat i w ciągu roku ją opanowałam dzięki homeopatii do poziomu znośnego. Teraz pomijając nasilenia objawów z powodu kontaktu z alergenami, ostre ataki pojawiają się u mnie w momentach silnych przeżyć duchowych.
Na astmę chorował też np. Crowley.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Pt sie 01, 2008 3:56 pm

Ja kilka lat temu miałem zdiagnozowane napady śpiączki epileptycznej był to okres wzmożonej pracy z LD minęło samo przy pomocy medytacji i po przepracowaniu paru rzeczy
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pt sie 01, 2008 8:46 pm

Miałam, wg. lekarzy, padaczkę, ale zaznaczyłam 4.
Nie uważam tą 'chorobę' za padaczkę więc...
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 55

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2008 4:55 pm

Lokalizacja: Wieś

Post So sie 02, 2008 1:39 pm

a ja jestem inna bo mam alergie :P

Post So sie 02, 2008 3:03 pm

No to alergie to ma 40 % spoleczenstwa, to tego raczej nie bierzemy pod uwage ;)
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 55

Dołączył(a): Cz kwi 03, 2008 4:55 pm

Lokalizacja: Wieś

Post So sie 02, 2008 9:49 pm

ale nieleczona prowadzi do astmy-tak mowi mi lekarka i pakuje we mnie jakies prochy. :|

Post So sie 02, 2008 10:05 pm

To nie jest raczej kwestia choroby nieleczonej.
Szamana wybierają duchy(bezpośrednio czy przez innych szamanów), a choroba ma tu kluczowe znaczenie - niejako niszczy szamana i odradza go na nowo. W opracowaniach jest mowa o "nowym ciele".
Ergo, taka choroba jest bardzo ciężka i przypomina grom z jasnego nieba.
Swoją drogą, to bycie trafionym przez grom było wyznacznikiem bycia szamanem w niektórych cywilizacjach.
Tak to by było, alergie raczej nie dają rady ;)

Post Pn sie 04, 2008 1:33 pm

Apropos gromow - mlodziencem bedac i grajac w badmintona na miekkiej trawce zlamalem noge w kostce w 5 miejscach (lekarze, ktorzy mi to w koncu poskladali sami sie potem dziwili ze sie rusza - a sprawna teraz prawie jak zdrowa).
Ale to byla taka wycieczka w osmej klasie gdzie wszyscy zaczeli pic alkohol - a ja jako jeden z nieliczynych zostalem grzecznym chlopcem. Teraz tlumacze to sobie tak, ze w powietrzu wisiala energia do przelamania - wiekszosc zlamala zasady, a ja noge :lol:

Post Śr sie 06, 2008 3:22 pm

Ja mialem ciezka depresje poltora roku - co bylo polaczone wlasnie z powolaniem szamanskim i z tym, iz sobie wtedy nie radizlem zarowno z tym faktem jak i z energiami ktore sie wtedy pojawily.

Post Śr sie 06, 2008 4:36 pm

Bo poltora roku to chyta taki mniejwiecej okres jaki jest na poczatek potrzebny do wewnetrznego przemeblowania. Ja mialem zadziwiajacego (poltorarocznego) dola, bo byl troche zarazliwy - mieszkalem wtedy w akademiku i jak swierdzalem, ze nie samym dolem zyje czlowiek i szedlem na jakas imprezke, to wszystkie takie imprezki kocznyly sie wspolnym dolem i smutnym patrzeniem w podloge... Taki kaganiec oswiaty nioslem ;P

Swoja droga to nie wiem czy to cos co mialem nalezy nazywac depresja - moze "depresja duchowa" (kiedys gdzies spotkalem taki termin). Na zewnatrz za wiele energii nie mialem, ale wewnatrznie wykonywalem wtedy wielka prace.

Zdrowia zatem!

Post Śr sie 06, 2008 4:45 pm

A ja mam ciężką depresje od wielu lat :>

Post Pn sie 11, 2008 6:01 pm

Ja miałem pewien "fabryczny" bład i inicjacji szamańskiej doznałem w trakcie jego usuwania.

A obecnie zdażają się spontaniczne wizje i efekty psychodeliczne, które jednak mi w niczym nie przeszkadzają
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn sie 11, 2008 6:11 pm

Odnosnie mojej choroby to napisze (narazie) tylko, ze dostalem goraczki , caly plonalem , leki, kompresy , zimne reczniki nic nie pomagaly, goraczka trwala 2 doby bez ustanku, wycienczyla moje cialo ale bardzo duzo pozmienialo sie w moim umysle , wiele rzeczy doswiadczylem ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pn sie 11, 2008 6:18 pm

noezb napisał(a):Odnosnie mojej choroby to napisze (narazie) tylko, ze dostalem goraczki , caly plonalem , leki, kompresy , zimne reczniki nic nie pomagaly, goraczka trwala 2 doby bez ustanku, wycienczyla moje cialo ale bardzo duzo pozmienialo sie w moim umysle , wiele rzeczy doswiadczylem


btw choroba zawsze coś w głowie zmienia ;) Nierzadko jest też inicjacją w nowy okres. Co prawda u mnie nie jest tak zawsze, jednak bywa.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn sie 11, 2008 6:20 pm

No duzo wskazywalo na to ze byla to inicjacja, ale to tylko moje przypuszczenia.
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Wt sie 12, 2008 11:12 pm

zjawa a co sądzisz na temat bólów głowy? Nie mówię o takich typu "kochanie nie dzisiaj" ale takich naprawdę ekstremalnych mogących powodować nawet utratę przytomności. Znajomy z uzdolnieniami ma takowe i zastanawiam sie jaki to może mieć związek.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Śr sie 13, 2008 12:26 am

ja mialem przez wiele lat bardzo silne migreny, a po zlamaniu pieczeci minely bez sladu :]
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sie 13, 2008 3:05 am

noezb napisał(a):mialem przez wiele lat bardzo silne migreny, a po zlamaniu pieczeci minely bez sladu :]

Ale to bardziej efekt blokad na czakrach, niż choroby wywołane przez duchy jako znak wybrania.
Poza tym przestrzegałbym przed wrzucaniem wszystkiego do jednego worka. Nie każda padaczka, astma i depresja oznacza zaraz naznaczenie. Co niektórzy na pewno to wiedzą (zwłaszcza autorka tematu ;) ), ale należy to zaznaczyć z uwagi na przyszłych czytelników i użytkowników.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr sie 13, 2008 11:16 am

Nie wiem czy to co napisze moze byc jakkolwiek pomocne - ale moze czasem sprawy sa bardziej powszechne niz sie moze wydawac.

Ja przez kilka lat (ale tylko wiosna) miewalem bardzo bolesne kace ;)
Ale bylo to naprawde dziwne - bo na przyklad wstawalem rano (a wieczorem wypilem raptem dwa piwa) i wszystko bylo ok az do poludnia, kiedy dopadala mnie taki bol glowy ze az zygalem. I tak dwa trzy razy na wiosne, a za rok znowu.
W koncu postanowilem nad tym popracowac - i jak przyszlo to staralem sie w to bardziej wczuc - myslalem, ze leb mi peknie od tego wczuwania, a potem jak juz jakby pekl to mialem wrazenie jakbym sie na nowo urodzil (sam przez wlasna glowe ;P ).
I wzbudzil sie we mnie wtedy (i troszke pozostal do dzis) zachwyt dla kazdej chwili typu:

Nigdy nie będzie takiego lata
(...)
Nigdy papieros nie będzie tak smaczny
A wódka taka zimna i pożywna
Nigdy nie będzie tak ślicznych dziewcząt
Nigdy nie będzie tak pysznych ciastek
(...)
Już nigdy, nigdy nie będzie takich wędlin, takiej coca coli
Takiej musztardy i takiego mleka
(...)
Słońce nie będzie nigdy już tak cudnie wschodzić i zachodzić
Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał
(...)
Nigdy nie będzie takiego lata
/Swietliki, Finlandia/

Od tamtej pory te objawy w zasadzie zniknely (choc nadal wiosna nie jest dla mnie najlepszym okresem).

Post Śr sie 13, 2008 11:35 am

Wow, Chiropter, to gratuluję podejścia! Przetransformowałeś swój ból w nową jakość :)
Chociaż pewnie sam ból głowy to może być reakcja krzyżowa alkoholu z alergią na pyłki raczej - alkohol wzmaga alergie;)
Bo to jest tak, że możemy się nauczyć czegoś od każdej choroby.

Post Śr sie 13, 2008 12:22 pm

Moze i to reakcja krzyzowa - w kazdym razie raczej minelo. Ale alergia mi nie minela i teraz lecze zachodnia medycynya - pomaga ;)

Btw napisalem watek o POPie (siedze w domu, bo mamy remont w pracy i zamiast pracowac to siedze na shamanice ;P )
Następna strona

Powrót do PRAKTYKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.247s | 14 Queries | GZIP : Off