belladonna napisał(a):Nie sadze tez zeby na tym forum znalazla sie osoba ktora moglaby napisac z wlasnego doswiadczenia o inicjacji szamanow Syberyjskich
Osobiście nie, ale ktoś, z kim miałem kilka ciekawych podróży, był tego lata na Sybierii. Spotkał się z ministrem kultury, który dał mu swoją książkę do przetłumaczenia na polski. Nie chciał za to nic, chciał, by książka o szamanach syberyjskich napisana przez człowieka z Sybierii; sporo w niej ciekawych zdjęć. Na razie leży na półce czekając na swój czas. W każdym bądź razie ja dostałem dwie rzeczy - drumlę, na której grają pasterze, i 13 ziaren rośliny dość powszechnie rosnącej na Syberii.
Facet jest psychologiem i podróżnikiem, pokazywał mi swój notatnik z podróży po Sybierii, ale nie zdążyłem obejrzeć zdjęć. Next tajm.
I mówili mu, że jest szamanem, co ja już dawno mu mówiłem. A jak mówił, że nie, to mówili, żeby nie ściemniał, bo widzą. I tym sposobem wszyscy coś mówili.
Ostatnio nie zdążył mi za dużo opowiedzieć, ale pokazywał mi swój bęben z koziej skóry, który zrobili dla niego szamani, wedle swojej sztuki. Kupował im za to wódkę, nie brali kasy. Podobnie za inne przedmioty, które można kupić na allegro, jak np. talizmany
Ja dostałem swoją drumlę i straciłem ją po jednym dniu, bo zapomniałem, że nie pracuję dla pieniędzy. Teraz sobie przypomniałem. A, no i jest tam taka wioska szamanów, gdzie jeden szaman ma namiot obok drugiego i jak się pozna tych ludzi, to od razu widać gdzie cepelia a gdzie szaman.
Przed podróżą puściłem mu film Kurosawy "Dersu Uzala". Obejrzeliśmy go na projektorze, a rano poszliśmy na warszawską starówkę by zobaczyć wschód Słońca w Bramie Słońca.
Pod kolumną zygmunta znalazłem wtedy kapelusz typu safari, który przydał mi się później na Ukrainie, gdzie byłem w tym roku (mój pierwszy w życiu wyjazd za granicę).
Też dziki kraj i też piłem wódkę. Ale tylko raz.
W każdym bądź razie raczej ciężko bedzie szukać kogoś z Syberii tutaj, kto poznałby inicjację szamańską z autopsji. Właściwie po co? Jak już ktoś ma potrzebę poznać kogoś takiego, to powinien raczej pojechać na Syberię.
belladonna napisał(a):z inicjacja jest faktycznie tak ze sie wie, bo jest naprawde grubo i dzieje sie
Hokka-Hey!
Więc jeśli ktoś nie wie, czy jest szamanem, to niech o to nie pyta.
A jak ktoś myśli że jest, to niech o tym nie mówi.
Jeśli ktoś myśli, że ma zostać szamanem, niech pyta szamanów o to. A jak nie ma szamanów - niech pyta duchów.



