Pierwsza udana podróż


Dyskusje o praktykach szamańskich i neoszamańskich. Miejsce, gdzie można podzielić się własnymi doświadczeniami, lub zapytać o radę.

Moderator: Kapelusznik

Alicja
Alicja

Posty: 13

Dołączył(a): Wt lut 08, 2011 4:07 pm

Post Pt maja 11, 2012 11:14 am

Pierwsza udana podróż

Ogólne założenie było po o aby wejść w trans w celu porozumienia się z duchami przedmiotów
które były w domu ale tak wyszło że zakończyło się to podróżą szamańską :D

Wszedłem w trans odliczając od 100 do 1, potem zacząłem sobie wyobrażać jak schodzę po schodach. Od 10 stopnia do 1. Kiedy stopnie się skoczyły wpadłem w przepaść. Otworzyłem oczy na łące (wcześniej kiedy próbowałem podróży też się na niej znajdowałem). Było słonecznie, a niedaleko mnie stało jedno drzewo które dawało cień. Podszedłem tam i pomyślałem, że chciałbym zobaczyć swój totem. Obejrzałem się za Sb i zobaczyłem tam wilka. Kucnąłem i wystawiłem w jego kierunku rękę. Podszedł i ją polizał. Zapytałem czy jest moim totemem, odpowiedział że tak, ja zapytałem dla pewności czy nie jest moim zwierzęciem mocy, odpowiedział że nie. Nic nie mówiąc pomyślałem że fajnie było by być wilkiem :P i wtedy się spełniło :d byłem wilkiem. Przeszłem kawałek, potem zapytałem czy mogę wrócić, odpowiedział że tak, zmieniłem się w człowiek, przede mną pojawił się jakiś strumyk. Powiedziałem do mojego chyba totemu: obiecuję że wrócę, odpowiedział że będzie czekał i skoczyłem w strumyk :)


Rzeczą która najbardziej dała się odczuć był dotyk. Czułem wszystko bardzo wyraźnie, promienie słońca, cień, kore drzewa.
Momentami kiedy przy rozmowie przestawałem się skupiać podczas rozmowy( i nie tylko) z totemem obraz zanikł i słyszałem tylko jego odpowiedzi :) Pytałem go o to czy kidy chce rozmawiać z duchem jakiegoś przedmiotu czy natury musze wchodzić w trans, on odp że nie, wystarczy że nauczę się słcuchać


Wieć jak myślicie mogła to być podróż szamanska, czy tylko mój wymysł?
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Pt maja 11, 2012 1:33 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Ja nie wierzę w autentyczność Twojego doświadczenia, ale to było Twoje doświadczenie, więc nikt Ci nie powie czy spotkałeś "swój totem", prawdziwego ducha, czy tylko swoje pragnienia - tylko Ty sam możesz to z czasem zweryfikować.
Ja nie wierzę i nie wiem.
Za to mogę Ci potwierdzić, że Twoja wizja przebiegła w doskonałej zgodności z większością internetowych opisów "jak to ma wyglądać i co robić". Tylko, że te gotowce, one wszystko psują.

Ale jeżeli teraz czujesz się szczęśliwszy, to po co Ci jeszcze potwierdzenie "z zewnątrz" czy coś jest prawdziwe czy nie?
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N maja 13, 2012 9:26 am

Re: Pierwsza udana podróż

Nie mnie oceniać czy to bylo autentyczne czy bylo pragnieniem. Wiem, że spotkanie ducha w podróży nie od razu znaczy spotkanie totemu. Często wiele upłynie zanim się okaże czy to a nie co innego jest tzw duchem totemicznym, czy też duchem z naszego płotu duchów.

Swoją drogą ciekawa technika wejścia w trans, nigdy takiej nie stosowalam. Ale to indywidualna sprawa. Kazdy inaczej podróżuje.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Pn maja 14, 2012 4:26 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Z mojego doświadczenia wynika raczej że totem Ci się tak na zawołanie nie ujawni dopóki nie uzna że jesteś gotów i że jesteś tego godny... nie przy pierwszej podróży...

Poza tym na poczatku zawsze trudno odróżnić wymysł od wizji (pomijając szczegół że często to jedno i to samo), więc przyjmuje się że za totem można uznać zwierzę które ukaże Ci się trzy razy. (ale nie liczy się powtórzenie tej samej wizji, musi być inna, albo może to być sen czy zdarzenie w rzeczywistości, np usłyszenie wycia w nocy czy przewidzenie, albo coś w tym stylu.)


Wilk może być Twoim totemem. Ale może nim też nie być. Po prostu poczekaj to się dowiesz, a wtedy nie będziesz prosił o potwierdzenie bo sam będziesz to wiedział
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pn maja 14, 2012 6:22 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Z tymi radami rodem z Harnera w stylu trzy razy sie ukaze i wiadomoż, ze totem też nie nalezy się sugerować.
Po prostu z czasem przyjmij tego ducha do plotu duchow i z nim pracuj. Czy to aż takie wazne ze nazwiesz je totemem ?
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 45

Dołączył(a): Wt gru 06, 2011 12:14 pm

Lokalizacja: Nigdziebądź

Post Pn maja 14, 2012 11:24 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Zgadzam sie z przedmòwcami i dodam od siebie, że to rownie dobrze mògł być inny byt astralny ktòry przybrał taką formę jaką najbardziej pragnąłeś zobaczyć.
Przebieg tego "spotkania" był aż za bardzo typowy. Poza tym totem z tego co wiem, zamiast grzecznie przytakiwać, często daje w inny sposòb znać, że jest tym totemem (np inicjacja, test etc).
tym bardziej do wilka nie pasuje mi to, że cie potulnie polizał po ręce. Ale dołączając się do wypowiedzi powyżej - nie mnie to oceniać. Z czasem sam będziesz wiedział.
Od starych kruków młode uczą się krakać.

Alicja
Alicja

Posty: 6

Dołączył(a): Wt paź 04, 2011 12:24 pm

Post Wt maja 15, 2012 8:06 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Naiwność ludzka nie zna granic, lub co bardziej prawdopodobne mało ludzi zostało na tym forum z doświadczeniem prawdziwych ekstatycznych podroży do górnego lub dolnego świata.
Dlaczego tak myślę? Osobie której wystarczy za pierwszym razem policzyć do stu by wejść w trans, co szamanom lub ludziom którzy odbywają takie podróże zajmuje nieporównywalnie więcej czasu jak i troszkę bardziej wyrafinowanych- technik (tak wiem z autopsji) poprzedzonych wielomiesięcznymi ćwiczeniami tych technik, otóż osobie takiej po prostu nie wierzę bo jest to wręcz niemożliwe. Pozostała część tego raportu to gdzieś już napisane, wyświechtane do bólu, części czyichś podróży jakich pełno po różnych pożal się boże "szamano-ezo" rożnych forach gdzie pełno "plastikowo-odpustowych" znafcóf tematu którzy opierają się tylko i wyłącznie na opisach takich podróży z innych forów lub książek.
Nie twierdzę że wiedza to coś złego ale to tylko wiedza bez własnego doświadczenia jest jak piasek na pustyni na której łatwo się zgubić i pozostaje wtedy tylko pytanie..
graba999 napisał(a):Wieć jak myślicie mogła to być podróż szamanska, czy tylko mój wymysł?

W imię politycznej poprawności ludziom poprzewracało się w głowach, nie chcąc nikogo urazić odpisują na tym podobne posty w stylu
Szept napisał(a):Nie mnie oceniać czy to bylo autentyczne czy bylo pragnieniem. .

Satu Lain napisał(a): - nie mnie to oceniać. Z czasem sam będziesz wiedział.

Moim skromnym zdaniem wyrządzacie temu człowiekowi "graba999" krzywdę nie mówiąc mu że to tylko zwykłe manowce, wymysł jak to sam "graba999" nazwał, odcinacie go a na pewno opóźniacie od prawdziwych doświadczeń bo po co się męczyć jak wystarczy policzyć do stu, abstrahując już od tego że wątpliwe jest także dla mnie wasze doświadczenie (w sensie transowa podróż) "Szept" "Satu Lain", bowiem wasze wypowiedzi były by w zupełnie innym tonie, lub powinny być.
Do "graba999" moja rada, edukuj się, poznawaj sam siebie dzięki np medytacji, trenuj koncentrację, popróbuj kilka sprawdzonych technik ekstatycznych, pracuj ciężko z sobą i pamiętaj, prawdziwe rzeczy rodzą się w ogniu wyrzeczeń i monotonnym codziennym napierdalaniu młotem.
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Wt maja 15, 2012 8:26 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Seeker nie mnie oceniac, bo technik i sposobó wejścia w trans jest wiele. Sa osoby, ktore po prostu wchodza na przyslowiowe pstryknięcie palcem a sa takie którym i liczenie z bebenm do 1000000 nie pomaga.

Nie mogę powiedzieć czy coś bylo tym czy tamtym bo tego nie doświadczylam. To jego doswiadczenie.
Sama swoje pierwsze podróże miewalam bardziej udane od niektórych późniejszych, a metod liczenia do 100 nie znam. Podobnie jak nie stosuje technik Harnera i nie łapie zwierzat mocy jak mi sie 3 razy pokażą.

Ale dla kogos moze to byc calkiem dobrym poczatkiem do treningu wchodzenia w pewne stany. Być może cos faktycznie widzia i odczuł, inaczej niż w zwykłych wyobrażeniach wiec nie mogę jednoznacznie powiedzieć, tak to bylo to, lub nie to nie było to.

A po wypowiedziach w postach to na pewno bardzo dokladnie ocenisz czy ja lub Satu Lain mamy czy nie mamy praktykę w tym czym w tamtym.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 45

Dołączył(a): Wt gru 06, 2011 12:14 pm

Lokalizacja: Nigdziebądź

Post Wt maja 15, 2012 8:42 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Seeker... Jak mogę oceniać coś, czego nie widziałam i nie doświadczyłam? Swoją opinię wyraziłam, a to czy jest to prawdziwe czy nie - nie jestem w stanie stwierdzić choćbym bardzo chciała. Nie siedzę w głowie drugiej osoby i nie mam zielonego pojęcia czy zmyśla, czy to doświadczenie było realne. A tym bardziej nie zamierzam nikomu nic wmawiać.
Od starych kruków młode uczą się krakać.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Pt gru 02, 2011 12:03 pm

Post Wt maja 15, 2012 9:15 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Zgadzam się z Szept i Satu, nie znając osoby ciężko wyłapać niuanse dotyczące podróży którą graba999 mógł rzekomo odbyć.
Z drugiej strony widać Seeker że i Ty nie dostrzegasz wielu aspektów dotyczących podróży. Chociażby mylne wyobrażenie że potrzebujesz wielu miesięcy praktyki by odbyć pierwszą swoją podróż. Otóż nie (też wiem to z autopsji), ilu ludzi tyle metod, a czas w jakim dochodzi się do swojej pierwszej podróży jest zawsze różny. Owszem, też uważam że ta "podróż" graby była raczej pobożnym życzeniem, ale wystarczy przedstawić punkt widzenia bez mierzenia wszystkich własną miarą.

Osoby takie jak graba przychodzą tutaj by szukać odpowiedzi/podpowiedzi. Nie można każdego prowadzić za rękę i mówić, "nie, to nie była podróż, zmyślasz" ale dawać wskazówki, gdzie szukać, czego szukać itp.
"Always walk through life as if you have something new to learn and you will"

Alicja
Alicja

Posty: 6

Dołączył(a): Wt paź 04, 2011 12:24 pm

Post Wt maja 15, 2012 11:45 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Liczenie do stu plus dziesięć schodów to jest 110 sekund no dobra 120 sekund- dwie minuty, no dobra niech będą trzy minuty.
Za trzy minuty z dobrą intencją możesz co najwyżej jajko na miękko ugotować, i to nie zawsze o pożądanej konsystencji ale nie wejść w trans, ludzie nie dajcie się zwariować.

Luinu napisał(a):Osoby takie jak graba przychodzą tutaj by szukać odpowiedzi/podpowiedzi. Nie można każdego prowadzić za rękę i mówić, "nie, to nie była podróż, zmyślasz" ale dawać wskazówki, gdzie szukać, czego szukać itp.


A co ja próbuje robić ?
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr maja 16, 2012 6:17 am

Re: Pierwsza udana podróż

Owszem można wejśc w trans. Może nie koniecznie głęboki ale można. A w płytkim też można wiele zobaczyć.
Takie rzeczy są indywidualne. Dla osób, które już dlugo praktykuja naprawdę wiele nie trzeba by wejśc nawet w głęboki trans. Jako praktyk powinieneś to wiedzieć.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Alicja
Alicja

Posty: 6

Dołączył(a): Wt paź 04, 2011 12:24 pm

Post Śr maja 16, 2012 1:41 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Zaraz, zaraz, nie jestem pewien czy rozmawiamy o tym samym.
Macie na myśli (zwracam się do piszących w tym temacie) leżenie brzuchem do góry i wizualizowanie sobie czegoś?


Napisze co ja mam na myśli.
Nie zależnie od techniki, czy to przez taniec, bicie w bęben, śpiew, głodówka, odosobnienie, czy wszystko naraz czy zupełnie inaczej, czujesz ze każda cześć ciała zaczyna wibrować w określony sposób do czasu kiedy wszystko stanie się koherentne. I już wiesz ze za chwile przybędzie opiekun, to niemal seksualne napięcie zanim staje się jednym z nim. Mięśnie zaczynają się kurczyć i rozkurczać coraz szybciej, na granicy bólu, czasami wcześniej nie zdaje sobie sprawy ze taki mięsień posiadam i jeszcze teraz nie wiem co zostawi, jak zapłacę za ta wizytę, na pewno zmęczenie ale co jeszcze? Kilku dniowa sztywność karku, ból dłoni, głowy czy napięty do bólu mięsień na plecach na który pomaga tylko masaż. Wiem tylko ze ta energia po kilku dniach wyjdzie przez palce nóg lub rak boleśnie ale to tylko chwilka.
Wiem tez ze to jedyna droga, opiekun wie jak tam dojść i jakim sposobem, zabiera do starucha z drewniana twarzą przy którym możesz patrzeć swoimi połowami ciała w dwie rożne strony, nie daleko miejsca gdzie każda myśl nabiera natychmiast kształtu, i te kolory niebieski, zielony które tak trudno znaleźć w realu i tez ziemny zapach.
Ale niezbyt to mila okolica, staruch lubi straszyć.
A po wyjściu przez pewien czas real jest tak plastyczny, dwa światy przenikają się jeszcze jakiś czas, wszystko jest jakby za mglą, dymem albo wydaja się nawet nawet z nich zrobione.



Jeśli na pytanie powyżej odpowiedz jest twierdząca, to nie nazywajcie tych swoich imaginacji podróżami szamańskimi.


Wiecie co sobie myślę, nie negujecie takich doświadczeń jak to na początku tematu „pierwsza podroż” bo Wasze doświadczenia są podobnej jakości i boicie się ze jak je zanegujecie lub poprawnie nazwiecie to wizualizacja lub nie wiem, imaginacja, to ktoś może zanegować Wasze doświadczenia bo są podobnej jakości a Wam jest wygodnie w tym kółeczku wzajemnej adoracji.
Zbyt zajęci lizaniem się wzajemnie po dupach nawet nie zarejestrowaliście ze wpadliście w pułapkę, jedna iluzje real zamieniliście na druga w swoich głowach, zapętliliście się, truchtacie w miejscu nawet na krok nie zbliżając się do, no właśnie gdzie Wy chcecie iść?
Czy w ogóle dokądkolwiek? Nie sadze, wygodnie Wam tam gdzie jesteście.
Jeszcze raz, nie mowie o wszystkich, pewno istnieją jeszcze tutaj Ci z autentycznymi doświadczeniami i są tez Ci którzy mogli by takie mieć ale są blokowani, przez tych którzy nie chcą pozbyć się iluzji bo potrzebują wyznawców, wsparcia, potwierdzenia tych imaginacji bo bez nich wszystko się rozsypie i nie zostanie nic, czym ego mogło by się jeszcze karmić.

Skończy się bezpieczeństwo i tak wygodne i łatwe rzucanie wyświechtanymi cytatami z książek czy tymi Disney owskimi wręcz opisami podroży o wilkach przewodnikach liżących Was po rekach.

Jedyny ruch jedyna zmiana na jaka was stać teraz to zmienić sobie avatar co miesiąc lub nabić sobie range na forum zasłyszanymi gdzieś prawdami lub bzdurami i nawet nie stać Was żeby sprawdzić empirycznie to co czytacie.

Szkoda mi was i przepraszam ze próbuje rozbić ta Wasza iluzje, ale przecież to forum o nazwie SHAMANIKA i jeszcze mam nadzieje ze spotkam tutaj człowieka o nabytych lub wrodzonych umiejętnościach ekstatycznych, jeśli nie pójdę szukać dalej i nie będę Was więcej niepokoił.
Seeker
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Śr maja 16, 2012 9:29 pm

Re: Pierwsza udana podróż

W życiu nie spotkalam drewnianego starucha i nie łącze się z opiekunem w jedno, co nie znaczy, że nie mam doświadczeń empirycznych, inni także.

Kazdy ma swoje. Inne doswiadczenia masz w podróżach do górnego swiata inne do dolnego. I powiem Ci coś, czasem marze o tym, by to wygladało tak lekko, slodko i milo jak opisuje się w ksiazkach czy na forach, ale nie jest.

A fkt, że ktoś nie ma ochoty oceniac czyichs doświadczeń, nawet jesli sa iluzją, nie znaczy, że jest kanapowym kotem, który wyleguje sie na kanapie i marzy o podrożach gdzieś.
Nie znasz nas, a probujesz oceniac na podstawie kilku zdań. To troche zakłóca wizerunek 100% szamana, ktorym chyba próbujesz sie przedstawic.
Pamietaj też, ze szmanizm to nie tylko podróże i bolesne doświadczenia, nie tylko starcy o drewnianych twarzach i duch opiekun albo przewodnik.

Swoją drogą doświadczenie, ktore opisales wyzej też jest bardzo klasyczno ksiazkowe.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Pt gru 02, 2011 12:03 pm

Post Śr maja 16, 2012 11:15 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Seeker napisał(a):Szkoda mi was i przepraszam ze próbuje rozbić ta Wasza iluzje, ale przecież to forum o nazwie SHAMANIKA i jeszcze mam nadzieje ze spotkam tutaj człowieka o nabytych lub wrodzonych umiejętnościach ekstatycznych, jeśli nie pójdę szukać dalej i nie będę Was więcej niepokoił.
Seeker


"Natura ludzka bowiem niesie to ze sobą, iż kiedy przy wspólnym myśleniu, tzn. przekazywaniu opinii, A. dowiaduje się, iż B. myśli o tym samym przedmiocie co innego niż on, to nie swoje myślenie przede wszystkim skontroluje w poszukiwaniu błędu, lecz założy go w myśli drugiego. Mówiąc inaczej, człowiek z natury swej chce mieć rację." Schopenhauer

Równie dobrze mógłbym założyć że się mylisz i wymyśliłeś sobie wszystkie swoje doświadczenia. Zasłyszałeś od kogoś i teraz przejmujesz wzorce zamiast faktycznie szukać. Jednak nie znamy się, więc z łaski swojej zejdź z piedestału na który już wszedłeś i zacznij rozmawiać jak osoba dojrzała a nie jak dzieciak co myśli że jest fajny i wszystkie rozumy pozjadał.
To tak jakbyś powiedział dobra kiełbasa nie jedząc jej.

Zastanów się nad tym i wróć jak uspokoisz ego, bo jak na razie to bezpodstawnie obrażasz użytkowników i projektujesz siebie na innych.
"Always walk through life as if you have something new to learn and you will"

Alicja
Alicja

Posty: 6

Dołączył(a): Wt paź 04, 2011 12:24 pm

Post Cz maja 17, 2012 10:18 am

Re: Pierwsza udana podróż

Co Wy do mnie mówicie bo nie rozumiem?


Chce tylko pokazać inność jakościową, odrębność, od leżenia pol godziny i wizualizowania sobie czegoś od praktyk ekstatycznych jak długotrwały taniec i śpiew, długotrwale wystawianie swojego ciała na wysoka temperaturę (sweat lodge) i bębnienie, jak przebywanie w komorze deprywacyjnej, oddychanie holotropowe , etc.po których to osiągasz lub nie trans ze nie wspomnę o roślinach.


Nigdzie nie napisałem ze jestem szamanem i nie jest moim zamiarem kreowanie się na niego, po prostu stosuje techniki szamańskie, ekstatyczne by wejść w trans tak jakościowo różny od prostych wizualizacji czy mentalnych podroży po doliczeniu do stu nazywanych przez niektórych z Was podróżami szamańskimi(sic) i uważam ze to Wy jesteście na piedestale i bardzo boicie się z niego zlecieć.

I proszę nie nazywajcie podrożą szamańska czegoś co nią nie jest, wprowadzacie ludzi w błąd i blokujecie tak zresztą jak napisałem w poście powyżej.
Skończyłem.
Seeker.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Pt gru 02, 2011 12:03 pm

Post Cz maja 17, 2012 10:43 am

Re: Pierwsza udana podróż

Seeker napisał(a):Chce tylko pokazać inność jakościową, odrębność, od leżenia pol godziny i wizualizowania sobie czegoś od praktyk ekstatycznych jak długotrwały taniec i śpiew, długotrwale wystawianie swojego ciała na wysoka temperaturę (sweat lodge) i bębnienie, jak przebywanie w komorze deprywacyjnej, oddychanie holotropowe , etc.po których to osiągasz lub nie trans ze nie wspomnę o roślinach.


Jeśli faktycznie chciałeś pokazać to zrobiłbyś to w sposób cywilizowany, a nie wywyższając siebie i pokazując jakie to wspaniałe techniki wykonujesz.

I proszę nie nazywajcie podrożą szamańska czegoś co nią nie jest, wprowadzacie ludzi w błąd i blokujecie tak zresztą jak napisałem w poście powyżej.
Skończyłem.
Seeker.


Gdybyś doczytał posty to może byś zauważył że nikt z nas tu piszących doświadczenia gaby nie nazwał podróżą, ba, nawet było niejednokrotnie powiedziane że to podróż nie była, więc to Ty w tym momencie narzucasz swoje zdanie wyśmiewając wszystkich jacy to oni nie doinformowani, "kółeczko wzajemnej adoracji" etc. Może zacznij od belki w swoim oku, bo tylko drzazgi w innych dostrzegasz.
"Always walk through life as if you have something new to learn and you will"
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Cz maja 17, 2012 11:28 am

Re: Pierwsza udana podróż

Seeker jest bezpośredni, wyraźnie napisał co myśli, ale czy był przy tym aż tak dosadny, żeby tak się bulwersować? Poza tym on jako jedyny dał tu grabie999 jakąś sensowną radę
"edukuj się, poznawaj sam siebie dzięki np medytacji, trenuj koncentrację, popróbuj kilka sprawdzonych technik ekstatycznych, pracuj ciężko z sobą i pamiętaj, prawdziwe rzeczy rodzą się w ogniu wyrzeczeń i monotonnym codziennym napierdalaniu młotem."
reszta postów skupiała się wokół możliwej natury wilka, co jednak implikowało, że pewnie graba999 uwierzył, że to faktycznie coś go spotkało i polizało.
Wiem, ja również byłem autorem zdań, że nie wiem, że nikt tego nie oceni. Ale napisałem tak ponieważ uważam, że graba999 jest dzieciakiem zafascynowanym wilkołactwem i że za jakiś czas i tak mu przejdzie faza na "okultyzm", więc po co brutalni rozbijać bańkę iluzji którą sobie stworzył. Generalnie nie tłukę cudzych baniek, ponieważ wierzę, że istotniejsze jest by ludzie byli szczęśliwi, nawet jeżeli żyją w kłamstwie - może nie są gotowi na prawdę. Seeker ewidentnie jako priorytet stawia prawda, więc rozumiem jego gniew i dosadny ton. Tylko Seeker - nie oburzaj się, bo to jest bez sensu, choćbyś nie wiem jak się starał niewielu doświadczy prawdziwych rzeczy i ludzie wciąż będą mieć swoje bańki iluzji.

Może Seeker nie jest najprzyjemniejszy w odbiorze, ale to powód by dogłębnie się obrażać, bo poddał w wątpliwość nasze doświadczenia? Ja to biorę na klatę, mam dystans do siebie. To forum przymiera, a Seeker, owszem pisze,w sposób jak pisze, ktoś może poczuć się urażony, ale wyłuskawszy najważniejsze rzeczy - jest tam wiedza.
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 45

Dołączył(a): Wt gru 06, 2011 12:14 pm

Lokalizacja: Nigdziebądź

Post Cz maja 17, 2012 11:46 am

Re: Pierwsza udana podróż

Ja nie mam w zwyczaju nikomu narzucać swojego zdania.
Seeker natomiast robi to w sposób bardzo dziecinny i niegrzeczny.
Na jakiej podstawie stwierdza, że moje wrażenia z podróży są niewiarygodne i nieprawdziwe? Nie przypominam sobie, abym wspominała na temat technik jakie stosuję i opisywała przebieg moich wizji. Ocenianie ludzi bez posiadania nawet minimalnej wiedzy na ich temat, jest bardzo "brzydką" cechą i wskazuje tylko tyle, że Seeker jest albo bardzo zakompleksioną osobą, która potrzebuje się wyżyć na innych i podbudować swoje ego, albo nie posiada wcale tak rozległej wiedzy popartej doświadczeniami, jak próbuje to przedstawiać.
I pozwolę sobie zacytować Luinu:

Luinu napisał(a):Gdybyś doczytał posty to może byś zauważył że nikt z nas tu piszących doświadczenia gaby nie nazwał podróżą, ba, nawet było niejednokrotnie powiedziane że to podróż nie była, więc to Ty w tym momencie narzucasz swoje zdanie wyśmiewając wszystkich jacy to oni nie doinformowani, "kółeczko wzajemnej adoracji" etc. Może zacznij od belki w swoim oku, bo tylko drzazgi w innych dostrzegasz.
Od starych kruków młode uczą się krakać.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Pt gru 02, 2011 12:03 pm

Post Cz maja 17, 2012 11:50 am

Re: Pierwsza udana podróż

hejron stepowy napisał(a):Seeker jest bezpośredni, wyraźnie napisał co myśli, ale czy był przy tym aż tak dosadny, żeby tak się bulwersować? Poza tym on jako jedyny dał tu grabie999 jakąś sensowną radę
"edukuj się, poznawaj sam siebie dzięki np medytacji, trenuj koncentrację, popróbuj kilka sprawdzonych technik ekstatycznych, pracuj ciężko z sobą i pamiętaj, prawdziwe rzeczy rodzą się w ogniu wyrzeczeń i monotonnym codziennym napierdalaniu młotem."
reszta postów skupiała się wokół możliwej natury wilka, co jednak implikowało, że pewnie graba999 uwierzył, że to faktycznie coś go spotkało i polizało.
Wiem, ja również byłem autorem zdań, że nie wiem, że nikt tego nie oceni. Ale napisałem tak ponieważ uważam, że graba999 jest dzieciakiem zafascynowanym wilkołactwem i że za jakiś czas i tak mu przejdzie faza na "okultyzm", więc po co brutalni rozbijać bańkę iluzji którą sobie stworzył. Generalnie nie tłukę cudzych baniek, ponieważ wierzę, że istotniejsze jest by ludzie byli szczęśliwi, nawet jeżeli żyją w kłamstwie - może nie są gotowi na prawdę. Seeker ewidentnie jako priorytet stawia prawda, więc rozumiem jego gniew i dosadny ton. Tylko Seeker - nie oburzaj się, bo to jest bez sensu, choćbyś nie wiem jak się starał niewielu doświadczy prawdziwych rzeczy i ludzie wciąż będą mieć swoje bańki iluzji.

Może Seeker nie jest najprzyjemniejszy w odbiorze, ale to powód by dogłębnie się obrażać, bo poddał w wątpliwość nasze doświadczenia? Ja to biorę na klatę, mam dystans do siebie. To forum przymiera, a Seeker, owszem pisze,w sposób jak pisze, ktoś może poczuć się urażony, ale wyłuskawszy najważniejsze rzeczy - jest tam wiedza.


Hejron wierz mi, też mam bardzo duży dystans do siebie :). Jednak nie to że poddał w wątpliwość nasze doświadczenia było tym co mogło dotknąć niektóre osoby ale cała reszta postu.Prawda jest subiektywna niestety, więc z tego co napisał Seeker nie za wiele wiedzy jest do wyłuskania. Moja prawda, Twoja prawda, czy kogoś innego prawda, każdy jej szuka i każdy inaczej ją widzi. Tyle że znajdując prawdę przestajesz szukać, ponieważ nie masz już czego.

Tak czy inaczej, pisząc bezpośrednio czy nie, to forum nie jest miejscem na plucie jadem. Można dokonać konstruktywnej krytyki a takie popisywanie się i poniżanie lepiej zachować dla siebie albo napisać priva jeśli już nie można wytrzymać i trzeba wylać swoje frustracje.
"Always walk through life as if you have something new to learn and you will"
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Cz maja 17, 2012 2:21 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Prawda jest jedna, tak sądzę. To jej odbiór jest ograniczony, każdy widzi coś innego. Moja, Twoja prawda - żadne z nich nie są Prawdą, to wciąż są tylko ułamki które odkryliśmy tłukąc kilka ze niezliczonych baniek iluzji wokół nas.
Wciąż wierzę w dobrą intencję Seekera. Myślę, że ma naturę ognistą i wpadł w tz. święty gniew, który czasem ciężko opanować, który przez innych często jest odbierany jako bezpodstawna furia. Nie będę się na ten temat rozpisywał i bawił w adwokata diabła. Jak będzie miał ochotę to sam coś może napisze.
Jednak nie mogę się powstrzymać i chociaż trochę: Nie wyrażono jasnego przekazu, że ktoś tu uległ złudzie - pojawiło się natomiast strasznie dużo informacji o naturze widzianego liżącego wilka. Wyrażono się że to może być duch, byt astralny. Wiem, niemiło wiedzieć lepiej i mówić, że to złuda, nikt tak na prawdę nie ma też pewności, ale... no proszę was. Ten wilk - nie ma opcji że to był wilk. Mamy tu do czynienia z kimś kto postanowił "spróbować przygody z szamanizmem" - nie z kimś kto doznał spontanicznych wizji, kimś kto ma depresję itp. Mamy do czynienia z kimś kto CHCE TOTEMU i jeżeli ktoś na prawdę chce komuś takiemu pomóc to trzeba się jasno wyrażać - błądzisz, bez pracy nie będzie owoców. Jest to wyjątkowa sytuacja, swego rodzaju Uczeń-Mistrz. W bardzo zdegenerowanej formie forum internetowego. Mistrz okazał się mieć wątpliwe kompetencje, okazał się złym mistrzem, bo nie pokierował ucznia, uczeń nie dostał kopa w dupę. A skoro tak, to może mistrz tak na prawdę nic nie wie? Więc Seeker pojechał ostro po Mistrzu, którego utworzyliśmy może nieświadomie - i wiecie - myślę, że trochę słusznie oberwaliśmy. I chyba jemu najbardziej okazuje się zależało na pytającym. Mi nie zależało.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Pt gru 02, 2011 12:03 pm

Post Cz maja 17, 2012 2:54 pm

Re: Pierwsza udana podróż

hejron stepowy napisał(a):Prawda jest jedna, tak sądzę. To jej odbiór jest ograniczony, każdy widzi coś innego. Moja, Twoja prawda - żadne z nich nie są Prawdą, to wciąż są tylko ułamki które odkryliśmy tłukąc kilka ze niezliczonych baniek iluzji wokół nas.


Prawda jest jedna? To właśnie brzmi jak iluzja :). I to jedna z lepszych, gdzie masy ludzi zaczynają wierzyć w ułudę, zamykać się na resztę doświadczeń.

Wciąż wierzę w dobrą intencję Seekera. Myślę, że ma naturę ognistą i wpadł w tz. święty gniew, który czasem ciężko opanować, który przez innych często jest odbierany jako bezpodstawna furia. Nie będę się na ten temat rozpisywał i bawił w adwokata diabła. Jak będzie miał ochotę to sam coś może napisze.
Jednak nie mogę się powstrzymać i chociaż trochę: Nie wyrażono jasnego przekazu, że ktoś tu uległ złudzie - pojawiło się natomiast strasznie dużo informacji o naturze widzianego liżącego wilka. Wyrażono się że to może być duch, byt astralny. Wiem, niemiło wiedzieć lepiej i mówić, że to złuda, nikt tak na prawdę nie ma też pewności, ale... no proszę was. Ten wilk - nie ma opcji że to był wilk. Mamy tu do czynienia z kimś kto postanowił "spróbować przygody z szamanizmem" - nie z kimś kto doznał spontanicznych wizji, kimś kto ma depresję itp. Mamy do czynienia z kimś kto CHCE TOTEMU i jeżeli ktoś na prawdę chce komuś takiemu pomóc to trzeba się jasno wyrażać - błądzisz, bez pracy nie będzie owoców. Jest to wyjątkowa sytuacja, swego rodzaju Uczeń-Mistrz. W bardzo zdegenerowanej formie forum internetowego. Mistrz okazał się mieć wątpliwe kompetencje, okazał się złym mistrzem, bo nie pokierował ucznia, uczeń nie dostał kopa w dupę. A skoro tak, to może mistrz tak na prawdę nic nie wie? Więc Seeker pojechał ostro po Mistrzu, którego utworzyliśmy może nieświadomie - i wiecie - myślę, że trochę słusznie oberwaliśmy. I chyba jemu najbardziej okazuje się zależało na pytającym. Mi nie zależało.


Byłaby to sytuacja uczeń-mistrz, gdyby faktycznie ktoś był tym mistrzem, a takowego tutaj nie ma i nie było, jedynie luźne argumenty osób siedzących w temacie. Mistrz przyjdzie gdy uczeń będzie gotowy, a jak sam widzisz uczeń nie jest gotowy ;) Jak na razie to Seeker, na takowego mistrza chce się wykreować.
("imaginacje", "kółeczko wzajemnej adoracji", "lizanie się wzajemnie po dupie" raczej nie było na miejscu)
Święty gniew czy nie święty gdy się coś chlapnie to nie brnie się dalej w swoje ego i ucieka słowami "skończyłem" tylko mea culpa i można prowadzić dyskusję dalej.

Btw. chciejstwo totemu jest bardzo popularne, równie co chciejstwo odbywania podróży. Nie zmusisz kogoś do pozostawienia własnych złudzeń tylko dlatego że mu powiesz "zmyślasz stary". Może to dać odwrotny skutek, zamknie się na wszelkie społeczności i pójdzie nie zrozumiany jeszcze głębiej w swą ułudę.
"Always walk through life as if you have something new to learn and you will"
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 24

Dołączył(a): Wt mar 13, 2012 3:43 pm

Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post Cz maja 17, 2012 3:31 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Chyba nie wychwyciłeś mojej idei. Przypisujesz mi pogląd o upieraniu się przy jakiś dogmatach, które są jedyną słuszną drogą do zbawienia? Nie uznaję dogmatów. dróg jest wiele, ale cel jest jeden. Prawda jest jedna, ostateczna. Dla mnie Prawda to wielkie słowo, może chodzi mi o coś co Twoi filozofowie nazywają Absolutem? Zresztą nie ważne, nie obchodzi mnie to. Jak piszę - dla mnie, ja w to wierzę. Może to kolejna bańka o której pisałem, czego chyba nie zauważyłeś.
Avatar użytkownika

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 43

Dołączył(a): Pt gru 02, 2011 12:03 pm

Post Cz maja 17, 2012 3:47 pm

Re: Pierwsza udana podróż

hejron stepowy napisał(a):Chyba nie wychwyciłeś mojej idei. Przypisujesz mi pogląd o upieraniu się przy jakiś dogmatach, które są jedyną słuszną drogą do zbawienia? Nie uznaję dogmatów. dróg jest wiele, ale cel jest jeden. Prawda jest jedna, ostateczna. Dla mnie Prawda to wielkie słowo, może chodzi mi o coś co Twoi filozofowie nazywają Absolutem? Zresztą nie ważne, nie obchodzi mnie to. Jak piszę - dla mnie, ja w to wierzę. Może to kolejna bańka o której pisałem, czego chyba nie zauważyłeś.


może i kolejna bańka, dlatego preferuje nie przyzwyczajanie się do prawdy jako jedynej ostatecznej i świętej. Wolę ją obserwować, bez oceniania jej: czy jest prawdziwa, ładna, brzydka etc. Ideę wychwyciłem i nic Tobie nie przypisuję, może źle się wyraziłem, Chodziło mi o przykładowe opisanie prawdy. Wszystko zależy od tego co chcesz odnieść do słowa prawda. Może ta pomniejsza prawda tak jak reszta prawd tego świata wywodzi się z jednej prawdy? Czy wtedy przypadkiem nie wszystkie powinny być prawdziwe? To już kwestia sporna i myślę że nie ma sensu się nad tym rozwodzić. I nie, nie mam filozofów na własność, wytrzymać bym nie mógł z nimi, jeden mądrzejszy od drugiego a sensu w tym rozgardiaszu za grosz.
"Always walk through life as if you have something new to learn and you will"
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 228

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Post Pt maja 18, 2012 12:33 am

Re: Pierwsza udana podróż

taaaaak....

Pobijmy się o to kto ma głębsze i prawdziwsze doświadczenia mistyczne.
Konstruktywna dyskusja, nie ma co.
Seeker (to chyba seeker zaczął, więc do niego się zwracam) Co możesz wiedzieć o moich czy kogokolwiek innego tutaj doświadczeniach? Forum, nawet tematyczne, to nie miejsce by wyjawiać szczegóły komuś kto dla mnie jest tylko literkami na monitorze a nie fizyczną, realną osobą bo nigdy Cię nie widziałem i nie zobaczę.
To, że ktoś początkujący myśli że odbył podróż a tak naprawdę leżał na plecach i wizualizował albo zasnął to źle? nikt nie jest od początku ekspertem, od czegoś trzeba zacząć. Założę się że podobnie było z większością.

Oczywiście co do niektórych możesz mieć rację, ale nie zweryfikujesz tego, a opierając się wyłącznie na swoich domysłach możesz wielu ludzi obrazić. Też mogę napisać że swój opis transu całkowicie zmyśliłeś, a jedyne co naprawde robisz to leżysz na plecach na łóżku i zmyślasz "podróże szamańskie". No i udowodnij mi teraz że nie.
Następna strona

Powrót do PRAKTYKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.196s | 11 Queries | GZIP : Off