Pierwsza udana podróż


Dyskusje o praktykach szamańskich i neoszamańskich. Miejsce, gdzie można podzielić się własnymi doświadczeniami, lub zapytać o radę.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pt maja 18, 2012 6:56 am

Re: Pierwsza udana podróż

Do tego z ksiazka Harnera albo Joźwiaka w ręku.

A całkiem poważnie, to Paye masz rację. Każdy od czegoś zaczynał i chyba lepiej, ze na poczatek jest to leżenie i wizualizacja niż wejście w stan ekstatyczny opisany przez seekera bez przygotowania.
Jak chłopak pójdzie w techniki szmańskie, to sam kiedyś odrożni podroż od... innej podróży :) Dla niego było to czymś i to jego doświadczenie. Pyta, bo szuka. Nie sądze by poczatkująca osobę należało pchac w pewne techniki już na tym etapie.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 19

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 12:57 am

Post N lut 17, 2013 2:21 am

Re: Pierwsza udana podróż

,,Poza tym na poczatku zawsze trudno odróżnić wymysł od wizji (pomijając szczegół że często to jedno i to samo)" paye

Nierozumiem jak można nazwać wymysł i wizje jednym. Wymysł to wymysł, wizja to wizja. Jak można wogóle tak powiedzieć. Jak miałem pierwszą wizje to wiedziałem że to ani sen ani wymysł, szczególnie że odbierane wrażenia są unikalne i żaden umysł nie jest w stanie tego jak ty umiesz wymyśleć. Dam ci zadanie wymyśl jakieś odczucie którego nie poznałeś i je odczuj. W wizji masz mase szczegółów, często też masz ukazane odczucia z wyższych stanów świadomośći.
Jak miałem wizje myślałem że to się wydarzyło naprawdę i nawet traktowałem za bardziej realne ni świat fiz. Z początku tylko nie wiedziałem o co chodzi czy to się wydarzyło w poprzednim wcieleniu czy to się wydarzy,
czasem myślałem że ten świat to pudełko które mnie ogranicza taki matrix a wizje to jedyne prawdziwe przeżycia, gdy się dowiedziałem że istnieje szamanizm po wizji rozczłonkowania mnie ona naprowadziła, odtąd znalazłem mapy i już nie mam z tym problemu. I wizje to są realne ukazane częściowo przyszłe wydarzenia. W wizji tej odczuwałem pomieszanie psychiczne leżałem na szpitalnym stole otoczony postaciami w czerwieni, rozsadzało moją psychike było to nie do wytrzymania. Leżałem w kawałkach a oko wodziło po otoczeniu wciąż przytomne. Byłem w szpitalu po zaaplikowaniu psychotropów, odczułem dokładnie taki sam psychiczny ból i poplątanie jak w wizji, były to dla mnie istne chwile piekła.
Nie mogłem zachowywać się normalnie, nie mogłem się podnieść z łóżka na śniadanie nawet. Gdy wyszedłem miałem halucynacje a stan ekstatyczny który miałem wpisany w papier zamienił się po później na drugim pobycie w schizofrenię. Ciągle się czepiali chciałem poleżeć nie miałem sił funkcjonować jakby miało się to jeszcze raz powtórzyć z pewnością bym popełnił samobójstwo już raz byłem na skraju.
,,ja mam tu" -SS

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 19

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 12:57 am

Post N lut 17, 2013 2:45 am

Re: Pierwsza udana podróż

I wogóle co to ku... za leczenie co im przeszkadzało, poszedłem do psychologa bo rodzice prosili, twierdzili że dziwnie sie zachowuje miałem wszystko byłem trenerem, miałem dobrą prace, lubiałem dynamiczne życie, sport i mnóstwo przyjaciół, gdzie teraz oni są? Powiedziałem rodzicom że widziałem znak na niebie dwie iskry które połączyły się w jedną, że dostałem znak od boga tak myślałem i nazwałem to alfą i omegą, stąd wszystko. Ja zawierzyłem psychologowi podpisze co mi szkodzi raz w tyg. do niego pochodze, niestety to był inny papier i rodzice musieli mi przywieźć ciuchy. Zostałem oszukany tak to jest jak się nie czyta co się podpisuje. Do tego miałem prawo się wypisać niestety nie w tym ośrodku. Lekarz bardzo się interesował moim przypadkiem i traktował jakby nie słyszał tego. Po psychotropach włączył mi się stan gewura przez co pobiłem się z policją i z lekarzami w szpitalu kilka dni pasów, kilka razy i uszkodzenie kończyny na kilka miesięcy, bolesne jak cholera, całe noce nie spałem bo mnie tak bolało. Kogo to wina, przyjeżdżają zabierają mnie że słucham muzyki w domu wcale nie tak głośno na głośnikach od monitora cieniutkich bo starzy wkurwieni a ja chciałem odpocząć po pżeżyciach z tamtąd i chciałem odreagować. Jakby nie pierwszy numer to by żadna kur.a mi nic nie zrobiła.
Dlaczego ty dostajesz mandat a ja jade na kilka miesięcy 4 ściany na dzień dobry w pasy, dzięki.
Od razu pasy nie będe łykał leków znowu pasy chyba każdy by poleciał na żywioł po czymś takim.
Teraz oczekuje na mieszkanie a w domu unikam zwad i unikam starych na maxa bo mógłbym komuś w. dzięki A starzy i lekarze twierdzą że to przez nadmierne używanie marihuany. Tak mam na każdym papierze urojenia jakościowe i ilościowe stan ekstatyczny i nadmierne używanie kanabinoli na następnych schizo para, agresywny i nadmierne uż. kana. bezsens
,,ja mam tu" -SS
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N lut 17, 2013 10:10 am

Re: Pierwsza udana podróż

Miechu współczuję doświadczeń, ale przyznam, ze pierwszy raz słyszę by psycholog (nie psychiatra) wypisywał skierowanie do szpitala i odsyłał tam kogoś w trybie natychmiastowym. Jrśli dał taką sugestię to sam musiales jechac, jeśli zawiadomił pogotowie by cie zawieźli do najbliższego szpitala psychoatrycznego to tylko w określonych przypadkach gdy ktoś zagraza sobie lub innym a objawy są bardzo wyraźne. Na marginesie to wtedy nie jest potrzebny papier i skierowanie bo do tych szpitali nie jest to wymagane. Jeśli prosto z gabinetu psychologa i to po jego interwencji trafiles do szpitala to albo byles bardzo agresywny albo groziles samobojstwem w trybie natychmiastowym.

Kolejna rzecz to choroba szmańska. Znam kilka osób, które to przeszły i żadnej w trybie natychmiastowym nie zabrano do szpitala, nawet po tym kiedy mowili co czują i widzą. Ot jedna dostała sugestie od rodziny: chlopie idź się leczyc . I na tym sie skończylo, bo przestal mówić co doświadcza.
W powołaniach i inicjacjach szamańskich taka choroba bywa częstym jej elementem ale od schizofrenii wiele ją rozni i zwykle nie wymaga pobytu w szpitalu - tym bardziej przymusowego. Mimo podobieńsstw choroby szmanskiej i schizofrenii (w objawach) bardzo się od siebie różnia. Szaman też (że zacytuję Szyjewskiego) tym różni się od chorego, że panuje nad swoimi transami i potrafi je kontrolować; zwykle tez cieszy się doskonałym zdrowiem fizycznym, a w normalnych sytacjach, wyćwiczonym, zdolnym umysłem. Jest też opanowny psychicznie i fizycznie.
Nie jest też tak, że u ludów animistycznych nie znano choroby psychicznej i każdego z pewnymi objawami wynoszono na szamanskie działania. Przeciwnie, pewne defekty lub odchylenia od normy powodowaly przereślenie takiej osoby jako kandydata na szamana a czasem nawet wymagaly izolacji od plemienia.

Szyjewski w swojej książce "Szamanizm" bardzo fajnie zestawil wizje religijne i szamanskie z haluzynacjami w schizofrenii. Różnica jest. Nie będę przepisywac całości warto po ksiązkę sięgnąć. Powiem krótko, ze same wizje między sobą się rożnią i mają inny charakter, a ostatecznie u szamanów czynią ich silniejsymi i mocniejszymi, gdy w schizofrenii chory coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością i zmierza do destrukcji, widz też wrogow wszędzie, także w lekarzach, szaman raczej zdola zapanowac nad sobą i przyjmie pewne rzeczy jako doświadczenie i lekcje dla siebie.

Nie wiem jakie mialeś wizje i halucynacje, na ile one byly szamańskie na ile nie. Pamiętaj, jednak, że wizje inicjacyjne są filtrowane przez nasz umysł i postrzeganie. Osobom z naszego kręgu kulturowego takie sny i wizje mogą pokazywać (i zwykle pokazują) pewne rzeczy w sposób zroozumialy dla nich. Dlatego nie koniecznie będzie w tym ćwiartowanie i gotowanie oraz rozpuszczanie, co jednak nie znaczy, że nie może być. Nie jest też powiedziane, że pokazują częśc lub calośc przyszlości. To jest tak, że mogą, nie muszą.
Inicjacje szmańskie sa bardzo osobistym, a wręcz intymnym przeżyciem, a także wieloletnim procesem zmian zachodzących w osobie powolanej do szamanienia. I wpływa na to szereg procesów i czynników.

Na koniec dodam też, ze czasem niektore osoby nie radzą sobie z tym, do czego wzywają je duchy i wtedy tez może sie taka przygoda skończyć w szpitalu, a w skrajnych wypadkach śmiercią. Ci, ktorzy odrzucili powołanie lub okazali się zbyt slabi by podolac tej drodze czasem kończą niestety źle.

Moja rada, gdybyś ją zechciał, to: Obserwuj siebie i swoje zachowania, spisuj pojawiające się wizje, obserwuj zmiany ww sobie i w otoczeniu we wlasnym postrzeganiu świata. I zachowaj pokorę wobec tego świata i siebie. Wtedy sam poznasz, czy duchy Cię wezwały czy może doświadczasz ekstazy mistycznej, lub borykasz się z choroba. Cokolwiek to będzie przyjmij jako doświadczenie, ktore uczyni Cie silniejszym i bogatszym.

Pozdrawiam
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 19

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 12:57 am

Post N lut 17, 2013 6:45 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Wierzba napisał(a):Pamiętaj, jednak, że wizje inicjacyjne są filtrowane przez nasz umysł i postrzeganie. Osobom z naszego kręgu kulturowego takie sny i wizje mogą pokazywać (i zwykle pokazują) pewne rzeczy w sposób zroozumialy dla nich.

Moja rada, gdybyś ją zechciał, to: Obserwuj siebie i swoje zachowania, spisuj pojawiające się wizje, obserwuj zmiany ww sobie i w otoczeniu we wlasnym postrzeganiu świata. I zachowaj pokorę wobec tego świata i siebie. Wtedy sam poznasz, czy duchy Cię wezwały czy może doświadczasz ekstazy mistycznej, lub borykasz się z choroba. Cokolwiek to będzie przyjmij jako doświadczenie, ktore uczyni Cie silniejszym i bogatszym.
Pozdrawiam

od dawno to już zaczołem robić a teraz jestem na sile już mineło mi to, czy doświadczam na pewno,

no nie czuje się jakby ktoś mnie czegoś uczył! a to już dawno wiem.
,,ja mam tu" -SS
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N lut 17, 2013 6:58 pm

Re: Pierwsza udana podróż

to jeszcze nad ortografią popracuj :)
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 19

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 12:57 am

Post N lut 17, 2013 7:05 pm

Re: Pierwsza udana podróż

teraz żałuje że weszedłem na to forum, dobrze że chociaż jedna osoba jest przy mnie w tym co robie to forum w takim r. odłoże. Mam pisać ładnie nie lubie bo lubie szybko, nie mam czasu.
,,ja mam tu" -SS
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post N lut 17, 2013 7:08 pm

Re: Pierwsza udana podróż

Szybko sie poddajesz, szybko zniechęcasz i mam wrażenie ze szukasz aprobaty dla wszystkiego co robisz a nie odpowiedzi na pytanuia. Zadaj pytanie własciwe. Tu nikt ci nie odpowie czy twoje doswiadczenia to inicjacja szamanska czy cos innego. Bo to Ty musisz wiedziec i miec zaufanie do swoich duchów :)
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 19

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 12:57 am

Post N lut 17, 2013 11:57 pm

Re: Pierwsza udana podróż

wiesz pytam ale nikt nie daje odpowiedzi, tylko jakieś głupie rady. Czemu np. ktoś pisze maski ale żadnej informacji konkretnej nie ma, czemu gdy pytam jak zainicjować podróż, a po, a na co. Szukam poprostu podpowiedzi, a może to wyglądać tak jak piszesz jednak nie mam tego na celu. Proszę odpowiadaj konkretnie nie neguj nie mów że np. nie mam szacunku do mj. dzięki tej roślinie wyszedłem z depresji i marazmu, nie rozumiem rad. Co ty możesz wiedzieć o moim życiu, jeśli już istnieje to forum to powinniśmy współpracować. Pamiętam taką sytuacje z treningu, ustawiliśmy gramy mecz, nagle jedna osoba, zaczeła zadawać pytania, a jak tam dojedziemy, a jak to, a jak tamto, nigdy nie mieliśmy z tym problemów, nie rozmawialiśmy, potem zauważyłem w jego oczach strach, który wywoływał tylko błędne myśli.
,,ja mam tu" -SS

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 19

Dołączył(a): Wt maja 01, 2012 12:57 am

Post Pn lut 18, 2013 12:11 am

Re: Pierwsza udana podróż

brakowało silnej ręki i cała drużyna odczuła niepokój, takie mecze nie wychodzą potem najlepiej.
Trzeba być pozytywnie nastawionym, życie to nauka, trzeba wierzyć że się da rade, a jak nie, to chociaż wiedzieć że dało się z siebie wszystko i nie żałować.
A na pytania odpowiadać konkretami! Ja nie chce opowiadać w jakim celu to czy tamto, tylko szukam wiedzy, jeśli wogóle rozumiesz trochę, tego dysortografa. Pozdrawiam!
,,ja mam tu" -SS
Avatar użytkownika

Szalony Kapelusznik
Szalony Kapelusznik

Posty: 754

Dołączył(a): So gru 05, 2009 11:17 am

Pochwały: 1

Post Pn lut 18, 2013 8:29 am

Re: Pierwsza udana podróż

Widzę, że jednak po fochu i wyzwaniu nas od dzieciaków wrócileś :)
Milo byłoby powiedziec przepraszam.

A wracając do tematu, to odnioslam się, co pisalam wcześniej, do sformuowania nie pokazującego wiele szacunku dla ducha rośliny i samej rosliny. A, ze uleczyla i pomogla wyjśc z depresji tym bardziej powinieneś wypowiadać się o niej nieco inaczej niż że się jej na bakac czy na buchac, jak tam to pisałeś, nie pamiętam teraz.

Druga rzecz, skoro pytasz i oczekujesz odpowiedzi to podziękuj za nie, zamiast od razu negowac i stawiac kontrę. Ja o Tobie nie wiem nic poza tym, co napisaleś, a napisałes dosc sporo, Ty zaś od razu uznaleś, że ktoś nie wiem, nie umie, nie ma doświadczen itd.

Prosisz o konkrety w odpowiedziach, niestety tu się nie da. Poruszasz tematy z zakresu szamanizmu, a tu nigdy nie ma konkretnych odpowiedzi bo każdy doświadcza indywidualnie i samodzielnie a te doświadczenia różnią się między sobą znacznie.
Piszesz, ze prosisz o konkrety w temacie masek, dostaleś je, ale zanegowałeś. Maski można wykonać z papieru lub gipsu albo drewna, sposób znnajdziesz na youtube na przykład. Ale nikt Ci nie odpowie jakie symbole się maluje i co maska ma przedstawiac bo to sa rzeczy indywidualne. Wielu szamanow "otrzymuje" system symboli od swoich duchow i nie znajdziesz tych ssymboli nigdzie indziej, inni nawet z maskami nie pracują, a zawsze jest tak, że te rzeczy robi się za wezwaniem duchów i pod ich instrukcjami. To są konkrety, innych nie dostaniesz w tym akurat temacie.
A co do podróży i pytan po co i dlaczego, to wiesz, trans nie jest rzeczą całkiem bezpieczną i jeśli ma to być tylko ciekawośc i nieodpowiedzialnośc to może lepiej by taka osoba nie wchodzila tam gdzie moze krzywde sobie zrobic.
A jesli niewiele sie o kims wie, to się pyta po co i dlaczego.

Po szamańsku powiem Ci jak wejść w tamten świat. trzeba wziąć bęben i zaczać grać, potem się samo dzieje, bo duch bębna i duchy z płotu duchów poprowadzą. Mozna wykorzystac drumlę, można wykorzystać roślinę mocy. Technik jest wiele. I nie sztuka jest wejść w trans, ssztuką czasem jest z niego wyjść, a jeszcze większa nie dac się tam przemielić.

Poznaj najpierw swoją ścieżkę, swoje duchy i swoje ograniczenia zanim rzucisz sie na głebokie wody technik szamańskich.
Gdziekolwiek bym nie dotarła, będę zawsze we właściwym miejscu i czasie przeznaczonym.

http://www.ezodar.blogspot.com/
http://www.ezodar.pl
Poprzednia strona

Powrót do PRAKTYKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.309s | 13 Queries | GZIP : Off