Percepcja


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 16, 2010 4:00 pm

RainMonk napisał(a):wybaczcie, że się wtrącę, ale tylko kilka słów odnośnie "fałszowania" rzeczywistości.

Przecież to publiczna rozmowa. ;P

"David Foulkes, amerykański laboratoryjny badacz snów, który opracował skale ocen stopnia fantastyczności treści psychicznych, stwierdził na podstawie wyników obszernych badań, że około 25% stanu na jawie ma charakter senny (regresywny i/lub halucynacyjny). Inni badacze uważają, że istnieje wewnętrzna regulacja fantazjowania na jawie z odstępami co 70-120 minut, pośród racjonalnego, nastawionego na rzeczywistość myślenia, i że na jawie działają funkcje równoważne fazie REM"
"Wymiary Snów" O. Vedfelt.

To co dla mnie jest kluczowe, to to, że stan na jawie "ma charakter senny" (pomijam że ok25%). Przeczytałem o tym wczoraj i pokrywa się to z moimi obserwacjami i wnioskiem, że rzeczywistość ma naturę snu, ale snem nie jest. Jeśli nazywam to snem, to tylko na zasadzie hierarchii. W prosty sposób przedstawiono to w filmie "13-te piętro".
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post So sty 16, 2010 4:23 pm

heh... dokładnie.
A tak mi się jeszcze przypomniało - nadal odnośnie fałszowania rzeczywistości, aczkolwiek w jakiś sposób dobrze odbierających rzeczywistość. Np taki kleszcz. Potrafi jedynie wyczuwać ciepło ssaka, oraz zapach. Na tej podstawie wybiera moment w którym puszcza się gałązki na której siedział i czekał i spada na spotkanie ssaka, które krew będzie służyła mu za pokarm. Porównując kleszcza i jego zmysły do naszych zmysłów, moglibyśmy powiedzieć, że nie ma prawa dobrze odbierać rzeczywistości, a jednak kleszcze świetnie sobie radzą na tym świecie i nie potrzebują większej liczby zmysłów.

Co nam to mówi?
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Pn sty 18, 2010 3:59 am

RainMonk napisał(a):Co nam to mówi?

że macie zapalenie opon mózgowych i w gorączce napadają was wizje ;) :P

Ostatecznie można przyjąć, że powalająca większość "rzeczywistości" jest fantazją, którą generuje nasz mózg.
Ja wciąż twierdzę, że bycie czujnym a bujać w obłokach to dwie różne sprawy.
Chodzi mi o stopień w jakim możesz się otworzyć na każde z doświadczeń. Znajdowanie środka, którego wszyscy szukamy, czyli równowagi pomiędzy snem a rzeczywistością, wymaga zwiększenia czujności na bodźce.
Bodźce mogą być każdego rodzaju.
Dywagować na temat zmysłow i dróg percepcji można długo.
Ale jasny pogląd na sprawę zawsze daje chłodna równowaga. Czyli równy dystans, do każdego doświadczenia.
Jak na razie, wszyscy fantazjujemy?
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Pn sty 18, 2010 8:33 pm

RainMonk napisał(a):A tak mi się jeszcze przypomniało - nadal odnośnie fałszowania rzeczywistości, aczkolwiek w jakiś sposób dobrze odbierających rzeczywistość. Np taki kleszcz. Potrafi jedynie wyczuwać ciepło ssaka, oraz zapach. Na tej podstawie wybiera moment w którym puszcza się gałązki na której siedział i czekał i spada na spotkanie ssaka, które krew będzie służyła mu za pokarm. Porównując kleszcza i jego zmysły do naszych zmysłów, moglibyśmy powiedzieć, że nie ma prawa dobrze odbierać rzeczywistości, a jednak kleszcze świetnie sobie radzą na tym świecie i nie potrzebują większej liczby zmysłów.
Co nam to mówi?


temat zwierzaków bardzo mnie ciekawi. czasem zastanawiam sie jakby to było być w ich skórze i widzieć świat na ich sposób. np nietoperz albo ważka to jest niezły film.
czy nie jest tak, że poprzez zmysły ogarniamy tylko pewien poziom rzeczywistości? ale nie całą rzeczywistość. każdy gatunek ma inne instrumenta do jej badania i poruszania sie w niej. np takie drzewo może być widziane przez każdy gatunek zupełnie inaczej, co nie zmienia faktu że drzewo jest drzewem. wydaje mi sie że zmysły nie fałszują rzeczywistości ale raczej okrajają do pewnego wycinka.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 20, 2010 1:08 am

...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Wt sty 26, 2010 2:34 am

Dream napisał(a):Film poniekąd dotyczy tematu.

wybacz
starałam się
podchodziłam kilka razy, ale chyba nie uda mi się przebrnąć przez formę
lubię Monty Pythona, ale nie daję rady się skupić
może inny razem... inna raza ma zdarzyć się w weekend ;)
tkliwy nihilizm

Post Cz sty 28, 2010 12:47 pm

W moim odczuciu rzeczywistość jest ostatecznym produktem percepcji jednostki. Dlatego też należy bardziej do obszaru kreacji niż do strefy obiektywnych form. Przyjęło się pojmować rzeczywistość, dzięki spuściźnie europejskiego modelu filozofii min., jako stan obiektywny, wspólny dla wszystkich ludzi. Na zasadzie: postrzegamy ta samą grupą zmysłów więc mamy ten sam obraz. To tak jakby z faktu, że umiem napisać słowo wysnuć tezę, że jestem poetą (wiem, mogę być ale to już inna bajka). Zdaję sobie sprawę, że bez takiego podejścia niemożliwe staje się budowanie modeli opisowych. Tylko czy sytuacja w której jakaś (większa czy też mniejsza) grupa ludzi przyjmuje coś za fakt świadczy o tym, że wspomniane coś istnieje obiektywnie? Dlatego też uważam, że w przypadku "rzeczywistości" nie może być mowy o fałszowaniu jej poprzez zaburzone postrzeganie. Każdy człowiek ze względu na doświadczenia i chęć podjęcia obserwacji kreuje swoją rzeczywistość. Może ona pokrywać się z postrzeganiem innych ludzi w całości lub w części. Może być "bytem osobnym". Kwestia wyboru. Kwestia zgody. W ogólniejszej perspektywie przybiera to dla mnie formę "Ja jestem rzeczywistością" gdzie "Ja" nie jest odbiciem ego. Innymi słowy bez obserwatora ten model ("rzeczywistość") mieści się w sferze "albo, albo". Fizyka kwantowa. he,he.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Cz sty 28, 2010 3:03 pm

poniedzialkowski napisał(a):należy bardziej do obszaru kreacji niż do strefy obiektywnych form

dokładnie tak rozumiem pojęcie kreowania rzeczywistości
skoro mamy dostępną pewną grupę zmysłów, to na etapie interpretacji bodźców możemy zacząć kreację
idąc tym tokiem myślenia dalej, można dojść do wniosku, że to czego nie potrafimy zinterpretować albo w ogóle nie powstaje albo powstaje w formie, której nie zarejestrujemy
inni oczywiście mogą zauważać sytuacje, budynki albo przedmioty w zupełnie inny sposób (lub w ogóle je zauważać), choć zmysły mamy te same (fizycznie)
jeśli etap interpretacji odbywa się w sferze psychiki, której nie potrafimy kontrolować, przyjmujemy czyjąś formę postrzegania za prawdziwą i widzimy to samo co inni (bądź bardzo podobnie, ale z własnej perspektywy)
często też oszczędzamy sobie czas na interpretację, automatycznie przyjmując, że to co stoi na stoliku to kubek z kawą, a nie np. nożyczki
a co gdyby zmienić mechanizm interpretacji? zacząć manipulować zmysłami i stworzyć coś nowego, zmienić istniejącą rzeczywistość, na taką, która zgodna jest z naszymi potrzebami? (własne potrzeby to również potrzeba zadowolenia innych - dobre to czy złe, jest poza obszarem dyskusji )

P.S. odnośnie książki, której specjalnie nie zamieściłam, a zachęciłam do czytania - choć jest w wersji angielskiej pierwszym obrazem, który się w niej znalazł jest obraz Dream'a
str. nr. 16 z tej książki
(biorąc pod uwagę kilkustronicowy spis treści oraz wstęp - jest to braz otwierający całą rozprawę)
Obrazek
bez punktu odniesienia (którym często jest informacja z zewnątrz - od innej osoby, lub wcześniejsze doświadczenia) nie jesteśmy w stanie zobaczyć pełni obrazu natychmiast
interpretacja wymaga od nas albo akceptacji tylko fragmentu (gdzie reszta zostaje nie rozpoznana - poza sferą percepcji - nie istnieje) albo analizy na podstawie wcześniejszych doświadczeń
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Cz sty 28, 2010 3:22 pm

Istnieje tu pewne ryzyko, że "kreowanie rzeczywistości" pomylimy z "tworzeniem rzeczywistości". Możemy sobie wyobrazić na chodniku słup, w który uwierzymy, zawsze będziemy go omijać itp, ale to nie znaczy, że nasz "wymyślony" słup będzie miał wpływ na innych, którzy go sobie nie wyobrażali. My możemy tak uwierzyć w istnienie tego słupa, że się o niego rozbijemy, ale inni będa patrzeć ze zdziwieniem - wierzę, że to jest możliwe. Tylko że to ogranicza się do naszego umysłu i tylko do niego.
Jest wręcz faktem naukowym, że umysł tworzy swoistą "mapę" otaczającej go rzeczywistości na podstawie sygnałów ze zmysłów, ALE również na podstawie wyników symulacji, wyliczeń tego co powinno się stać: np jeśli rzucimy jabłko to spadnie i się roztrzaska. O tym mówiliśmy.
Happiness manipulowanie zmysłami jest możliwe, lecz czy to ma wpływ na rzeczywistość? Czy tylko na nasz odbiór rzeczywistości? Jest nawet naturalne zjawisko, które się nazywa synestezja - jest to (niby) zaburzenie pewnych funkcji mózgu, gdy sygnały z jednego zmysłu odbierane są częściowo przez część mózgu odpowiedzialną za odbiór sygnałów z innego zmysłu, np.: słuch ze wzrokiem. Można widzieć kolor słowa, czy litery, lub słyszeć barwę, lub wiedzieć "aurę" człowieka... Jest to jak najbardziej naturalne zjawisko, aczkolwiek odbiega od normy tzn, że większość tego nie ma, a tylko nieliczni. Ale ponieważ mózg nieustannie się uczy, czyli zmieniają się połączenia synaps między komórkami mózgowymi, to można się tego nauczyć - przynajmniej teoretycznie. Osobiście widzę kolory liter, cyfr i słów, ale jak się na tym skoncentruję, gdy o tym pomyślę, wyobrażę sobie słowo... normalnie takie informacje są filtrowane...

Ale to mi nasunęło myśl, żeby sobie poćwiczyć widzenie aury... hehe
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Cz sty 28, 2010 3:47 pm

RainMonk napisał(a):My możemy tak uwierzyć w istnienie tego słupa, że się o niego rozbijemy, ale inni będą patrzeć ze zdziwieniem - wierzę, że to jest możliwe. Tylko że to ogranicza się do naszego umysłu i tylko do niego.

a co jeśli potrafimy wmówić komuś, że ten słup istnieje? jeśli ta osoba przekaże kolejnym że można się o niego rozbić? (informacja z zewnątrz)
kreowanie rzeczywistości zaczyna działać na poziomie psychicznym ale też fizycznym (przecież każdy kto zostanie przekonany do istnienia przeszkody, będzie ją omijał)
wychodząc poza przedmioty a nawiązując do forum:
jeśli każdą wypowiedzią będziesz próbował sterować wyobrażenie o swojej osobie w głowach innych użytkowników, zbudujesz sieci, zmanipulujesz rzeczywistość do tego stopnia, że pewne wydarzenia będą miały miejsce
nie twierdzę że dzięki temu zmaterializuje Ci się słup na środku pokoju ;) ale słupem w tym momencie może być czyjaś agresja... można się o nią rozbić dzięki kilku nieopatrznie napisanym słowom - takie pojęcie kreowania rzeczywistości miałam na myśli
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Cz sty 28, 2010 4:40 pm

Happiness napisał(a):nie twierdzę że dzięki temu zmaterializuje Ci się słup na środku pokoju ale słupem w tym momencie może być czyjaś agresja... można się o nią rozbić dzięki kilku nieopatrznie napisanym słowom - takie pojęcie kreowania rzeczywistości miałam na myśli
... i to jest ta PRAWDZIWA magia... :)
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz sty 28, 2010 6:26 pm

Happiness napisał(a):a co jeśli potrafimy wmówić komuś, że ten słup istnieje? jeśli ta osoba przekaże kolejnym że można się o niego rozbić? (informacja z zewnątrz)

Wówczas mamy pełne kościoły ludzi wierzących w to, że jeśli nie powiedzą księdzu tego, co zrobili nie tak z listy obowiązków, pójdą do piekła, czyli uderzą nosem w słup.

Wschodnia filozofia radzi, by widzieć przedmiot takim jakim jest. Pisałem o percepcji już gdzie indziej, ale podałem przykład kobiety jako przedmiotu obserwacji. Żeby nie dublować - przykład drzewa.
Rolnik patrzy na drzewo i myśli: "Trzeba je ściąć, bo przeszkadza na polu"
Wędrowiec - "usiądę pod drzewem, gdzie jest trochę cienia"
Chłopiec - "Ale duże drzewo. Muszę na nie wejść"
Ja - "dobre drzewo. Może dostanę gałąź na runy?"
Jest inna historia ze słoniem. Zapewne wszyscy ją znają, więc nie będę przytaczał.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Pn lut 15, 2010 10:31 pm

Dream napisał(a):przykład drzewa

dla mnie drzewa są schronieniem, ale też źródłem mocy
każdy widzi to, co chce widzieć
zobaczyć pełni nie można od razu, przynajmniej ja tak nie potrafię
zastanawiam się czy gdyby za każdym razem widzieć pełnię zjawisk, przedmiotów, stworzeń etc. nie doprowadziłoby to do szaleństwa
nadmiar bodźców, doznań, zmysłów jest albo ekstazą albo potwornym cierpieniem
tak ja to widzę
tkliwy nihilizm
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 195

Dołączył(a): Śr paź 28, 2009 12:41 am

Post Pn lut 15, 2010 10:44 pm

Happiness napisał(a):zastanawiam się czy gdyby za każdym razem widzieć pełnię zjawisk, przedmiotów, stworzeń etc. nie doprowadziłoby to do szaleństwa
nadmiar bodźców, doznań, zmysłów jest albo ekstazą albo potwornym cierpieniem
tak ja to widzę

...a może nie. Może to co widzisz jest kwestią tego do czego chcesz użyć? do czego Ci to/ktoś będzie służyć? Gdyby podejść bezcelowo? Ale nie obojętnie... tylko czy tak się da?
odwaga, wytrwałość, uśmiech
Natężenie świadomości
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 152

Dołączył(a): Wt lis 24, 2009 8:28 pm

Post Śr lut 17, 2010 2:39 am

a czy bezcelowo i nieobojętnie się nie wyklucza wzajemnie?
puste zainteresowanie nie da chyba pełni
Poprzednia strona

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.155s | 11 Queries | GZIP : Off