tak przy okazji - Witaj na foremce, Lilith!
Motyw windy pojawił się kiedyś w jednym z moich snów, choć tam znaczył raczej coś innego niż u ciebie. U mnie była to świadomość pod postacią windy, która pojechała baaardzo wysoko na wyższy plan (lub świat górny), gdzie prowadził mnie przewodnik pod postacią dużego psa. Wówczas mogłem się dowiedzieć kilku rzeczy, a wszystko zależało od tego przez które drzwi przejde. Wyglądało to jak korytarz jakiegoś urzędu
Ale wracając do windy. Obraz ciebie w tej windzie widzę jako twoje życie, które krzyczy: "Wypuśćcie mnie stąd!!!" Zamiast sunąć swoim torem zatrzymuje się, lub zgoła idzie w kierunku przeciwnym, niż powinna. Do tego ta ciasna klaustrofobiczna przestrzeń mówi "duszę się tu, chcę się uwolnić". Przyjrzałbym się kontekstowi, który pojawia się rzeczywistości przed lub po śnie. Czy sen nie jet reakcją na sytuację, która wpycha się do windy-twojego życia, może to być człowiek, lub sytuacja, która zmusza cię do robienia czegoś wbrew tobie.
Ten pierwszy motyw jest zresztą podobny, z tym że na pierwszy plan wysuwa się tu niemoc, niemożność działania. Niemoc często w snach manifestuje się w formie trudności poruszania się, ucieczki, która sprawia wrażenie, jakbyśmy biegli w smole, itp.
Co do skrzynki na listy. Dom jest symbolem twojej osobowości. Sama świadomość lokuje się gdzieś po środku, czyli tam, gdzie przebywa zazwyczaj. Ciekawą wskazówką jest to, że skrzynka znajduje się na parterze, czyli miejscu, gdzie kończy się piwnica, a zaczyna klatka schodowa, ergo - spotyka się to, co pod powierzchnią ziemi z tym , co nad powierzchnią, ergo - umowna granica między podświadomością a świadomością. Świadomość mówi zupełnie innym językiem niż podświadomość i aby mogły się porozumieć, potrzebują jakiegoś łącznika. Zwykle jest to pakiet słów-kluczy, czyli archetypów. Strzygon w innym miejscu wspomniał coś o takim pakiecie symboli, które pozwalają mu zrozumieć swoje sny (jakiś zestaw wierzeń, tradycyjnych zwartych mitów, archetypów, itp). Dzięki takiemu zestawowi kluczy można zrozumieć co ma nam do powiedzenia podświadomość. Bez tego sny stają się bezsensownymi zlepkami elementów, absurdalnymi obrazami. myślę, że skrzynka na listy jest takim właśnie łącznikiem. Zresztą czym jest list, jeśli nie informacją, która przybywa z daleka?
To są moje interpretacje, które oczywiście nie muszą być wcale prawdziwe
Co do motywów w moich snach, to oczywiście też mam je, a są to m.in.:
1 - Trójka. Pojawia się w różnych formach, od trójkąta, trzy osoby, trzy piętra, trzy drogi, itp. Uświadomiłem sobie to dopiero gdy zacząłem spisywać swoje sny. Swój dziennik prowadzę zawsze w ten sposób, że dzielę sny na: treść snu, kontekst, uwagi, emocje, symbole. To mi dopiero uświadomiło, że często pojawia się w moich snach motyw trzech sił.
2 - Walka. Dawniej walka była coś jakby rozładowaniem negatywnej energii. Sen z walką pojawiał się zawsze kilka dni po tym, gdy w rzeczywistości pojawiała się w moim życiu konfliktowa sytuacja. Sen z walką zawsze rozładowywał stres. Teraz od dłuższego czasu walka ma już zupełnie inny charakter. W większości przypadków jest to rozprawianie się z własnymi blokami i energiami w umyśle, które mnie hamują. Choć bywają też i wspomnienia z wcześniejszych wcieleń, jak i walki z realnymi istotami

.
3. Dom, w którym się wychowałem. jest to dm na wsi, w którym mieszkałem przez pierwsze 3 lata swojego życia. Zazwyczaj rzadko wchodzę do samego domu, częściej akcja dzieje się na podwórku.
4. Lekcje. Są to specyficzne sny. Jung je chyba nazywał inicjacyjnymi. Pojawia się w nich jakaś siła, która jest nauczycielem. Przekazuje mi informacje, których nie mógłbym zrozumieć na jawie. I najzabawniejsze jeset właśnie to, że w trakcie snu wszystko jest jasne i oczywiste, ale po przebudzeniu albo zapominam całkowicie przekaz snu, albo staje się on dla mnie zrozumiały

. Oczywiście nie przejmuję się tym, bo nie chodzi tu o to, by "umysł dzienny" coś zrozumiał, lecz by zaszła we mnie pewna zmiana.
Popłynąłem
