Powtarzające się motywy w snach


Zgłębiamy ulotny język snów. Dział, w którym można opisać swój sen i porozmawiać o jego symbolice.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post So gru 15, 2007 8:09 pm

Powtarzające się motywy w snach

Macie tak, że pewne motywy co jakiś regularnie powtarzają się w Waszych snach? Rozszyfrowaliście je już, czy wciąż się zastanawiacie o co chodzi? Ja mam kilka takich głównych, które teraz przychodzą mi do głowy:

- Często śni mi się że ktoś mnie więzi. Że jestem gdzieś zamknięta, przykuta do ściany czy związana... w zależności od specyfiki snu. Ewentualnie, że ktoś mnie prześladuje, w celu uwięzienia. Czasem udaje mi się wydostać na wolność, a czasem nie. Ale sam motyw uwięzienia czy pościgu przewija się dość często.

- Często też powtarza mi się motyw windy, do której w ostatniej chwili się ktoś wdziera i mnie atakuje. Zazwyczaj winda się jeszcze wtedy blokuje lub jedzie w zupełnie innym kierunku niż ja chciałam. Nie lubię tych snów, bo często wpadam w klaustrofobiczną panikę - małe, zamknięte pomieszczenie, z którego nie mogę się wydostać i w którym jestem zdana na jakiegoś psychopatę z nożem, bronią palną itp. Rozwiązania tej sytuacji też bywają różne...

- I żeby nie było tak mrocznie :> to wspomnę jeszcze o motywie, który bardzo lubię. Śni mi się wtedy, że wracam do swojego domu rodzinnego (z którego wyprowadziłam się wiele lat temu i w którym już nikt z mojej bliskiej rodziny nie mieszka), wchodzę po schodach do mieszkania (które było na trzecim piętrze) i po drodze sprawdzam skrzynkę na listy. Zazwyczaj jest tam ich mnóstwo, wiele z przeszłości, jakby nikt ich przez te wszystkie lata nie wyjmował. Zazwyczaj jednak nie udaje mi się ich przeczytać, bo kiedy wchodzę do mieszkania to zaraz zajmuje mnie to co tam się dzieje (często wygląda tam tak, jakbym przeniosła się w przeszłość - moje rodzeństwo to dzieciaki itp)
Raz jednak pamiętam, że udało mi się uświadomić sobie że znów śnię ten motyw i stwierdziłam, że skoro nigdy nie udaje mi się tych listów przejrzeć w mieszkaniu, to tym razem do niego nie wejdę. Usiadłam na schodach na półpiętrze i zaczęłam je czytać. Udało mi się tylko z jednym, w którym były zdjęcia wydarzeń, które albo się jeszcze nie wydarzyły albo się w ogóle nie wydarzą... ciężko mi w tym momencie to ocenić. Ale byłam na nich ja w tych własnie sytuacjach... które (jeszcze?) nie miały miejsca w moim życiu. Reszty nie udało mi się przejrzeć, bo koło mnie na schodach usiadła moja siostra i kiedy próbowałam jej wytłumaczyć, że to sen i czy ona to dostrzega (wyglądała jakby nie miała pojęcia o czym mówię), to chyba się wybudziłam...

Macie jakieś pomysły jak to można zinterpretować? Wiem, że sama to powinnam zrobić i głownie zazwyczaj kombinuję sama, ale jestem też otwarta na sugestie i inspiracje.

A jak z Waszymi snami? Macie takie często powtarzające się motywy? Rozgryźliscie je już?
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: pomorze

Post So gru 15, 2007 10:41 pm

tak przy okazji - Witaj na foremce, Lilith! :wink:

Motyw windy pojawił się kiedyś w jednym z moich snów, choć tam znaczył raczej coś innego niż u ciebie. U mnie była to świadomość pod postacią windy, która pojechała baaardzo wysoko na wyższy plan (lub świat górny), gdzie prowadził mnie przewodnik pod postacią dużego psa. Wówczas mogłem się dowiedzieć kilku rzeczy, a wszystko zależało od tego przez które drzwi przejde. Wyglądało to jak korytarz jakiegoś urzędu :lol:
Ale wracając do windy. Obraz ciebie w tej windzie widzę jako twoje życie, które krzyczy: "Wypuśćcie mnie stąd!!!" Zamiast sunąć swoim torem zatrzymuje się, lub zgoła idzie w kierunku przeciwnym, niż powinna. Do tego ta ciasna klaustrofobiczna przestrzeń mówi "duszę się tu, chcę się uwolnić". Przyjrzałbym się kontekstowi, który pojawia się rzeczywistości przed lub po śnie. Czy sen nie jet reakcją na sytuację, która wpycha się do windy-twojego życia, może to być człowiek, lub sytuacja, która zmusza cię do robienia czegoś wbrew tobie.

Ten pierwszy motyw jest zresztą podobny, z tym że na pierwszy plan wysuwa się tu niemoc, niemożność działania. Niemoc często w snach manifestuje się w formie trudności poruszania się, ucieczki, która sprawia wrażenie, jakbyśmy biegli w smole, itp.


Co do skrzynki na listy. Dom jest symbolem twojej osobowości. Sama świadomość lokuje się gdzieś po środku, czyli tam, gdzie przebywa zazwyczaj. Ciekawą wskazówką jest to, że skrzynka znajduje się na parterze, czyli miejscu, gdzie kończy się piwnica, a zaczyna klatka schodowa, ergo - spotyka się to, co pod powierzchnią ziemi z tym , co nad powierzchnią, ergo - umowna granica między podświadomością a świadomością. Świadomość mówi zupełnie innym językiem niż podświadomość i aby mogły się porozumieć, potrzebują jakiegoś łącznika. Zwykle jest to pakiet słów-kluczy, czyli archetypów. Strzygon w innym miejscu wspomniał coś o takim pakiecie symboli, które pozwalają mu zrozumieć swoje sny (jakiś zestaw wierzeń, tradycyjnych zwartych mitów, archetypów, itp). Dzięki takiemu zestawowi kluczy można zrozumieć co ma nam do powiedzenia podświadomość. Bez tego sny stają się bezsensownymi zlepkami elementów, absurdalnymi obrazami. myślę, że skrzynka na listy jest takim właśnie łącznikiem. Zresztą czym jest list, jeśli nie informacją, która przybywa z daleka?

To są moje interpretacje, które oczywiście nie muszą być wcale prawdziwe ;)

Co do motywów w moich snach, to oczywiście też mam je, a są to m.in.:

1 - Trójka. Pojawia się w różnych formach, od trójkąta, trzy osoby, trzy piętra, trzy drogi, itp. Uświadomiłem sobie to dopiero gdy zacząłem spisywać swoje sny. Swój dziennik prowadzę zawsze w ten sposób, że dzielę sny na: treść snu, kontekst, uwagi, emocje, symbole. To mi dopiero uświadomiło, że często pojawia się w moich snach motyw trzech sił.

2 - Walka. Dawniej walka była coś jakby rozładowaniem negatywnej energii. Sen z walką pojawiał się zawsze kilka dni po tym, gdy w rzeczywistości pojawiała się w moim życiu konfliktowa sytuacja. Sen z walką zawsze rozładowywał stres. Teraz od dłuższego czasu walka ma już zupełnie inny charakter. W większości przypadków jest to rozprawianie się z własnymi blokami i energiami w umyśle, które mnie hamują. Choć bywają też i wspomnienia z wcześniejszych wcieleń, jak i walki z realnymi istotami ;).

3. Dom, w którym się wychowałem. jest to dm na wsi, w którym mieszkałem przez pierwsze 3 lata swojego życia. Zazwyczaj rzadko wchodzę do samego domu, częściej akcja dzieje się na podwórku.

4. Lekcje. Są to specyficzne sny. Jung je chyba nazywał inicjacyjnymi. Pojawia się w nich jakaś siła, która jest nauczycielem. Przekazuje mi informacje, których nie mógłbym zrozumieć na jawie. I najzabawniejsze jeset właśnie to, że w trakcie snu wszystko jest jasne i oczywiste, ale po przebudzeniu albo zapominam całkowicie przekaz snu, albo staje się on dla mnie zrozumiały :D. Oczywiście nie przejmuję się tym, bo nie chodzi tu o to, by "umysł dzienny" coś zrozumiał, lecz by zaszła we mnie pewna zmiana.

Popłynąłem :D
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post N gru 16, 2007 12:12 am

Dreamcatcher napisał(a): tak przy okazji - Witaj na foremce, Lilith! :wink:

Witaj ;) Chyba jest do przedstawienia się specjalny dział, ale ja ostatnio trochę oddalona od siebie jestem i nie wiedziałabym co teraz o sobie napisać, więc może napiszę później... jak mi się wyklaruje trochę ;)

Dreamcatcher napisał(a): Obraz ciebie w tej windzie widzę jako twoje życie, które krzyczy: "Wypuśćcie mnie stąd!!!" Zamiast sunąć swoim torem zatrzymuje się, lub zgoła idzie w kierunku przeciwnym, niż powinna. Do tego ta ciasna klaustrofobiczna przestrzeń mówi "duszę się tu, chcę się uwolnić".

No coś w tym jest... szczególnie, że dopiero niedawno, bardzo niedawno, dotarło do mnie że przecież ja chcę robić w życiu zupełnie co innego niż robię. Właśnie jestem w trakcie zmieniania kursu i tylko to mnie trzyma na powierzchni... ale może dzięki temu skończą się sny o atakach w windzie i o zniewoleniu ;) No chyba, że to siedzi jeszcze głębiej... co też jest możliwe...

Dreamcatcher napisał(a): Co do skrzynki na listy. (...) Świadomość mówi zupełnie innym językiem niż podświadomość i aby mogły się porozumieć, potrzebują jakiegoś łącznika. Zwykle jest to pakiet słów-kluczy, czyli archetypów. Strzygon w innym miejscu wspomniał coś o takim pakiecie symboli, które pozwalają mu zrozumieć swoje sny (jakiś zestaw wierzeń, tradycyjnych zwartych mitów, archetypów, itp). Dzięki takiemu zestawowi kluczy można zrozumieć co ma nam do powiedzenia podświadomość. Bez tego sny stają się bezsensownymi zlepkami elementów, absurdalnymi obrazami. myślę, że skrzynka na listy jest takim właśnie łącznikiem. Zresztą czym jest list, jeśli nie informacją, która przybywa z daleka?

Czyli uważasz, że skrzynka w tym śnie jest łącznikiem z moją podświadomością i kiedy tylko się pojawia, powinnam nastawić się na odbiór jakieś istotnej informacji? Ciekawe jest, że ja zazwyczaj strasznie byłam ciekawa tych listów, ale zawsze też szłam z nimi do mieszkania a tam mnie coś rozpraszało i zapominałam o nich. I tylko raz właśnie udało mi się jeden z nich otworzyć, z tymi zdjęciami. Chciałabym, żeby znów mi się ten sen przyśnił, może udałoby mi się więcej listów przejrzeć...

Dreamcatcher napisał(a): 1 - Trójka. Pojawia się w różnych formach, od trójkąta, trzy osoby, trzy piętra, trzy drogi, itp. Uświadomiłem sobie to dopiero gdy zacząłem spisywać swoje sny. Swój dziennik prowadzę zawsze w ten sposób, że dzielę sny na: treść snu, kontekst, uwagi, emocje, symbole. To mi dopiero uświadomiło, że często pojawia się w moich snach motyw trzech sił.

No, dobry pomysł... ja tylko czasem piszę komentarz do snu, a zazwyczaj po prostu go opisuję i czasem wspomnę o emocjach lub o symbolach, które są bardzo oczywiste. Chyba powinnam bardziej to "rozdrobnić" :roll:
I już rozszyfrowałeś tę trójkę, pewnie? ;)

Dreamcatcher napisał(a): 4. Lekcje. Są to specyficzne sny. Jung je chyba nazywał inicjacyjnymi. Pojawia się w nich jakaś siła, która jest nauczycielem. Przekazuje mi informacje, których nie mógłbym zrozumieć na jawie. I najzabawniejsze jeset właśnie to, że w trakcie snu wszystko jest jasne i oczywiste, ale po przebudzeniu albo zapominam całkowicie przekaz snu, albo staje się on dla mnie zrozumiały :D. Oczywiście nie przejmuję się tym, bo nie chodzi tu o to, by "umysł dzienny" coś zrozumiał, lecz by zaszła we mnie pewna zmiana.

Rzeczywiście, ja też czasem mam takie sny, ale mnie to akurat denerwuje że nie pamiętam nic po obudzeniu, albo że przekaz się rozmywa i nie mogę już go objąć, choć podczas snu wszystko wydawało się jasne :P Czasami to nawet nie jest przekaz, tylko jakieś obrazy, które mi się w głowie same układająw jakiś przekaz... no, ciężko trochę wyjaśnić, ale pewnie wiecie o co chodzi ;)

Dreamcatcher napisał(a): Popłynąłem :D

No i super. Dzięki za odpowiedź ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post N gru 16, 2007 5:41 pm

Bdw wedle mnie dales dobra interpretacje, Dream. Trudno mi samemu wiecje dodac, moze poza tym, ze dom ejst symbolem umyslu i czesto jest to wlasnie odm z dziecinstwa (co widac u was obojga i u mnie w sumie tez).

Bdw wlasnie tluamczenie symboliki opiera sie z jednej strony o zestaw pewnych archetypow, ktore sa jak litery w alfabecie. Ale to w jaki spsob sa uzywane i jakie maja zabarwienie jest juz kwestia indywidualna. Bez zmiany zostaje tylko podstawowa wartosc znaku.

U mnie motywy zadko sa stale. Powtarzaja sie czesto np jakis czas, w kazdym snie i tak jakby "przepracowuje" je, ale pozniej znikaja. Tak mialem kiedys np z winda, ktora u mnie byla dziwnym, rozpadajacym sie pomieszczeniem, jadacym na ogromna wysokosc w gore. Podloga zawsze odpadala i widzialem ogromna glebie pod wlasnymi stopami. Czesto wtedy pojawial sie lek na zasadzie strachu przed tak ogromna wysokoscia. Popracowalem troche z energiami z tym zwiazanymi i pozniej sen z winda powtorzyl sie - ale nie czulem juz strachu, mimo ze oczekiwalem go. To bylo ciekawe.

Powtarza sie u mnie zwykle tylko kilka rzeczy:

1. Walka - Podobnie jak u Ciebie, Dream. Sluzy mi glownie do zmieniania czegos wewnatrz siebie. Choc czasem takze do rozwiazywania innych konfliktow. Ogolnie rzecz biorac dobrze sie czuje walczac. NIe powoduje to u mnie stresu, raczej relaksuje mnie to. Zreszta dzieki walce zdobylem wiele duchow opiekunczych.

2. Dom dziadkow - w ktorym sie wychowalem. Oczywiscie jest on symbolem mojej psychiki i to dosc wyraznym. Troche go badalem i wiem teraz jaki fragment co oznacza. Np pokoj babci to sfera bezpieczenstwa, korytarz to przedswiadomosc (zawsze byl ciemny i balem sie go jako dziecko) a pokoj dziadka to sfera intelektualna.

3. Samochod labo kon - oczywiscie wola i sila napedzajaca. Czesto nim kieruje. O ile gdy sni mi sie samochod musze sie skupic na pokonaniu jakiejs przeszkody (symbolizujacej zawade na mojej sciezce), to jadac konno zwykle czuje radosc i sile w sobie, wyrazana przez galop zwierzecia.

4. Pies - jest jednym z duchow z ktorymi pracuje, pojawia sie dosc czesto. Z poczatku byl bardzo grozna sila, obecnie bywa roznie, ale czasem tez nawiazuje sie miedzy nami wspolpraca.

5. Wampir - czesto walcze z wampirami. W sumie nie wiem czemu... Ciekawe. Sam tego nie zauwazylem, dopiero neidawno ktos mi zwrocil uwage na ten fakt. Moze ja jakis niepopularny ejstem w tym srodowisku?

Post Pt gru 28, 2007 11:34 pm

Nie sądziłam, że senny motyw (symbol?) windy jest tak popularny, bo i ja w snach dość często jadę windą. Nie zatrzymuje się ona na piętrze, które wybrałam, ale jedzie na dół lub w górę (do piwnicy lub na dach). Czasem zdarza się, że winda się "urywa" i spadm w niej wiedząc, że zaraz zginę.
Dla mnie to chyba nie tyle symbol, co wspomnienie strachu (traumy) z dzieciństwa. Od wielu lat mieszkam w wieżowcu i korzystam z windy co dnia. Jako dziecko wiele razy "zacięłam się" w windzie, a kilka razy rzeczywiście jeździła sobie ta winda, jak i gdzie chciała (zepsuła się i tyle). Niemniej jako dzieciak byłam tym mocno wystraszona. Widać te przeżycia z dawnych lat nadal mnie prześladują w snach.

Inne symbole częste w moich snach to:

DOM- nigdy mój, zawsze obcy, duży i zaniedbany. Chodzę sobie po nim i oglądam pokoje ( to chyba symbol "duszy"?, ducha?)

MIASTO - zazwyczaj obce z labiryntem uliczek, które znam lub nie. Chodzę po nim zagubiona, czegoś, kogoś szukam.

WODA - rzeki, morze, jeziora, strumienie - raz woda jest czysta, raz brudna. Często boję się wejść do tej wody (choć doskonale pływam - nie tylko w snach)

LAS - najczęściej zielony, "soczysty", piękny i prawie zawsze w blasku słońca. Patrzę na niego lub sobie po nim chodzę. Często spotykam w nim "dobrych znajomych", rozmawiamy, nauczają mnie, coś tłumaczą.

WALKA - nigdy z "dziwnymi istotami" (z takimi zawsze w snach rozmawiam) - jeśli walczę, to tylko z ludźmi - na miecze lub jakieś noże i sztylety. Kiedy obrywam, czuję fizyczny ból i doznane rany.

ZGROMADZENIE - stoję na czele jakiejś grupy ludzi, gdzieś ich prowadzę, idą za mną, jak bydełko, posłusznie. Czasem do nich coś mówię, albo przyglądam się egzekucji. Wtedy patrzę na nich i czuję ich emocje.

To chyba tyle - z tych najczęstszych sennych motywów u mnie.

Post Cz sty 03, 2008 4:13 pm

Ciekawe z ta winda, tez nie wiedzialem ze to tak czesty motyw. ;)
A co do reszty:

DOM- jak pisalem juz, to symbol nas samych i naszej psychiki. Strych np to nadswiadomosc a piwnica to podswiadomosc. Dlatego czasem latwo w niej znalezc wejscie do dolnych swiatow. ;)

MIASTO - symbol umyslu racjonalnego, w rpzeciwienstwie do lak, pol, lasow - ktore symbolizuja umysl intuicyjny.

WODA - woda zwykle odzwierciedla stan emocji i duszy, a takze mowi o przyszlosci. Przy interpretacji zwrocic nalezy uwage na jej stan, kolor, ruch i czystosc.

LAS - tak jak juz pisalem, to sfera umyslu intuicyjnego, ta ktora odnosi sie do rezerwuartu mocy wewnetrznej i poprzez ktora laczymy sie z natura. Stad tez nic dziwnego ze ten las tak u ciebie wyglada. ;)

WALKA - walka wskazuje na jakis konflikt (miedzy roznymi silami w psychice) i stanowi czesto rozwiazanie go. Istoty ktore pokonujemy w snach czesto pozniej nas wspieraja.

ZGROMADZENIE - inni ludzie w snach to czesto elementy naszej psychiki. Obserwujac ich mozna dokonac wlasciwej interpretacji - z jakimi silami w umysle mamy do czynienia. ;)

To tyle co mi przychodzi do glowy.
Bdw ciekawie nalwet sie rozwija ten temat i mysle ze moze rpzydac sie wielu osobom, pomagajac zrozumeic wlasne sny. Poza tym mozna zauwazyc ze wiele symboli ejst wrecz takich podstawowych i powtarza sie u roznych osob. Ciekawe jak to sie rozwinie dalej... ;)
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pt sty 04, 2008 1:58 am

Rzeczywiście, też jestem zaskoczona że tyle motywów jest wspólnych. Jeżeli chodzi o motyw domu, to wprawdzie zdecydowałam ostatnio że się skupię na skrzynce na listy a zawędrowałam właśnie do mrocznej piwnicy. Ale dokładniej to może później w innym temacie opiszę ;)

Co do motywów, to pisząc w temacie o bańkach przypomniało mi się że dość często też przewija się u mnie motyw igły, najczęściej jako strzykawki. Zazwyczaj jest to połączone w jakiś sposób z atakiem i walką a zastrzyk ma na celu mnie osłabić, zamroczyć lub zabić. Nie jestem pewna jedynie czy nie lubię igieł przez te sny, czy fakt że nie lubię igieł ma wpływ na to że zagrożenie w snach przyjmuje taka postać :?

Woda też jest dość częstym elementem w moich snach, a przynajmniej była, bo ostatnio trochę rzadziej. Przedwczoraj chyba tylko mi się śniła jakaś powódź... a tak to nie miałam snu z wyraźnym motywem wody od długiego czasu...
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 4

Dołączył(a): Cz lut 04, 2010 4:29 pm

Lokalizacja: Zwoleń

Post So lut 06, 2010 3:54 pm

A ja mam tylko jeden motyw powtarzający się,za to bardzo często mnie odwiedza,szczególnie jesienią i późnym latem - kilka razy w tygodniu.Pojawił się znikąd,tak poprostu.Mój demoniczny przyjaciel,w rzeczywistości nigdy go nie widziałam, a przynajmniej nie pamiętam.Człowiek albo czymkolwiek jest,który powiesił sie i z wielkim uporem próbuje przekonać do tego mnie.Poza tym regularnie pokazuje mi swoją śmierć,czasem widzę to jego oczami.Pewnie uznacie to za koszmary ale ja odbieram to jakoś inaczej czasem nawet cieszę się że znów go widzę.Wiem że jest w nim dużo złego ale czuję się bezpiecznie kiedy towarzyszy mi w snach.I wiem że wróci nawet jak długo go nie ma.No i zawsze prędzej czy później wraca.
Co o tym myślicie?Wiecie coś na temat takich sennych znajomych?
Where do we go when we just don't know
And how do we relight the flame when it's cold
Why do we dream when our thoughts mean nothing
And when will we learn to control

Powrót do SYMBOLIKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.151s | 15 Queries | GZIP : Off

Wymiana linkami Monitoring serwera Kuchnia peruwiańska Artykuły reklama Finanse i ubezpieczenia Ubezpieczenia Page Rank Pan szuka pana Wypoczynek w mieście Usługi Narzędzia i maszyny Lokale Łodzie