Podejscie POPowskie


Najważniejsza powinność szamana; tutaj w znaczeniu nie tylko leczenia indywidualnego, ale także uzdrawiania relacji i miejsc.

Moderator: Kapelusznik

Post Śr sie 13, 2008 12:17 pm

Podejscie POPowskie

Moim zdaniem bardzo ciekawe podejscie do uzdrawiania prezentuje tzw "psychlogia zorientowanej na proces" (POP) - nurt stworzony przez Arnolda Mindella i jego swite. Z tego co wiem, to idee wychodza od poznych prac Junga i ida dalej - w strone szamanizmu. Jak dla mnie jest to bardzo skuteczne podejscie do radzenia sobie z wieloma roznymi problemami (w tym symptomami cielesnymi).
Zalozenie jest takie (chyba na tym forum dosc oczywiste w sumie), ze wszelkie problemy to przejaw jakiejs zablokowanej energii, ktora domaga sie wyrazenia. A jak czlowiek nie wyraza jej swiadomie, to wyraza sie ona sama sama poprzez najmniej dostepne swiadomosci danego czlowieka drogi (np symptomy cielesne, albo dziwaczne sytuacje w relacjach, czy inne dziwne zdazenia). "Leczenie" polega na rozpoznaniu tresci "tworzacej symptom" i jej zintegrowaniu.
W praktyce rozpoznawanie wyglada najczesciej tak, ze dany np symptom trzeba dobrze wyekstrahowac - najlatwiej zrobic to wzmacniajac go - "poczuj to bardziej". Potem zaczyna sie opisywanie symptomu "jak bys mi to zrobil, zebym poczul sie tak samo" i fantazjowanie na temat tworzenia symptomu. Potem fantazjuje sie dalej szukajac "tworcy symptomu" - kto moglby cos takiego robic - wyobraznie np postaci. I po co ten ktos to robi - tu czesto dostaje sie od tej postaci (ktora niezadko wystepowala juz w snach) porade dotyczaca zycia.
Integrowanie danej tresci polega na stopniowym zapoznawaniu sie z dana postacia, wczuwaniu sie w nia i poszerzaniu swojej swiadomosci o tresci reprezentowane przez te postac.

Mam nadzieje, ze to w miare zrozumiale? :?

No w kazdym razie jest to w sumie bardzo proste i bardzo skuteczne.

Jest sporo ksiazek na ten temat po polsku i sa dwie szkoly (niestety skonfliktowane ze soba) prowadzoace szkolenia i warszataty terapeutyczne oparte na tym nurcie. Moim zdaniem warte jest to uwagi.

Zdrowia!

Post Śr sie 13, 2008 3:08 pm

A tak, slyszalem nieco o tym nurcie. Zwlaszcza sposb pracy z chorobami i Cieniem jest dosc ciekawy. Przypomina mi to szamanskie ujecie spirytystyczne - poszukiwanie ducha choroby, traktowanie go jak nauczyciela i sluchanie tego, co ma do powiedzenia. Zreszta z tego co pamietam Mindell sie wzorowal w duzej meirze na szamanskich praktykach.

Zreszta praca psychologa wydaje mi sie bardzo zbiezna z praca szamana. I tu i tu chodzi o leczenie duszy. Wiec chyba dobrze, ze mlodsza galaz wraca do korzeni i stara sie przetransformowac tradycyjneformy leczenia w nowe techniki.

Post Śr sie 13, 2008 3:33 pm

No z POPem, to wygląda ciekawie niestety tylko w teorii.
Niedawno po raz drugi postanowiłam się przyjrzeć bliżej tej metodzie. Poszłam na kilka wykładów, brałam udział w jakimś warsztacie, byłam świadkiem sesji terapeutycznych prowadzonych tą metodą i znam kilku terapeutów POPowskich i... nie przekonuje mnie ta metoda ani trochę.
Owszem, brałam udział w warsztacie który był do rzeczy, ale to była moim zdaniem zasługa samej terapeutki a nie metody.
Metoda nie ma w sobie mocy, jest memłaniem się w snach, wyobrażeniach, projekcjach. Tak jak teorię oni mają niezłą, to praktyka u nich leży - tak jak uzdrawianie szamańskie jest nastawione na rozwiązanie, jest aktem, to u nich wszystko jest procesem do tego stopnia, że się gubią w rzeczywistości, a proces ich prowadzi na manowce.


Może to i komuś w czymś pomaga, w końcu sama rozmowa o czymś, czy uważne przyjrzenie się problemowi często sporo daje, ale... to nie ma mocy , tak jak np. metoda hellingerowska, która też ma przecież sporo z szamanizmem wspólnego.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 446

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 7:35 pm

Lokalizacja: Rybnik, Śląsk

Post Śr sie 13, 2008 3:40 pm

Często miałem tak, że wyrażałem treści(pisałem, mówiłem, odgrywałem, etc.) nie zawsze zresztą zgodne z moim światopoglądem. Wydaje mi się, że jest to naturalne - jeśli te energie są negatywne(a tak bywa), to lepiej iść i się rozładować.
Ciekawą metodę zaprezentowałeś, btw :)
I have whirled with the earth at the dawning,
When the sky was a vaporous flame;
I have seen the dark universe yawning
Where the black planets roll without aim,
Where they roll in their horror unheeded, without knowledge or lustre or name.

H.P. Lovecraft, Nemesis

Post Śr sie 13, 2008 3:41 pm

Bylem kiedys u nich na warsztatach - wydaje mi sie, ze kwestia mocy to raczej sprawa tego kto to robi, a nie bledu samej metody. A w Polsce POP nie wyglada faktycznie najlepiej (nie wiem jak za granica), a ludzie ktorzy sie tym zajmuja maja jakies miedzy soba konflikty i to napewno tez oslabia calosc.
Ale jak dla mnie do pracy nad samym soba jest to bardzo skuteczne podejscie.

Post Śr sie 13, 2008 3:43 pm

Saliva - nie wiem o czym mówisz i do czego to nawiązuje - rozwinąłbyś kontekst tego co miałeś, jakie "te" energie etc. ?? :P

Chiropter, a mi się wydaje, że to błąd w samej metodzie - tzn sama ta metoda jest bardzo otwarta na te wszystkie błędy, stąd one na pewno się będą pojawiać.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 446

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 7:35 pm

Lokalizacja: Rybnik, Śląsk

Post Śr sie 13, 2008 3:50 pm

Chiropter napisał(a):W praktyce rozpoznawanie wyglada najczesciej tak, ze dany np symptom trzeba dobrze wyekstrahowac -


Generalnie dostrzegam w metodach POP coś, czego używałem wcześniej - tj. jeśli jakakolwiek e jest zablokowana, posiada się kompleks, etc, to zamiast to blokować dalej można to uwolnić w formie jakiegoś, dajmy na to, utworu, np rysowniczego albo prozatorskiego

Mam nadzieję, że jestem kompatybilny ;P? Chiropter wspomniał o tym i mi się to kojarzy z metodami, które używałem, ale to może być tak, że mówimy o czymś podobnym, a nie takim samym.

Nierzadko też prowadzenie pamiętników, uzewnętrznianie jakoś tworów swojej głowy bywa stosowane jako terapia.

Chyba taka odpowiedź powinna Cię satysfakcjonować. To jest to, o czym Chiropter wspomniał, tj:

Chiropter napisał(a):Zalozenie jest takie (chyba na tym forum dosc oczywiste w sumie), ze wszelkie problemy to przejaw jakiejs zablokowanej energii, ktora domaga sie wyrazenia. A jak czlowiek nie wyraza jej swiadomie, to wyraza sie ona sama sama poprzez najmniej dostepne swiadomosci danego czlowieka drogi (np symptomy cielesne, albo dziwaczne sytuacje w relacjach, czy inne dziwne zdazenia). "Leczenie" polega na rozpoznaniu tresci "tworzacej symptom" i jej zintegrowaniu.
I have whirled with the earth at the dawning,
When the sky was a vaporous flame;
I have seen the dark universe yawning
Where the black planets roll without aim,
Where they roll in their horror unheeded, without knowledge or lustre or name.

H.P. Lovecraft, Nemesis

Post Śr sie 13, 2008 3:55 pm

Coz, moze ta metoda wymaga wiec kogos kto sam ma power i ejst ogarnienty - wiec nie ejst dla kazdego i wiekszosc blandzi? ;)

Post Śr sie 13, 2008 4:00 pm

Widziałam "w akcji" osoby które są dosyć ogarnięte - specjalnie to nie pomaga, bo się rozmemłują w procesie :P
Mi w każdym razie byłoby zdecydowanie szkoda czasu i energii na babranie się w ten sposób.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 446

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 7:35 pm

Lokalizacja: Rybnik, Śląsk

Post Śr sie 13, 2008 4:03 pm

W takim razie powinniśmy się zastanowić nad tym, czy takimi metodami powinien zajmować się ktokolwiek ;) Jasne, że ktoś, kto nie myśli do niczego nie dojdzie.
Poza tym, zapomniałem jeszcze dodać, że chyba dość naturalne jest dla kogoś, kto pracuje ze sobą jakoś uzewnętrzniać swoje twory(poprzez mandalę chociażby) głowy i nad nimi medytować.
Takie podejście zresztą jest bardzo zdrowe. Można dzięki temu rozwijać osobiste talenta twórcze, opisując coś, co my czujemy, a co chce się wydostać na zewnątrz. Zaraz wrzucę do działu artów coś, co mi wyszło podczas takiego procesu.
Bo chyba o to chodzi - o uzewnętrznianie. A może się mylę :>?
I have whirled with the earth at the dawning,
When the sky was a vaporous flame;
I have seen the dark universe yawning
Where the black planets roll without aim,
Where they roll in their horror unheeded, without knowledge or lustre or name.

H.P. Lovecraft, Nemesis

Post Śr sie 13, 2008 4:04 pm

zjawa realna napisał(a):Chiropter, a mi się wydaje, że to błąd w samej metodzie - tzn sama ta metoda jest bardzo otwarta na te wszystkie błędy, stąd one na pewno się będą pojawiać.


Moze i tak - to w sumie na szersza skale nowy nurt i moze jeszcze wiele jest do dopracowania. Skutecznosc pracy, z tego co widze chyba zalezy od doswiadczenia albo talentu terapeuty. Mi w kazdym razie ideowo sie podoba, a dla mnei samego, jak trzeba dziala to skutecznie.

saliva napisał(a):Generalnie dostrzegam w metodach POP coś, czego używałem wcześniej - tj. jeśli jakakolwiek e jest zablokowana, posiada się kompleks, etc, to zamiast to blokować dalej można to uwolnić w formie jakiegoś, dajmy na to, utworu, np rysowniczego albo prozatorskiego

No - Jung zalecal np. malowanie mandali (sam z reszta tego nie wymyslil) -w miare swiadome wyrazanie czegos jest juz jakims tam integrowaniem tych tresci.

Post Śr sie 13, 2008 4:12 pm

Co do merytoryki: odblokowywanie energii, znajdywanie kompleksów, bloków, źródeł problemu, rozpisywanie problemów... - jestem jak najbardziej ZA.
Ale, nie jestem za odrywaniem od rzeczywistości przez tworzenie dodatkowych opowieści (i tak większość ludzi ma ich za dużo) - klasyczna psychoterapia polega na zmienianiu opowieści istniejących - a tu się dodatkowo wymyśla kolejne - nie jestem też za rozpraszaniem energii, za rozpraszaniem psychiki, za uciekaniem od rzeczywistości coraz dalej w sen...
Bo metafora śnienia jest bardzo silna w POPie i jest fajna i trafna - tylko, że ich metody, nie prowadzą do budzenia ze snu, ale do memłaniach się w tych snach... W każdym razie tak wynika z moich obserwacji.

Post Śr sie 13, 2008 4:28 pm

Ale co nazywasz memlaniem sie w snach? Ja np metody tworczego wykorzystanai swnow wizualizacji wuazam za bardoz skuteczne. Wogle wykorzystanie wyobraznic zasem bywa bardzo skuteczne. Fakt, ze trza do tego meic wiedze i doswiadczenie, niemniej nie przekreslalbym tego od razu w imie jakiejs "trzezwosci umyslu". ;)

Post Śr sie 13, 2008 4:35 pm

Mysle, ze Zjawie chodzi o to (zaraz pewnie sama napisze), ze POPowcy czesto zamiast zlapac dana tresc za jaja i ostro w to wejsc, to czesto to bwachuja, przemysliwuja, obgaduja jakby oswajaja - czasem moim zdaniem to potrzebne, a czasme faktycznie to strata czasu (nazywaja to praca na progu, zeby przez ten prog nie przeskakiwac za ostro, to rozmamluja)
To masz na mysli Zjawo? ;P

Post Śr sie 13, 2008 4:38 pm

Strzygon, ale jak wykorzystujesz wyobraźnię i sny, to robisz to świadomie w konkretnym celu. A w POPie często oni to robią bez celu, bo "idą za procesem" - widzisz różnicę? Memłaniem nazywam właśnie takie błądzenie po snach, zwiedzanie, gubienie się w tym.

Chiropter, no właśnie to też - mam wrażenie że oni uciekają od tej treści, tego kompleksu, bloku - przez co nie wykorzystują jej energii, tylko ją rozpraszają.

Post Śr sie 13, 2008 4:50 pm

Coz trudno mi powiedziec, nei widzialem tego w praktyce.
Na sobie testowalem niektore techniki opisane przez Mindela i to z powodzeniem. Niemniej pewnie ja mam inne podejscie. Wiec moze stand ta roznica.

Post Pt maja 15, 2009 10:14 pm

Jak tak czytam to nasuwa mi się porównanie między podróżującym pociągiem a człowiekiem idącym na piechotę. I o ile na krótkie dystanse to drugie jest nawet zdrowsze to na dłuższe trzeba wiele samozaparcia, siły albo umiłowania drogi 
Hellinger to szybkie dotarcie do celu i jest bardzo dobra w długich, uciążliwych, nie uleczalnych w inny sposób sytuacjach. POP jest bardziej dla ludzi, którzy problemów nie mają, więc ich sobie „szukają” żeby lepiej poznać siebie, obserwować zmiany dokonujące się w wolny, świadomy sposób. Znaczenie ma również fakt, że w podejściu hellingerowskim w mniejszym stopniu jesteśmy samodzielnymi twórcami procesu. Ma to plusy bo często samemu boimy się przekroczyć próg, musi być ten ktoś, kto nas pchnie w tym kierunku.

Alicja
Alicja

Posty: 13

Dołączył(a): Wt lis 03, 2009 4:21 pm

Post Pt gru 25, 2009 7:23 pm

Zainteresowala mnie Wasza dyskusja o POPie. Wtrace swe trzy grosze.

zjawa realna napisał(a):Chiropter, a mi się wydaje, że to błąd w samej metodzie - tzn sama ta metoda jest bardzo otwarta na te wszystkie błędy, stąd one na pewno się będą pojawiać.


oraz

zjawa realna napisał(a): Strzygon, ale jak wykorzystujesz wyobraźnię i sny, to robisz to świadomie w konkretnym celu. A w POPie często oni to robią bez celu, bo "idą za procesem" - widzisz różnicę? Memłaniem nazywam właśnie takie błądzenie po snach, zwiedzanie, gubienie się w tym.

Chiropter, no właśnie to też - mam wrażenie że oni uciekają od tej treści, tego kompleksu, bloku - przez co nie wykorzystują jej energii, tylko ją rozpraszają.


Otoz pelna zgoda, ze w POPie jest to takie "bez celu" zwiedzanie snow, podazanie za procesem etc.
Przytocze tu dwa cytaty - pierwszy z wywiadu z Mindellem.

http://www.sonic.net/%7Ebillkirn/mindell_interview.html

STEPHAN: What about her back?

ARNOLD: Her back felt immediately better. She sat up without help or support, stood up, smiled, and walked around. She was glowing -- something more important than her backache had happened to her.
I don't know whether the changes held. But I don't consider that as important as the increased awareness, which is what we're working toward. We're not trying to heal people.

STEPHAN: But doesn't "psychotherapist" mean "one who heals the psyche"? How do you conceptualize the healing process?

ARNOLD: The word "healing" implies that someone is sick. I don't usually go along with that metaphor anymore. If people insist on seeing themselves as sick, I appreciate their way of looking at things, and I may even try to heal them. But I consider healing much too limited a concept. I prefer to see disease as a dream trying to come to consciousness. When a person goes into the experience, it's almost never illness, but some intense process trying to happen.
The Vietnamese Buddhist teacher Thich Nhat Hanh says that true understanding comes from putting yourself inside the river. Previous knowledge is a block to understanding. If you think you're sick, that's fine, but it's a block to real understanding. Who knows if you're sick? Who knows what's really happening to you?


Drugi cytat z bloga Palusisnkiego:
http://robertpalusinski.blogspot.com/

K.J.: Ale generalnie jakie są funkcje psychoterapii i właśnie takiej, powiedzmy no … powiedzmy pracy Mindella? Metodami właśnie szamańskimi, czy pracy nad sobą, czy z procesem.
R.P.: To jest trochę nieprzystawalne. Samo założenie pracy z procesem polega na tym, że powiedzmy boli Panią łokieć, tak? Będziemy wówczas pracować nad tym w jakim celu boli Panią łokieć i jaka informacja za tym stoi, a nie po to, żeby wyleczyć Pani łokieć! Jeśli przy okazji się wyleczy, to super, ale nie to jest celem. Natomiast w klasycznej psychoterapii przychodzi pacjent, po pierwsze zdiagnozowany, więc ma już jakąś etykietkę,
K.J.: Mhm, łokieć, ból łokcia
R.P.: Tak, a w ogóle jeszcze będzie to dokładniej zdiagnozowane że to będzie tam zapalenie jakichś powiedzmy mazideł ścięgnistych w okolicy przyczepu ścięgna w łokciu i tak dalej. I trzeba wobec tego leczyć w szczególności ten przyczep. I tym się zajmie terapeuta z całym wysiłkiem i wszystkie jego techniki będą ukierunkowane na wyleczenie tej przypadłości, tej diagnozy.
K.J.: Później się może okazać, że to nie jest w tym łokciu, tylko w drugim łokciu, albo w ogóle to jest jeszcze gdzie indziej
R.P.: Tak ta informacja, tak
K.J.: Ta informacja może się pojawić gdzie indziej
R.P.: Bo informacja, tak jak energia nie ginie
K.J.: Czyli rozumiem, że ten łokieć to jest tylko taka mała część tego, co można by zrobić tak naprawdę.
R.P.: Tak, jakiś fragment informacji, albo nie wiem powiedzmy „znaczek”, który mówi o tutaj, tutaj jest coś schowane pod ziemią
K.J.: Tak
R.P.: I oczywiście tego typu podejście nigdy nie będzie popularne, bo ludzie chcą szybkiej recepty zazwyczaj. „Panie, kurczę, przecież łokieć mnie boli, wylecz pan! Po to tu przyszedłem i za to płacę.” Jak komuś się powie, że: no wie pan, ale niestety my tu właściwie nie jesteśmy od leczenia, no to wtedy pada odpowiedź: „To od czego pan tu jest? Zabieram pieniążki i wychodzę...
K.J.: Mhm
R.P.: I to jest bardzo szczególne w psychoterapii zorientowanej na proces. Dodam jeszcze, że rozwijanie informacji stojącej za „bólem łokcia” bardzo często pomaga nie tylko na łokieć, ale na cały organizm pacjenta i zazwyczaj ból mija. I również to jest odmienne od szamanizmu, bo tam przychodzi pacjent do szamana po to żeby go uwolnić od ducha który go trapi i cierpi. My tu będziemy raczej pracować trochę inaczej. Zamiast wypędzać ducha powiemy: o, poznajmy tego ducha lepiej a może nawet stańmy się nim. Zaprośmy go do współistnienia i tak dalej i tak dalej. Znajdźmy dla niego miejsce. Jak duch zniknie dzięki temu, że się go zintegruje, to fajnie, jak nie zniknie to też fajnie, w czym problem? Tak czy owak zmieniliśmy w stosunku do niego naszą postawę. To jest bardzo szczególne i z punktu widzenia codziennej rzeczywistości dość dziwne podejście. Jest powiedziałbym taoistyczne.


Z obu cytatow wynika, ze wyleczenie nie jest celem POPu !

A co jest celem ? No wlasnie to zwiedzanie snow, podazanie za procesem, robienie przestrzeni dla roznych figur sennych (duchow), gleboka demokracja i szacunek dla wssystkich czesci nas samych czyli okreslajac to pejoratywnie tzw "memlanie sie".

Czy to jest blad w metodzie ? Nie wiem. To podobnie jakby zapytac czy jest blad w taoizmie ? Pewnie np. katolik powie, ze tak. Zalezy to od tego jaka metafizyke wyznajemy, jakie rusztowanie ontologiczne swiata jest naszym zdaniem prawdziwe.

Przypomina mi sie tutaj zen szkoly soto, w ktorym bodajze zazen w postaci shikan-taza nie sluzy osiaganiu oswiecenia czy czegololwiek. Brzmi to paradoksalnie i dziwnie.

Z kolei - jak mi sie wydaje - w szamanizmie, NLP, Hunie czy podejsciu Hellingera jak najbardziej jest zorientowanie na cel. Cos chcemy osiagnac w tych podejsciach i stosujemy pewne techniki, by to cos osiagnac.

Powrót do UZDRAWIANIE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.120s | 15 Queries | GZIP : Off

Wymiana linkami Monitoring serwera Kuchnia peruwiańska Artykuły reklama Finanse i ubezpieczenia Ubezpieczenia Page Rank Pan szuka pana Wypoczynek w mieście Usługi Narzędzia i maszyny Lokale Łodzie