Krew


Medytacje z runami. Wasze pomysły, ciekawe techniki, doświadczenia. Praktyczne wskazówki.

Moderator: Kapelusznik

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 20

Dołączył(a): N lis 09, 2008 4:59 pm

Lokalizacja: oko Wrocławia

Post N sty 18, 2009 8:51 pm

no i to są konkrety, dziękuję za porcję argumentów;D
ja jednak pozostanę bez nowych otworów w ciele, chociaż może kiedyś;>
pozdrawiam:)

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 31

Dołączył(a): Śr sty 14, 2009 10:49 pm

Post Pn sty 19, 2009 7:00 pm

Patrząc na problem z technicznego punktu widzenia, to najlepszym sposobem wydaje sie żyletka, gdyż nacisk jest równo rozłożony i skóra się przecina.
Ostrze od maszynki do golenia to wlaściwie kilka żyletek, więc nacisk na powierzchnię jest mniejszy, czyli musimy zaaplikowac więcej siły.
Igła ma największy nacisk na powierzchnię, więc najmniejsza siła jest potrzebna do przebicia skóry, jednakże można się przebi zbyt głęboko co może skutkowac w trudnym do zachamowania krwawieniu.

Post Pn sty 19, 2009 7:40 pm

eee, trudno krwotok igłą spowodować - nawet jeśli trafisz na żyłę, to będziesz miał co najwyżej siniaka.
I coś wydaje mi się, że teoretyzujesz z tymi naciskami ;)

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 31

Dołączył(a): Śr sty 14, 2009 10:49 pm

Post Pn sty 19, 2009 8:11 pm

Ja w wielu rzeczach teoretyzuje... Często za dużo :/
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 266

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Wt sty 20, 2009 7:06 pm

saliva napisał(a):Czy ja wiem Smile? Na łokciu, jeśli cięcia są głębokie, mogą zostawać blizny. Można tego nie czuć i jest to chyba miejsce najlepsze, jeśli nie chcesz czuć bólu. Ja tam wolę ciachać środek dłoni Razz


środek dłoni nie jest zły tyle, że jest dobrze unerwiony (wiąże się to z funkcją dłoni). Znam też przypadki gdy ktoś po takim cięciu (dla zabawy, bez jakichś głębszych celów rytualnych) nie zgina palców.

Dodano 5 minut temu:

zjawa realna napisał(a):eee, trudno krwotok igłą spowodować - nawet jeśli trafisz na żyłę, to będziesz miał co najwyżej siniaka.
I coś wydaje mi się, że teoretyzujesz z tymi naciskami Wink


nawet jak się w tętnicę trafi nie powinno być problemu.
Sprawa nacisku - to teoretyzowanie i ma mało wspólnego z życiem ;)

Dla tych co się chcą ciąć najlepszą opcją moim zdaniem jest po prostu skalpel. Wystarczy kupić rączkę i ostrza. Ostrza drogo nie kosztują (na allegro można dostać 10 ostrzy za jakieś 4zł) więc jeśli ktoś nie tnie się codziennie może za każdym razem brać nowe (będzie higieniczniej).

Post Wt sty 20, 2009 7:20 pm

Skalpel to faktycznie dobra opcja (szybko się goi, bo nacięcie ma równe brzegi i jest czyste), ale do kupienia w sklepie medycznym (rączka w sumie niepotrzebna), bo na allegro z tego co właśnie sprawdziłam są skalpele ale modelarskie, czy inne techniczne, więc nie do cięcia ciała no i nie są sterylne.
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 266

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Wt sty 20, 2009 7:25 pm

zjawa realna napisał(a):bo na allegro z tego co właśnie sprawdziłam są skalpele ale modelarskie, czy inne techniczne, więc nie do cięcia ciała no i nie są sterylne.


a choćby ta aukcja.

Post Wt sty 20, 2009 7:55 pm

faktycznie, dzięki :)
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 446

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 7:35 pm

Lokalizacja: Rybnik, Śląsk

Post Wt sty 20, 2009 10:17 pm

Gerich napisał(a):środek dłoni nie jest zły tyle, że jest dobrze unerwiony (wiąże się to z funkcją dłoni). Znam też przypadki gdy ktoś po takim cięciu (dla zabawy, bez jakichś głębszych celów rytualnych) nie zgina palców.


true, trzeba uważać na ścięgna. Też znam takich, co za głęboko się ciachnęli i nie dali rady.
I have whirled with the earth at the dawning,
When the sky was a vaporous flame;
I have seen the dark universe yawning
Where the black planets roll without aim,
Where they roll in their horror unheeded, without knowledge or lustre or name.

H.P. Lovecraft, Nemesis
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 58

Dołączył(a): Pn paź 27, 2008 6:16 pm

Lokalizacja: Dublin

Post Cz sty 22, 2009 6:00 pm

honorata napisał(a):no bo tak:)
nie no, po prostu uważam, że samookaleczanie nie jest czymś dobry, pozytywnym. To jest robienie sobie krzywdy, naruszanie świątyni ciała, świątyni wewnętrznej mocy, energii. Po to krew siedzi sobie pod skórą, żeby tam siedziała, jakby chciała wyjść to by sama wyszła:)

No jeśli już mówimy o naturze, to kobietom "sama" wychodzi :P Krew menstruacyjna była wykorzystywana do różnych magicznych praktyk. Jak sądzę, sam fakt krwawienia bez szwanku dla zdrowia, zaobserwowane powiązanie z kobiecą płodnością oraz cyklem księżyca - to nadawało nadnaturalne znaczenie zjawisku dzisiaj przez lekarzy pozbawionego wszelkiej tajemniczości
"The trouble with having an open mind, of course, is that people will insist on coming along and trying to put things in it." Terry Pratchett
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 446

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 7:35 pm

Lokalizacja: Rybnik, Śląsk

Post Cz sty 22, 2009 9:26 pm

Gerich napisał(a):środek dłoni nie jest zły tyle, że jest dobrze unerwiony (wiąże się to z funkcją dłoni). Znam też przypadki gdy ktoś po takim cięciu (dla zabawy, bez jakichś głębszych celów rytualnych) nie zgina palców.


To też zależy od tego, czy chcesz, żeby bolało, czy nie. Dla tych, którzy nie lubią, jak boli, to raczej oczywiste, że wybiorą mniej unerwione miejsca. Nie mówię, że źle, ale jak boli, to można łapnąć lepszą gnozę. Chociaż zazwyczaj, gdy się tnę, jest taka, że ból dopiero daje o sobie znać po rycie ;p To też jest niebezpieczeństwo, żeby nie pochlastać się za głęboko, kiedy odleciałeś. Szczególnie kiedy ma się ostrze skalpela :P
I have whirled with the earth at the dawning,
When the sky was a vaporous flame;
I have seen the dark universe yawning
Where the black planets roll without aim,
Where they roll in their horror unheeded, without knowledge or lustre or name.

H.P. Lovecraft, Nemesis
Avatar użytkownika

Alicja
Alicja

Posty: 3

Dołączył(a): Śr maja 13, 2009 1:03 am

Lokalizacja: Świebodzin

Post Wt cze 02, 2009 1:38 am

Ja tam słyszałem, że powinno się ostrożnie z używaniem krwi. No w sumie ok, coś od siebie, ale w innych systemach magicznych krew nie jest już stosowana, bo jest niebezpieczna.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 892

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Wt cze 02, 2009 1:52 am

To poprostu kwestia tego gdzie sie tej krwi uzywa i jak ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 26

Dołączył(a): Cz lis 20, 2008 11:05 pm

Lokalizacja: Legnica

Post Wt cze 02, 2009 10:34 am

Ależ powiało grozą. Przypomniały mi sie dyskusje o tego rodzaju praktykach kiedyś przeprowadzone. Pamiętam, ze wtedy wniosek był taki, ze najlepiej ciąć się na dupie;) bo stosunkowo obficie krwawi i trudno o zostawienie śladów. Aczkolwiek społeczne tabu raczej wyklucza ją z praktyk magicznych;)

A co do kwestii krwi, jest to chyba najmocniejszy 'manifestator' magiczny.Krew jest wehikułem prany. W goecji za jej pomocą można manifestować duchy do widzialnej postaci, świetnie dopełnia różnego rodzaju egregory (co by tłumaczyło dlaczego Jehowa tak lubi krwawe ofiary) itd itp. Też jest najbardziej osobistym elementem jakim można coś magicznie naznaczyć i przywiązać do siebie. Runy opisane krwią są zatem częścią samego czarownika. I trochę kaszana jakby sie nie dajcie Bogowie zgubiły albo ktoś jedną taką podkradł;)
Czyń swoją wolę będzie całym Prawem.

Post Wt cze 02, 2009 12:02 pm

Z dupą jest ten problem, że to niezbyt poręczne miejsce, żeby się samemu ciąć :p

A sprawdzałeś fizyczną manifestację duchów Goecji?

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 26

Dołączył(a): Cz lis 20, 2008 11:05 pm

Lokalizacja: Legnica

Post Wt cze 02, 2009 6:18 pm

Osobiście nie... Niemniej rozmawiałem z 2 osobami która potwierdziły teorie opisywane w literaturze ( co ciekawe nigdy nie spotkałem sie by ktoś pisał: 'nie... to z tymi duchami to ściema') zatem musi być coś na rzeczy;)
Czyń swoją wolę będzie całym Prawem.

Post N cze 07, 2009 12:58 am

Hmm, jak mi się będzie nudziło, to może sprawdzę.
Chociaż lektura książki mnie raczej nie zachęciła;)
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 160

Dołączył(a): Śr wrz 23, 2009 4:05 pm

Lokalizacja: zza wielkiej wody

Post Wt paź 06, 2009 6:37 pm

Zastanawiam się nad pewną kwestią: czy jeśli gdzieś się skaleczę( chociażby przy tak prozaicznej czynności jak krojenie chleba :D ) to czy mogę taką krew wykorzystać? Przecież nie jest to moja ofiara, tylko: 'skoro już cieknie...' Co o tym sądzicie?
'Żeby się czegoś nauczyć, trzeba słuchać. A ludzie są zazwyczaj zbyt zajęci wrzeszczeniem, żeby cokolwiek usłyszeć.'
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 526

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Wt paź 06, 2009 6:47 pm

Wilczyca napisał(a):Przecież nie jest to moja ofiara


sama sobie odpowiedziałaś :)

zlinkuje Cię, tylko słabo
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 160

Dołączył(a): Śr wrz 23, 2009 4:05 pm

Lokalizacja: zza wielkiej wody

Post Wt paź 06, 2009 6:50 pm

Djembe napisał(a):sama sobie odpowiedziałaś


Dlatego dodałam na końcu: co o tym sądzicie? :tongue:=+;P Powinno być jeszcze 'wy', ale gdzieś się zapodziało. Skrót myślowy.
'Żeby się czegoś nauczyć, trzeba słuchać. A ludzie są zazwyczaj zbyt zajęci wrzeszczeniem, żeby cokolwiek usłyszeć.'
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: pomorze

Post Śr paź 07, 2009 2:52 am

Wykorzystywanie krwi w magii jest intencjonalne i poza prostymi czynnościami wymaga odpowiedniego podejścia do samej krwi jako substancji związanej ze sferą życia.
..............................Obrazek..............................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 222

Dołączył(a): N wrz 06, 2009 10:47 pm

Lokalizacja: Warszawa

Post Wt gru 15, 2009 11:30 pm

Nowy futhark święciłem krwią. Zdobyłem ją... niestandardowo - szpilką. Może się to wydawać dziwnym pomysłem, już wyjaśniam.

Wpadłem na pomysł, że jeśli osobno "zdobędę" krew dla każdej runy, to ich moc odpowiednio wzrośnie. Ale 24 nacięcia nożem mogą się komuś wydać podejrzane (przypominam że mieszkam z rodzicami). Poza tym, mówiąc szczerze, nie przepadam za dewastacją własnego ciała.

Po zakończeniu rytuału było to trochę wkurzające, swędziało jak diabli. Ale warto było - moc tych run jest znacznie większa niż poprzednich (także świeconych krwią, ale z jednego nacięcia)
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 344

Dołączył(a): N paź 25, 2009 3:58 pm

Lokalizacja: Trójmiasto

Post Śr gru 16, 2009 2:27 am

Paye napisał(a):Zdobyłem ją... niestandardowo - szpilką.


Paye napisał(a):Po zakończeniu rytuału było to trochę wkurzające, swędziało jak diabli.


czyli małe spotkanko z jeżozwierzem ;)
Avatar użytkownika

Kot z Cheshire
Kot z Cheshire

Posty: 50

Dołączył(a): N cze 19, 2011 7:24 pm

Lokalizacja: Wrocław

Post So sie 27, 2011 1:30 am

Re: Krew

No nie wiem, dla mnie najlepszym rozwiązaniem jest delikatne nacięcie (naprawdę delikatne) żyletką opuszka palca. Wtedy wystarczy tylko ścisnąć, ażeby trochę krwi uszło i to tyle. Po co nacinać w jakichś dzikich miejscach i dobierać się do żyły? Dla mnie palec jest najwygodniejszym miejscem.

Myślę, że nad samym "płynem do święcenia" (przepraszam, innego określenia nie jestem w stanie teraz znaleźć) trzeba się napracować. I to nie, że rano ktoś wpada na pomysł: "o, to dzisiaj poświęcę runy własną krwią". Nie, to nie tak. Trzeba poczytać o odpowiednich ku temu porach, przygotować się, potraktować wyjątkowo ten dzień (na przykład nie jedząc mięsa, jeśli ktoś takowe spożywa). Ponadto nad samym płynem też trzeba się napracować. Mam tu na myśli, że jeśli komuś nie udało się zdobyć odpowiedniej ilości krwi, to nie chodzi tu o to, żeby się specjalnie ciąć by poświęcić jej jak najwięcej. Nie. Może dodać własnej śliny, przegotowanej/odcedzonej wody, jakiejś farby, tuszu.

Runy trzeba szanować i poświęcać im dużo czasu i cierpliwości - jeśli jesteś odpowiednią osobą na pewno się odwdzięczą.
"A może... świat to wieczny mord?
Marzenia swe maluje krwią? "
Poprzednia strona

Powrót do PRAKTYKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.095s | 16 Queries | GZIP : Off

Wymiana linkami Monitoring serwera Kuchnia peruwiańska Artykuły reklama Finanse i ubezpieczenia Ubezpieczenia Page Rank Pan szuka pana Wypoczynek w mieście Usługi Narzędzia i maszyny Lokale Łodzie