Happiness napisał(a):jaki z tego morał?
będę go mieć Smile
heee, podoba mi sie twoje podejscie, podobnie mialam z cymbalami. wiedzialam ze to bedzie to i teraz widze ze zakup byl strzalem w 10

Happiness napisał(a):spotykają się, robią sobie wibracyjną bibkę, a my je tylko ze sobą nosimy jak zwierzęta pociągowe
no ja ostatnimi czasy chodze coraz bardziej obujczona

. didge, djembe, beben szamanski, drumla, przeszkadzajki. teraz jeszcze cymbaly, ale do nich to juz chyba musze zatrudnic tragarza

ale mimo wszystko wydaje mi sie ze jednak jestem czyms wiecej niz zwierzatkiem do taszczenia tego wszystkiego, bo jak wyciagam sprzet i zaczynam na nim grac to czuje sie jednak jakims kanalem dla ducha.
Happiness napisał(a):wersja radosna dla każdego Smile
roznice w dzwieku slychac wyraznie, jestem jednak za wersja dla pracowitych, jak juz cos robic to porzadnie zeby brzmialo
a tu cos co brzmi troszke podobnie, nazywa sie kalimba i zdobycie tego jest duzo prostsze i mniej kosztowne
http://www.youtube.com/watch?v=4XD02oMHC5Ehttp://www.youtube.com/watch?v=vwi0JaJmVTI Dodano 3 minut temu: Zawsze mozesz powiedzieć, że sama sobie wyklepiesz Smile - myślę że na to trzeba większej wiary i uporu... Wink
no ja mialam taki plan, ale jeszcze nie wiem czy jest wykonalny. moze zaraże nim kogos kto ma wieksze predyspozycje...