Jak zapamiętywać sny


Praca ze snami - dziennik snów, zapamiętywanie, warunki dobrego śnienia. Techniki przydatne przy LD.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Śr gru 19, 2007 2:24 am

Jak zapamiętywać sny

Z serwisu Rafała Marciniaka: http://www.mocsnu.pl (bardzo dużo przydatnych informacji i praktycznych wskazówek do pracy ze snami)

Jak zapamiętywać sny

Podstawową sprawą w zapamiętywaniu snów jest odpowiednie nastawienie psychiczne. Jeśli ktoś kładzie się wieczorem z pozytywnym nastawieniem, że zapamięta swoje sny, to jego szanse na zrealizowanie tego celu znacznie się zwiększają. Trzeba po prostu chcieć zapamiętać sny, wierzyć że jest to możliwe i oczekiwać że nasz umysł nasza podświadomość pomoże nam w tym.

Drugą ważną sprawą jest to, żeby starać się po przebudzeniu nie wstawać od razu z łóżka tylko jeszcze chwilkę w nim poleżeć. Spróbować niejako pobyć jeszcze w atmosferze snu. Starać się będąc jeszcze w łóżku przy zamkniętych oczach odtworzyć akcję snu jeszcze raz w na wpół świadomym umyśle. Takie powtórne odtworzenie snu powoduje jego lepsze zapamiętanie.

Kolejną rzeczą żeby pamiętać sen jest po prostu zapisywanie go. Najlepiej przygotować sobie jakiś zeszyt, w którym będziemy zapisywać każdego dnia swoje sny łącznie z datą kiedy ten sen nam się śnił. Niektórzy taki zeszyt, notatnik nazywają dziennikiem snów. Dla mnie w każdym razie nie ma żadnego znaczenia jak się taki zeszyt będzie się nazywał ani gdzie to będziemy notować czy w zeszycie A4, A5, czy na komputerze. To jest akurat mało istotne. Istotne jest natomiast to co tam będziemy zapisywać. Ważne żeby zapisywać cały sen ze wszystkimi szczegółami, oraz co jest bardzo ważne z odczuciami jakie nam towarzyszyły kiedy śniliśmy. Bardzo pomocne też jest skrótowe zapisywanie tego co się dnia poprzedniego wydarzyło w naszym życiu, coś na zasadzie pamiętnika.

Ma to o tyle istotne znaczenie, że wracając do swoich snów z przed paru tygodni, miesięcy, czy nawet lat łatwiej nam będzie potem dojść do tego czego dany sen dotyczył jeśli akurat w tym momencie nie potrafimy go poprawnie zinterpretować. Z czasem potem może się okazać, że którejś nocy mieliśmy sen proroczy który potem się sprawdził.

Odnośnie spisywania snów to wtrącę tu jeszcze drobną uwagę. Czasem zdarzają się sytuacje wyjątkowe i tak od razu z samego rana nie mamy możliwości zapisania całego snu. Ja w takich przypadkach spisuję taki sen króciutko niejako hasłowo tylko po to żeby później mając czas i możliwości spisania snu mieć jakiś punkt zaczepienia. Robi się to żeby nie utknąć w martwym punkcie i nie zastanawiać się potem co tak w ogóle mi się śniło.

Takie krótkie hasłowe zapisanie snu, w ciągu kilku sekund, potem może być bardzo pomocne. Przykładowe zapisanie hasłowo snu może wyglądać następująco: góra, droga, las, jagody, szczęście itd. W ten sposób możemy zapisać cały sen. Ważne jest jednak w każdym razie jak najszybsze potem dokładne spisanie tego snu. Z biegiem czasu niektóre szczegóły nam po prostu umykają z pamięci. Potem, mimo że napisaliśmy że śniły nam się np. jagody to możemy już nie pamiętać jak one wyglądały, jak smakowały, ile ich było.

Napiszę jeszcze kilka słów na temat snów, które zapomnieliśmy zanim zdążyliśmy je spisać chociażby hasłowo. Nierzadko zdaża się po prostu coś takiego, że śniliśmy jakiś sen, troszkę się przebudziliśmy, odtworzyliśmy sobie ten sen w pamięci, ale godzina była jeszcze wczesna więc odwróciliśmy się na drugi bok i znowu usnęliśmy i przyśnił nam się jakiś kolejny sen. Potem po obudzeniu odtwarzamy w pamięci nasz ostatni sen, ale nie potrafimy sobie przypomnieć snu poprzedniego. Ja w takim przypadku staram się położyć w takiej samej pozycji w jakiej spałem śniąc zapomniany sen. Bardzo często ta prosta rzecz, czyli zmiana pozycji powoduje bardzo szybkie przypomnienie sobie tego snu.

Nie zawsze to jednak to pomaga w takim przypadku trzeba mieć nadzieję że w ciągu dnia przypomnimy sobie ten sen. Zdarza się też tak że zajmując się czymś nagle przypomina nam się on. Wystarczy wtedy zapisać go hasłowo, a potem jak mamy czas i nie jesteśmy niczym zajęci spisać go dokładnie.

Podsumowując:
Żeby pamiętać swoje sny należy mieć odpowiednie nastawienie, po przebudzeniu odtworzyć w pamięci sen i atmosferę snu, a później jak wstaniemy należy taki sen / sny zapisać.

Całość tekstu dostępna tutaj.
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post Pt gru 28, 2007 11:51 pm

To można nie pamiętać snów?...Dziwność! ;)

Post Cz sty 03, 2008 4:16 pm

Ja ostatnio mam jakas dziwna zmote... Zwykle dobrze pamietam sny a ostatnio mialem chyba miesiac taki, ze snilo mi sie wiele roznych rzeczy, sny byly bardzo wyrazne, ale natychmiast po otwarciu oczu zapominalem je.
Nawet jesli wczesniej sobie wlasnie powtorzylem dokladnie sen i w polsnie wrocilem do niego - to pozniej pamiec zostawala calkowicie skasowana. Nie wiem czym to wyjasnic bo zwykle nie mialem problemow z tym.
Niemniej od dwuch nocy mam juz lepiej i pameitma wiecej. Wiec moze byla to jakas chwilawa anomalia.
A bdw o tym sposobie z przyjeciem pozycji w jakiej sie snilo nie wiedzialem. Ale jest ciekawy i jak sprawdzilem - skutecnzy. Cos w tym ejdnak ejst, ze cialo przechowuje pamiec. ;)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr sty 09, 2008 11:36 pm

To może ja trochę z innej strony. Z doświadczenia wiem, że zapamiętywanie snów utrudnia kilka czynników:
- niski poziom energii, łatwo wówczas zapomnieć sen;
- nagłe wyrwanie ze snu (budzik - wróg nr 1!)
- stres i zmęczenie - często duże zmęczenie powoduje to, że nic nie pamiętam, zapadam w sen jak kamień w wodę i mam wrażenie, że budzę się niedługo po tym, gdy w rzeczywistości minęła cała noc
- uważanie życia we śnie jako coś mało istotnego, błahego.

Pewnie można by wymienić jeszcze kilka przyczyn słabego zapamiętywania snów.

Dobrą metodą zapamiętywania jest też wspólne opowiadanie sobie snów, np zaraz po przebudzeniu lub przy śniadaniu.

Sam od kilku lat prowadzę dziennik snów i podobnie jak w tekście, który przytoczyła Lilith, zawsze zapisuję kontekst, czyli to, co wydarzyło się dnia poprzedniego lub następnego. Myślę, że tzw prekognicja we śnie ma częściej miejsce, niż się powszechnie uważa. U mnie np często pojawiają się w snach elementy, który spotykam następnego lub kolejnego dnia. Często są to rzeczy wręcz surrealistyczne, jak np facet, który idzie przez miasto z sedesem. Gdybym nie zapisywał snów, większości motywów nawet bym nie zauważył, podobnie jak elementów, które powtarzają się we śnie.
Swoją drogą takie sny przypominają nieco pamięć, która działa w odwrotnym kierunku.
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Cz sty 10, 2008 7:24 pm

Dreamcatcher napisał(a):- nagłe wyrwanie ze snu (budzik - wróg nr 1!)

Budzik to w ogole jak dla mnie wrog numer jeden, nie tylko jezeli chodzi o zapamietywanie snow :D

Dreamcatcher napisał(a):- stres i zmęczenie - często duże zmęczenie powoduje to, że nic nie pamiętam, zapadam w sen jak kamień w wodę i mam wrażenie, że budzę się niedługo po tym, gdy w rzeczywistości minęła cała noc

Fakt, mam tak samo.

Dreamcatcher napisał(a):- uważanie życia we śnie jako coś mało istotnego, błahego.

A to jest chyba glowny czynnik. Ja uwielbiam z ludzmi rozmawiac na temat snow i lubie jak mi inni opowiadaja swoje sny. Zauwazylam ze ludzie ktorzy tez lubia o tym rozmawiac i jest to dla nich istotna czesc zycia nie maja zazwyczaj wiekszych problemow z zapamietywaniem swoich snow. Ludzie dla ktorych to nie ma znaczenia i ktorych to nie interesuje zazwyczaj mowia, ze oni nie maja snow, co jest raczej malo mozliwe. Najwyrazniej dziala tu taki wlasnie mechanizm – skoro nie jest to dla nich wazne to nie skupiaja sie na tym i nic ze swoich obrazow sennych nie zapamietuja. Do tego stopnia, ze uwazaja ze nigdy im sie nic nie sni.

Dreamcatcher napisał(a): Swoją drogą takie sny przypominają nieco pamięć, która działa w odwrotnym kierunku.

Ciekawa hipoteza. Na czym ta odwrotna pamiec by miala polegac? Czy to ma zwiazek z inna forma czasu niz ta, z ktora jestesmy zaznajomieni tu na Ziemii? I dlaczego w takim razie tak latwo nam pamietac wstecz, a tak ciezko w przod? Wiem, ze ciezko mnie pobic jesli chodzi o pytania, ale pamiec odwrotna mnie zaintrygowala ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz sty 10, 2008 11:38 pm

Lilith napisał(a):Ciekawa hipoteza. Na czym ta odwrotna pamiec by miala polegac? Czy to ma zwiazek z inna forma czasu niz ta, z ktora jestesmy zaznajomieni tu na Ziemii? I dlaczego w takim razie tak latwo nam pamietac wstecz, a tak ciezko w przod? Wiem, ze ciezko mnie pobic jesli chodzi o pytania, ale pamiec odwrotna mnie zaintrygowala ;)


No tak, jest to tylko moja hipoteza nie poparta faktami. Jeśli jednak miałbym jej bronić, powiedziałbym, że ludzie od dziecka przyzwyczajani są do poglądu, że czas biegnie w jednym kierunku, do przeszłości nie da się wrócić, teraźniejszość jest jak stop-klatka w filmie, a przyszłość jeszcze się nie wydarzyła. Ja wiadomo umysł śniącego ma gdzieś wszelkie prawa fizyki, więc możliwe jest, że wykracza poza kulturowe pojmowanie rzeczywistości i czasu.

Lilith napisał(a):Ludzie dla ktorych to nie ma znaczenia i ktorych to nie interesuje zazwyczaj mowia, ze oni nie maja snow, co jest raczej malo mozliwe.

Za czasów szkoły średniej przez jeden semestr mieszkałem w internacie. Jeden z moich współlokatorów wciąż powtarzał, że nigdy nie pamięta snów i raczej nigdy ich nie miał. Jako że wówczas często poruszałem temat snów, więc jego też to nie ominęło. Pewnego dnia nie mógł się nadziwić, bo po przebudzeniu zapamiętał swój pierwszy sen. A wystarczyło, że kilka razy pogadaliśmy na temat snów :D

Post Pt sty 11, 2008 6:25 pm

Kiedyś w czasie snu udało mi się dojść do ciekawego momentu. Na dobrą sprawę nie wiem czy jest to jeszcze "sen" w normalnym rozumieniu:
Utrzymywałem przez jakiś czas świadomy sen, w pewnym momencie jednak poczułem, ze zaczyna mi on umykać, choć co było dziwne nie zacząłem sie z niego wybudzać. Utrzymywałem stan kontroli z całej siły i wyrwało mnie... ni obudziło, ale wyrwało w miejsce gdzie nie nie ma czasu i przestrzeni. Wszystko najpierw zamieniło się w poruszające sie barwy, następnie usłyszałem dodatkowo jakby szum. Po chwili zacząłem przeskakiwać z niemal wizyjnych obrazów przeszłości do... przyszłości. Wywoływało to uczucie w rodzaju bólu głowy, jednocześnie widziałem jak z nici tego co ma się zdarzyć i tego co już się zdążyło tkany był obraz tego co ma nastąpić nadchodzącego dnia... Dopiero po chwili wywaliło mnie i obudziłem się z bólem głowy czując jak pamięć wymyka mi się i zamazuje. Cały dzień miałem wrażenie deja vu . Niestety tylko raz udało mi się czegoś takiego doświadczyć.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pt sty 11, 2008 10:59 pm

Swoją drogą zauważyliście, że tzw prorocze sny są uznawane za coś normalnego i powszechnego? Chyba nie znam osoby, która by nie wiedziała do czego niby ma służyć tzw "sennik", czyli zbiór symboli sennych (pomijając fakt, że 99% tych senników są mniej warte od papieru toaletowego :tongue:).
W przeciwieństwie np do prekognicji, czyli przepowiadania przyszłości na jawie. Stąd wniosek, że coś w tym jednak jest, tj z wychodzeniem poza linearne pojmowanie czasu we śnie.

Ale to temat na inną rozmowę i jeśli kogoś interesuje koncepcja pojmowania czasu we śnie, to proszę się nie krępować i założyć taki temat :)

Post So maja 16, 2009 11:56 am

O dziwo obrazy ze snów jakie zapamiętuje przychodzą do mnie po jakimś czasie w ciągu dnia i są coraz dokładniejsze. Nie zawsze są powiązane z tym co aktualnie robię w rzeczywistym świecie.
Sny zapisuje(w większości te które wywołują na mnie największe wrażenie), czasem jak nie potrafię pewnych rzeczy opisać(nasz ludzki język jest jeszcze ubogi by oddać w pełni pewne doznania oraz opisać obrazy) to rysuje je w zeszycie. Oprócz tego co się wydarzyło we śnie zapisuje też daną fazę księżyca(to ma dla mnie duże znaczenie gdyż sny podczas pełni i w nowiu są bardziej charakterystyczne), dopisuje do tego też moje odczucia.
Przyznam że dzięki zapisywaniu snów odkrywam nowe rzeczy, czasami są one sygnałami dotyczącymi przyszłości innym razem też dają mi do zrozumienia gdzie popełniam błąd lub jak rozwijam się duchowo. Bywają też sny "wspomnienia" z moich poprzednich wcieleń. W trakcie równonocy wiosennej śnił mi się galop na karym koniu, nago w towarzystwie moich bliskich po wielkich zielonych terenach - to było niesamowite przeżycie.
Avatar użytkownika

Podszyszkownik muchomor

Posty: 74

Dołączył(a): Pt lip 24, 2009 9:22 pm

Lokalizacja: ze snów

Post N wrz 06, 2009 1:26 pm

tak moi drodzy, dziennik snów jest ważnym elementem do poprawy tego stanu rzeczy. Ćwiczymy pamięć śnienia, z czasem dochodzimy do tego iż opisując jakiś sen przypominamy sobie jego szczegóły, które wydawało by się iż umknęły nam. Jest to ciekawe zjawisko, które obserwuję często u siebie. w sumie wśród technik zapamiętywania można dołożyć ćwiczenie pamięci stricte. Również jak wyżej wspomnieliście wiele czynników ma wpływ na to czy zapamietamy sny z nocy, czy też nie. Osoba wzburzona może całą swoją energię poświecić np na odreagowanie swej złości podczas snu, itd. Takie przykłady można mnożyć. Sądzę iż każdy z Was może podać taki przykład, czyż nie??
to czego pragniemy najbardziej jest ukryte w czeluściach naszego umysłu
www.nibylandia.blogx.pl

Post N wrz 06, 2009 2:15 pm

Witam

Czytajac was nasuwa mi sie pewne pytanie. Dlaczego czesc wydarzen, ktore snimy zapamietujemy doskonale, te obrazy wydawaja nam sie wtedy wrecz realne, przezyte, ze wszelkimi emocjami na czele, a niektore uciekaja w niepamiec i ciezko cokolwiek w calosc ulozyc? Czy te realne odgrywaja jakas specjalna role? Czy jest to cos w rodzaju przekazu, informacji, wskazowki etc. Czy byc moze odzwierciedleniem jedynie intensywnie przezytych sytuacji codziennych. Czyli, jezeli zapamietujemy bez jakichkolwiek pomocy, przygotowan, wyrazania zyczen, sa one dla nas warte przyjrzenia sie im, poco na sile chciec zapamietywac, jezeli bylyby wazne, zapamietalibysmy je :hmmm:
Avatar użytkownika

Muchomorowa Czarownica
Muchomorowa Czarownica

Posty: 130

Dołączył(a): So wrz 05, 2009 3:43 pm

Lokalizacja: Silesia Superior/Inferior

Post N wrz 06, 2009 3:16 pm

takatam0 napisał(a): poco na sile chciec zapamietywac, jezeli bylyby wazne, zapamietalibysmy je :hmmm:



Równie dobrze można zapytać się, po co czegokolwiek się uczymy?

Wysiłek jaki włożymy w prowadzenie dziennika snów i intencje, że chcemy pamiętać sny zaprocentuje.
Zaczynając od poprawy koncentracji, a kończąc na lepszym zrozumieniu siebie.
Gdybyśmy tylko zwracali uwagę na to co przeżywamy w swoim życiu, bez czynienia jakiegokolwiek wysiłku w pracy nad sobą do czego by to doprowadziło?
Po co wtedy były by takie miejsca jak to Forum ;) wysiłek jest nieodzowną częścią naszego życia, po prostu tylko z umiarem ;)
http://snienie.net

Post N wrz 06, 2009 3:38 pm

Śniący napisał(a):Równie dobrze można zapytać się, po co czegokolwiek się uczymy?


To chyba nieprawidlowe porownanie. Nie twierdze, ze nie mamy sie poco uczyc na sile, ze jezeli samo nam wpadnie do glowy to najwidoczniej jest to dla nas wazne a reszta niewazne, nie nie. Tu chodzi jedynie o sny, o czesciowo bardzo abstrakcyjne obrazy wytwarzane podczas fazy odpoczynku, wiec nie porownujmy tego do zycia codziennego. Owszem, jedno i drugie sa ze soba w pewien sposob powiazane, ale to nie to samo.
Avatar użytkownika

Muchomorowa Czarownica
Muchomorowa Czarownica

Posty: 130

Dołączył(a): So wrz 05, 2009 3:43 pm

Lokalizacja: Silesia Superior/Inferior

Post N wrz 06, 2009 5:27 pm

Co można powiedzieć o tych którzy wróża z kart, to też jest abstrakcja ;)
Wszystko zależy od naszej woli, no prawie wszystko ;)

Jeśli już mówiąc o nic nie znaczących snach, każdy sen coś znaczy i sny zmieniają się pod wpływem pracy nad sobą, z każdym wysiłkiem właśnie przemieniają się, bo my się przemieniamy. Gdy wciąż mamy makiaweliczne sny, totalny groch z kapustą to też jest jakimś znakiem dla nas :>
http://snienie.net

Post Pn wrz 07, 2009 8:12 am

takatam0 napisał(a):
Czyli, jezeli zapamietujemy bez jakichkolwiek pomocy, przygotowan, wyrazania zyczen, sa one dla nas warte przyjrzenia sie im, poco na sile chciec zapamietywac, jezeli bylyby wazne, zapamietalibysmy je :hmmm:


Takusia ja to widzę tak, jeśli coś jest do przepracowania przez sen często zostaje poprostu przepracowane/prześnione, zadanie wykonane bez potrzeby pamiętania o nim, nasza senna świadomość
i życie na jawie to część jedności, jakość snu ani nie wzrasta ani nie maleje jeśli o nim nie pamiętamy,
sen się poprostu wydarza, odgrywa swoją rolę i "pozamiatane". ;)

Nie prowadzę dziennika snów, nie czuje potrzeby opowiadania o snach i zwykle ich nie analizuje,
moje sny są dla mnie, świadome dziennie życie jest dla mnie, wszystko ma swoje miejsce i wszystko jest właściwe. Sny dają tyle informacji na jawę ile jesteśmy gotowi przyjąć, całość jest bardzo spójna i harmonijna, jeśli nie pamiętamy snu nie jest nam potrzebny.

Takusia pracuj ze snami po swojemu, nie ma żadnej dobrej czy złej metody, tak długo jak coś działa dla Ciebie jest dobre, moja babcia zapisuje sny, śpi z zeszytem przy łóżku - wszystko jest świetnie do momentu gdy w chwili po przebudzeniu chce odczytać to co zapisała i wtedy pojawia sie zwykle problem bo albo sny są zapisane w jezyku którego nikt nie zna, albo takimi strukturami słownymi że dzienna świadomość ich nie łapie wiec stają się zupełnie bezwartościowe.

Wychodzę z założenia że jeśli informacja ze snu ma dla mnie znaczenie na jawie to ją zapamiętam bez żadnego wysiłku, jeśli nie pamiętam to nie ma nic dla mnie do przepracowania świadomie na jawie.

Jest jeszcze jeden aspekt zapisywania snów który w moim odczuciu może być niebezpieczny, informacja w śnie to energia, to co się odgrywa w śnie należy do snu, zapisując skupiamy swoją energię życia na czymś
co jest właściwe dla snu, a jest zbyt "ciężkie" na jawę. Znam wiele osób które żyją snami, świat snów zaczyna wychodzić na pierwszy plan, a życie na jawie zaczyna się kręcić wkoło tego co się przyśniło, co może (ale nie musi ) prowadzić do oderwania się od rzeczywistości i życia w Tu i Teraz.

Ja w chwili obudzenia jeśli pamiętam sen zwykle proszę o zrozumienie/naukę, jeśli sen był straszny lub mnie przeraził to się odcinam energetycznie, uwalniam energię, robie całościowe wybaczenie dla wszystkich Istot związanych ze snem + błogosławieństwo.

Pozdrawiam słonecznie :)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn wrz 07, 2009 4:58 pm

BłękitnaSowa napisał(a):jeśli nie pamiętamy snu nie jest nam potrzebny.

BłękitnaSowa napisał(a):Wychodzę z założenia że jeśli informacja ze snu ma dla mnie znaczenie na jawie to ją zapamiętam bez żadnego wysiłku, jeśli nie pamiętam to nie ma nic dla mnie do przepracowania świadomie na jawie.

To nie tak. Niestety nasze umysły nie są doskonałe, jeśli tak byłoby, byłaby to prawda. Tymczasem ludzkie ego ma wmontowane szereg blokad, które zwyczajnie nie pozwalają dotrzeć do świadomości pewnym treściom o nim samym. Są to zwłaszcza te treści, które burzą jego obraz samego siebie. Jak wiadomo nie tylko w psychologii ale i w magii, treści nieśwadome gromadzą spory ładunek za Jungiem nazywany Cieniem. To nie przypadek, że tak się nazywa. praca ze snami pozwala często obejść tego cenzora i dojść do tych pokładów siebie, które kierują naszym życiem wbrew nam samym. ;) Jeśli nie prowadzisz dziennika, to spróbuj to zrobić przez jakiś okres czasu. Choćby dla zwykłej uczciwości, czy faktycznie jest to niepotrzebne.

Jest jeszcze jeden aspekt zapisywania snów który w moim odczuciu może być niebezpieczny, informacja w śnie to energia, to co się odgrywa w śnie należy do snu, zapisując skupiamy swoją energię życia na czymś
co jest właściwe dla snu, a jest zbyt "ciężkie" na jawę.


Ja w chwili obudzenia jeśli pamiętam sen zwykle proszę o zrozumienie/naukę, jeśli sen był straszny lub mnie przeraził to się odcinam energetycznie, uwalniam energię, robie całościowe wybaczenie dla wszystkich Istot związanych ze snem + błogosławieństwo.

Odcięcie się od energii koszmaru nie rozwiązuje problemu. W ten sposób zamykasz pewien ciemny pokój w swoim umyśle, chowasz klucz i udajesz, że go nigdy nie było. Na dodatek nie słuchasz co się do ciebie mówi i jeszcze mówisz, że mu wybaczasz. Niedorzeczność. Praca z koszmarami jest jedną z wartościowszych darów, jakie niesie nam umysł. Dostajemy kopa energetycznego i stajemy twarzą w twarz z problemem. Odwracanie się w tym momencie jest po prostu niezrozumieniem podstawowych praw rządzących umysłem.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post N paź 25, 2009 7:53 pm

Hmmm... Ja wyróżniam u siebie 3 rodzaje snów:

1. Sny ' zwykłe', nie mam większych problemów z przypomnieniem ich sobie rano
2.Sny 'dziwne' (określenie może nietrafne, ale nie wiem, jak je nazwać) Są pełne symboli, często pojawiają się w nich zwierzęta; zazwyczaj nie potrafię ich zrozumieć, ale nie mam problemów z zapamiętaniem
3. Sny 'przygody'- takie sny są bardzo realistyczne, kolorowe i długie. Zazwyczaj jest to podróż, zadanie, misja... coś niecodziennego. Tuż po przebudzeniu pamiętam je w najdrobniejszych szczegółach. Jednak próba ich zatrzymania w jakikolwiek sposób przypomina niesienie wody w miseczce z dłoni. Zanim zdążę je choćby zapisać, zostają strzępki, migawki, aż w końcu całkiem się zacierają :sciana: Ale spróbóję opisanych tu sposobów, może coś z tego wyjdzie.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt paź 27, 2009 12:50 am

Wilczyca napisał(a): Zanim zdążę je choćby zapisać, zostają strzępki, migawki, aż w końcu całkiem się zacierają


Co zrobić, gdy nie pamiętamy swoich snów?
Zwrócić na nie uwagę. Zacząć o nich myśleć, rozmawiać.
Sny przywołane prędzej czy później przyjdą.
Czy teatr bez widza wciąż jest teatrem?
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Wt paź 27, 2009 6:18 pm

Ładnie powiedziane :) Zaczęłam zwracać większą uwagę na sny, i rzeczywiście, od 2 dni widzę dużą poprawę. Jak będzie coś ciekawszego to opiszę w 'ciekawych snach'.

Powrót do PRAKTYKA, LD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.128s | 13 Queries | GZIP : Off