Tradycja i korzenie


Tradycje szamańskie z różnych stron Świata - linie przekazów, tradycyjni szamani.

Moderator: Kapelusznik

Post N gru 14, 2008 6:02 am

ZASTANAWIA MNIE DłACZEGO NIEKTURZY SIę USILNIE germanizują podcinaąc sobie korzenie???????? topur77
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post N gru 14, 2008 8:20 pm

lukaszk77 napisał(a):ASTANAWIA MNIE DłACZEGO NIEKTURZY SIę USILNIE germanizują podcinaąc sobie korzenie???????? topur77


Wiesz myślę że nie chodzi o germanizację. Po pierwsze nikt z nas nie jest słowianinem w 100% jak sądze każdy ma domieszkę "innej krwi" ale to mało istotne. Czerpanie z innych kręgów kulturowych wcale nie podcina korzeni. Pozwala za to spojżeć na niektóre sprawy z innej strony. Poza tym będąc neoszamanem mam takie samo prawo (a raczej tak samo nie mam prawa) czerpać z kultury słowiańskiej, germańskiej a nawet arabskiej.

PS. Off top się zrobił mały
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 03, 2009 2:31 am

Zwłaszcza że tradycja słowiańska jest raczej mało poznana bo też brakuje ku temu źródeł (a jeśli są to trzeba je przesiewać, bo to relacje np mnichów) i polski neopoganizm to w wielu przypadkach rekonstrukcje, albo też wzorowanie się na neopoganach celtyckich np. Nie wiem, może się mylę, bo nie siedzę w temacie neopogaństwa, więc może jakiś rodzimowierca to sprostuje.
W kontekście szamanizmu np nie wiem, czy jest sens kopiowania wszystkiego według rodzimych wzorców. W praktyce korzystam z wielu narzędzi i sprzymierzeńców, którzy nie są związani z tradycją słowiańską, że wspomnę tu o runach, drumli, tytoniu. Tak na prawdę nie wiem, i nikt nie wie jak wyglądała magia słowiańska . Można sobie gdybać na podstawie elementów, które są lub do nie dawna były obecne w świadomości ludzi żyjących na wsi. Mógłbym jak pan Stefański pokusić się o stworzenie znaczków i nazwać je runami słowiańskimi, ale po co, skoro mamy runy, które się sprawdzają (zawiasem mówiąc nawet magia runiczna to w dużej mierze rekonstrukcje opierające się na intuicji i wyobraźni, albo też czyjejś wbity, czytaj idei :>, stąd runa pusta np). Też przekazywanie wiedzy w dzisiejszych czasach odbywa się na innej zasadzie niż powiedzmy 500 lat temu. Jest sporo szamanów, którzy nawet nie wiedzą że są szamanami, bo nie potrzebują tej terminologii. Mamy dostęp do wielu tradycji, z których możemy czerpać inspiracje. Warto jednak być świadomym tego i nie wmawiać ludziom albo sobie, że jest się szamanem pogańskim inicjowanym z woli Swaroga. :P
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Wed

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 117

Dołączył(a): So wrz 19, 2009 10:27 pm

Lokalizacja: tutejszy

Post Śr paź 14, 2009 3:09 pm

Rzecz w temacie dotyczy raczej sfery jak najbardziej tolerancji, tolerancji jednostki do jednostki na ich samodzielnych, ba nawet samowolnych drogach rozwoju.
Zamiast zadać pytanie: dlaczego wszyscy się usilnie germanizują, podcinając swoje korzenie? można by zadać pytanie: dlaczego wszyscy błądzą i podcinają swoje jedyne "właściwe" korzenie np. chrześcijańskie (lub inne w swojej wierze monoteistycznej)? = czeka ich wiekuiste potępienie przeca! wogle dlaczego jakaś część współczesnego społeczeństwa poszukuje religijnie?
Myśle sobie, że dróg jest wiele, zaczynają się od tego, że na początku jest bardzo żle, człowiek czuje podświadomie, że żyje w jakimś nierealnym chorym zakłamaniu i zaczyna łykać troche większe oddechy, których do tej pory mu zabroniono pod grożbą wiecznego potępienia. Te troche większe oddechy robi często po kryjomu, pod kołdrą, aż przychodzi moment, że zaczyna obbychać całkiem otwarcie, ba nawet pojedzie sobie w góry lub nad może, pójdzie do lasu - jedynie po to by poodychać tym powietrzem, którym lubi oddychać, które mu najlepiej służy, jedynie jemu, a nie większej lub mniejszej grupie kierującej się fundamentalną zasadą, że np. górskie powietrze jest najzdrowsze!
Bo może to nie chodzi o ilość procent słowiańskości, germańskości, indiańskości, syberyjskości, to może być całkiem od nas niezależne, może jesteśmy w jakiś inny duchowy sposób naznaczeni, bardziej naznaczeni niż odziedziczeni genetycznie, a poza tym tak naprawdę nikt do końca nie wie po, której stronie w jakich bitwach stali nasi przodkowie.
Tak do końca nie jest pewne w, których wojnach po, której stronie walczyli nasi przodkowie

Powrót do TRADYCJA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.155s | 13 Queries | GZIP : Off