Grzechotka - jak i z czego zrobic?


Ważne dopełnienie szamańskiego warsztatu. Dyskusje o możliwościach ich wykorzystania oraz ich użyteczności w pracy z duchami.

Moderator: Kapelusznik

Post Wt lut 05, 2008 2:23 am

Grzechotka - jak i z czego zrobic?

Najbardziej problematyczne wcale nie jest to z czego, ale jak zrobic dobre mocowanie by nam sie w trakcie uzytkowania nie zepsula. Jedynei grzechotka ktora molestowalismy w naprawde polowych warunkach rpzez meisiac i ktora sie NIE ZEPSUla moze byc uwazana za udana. reszta to crap i mozna go sobie poslac z krolem Arturem do Avalonu (sorry o great wicca).
W kazdym razie na trzonek dobrze wybrac kawal drewna ktory sie nei zlamie. Nie kupujcie teog w sklepie. naprawde grzechotka majaca trzonek z odpilowanego trzonka od miotly czy innego anrzedzia domowego, to kiepska sprawa. Chcecie byc neoszamanami to pofatygujcie sie do lasu. Poprpscoie duchy - wskaza wam odpwoeidni kawalek.
Jak jestescie szamanami to nie musze tego wyjasnaic, bo sami wiecie. ;)
Back tu subject: Glowe grzechotki robimy albo z kokosa (mozna kupic za okolo 2 zlote w supermarkecie, zaden problem), albo z tykwy. Ale moze byc tez masa papeirowa oblepiona dookola balonika (z balonika sie na koncu spuszcza powietrze i wyjmuje go), albo nawet wyschneita skorka greapefruta. pomyslow jest wiele, naprawde.
Wypelnienie robimy: a) standartowo z suchego grochu kaszy i fasoli; b) bardziejz aawansowanie -s zukamy roslin mocy - np nasiona cisu albo bielunia - lub tez malymi krysztalami np kwarcu. W kazdym razie dobrze eset mieszac rozne materialy - dzwiek jest ciekawszy i bardziej zroznicowany. Ale dobierzcie go indywidualnie. To istotne.
No i wreszcie - mocowanie. Musi byc mocne, naprawde mocne i odporne na potrzasanie i uderzenia. W transie raczej nie ebdziemy zbyt delikatnie obchodzic sie z naszym instrumentem. ;) Jest wiele opcji. Ja preferuje dluzszy trzonek wkladany do wnetrza glowki, ktory obwiazujemy na zewnatrz sznurem zamocoznym w kleju wikolowym (klej rozrabia sie troche z woda). Sprawdzilem -d aje rade. Ale sa oczywiscie rozne rozwiazania, mozna wypracowac wlasne. Metoda prob i bledow najczesciej.
No i last but not last - zdobienie. Tutaj mzoe nas poneisc fantazja. Grzechotke mozna przystroic piorkami, koralikami, wlosiem konskim etc. Do malwoania zalecilbym akryl lub cos innego co jest wodoodporne. W koncu ansza grzechotka ma wytrzymac takze warunki atmosferyczne. No chyba ze ejstesmy naoszamanem ktory odkrywa wszechswiat ze swojej kanapy i brzydzi sie lasem. Ale to nie ma progresu. ;)

No to tyle idei. Bdw naprawde warto wlozyc wysilek w wykonanie wlasnego sprzetu. To duzo uczy i daje wiele mozliwosci. ;)

Post Wt lut 05, 2008 11:41 am

Ja grzechotkę zrobiłem z płata wołowej, niegarbowanej skóry, którą idzie dostać w postaci śmiesznych brązowych i sztucznie wyglądajacych kostek dla psów, które idzie zakupić u pana/pani sprzedawcy w sklepie zołologicznym. Za pokaźnych rozmiarów kostkę zapłaciłem 9 zł a otrzymałem z niej tyle skóry, że starczyło z wolna na 3 większe grzechotki. Taką kostkę wkłada się na kilka godzin do mokrego płynu zwanego potocznie H2O, gdzie rozmięknie, zacznie śmierdzieć i rozwarstwi się na około 2-3 duże płaty grubej i jednolitej skóry, którą na mokro wycinamy, zszywamy, potem wsypujemy do środka żwiru i wystawiamy na słońce, żeby nabrała kształu i wyschła. Potem wysypujemy żwir, wsypujemy coś, co będzie nam tam grzechotało, moczymy końcówkę wtykamy trzonek i obwiązujemy długim czymś bardzo ciasnoj. Pomysła wyczytałem kiedyś na Tarace.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt lut 05, 2008 11:58 pm

Jedna grzechotkę mam z orzechów włoskich. Kilkanaście sztuk posklejanych w kiść i związanych sznurkiem lub materiałem. Orzechy wypełnione są kaszą z tego co pamiętam. Czeka jeszcze na mnie wysuszona pomrańcz.
Pomysł ze skórą mnie zaciekawił, więc możliwe, że go wypróbuję.
Chciałbym zrobić grzechotkę ze skorupy żółwia, ale to jak kiedyś mi się trafi skorupa :tongue:
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr lut 06, 2008 6:56 pm

A wlasnie, zapomnialem z emozna robic tez grzechotki zewnetrzne. Uwazam ze sa tez mile. Wtedy do draga przymocowujemy pek sznurkow, a do kazdego sznurka jest dowiazana skorupa orzecha wlsokiego, albo czegos innego, co czyni odpowiedni halas.
Choc ja mam anwet jedna grzechotke zewnetrzna z muszli. Niemniej ona ejst na scpecjalne okazje - muszli do tego celu nie polecam, sa dosc delikatne bowiem i trzeba miec wyczucie. Nie do akzdego dzialania sie wiec nadaja.

Post So cze 21, 2008 10:39 pm

Zawsze uważałem grzechotkę za jedno z najbardziej uniwersalnych narzędzi. Doskonale nadaje się do odpędzania niechcianych mocy, duchów itp. a jednocześnie da się nią coś przywołać. Swoją drogą zastanawia mnie to czemu tak się dzieje. Doskonale też nadaje się do wywoływania transu.
Osobiście gdybym teraz nie miał, żadnego sprzętu to pierwszym który bym zrobił to była by właśnie grzechotka. Zrobienie takowej jest chyba najłatwiejsze i najszybsze. Taką naprawdę ekstra wytrzymałą robie w niecałe 2 dni (nie licząc czasu potrzebnego na wyschniecie patyk na trzonek) i to tylko dlatego, że zawsze ją jakoś ozdabiam.

Post Wt maja 05, 2009 8:01 pm

noszę sie z wykonaniem roznego typu instrumentow (konkretnie grzechot) z tykwy jesli ktos ma jakies wlasne doswiadczenia i chetnie sie z nimi ze mna podzieli bylabym wdzieczna :) na necie szukalam ale licze na wasza wiedze rowniez :)

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 42

Dołączył(a): N mar 09, 2008 5:33 pm

Lokalizacja: Toruń

Post Pt maja 08, 2009 1:36 pm

ja mam z kostek dla psa. Kupilam najwieksze jakie byly w sklepie bo wtedy kawalki skory sa najwieksze. Wypelnilam ja grochem . Jak ja wykonac jest pokazane (na zdjeciach) na stronach TARAKI


ps. przepraszam za brak polskich liter
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post N maja 10, 2009 10:00 pm

BTW Tykwa podobno rośnie w naszym klimacie. Byłem ostatnio na wystawie kwiatów na zamku w Niepołomicach i można było kupić tykwe. Koleś miał nawet zdjęcia jak ją uprawia.

noszę sie z wykonaniem roznego typu instrumentow (konkretnie grzechot) z tykwy jesli ktos ma jakies wlasne doswiadczenia i chetnie sie z nimi ze mna podzieli bylabym wdzieczna
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pn maja 11, 2009 2:37 am

ano zakupilam nasionka w necie i czekam na przybycie :)...bede siac i siac jak to mawial pewnien pseudoduchovny ;] faktycznie rosna u nas..znajoma z pracy hodowala w zeszlym roku i miala dorodne..ja zamowilam kilka odmian wiec poeksperymentuje nieco ;)

Post Pn maja 11, 2009 12:52 pm

Luna chyba ciezkie te grzechoty :) a moglabys podeslac linka do tego tematu?

Żółwiciel
Żółwiciel

Posty: 42

Dołączył(a): N mar 09, 2008 5:33 pm

Lokalizacja: Toruń

Post Pn maja 11, 2009 5:17 pm

http://www.taraka.pl/index.php?id=grzechotki

Moja wcale nie jest taka ciezka

Post N maja 17, 2009 9:25 pm

dzieki Luna:) zobaczylam opis wykonania i powiem ze nader ciekawy i moze zainspirowac do wykonywania innego typu rzeczy z takich kosci:)
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So wrz 19, 2009 5:28 pm

Chciałbym zrobić grzechotkę ze skorupy żółwia, ale to jak kiedyś mi się trafi skorupa :tongue:

No i trafiła mi się. Wystarczyło poczekać.
Ostatnio przyszła do mnie grzechotka ze skorupy żółwia. Grzechotkę dostałem na Ukrainie od osoby, która dostała ją od swojego przyjaciela Indianina o imieniu Two Crow (nomen omen - grzechotka od Dwóch Wron dla Kruka :D), który ją zrobił. Na grzechotce umieścił wizerunek pająka. Miałem trochę styk na granicy, wiadomo - żółw, ale celnik akurat wyciągnął grzechotki z kokosa i dalej nie patrzył. :P
Długo myślałem o tej grzechotce i w końcu się pojawiła. :)
Załączniki
grzechotka_zolw.jpg
Grzechotka ze skorupy żółwia
grzechotka_zolw.jpg (51.42 KiB) Przeglądane 5680 razy
Ostatnio edytowano Pn wrz 21, 2009 12:55 pm przez Dream, łącznie edytowano 1 raz
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn wrz 21, 2009 12:35 pm

Najbardziej problematyczne wcale nie jest to z czego, ale jak zrobic dobre mocowanie by nam sie w trakcie uzytkowania nie zepsula.

Tak wyglądają grzechotki z kokosa z dobrym mocowaniem.
Jak zrobić grzechotkę za parę złotych?
Obszlifowałem papierem ściernym powierzchnię kokosa by pozbyć się "włosków". W miejscu gdzie są trzy dziurki wyciąłem (można kombinerkami) trójkąt tak, by dziurki były jego wierzchołkami. Ze środka śrubokrętem wyskrobałem miąższ i odstawiłem kokos do wyschnięcia. W środek trójkąta włożyłem dopasowany patyk. W wierzchołki wyciętego trójkąta wbiłem lekko (nie za mocno, by skorupa nie pękła) trzy kołki wycięte z mniejszych patyczków i posmarowane wikolem. Kołki są lekko naostrzone. Dzięki temu wbijając je mocno trzymają patyk który ma posłużyć za rękojeść. Następnie przez szpary wsypałem grochu albo kaszy. Grzechotając dobrałem dopowiadającą mi ilość. Gdy już miałem wypełnienie, zakleiłem szpary wikolem. Na tym etapie grzechotka musi poleżeć otworem do góry, by wypełnienie nie przykleiło się do kleju. Czasem kleju trzeba kilka warstw, gdy szpary są większe, albo można zrobić papkę z kleju u wiórów drewnianych.
Na koniec owinąłem kliny sznurkiem jutowym który też posmarowałem wikolem.
Dzięki temu po wyschnięciu sznurek staje się twardy.
Kokos można pomalować i polakierować lub nawoskować (jak zrobić wosk pisałem w dziale o runach). Ja swoje grzechotki zabarwiłem ciemną bejcą i nawoskowałem.
Po takich zabiegach grzechotka jest nie do zdarcia. :)
Załączniki
grzechotki.jpg
Grzechotki z kokosa
grzechotki.jpg (71.79 KiB) Przeglądane 5643 razy
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pn wrz 28, 2009 5:09 pm

Nocny_Wyjec napisał(a):Osobiście gdybym teraz nie miał, żadnego sprzętu to pierwszym który bym zrobił to była by właśnie grzechotka.


Ja właśnie nie mam żadnego sprzętu :D gdyż dopiero zaczynam. Tak więc, jeśli dobrze rozumiem, radzicie mi zacząć od grzechotki. Spróbuję coś konstruktywnie stworzyć, jeszcze nie wiem co z tego wyjdzie. W związku z tym mam pytanie: czy gotową grzechotkę powinnam jakoś 'poświęcić' aby lepiej mi służyła? Jeśli tak to jak to wygląda?
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Pn wrz 28, 2009 5:32 pm

Wilczyca napisał(a):czy gotową grzechotkę powinnam jakoś 'poświęcić' aby lepiej mi służyła? Jeśli tak to jak to wygląda?

Grzechotka jest z żywiołu powietrza. Rytuały szamańskie najczęściej tworzy się samemu pod dyktando duchów lub własnej wyobraźni i doświadczenia. Jeśli nie masz doświadczenia, wystarczy wykorzystać energię powietrza, np w formie śpiewu, dymu, wiatru, itd. Tworzenie prostych rytuałów też jest pewną zabawą i sztuką, jak performance czy teatr.
Nawet rytuały gotowe nigdy nie są takie same, poza samym szkieletem.
Grzechotka służy do wchodzenia w trans i odstraszania duchów. Możesz poprosić swoich sprzymierzeńców (jeśli ich nie masz lub nie weszłaś z nimi w kontakt, wówczas możesz posłać intencję z prośbą o pomoc - u mnie to zwykle skutkuje).

Btw, nie polecałbym jednak grzechotki ze skóry z "kości" dla psa. Jakoś idea zrobienia narzędzia magicznego z pokarmu dla psa nie podchodzi mi zbytnio.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pn wrz 28, 2009 5:38 pm

Myślałam raczej o kokosie lub tykwie :) Zobaczę co mi w najbliższym czasie wpadnie w ręce.

Powrót do INSTRUMENTY MUZYCZNE I NARZĘDZIA PRACY

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.284s | 17 Queries | GZIP : Off