Psychomanipulacja


Miejsce na rozmowy w tematach nie występujących gdzie indziej na forum, ale mimo to pasujących do niego.

Moderator: Kapelusznik

Post Pn sty 19, 2009 6:37 pm

Psychomanipulacja

Skoro już mowa o wpływaniu na psychikę kogoś, ostatnio w środowisku hackerskim pojawił się termin 'social engineering'. Generalnie ludzie z hackingu wykorzystywali go do wkręcania się w różne kręgi i posiadania informacji, których normalną drogą by nie dostali. Zabawne, ale wiąże się to z psychomanipulacją i - nomen omen - także szamańską zmianą statusu. W każdym razie zawsze i wszędzie polecam uczenia się psychomanipulacji.
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post So sty 24, 2009 11:01 pm

Polecam książke Tomasza Witkowskiego - psychomanipulacja. Mialem darmowy ebook z jednym rozdzialem, a teraz jestem szczęśliwym posiadaczem pełnej książki :>
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pn sty 26, 2009 10:37 pm

Wiesz, ostatnio byłem w fajnej sekcie. Najciekawszym przypadkiem psychologicznym są nie ci, którzy do niej należą, ale ich mistrz i nauczyciel(kimkolwiek by on nie był).
Do czego zmierzam, jeśli chcesz założyć sobie sektę, musisz być silną osobowością i trochę znać się manipulacji. Jak udało mi się ustalić - ta osoba miała doświadczenie co do tego i świadomie ćwiczyła się w psychomanipulacji.
Najbardziej uderzało to, jak ta osoba podchodziła do krytycznego dialogu o swojej osobie i do dialogu w ogóle. O wiele łatwiej kogoś nazwać odstępcą od sekty i kolektywnie się na niego obrazić, niż faktycznie porozmawiać z tymi osobami.
Dlatego też zagrywki z płaczem - jak się dowiedziałem - prawdopodobnie nie były prawdopodobnie płaczem lub załamaniem. Był to rodzaj wołania o to, żeby utwierdzić tą osobę w tych iluzjach.
W ogóle mając do czynienia z takimi osobami to jest ciekawa rzecz. Żeby faktycznie uznać się za boga, wystarczy ograniczyć kontakt z realnym światem do minimum. Tworzy to pewnego rodzaju klosz. W końcu skoro cały ten mały świat, który sobie wytworzyłeś, mówi, że jesteś bogiem, to w pewnym momencie naprawdę uwierzysz, że jesteś bogiem.
Początki są trudne, ale od tego ma się umiejętności manipulacyjne. Potem już jest z górki. Nie sądzę, że osoby, które są w jakiejś sekcie są słabe. Wręcz przeciwnie, natrafiłem na naprawdę inteligentnych ludzi, którzy dali się zwodzić. Bierze się to też z pewnego błędnego koła, które opiera się na tym, że zaczynasz wierzyć komuś w sprawach, które są dla Ciebie ważne. W sensie, jeśli przełykasz bzdury, które są w Ciebie ładowane i rozprzestrzeniasz je dalej, to trochę trudno Ci nagle się przyznać, że zrobiłeś błąd; to presja środowiska.
O ile trudniej jest się wydostać stamtąd, jeśli uważasz coś za swój dom; niektórzy wolą zostać tarzać się w szambie i przymykać oczy na syf; nieważne, dopóki ich kompleksy bliskości są zaspokojone.
Prawdziwe zresztą oblicze sekty ukazuje się, jeśli od niej odejdziesz. O ile wydają się oni być całkiem normalną grupą dla ludzi z zewnątrz(nie licząc ofc wzrastającej pogardy dla "normali"), to dla byłych członków są zdolni zachowywać się jak dzieci; zrywanie kontaktu, unikanie wszelkiego kontaktu, broń Boże zagadać, etc.
Jest to całkiem proste równanie: Byli członkowie sekty przez to, że w pewien sposób nie uznają ideologii mistrza(ergo wkrętów całej grupy), stanowią dla niego i dla reszty zagrożenie innego spojrzenia na cały system prania mózgu - ostatnia pożądana rzecz w tego typu ugrupowaniach.
Wiąże się to zresztą z ideologią mistrza. Nie dziwie się, że taka osoba może mieć często rozstroje emocjonalne - jego też czeka presja reszty sekty, bo liczą na niego.
W ten sposób mamy zamknięte koło - "mistrz" jako naczelny dawca kolejnych praw i organ kłamstwa, jego "podwładni", którzy egzekwują kolejne prawa i formy, kończąc na rzeszy fanatyków, która zasila wiarą tych pierwszych.
Całkiem wytrwały organizm, taka sekta. Na temat machinacji wewnątrz takiej sekty można napisać magisterkę.
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Wt sty 27, 2009 12:45 am

saliva napisał(a):Żeby faktycznie uznać się za boga, wystarczy ograniczyć kontakt z realnym światem do minimum. Tworzy to pewnego rodzaju klosz.

Fakt. Tworzy się wówczas ciekawy podział My-Oni, gdzie My, to wybrańcy, namaszczeni, czy co tam chcecie, a Oni to ci gorsi, należący do świata, słudzy ORDO, Szatana i tym podobne typy.
saliva napisał(a):Nie sądzę, że osoby, które są w jakiejś sekcie są słabe. Wręcz przeciwnie, natrafiłem na naprawdę inteligentnych ludzi, którzy dali się zwodzić. Bierze się to też z pewnego błędnego koła, które opiera się na tym, że zaczynasz wierzyć komuś w sprawach, które są dla Ciebie ważne. W sensie, jeśli przełykasz bzdury, które są w Ciebie ładowane i rozprzestrzeniasz je dalej, to trochę trudno Ci nagle się przyznać, że zrobiłeś błąd; to presja środowiska.

Dorzuć do tego jeszcze politykę półprawd, tajności, Wewnętrzny i Zewnętrzny Krąg, gdzie w tym pierwszym teoretycznie wyjawia się prawdziwą politykę, a w tym drugim, dla mas - podaje się papkę zmiksowaną z teorii chaockich, azjatyckich, kabalistycznych, hermetycznych itd. Wychodzi z tego całkiem niezły koktajl. Jeśli chce się mieć monopol na prawdę, najlepiej na początku ogłosić się prorokiem. Jeśli przełknie się to, to potem leci już z górki i można prać mózgi. ;)
saliva napisał(a):O ile wydają się oni być całkiem normalną grupą dla ludzi z zewnątrz(nie licząc ofc wzrastającej pogardy dla "normali"), to dla byłych członków są zdolni zachowywać się jak dzieci; zrywanie kontaktu, unikanie wszelkiego kontaktu, broń Boże zagadać, etc.

To typowe dla sekt - odcięcie jednostek samodzielnych od stada uznając je za czarne owce, tudzież za Czarnych Braci, w każdym bądź razie za coś czarnego :P (swoją drogą w zeszłym roku nazwano mnie odstępcą i Czarnym Bratem, ale biorąc pod uwagę fakt, że i Crowley był odstępcą i zdrajcą, a Spare nawet nazwany został z kolei przez Crowleya Czarnym Bratem, to znalazłem się w całkiem szacownym gronie, a mam dopiero 32 lata :D), ewentualnie opętanego szatanem albo innym plugastwem z piekła rodem (chyba że to sekta piekielna, wówczas odstępca opętywany jest anielskim plugastwem). No ale generalnie to działa, bo wówczas wszelkie logiczne i trzeźwe argumenty automatycznie uznawane są za kłamstwa i wrogie ataki. Co smutne, będąc wewnątrz sekty na prawdę trudno dostrzec ten mechanizm otępiający, czego sam doświadczyłem dwa razy (chyba należę do tego typu osób, które lubią wdeptywać w różne śmierdzące rzeczy, na szczęście zawsze znajdę jakiś paty do zeskrobania tego czegoś z butów :>).


Wiąże się to zresztą z ideologią mistrza. Nie dziwie się, że taka osoba może mieć często rozstroje emocjonalne - jego też czeka presja reszty sekty, bo liczą na niego.

Wyobraź sobie taki koszmar - pewnego dnia przywódca Kościoła Otchłani I*U*A albo innego budzi się i stwierdza, że nagle wszyscy zaczynają myśleć. Normalnie albo koniec kariery albo czas zakładać nową grupę. ;) Ale jako że w sektach autorytet jest dobrą bronią przeciwko niebezpiecznym pytaniom, taki koszmar nie często się sprawdza.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Pn lut 23, 2009 7:23 pm

Coś mi jeszcze przyszło do głowy. Ogólnie samą ideę służby rozumiem i doceniam; bez żadnych wątpliwości zgodzi się ze mną pierwszy lepszy członek sekty, obojętnie, czy mówimy o Świadkach Jehowy czy K.O. O ile jestem w stanie się zgodzić ze służeniem komuś, to niespecjalnie pociąga mnie idea służenia komuś ślepo; prawdopodobnie patologią w sektach jest nie tyle ideologia służenia komuś, co niemożność spojrzenia na "mistrza" z innego kąta. Wielu uważa ich za takich bogów, podczas gdy sądzę, że często może okazać się zgoła inaczej...

Wed

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 117

Dołączył(a): So wrz 19, 2009 10:27 pm

Lokalizacja: tutejszy

Post So wrz 26, 2009 11:01 pm

Psychomanipulacja w wielkim skrucie opiera się na działaniu na: zachowania, myśli,uczucia (to zwyczajne działania terapeutyczne) + odcięcie od informacji świata zewnętrznego. Jest wiele osób mniej podatnych na psychomanipulacje indywidualnie lub grupowo (np. manipulanci jako jednostki ogólnie lub np. osoby z pewnych grup np. osoby uzależnione od alkoholu, których świat musi opierać się na manipulacji innymi np, rodziną) - ogólnie manipulujący indywidualnie są mniej podatni na manipulacje z zewnątrz, ale tylko mniej podatni. można przyjąć, że do 50 dni odcięcia od środowiska pozwala na całkowite wciągnięcie do grupy działającej na zasadach psychomanipulacji. Obok sekt łatwo obok nas zobaczyć np. przedstawicieli handlowych lub ubezpieczeniowych poddanych psychomanipulacji. Osobiście stojąc obok tych ostatnich czuję ich pustkę, czuję jakby okradziono ich ze wszystkiego. Psychomanipulacji poddawane są osoby nieprzypadkowe, w pewnym sęsie potrzedne jakiemuś celowi, chociaż karzdy jest na nią podatny w jakimś zakresie. Cała ta akcja nie jest jeszcze tak do końca tragiczne jeśli chodzi o osoby pełnoletnie.
Inna sprawa to osoby nieletnie, a w szczególności dzieci w wieku od "poczęcia" do siedmiu lat. Jest taka teoria, że na drodze ewolucji przeżyły tylko te osobniki ludzkie, które jako dzieci były posłuszne dorosłym osobnikom stada. Nikt nie miał czasu chodzić i trzymać dziecko za rączke, jak mu powiedzieli, że w pożre go krokodyl jak się bedzie sam kąpał, a toto nie posłuchało i polazło do rzeki to go pożarło i jednego nieposłusznego było mniej.
Jeśli dorosła osoba, będąca atorytetem dla dziecka w wyjątkowy sposób określi zagrożenie czy tabu jest to dla dziecka święte na całe życie, a przynajmniej bardzo długo. Czy można powiedzieć o dzieciach, że są katolickie, muzułmańskie itd niestety tak indoktrynacja religijna zaczyna się na samym starcie i stąd się bierze tak wielka niemożność wyzwolenia, ciągnięcie sporego bagażu i dżwiganiu go do śmierci, bo czyż nie jest bagażem życie gdy ktoś umarł dla moich grzechów - jak żyć normalnie z takim obciążeniem, trzeba doszukiwać się w sobie jakiś grzechów dla których musiał umrzeć sam bóg, to jest dopiero jazda i jeszcze wmawia się ludziom, że mają wolną wole, zawsze mogą odejść, ale wtedy piekło z szatanami - najdoskonalsza manipulacja świata bo prowadzona na osobniku, który przeżył dzięki temu, że był posłuszny jako dziecko 100tys lat temu - ciekawe.
Cóż chyba i nasza kochana ojczyzna przypomniała sobie o takich możliwościach kształtowania, OBNIŻAMY WIEK STARTU CHODZENIA DO SZKOŁY
Tak do końca nie jest pewne w, których wojnach po, której stronie walczyli nasi przodkowie
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So wrz 26, 2009 11:22 pm

Wed napisał(a):Cóż chyba i nasza kochana ojczyzna przypomniała sobie o takich możliwościach kształtowania, OBNIŻAMY WIEK STARTU CHODZENIA DO SZKOŁY

Czyli o rok wcześniej zaczyna się indoktrynacja w sekcie zwanej "państwo". Kult jednostki, kult przodków, kult sztandaru, krwi, itd :P
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Podszyszkownik muchomor

Posty: 74

Dołączył(a): Pt lip 24, 2009 9:22 pm

Lokalizacja: ze snów

Post N wrz 27, 2009 12:16 pm

hehe, coś w tym jest. gdzie jednak pewne wartości miały sens, teraz nawet ja poddaję je w wątpliwość. co do obniżonego wieku. coż wydaje nam się iż idziemy z rozwojem, do przodu, gonimy zachód, ale tak naprawdę jesteśmy tylko marnymi naśladowcami. ale przynajmniej nasze pociechy, może będą miały poziom który śnił się naszym dziadkom. co nie oznacza iż faktycznie tak będzie
to czego pragniemy najbardziej jest ukryte w czeluściach naszego umysłu
www.nibylandia.blogx.pl

Powrót do OFF TOPIC

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.252s | 13 Queries | GZIP : Off