Żółwiciel
Posty: 34
Dołączył(a): Cz sie 07, 2008 1:52 am
Lokalizacja: ze świata równoległego
Sztylet
Na początek tego wątku mam pytanie praktyczne, dotyczące oczyszczenia sztyletu z paskudztwa (oczywiście nie fizycznego)? Otóż weszłam w posiadanie sztyletu z żelaznym ostrzem, jego rękojeść ni to drewno ni jakaś masa, jelec też jest metalowy. Nie chcę go moczyć w wodzie aby nie zardzewiał i nie zgnił po ewentualnym przedostaniu się wody pod rękojeść.
Wiem iż osady energetyczne dobrze pochłania ziemia bądź sól. Czy trzeba by go położyć na glebie w naturze, czy skuteczne byłoby wsypanie ziemi lub soli (albo mix jednego i drugiego) do naczynia i na niej położyć sztylet? Co o tym sądzicie – będzie w pełni skuteczne czy zastosować inną metodę?
Dodam, że sztylet prawdopodobnie burzliwej historii nie miał. Został odkuty ok. 30 - 40 lat temu w zakładach taboru kolejowego, leżał większość swego „życia” w szafie. Czy sporadycznie był do czegos użyty nie wiem ale na pewno nie w celach magicznych.


