Australia


Filmy związane z tematyką forum.

Moderator: Kapelusznik

Post Pn kwi 27, 2009 12:34 am

Australia

Mam nadzieję, że mnie tu ludzie nie zlinczują ;) bo to przygodowy romans, na dodatek długi (prawie 3 h), ale wspominam o nim ze względu na wątek kultury aborygeńskiej. Jednym z głównych bohaterów i narratorem jest chłopiec mieszanego pochodzenia (biały ojciec, aborygeńska matka). Polityka ówczesnego rządu australijskiego (akcja filmu dzieje się ok.1939r.) przewiduje umieszczanie takich dzieci - uznawanych już tylko za "pół-dzikusów" - w misjach katolickich w celu "ucywilizowania". Chłopiec ukrywa się przed władzami, próbując za wszelką cenę zachować prawo do swej aborygeńskiej tożsamości.

Obrazek
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn kwi 27, 2009 12:40 am

Oglądałęm i bardzo mi się film spodobał. Szczególnie spodobało mi się przedstawienie szamanizmu aborygeńskiego.
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pn kwi 27, 2009 12:42 am

film bardzo dobry.

jakkolwiek, uświadamia że nawet tak chwalone jak państwo australia
ma swoje trupy w szafie.
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pn kwi 27, 2009 1:25 am

Mnie trochę rozczarował... strasznie się na niego napaliłam, szczególnie że lubię stylistykę filmową Baza Luhrmanna, a jak w końcu obejrzałam to jakoś nie byłam zachwycona... trochę przekombinowany i rozwleczony, Baz chyba jednak tym razem przedobrzył. Ale fakt, że wątek aborygeński wspaniały, bardziej mnie poruszył niż rzewny wątek miłosny, szczególnie piękna scena dla mnie to ta z pieśnią nad urwiskiem, w stronę którego biegło spanikowane bydło ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn kwi 27, 2009 12:10 pm

Lilith napisał(a):szczególnie piękna scena dla mnie to ta z pieśnią nad urwiskiem, w stronę którego biegło spanikowane bydło

Dokładnie, tak samo u mnie. Nie chiałem nic mówić żeby spoilerów nie robić :D
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post Pn kwi 27, 2009 12:50 pm

No wlasnie chcialam to tak ujac, zeby zbytnio nie zespoilerowac, wiec napisalam jak najogolniej sie da i nie zdradzajac szczegolow ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post Pn kwi 27, 2009 6:45 pm

Tez widzialem ten film - i tez uwazam, ze za bardzo rozwleczony, ale obejrzec mozna (ja to w ogole jestem Australiofilem).

sosnowiczanin napisał(a):jakkolwiek, uświadamia że nawet tak chwalone jak państwo australia ma swoje trupy w szafie.


Jeszcze w latach 70 aborygenskie dzieci zabierane byly matkom, jesli bylo podejrzenie, ze ojciec byl bialy - by wychowac je "po bialemu" - w sierocincach (nawet rozmawialem z jednym takim - smutne). A Aborygeni nie miali praw obywatelskich i w ogole zadnych praw - byli czescia flory i fauny.
Ostatnio edytowano Pn kwi 27, 2009 7:02 pm przez Chiropter, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Pn kwi 27, 2009 7:00 pm

sosnowiczanin napisał(a):jakkolwiek, uświadamia że nawet tak chwalone jak państwo australia
ma swoje trupy w szafie.

Hmmm... zdziwiło mnie to. Słyszałem, że Australia była kiedyś tak naprawdę kolonią karną, zsyłali na nią kryminalistów i dziwki, więc zdziwiłem się, że to państwo jest wychwalane ;P
BTW: Każde państwo ma swoje "trupy w szafie", to samo się tyczy ludzi ;)
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Pn kwi 27, 2009 7:27 pm

Hmmm... zdziwiło mnie to. Słyszałem, że Australia była kiedyś tak naprawdę kolonią karną, zsyłali na nią kryminalistów i dziwki, więc zdziwiłem się, że to państwo jest wychwalane


wychwalane, jako podziwiane ze względu na stopę życiową, zarobki, socjał.
taki offtop.

Post Śr kwi 29, 2009 11:32 pm

Chiropter napisał(a):(ja to w ogole jestem Australiofilem).

A nie myślałeś o tym, żeby napisać coś o mitologii aborygeńskiej, czy masz jakąś wiedzę na ten temat? Myślę, że warto by było coś o tym napisać, zwłaszcza, że tak wielką rolę przywiązują do snów. Podobno ich kultura nie da się porównać z żadną inną na świecie, ze względu na kontrast pomiędzy bardzo uproszczonym trybem życia a rozbudowaną mitologią.

Post Śr kwi 29, 2009 11:43 pm

troszke o tym wiem, ale tak naprawde to niewiele.
Od nich samych trudno sie czegos doweidziec, bo sa mocno hermetnyczni i dluuuugo trzeba z nimi przebywac, zeby zyskac ich zaufanie i zeby zechcieil uczyc czegos wiecej niz to co pokazuja dla turystow (rzut dzida i rozpalanie ognia patykiem).

Post Śr kwi 29, 2009 11:57 pm

A nie myślałeś o tym, żeby napisać coś o mitologii aborygeńskiej, czy masz jakąś wiedzę na ten temat?


to by było bardzo ciekawe, z tego co wiem to oni(może nie wszyscy) wolą wyginąć (co kulturalnie dzieje się),
niż dać swoją wiedzę białemu człowiekowi. To jest przykre, bo chyba jedyne co mamy
to że był CzasSnu, pare zwierzaków zrobiło świat :)

Post Cz kwi 30, 2009 12:17 am

sosnowiczanin napisał(a):to by było bardzo ciekawe, z tego co wiem to oni(może nie wszyscy) wolą wyginąć (co kulturalnie dzieje się),
niż dać swoją wiedzę białemu człowiekowi.


To troche przesada.
Z tego co wiem jest troche bialych, ktorzy sie u nich ucza. Tylko Aborygeni maja takie podejscie, ze uczyc sie trzeba po kolei - jak dzieci.
Najpierw co mozna jesc i pic, jak uzywac jakich roslin, jak polowac na jakie zwierzeta (oni przy tym bardzo "ekologiczni" sa) itp. A potem dopiero wiecej o ich kulturze itp, - przechodzac kolejne inicjacje - a sama magia to i dla Aborygenow tylko wybranych jest.

Post Cz kwi 30, 2009 9:35 am

No to fragment o tym z bloga mojego:

Natomiast Aborygeni australijscy uważają, że człowiek ma trzy aspekty, których nie można rozdzielić: duchowy, społeczny i przyrodniczy (mają też trzy grupy rytuałów: duchowe (adresowane do duchów przodków), społeczne (wszelkie inicjacje itp.) i „przyrodnicze” (adresowane do duchów przyrody)). Aborygeni są bardzo uduchowieni – ale taż bardzo silnie związani z przyrodą. Jeden Aborygen opowiedział mi: „Gdy jadę przez pustynię i zepsuje mi się w nocy samochód, no worries – wiem gdzie znaleźć wodę i pożywienie – zaczynam czuć, myśleć i widzieć jak waran” (waran jest jego duchowym opiekunem, czy totemem (śnieniem – po angielsku nazywają to dreaming)).

Wspomnialem kiedys o tym tu:
http://forum.shamanika.pl/viewtopic.php?t=13&start=47

Slyszalem tez, ze aborygeni jak chca np wejsc do "bilabong" (takie bajoro, czesto z krokodylami) zeby zebrac jakies rosliny, czy zlapac ryby, to najpierw robia rytual i rozmawiaja z duchem krokodyla i prosza o pozwolenie na wejscie. I jak poczuja, ze duch krokodyla pozwolil, to wchodza i krokodyle ich sie nie czepieja. Pare lat temu niemieccy turysci na bani weszli do takiego bilabongu bo wczesniej widzieli tam jakas aborygenke no i jedna turystke krokodyle zjadly...

Z reszta wiele roznych historii slyszalem - jednak wiekszosc od bialych.

Powrót do VIDEOTEKA

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.216s | 11 Queries | GZIP : Off