Jezus jest moim przyjacielem


Przeróżne doświadczenia duchowe, które was poruszyły, zaskoczyły, lub którymi chcecie się po prostu podzielić z kimś.

Moderator: Kapelusznik

Post Cz gru 27, 2007 2:06 pm

Jezus jest moim przyjacielem

Witam!
Nie mam pojęcia jak zacząć... Zwykle jak opowiadam ludziom o takich rzeczach to sie smieja ^_^; Moze przedstawie się, bo to w sumie mój 1 post.. Mam na imie Rafal, mieszkam sobie niedaleko Krakowa, zblizam sie powoli do 19... Od calkiem dawna interesuje sie duchami itepe, ale jakos nie mialem przyjemnosci z zadnym sie blizej poznac (mimo usilnych prob podczas nocki z kumplami w "nawiedzonym" domu pod krakowe :=] ). ALE ALE "prorocze" sny i jakies smieszne wizje to codziennosc <_>. Najlepsze jest to, że większość się sprawdza (to wlasnie wszystkich wokol smieszy ;) ) Ah, i nie kazdy sen ktory udaje mi się zapamiętac a traktuje o mnie czy otoczeniu ma cos wspolnego z tym, co sie wydarzy... jak sni mi sie cos "proroczego (smiesznie to brzmi, wiem ^_^)" to zaraz po przebudzeniu wiem, ze to nie byl jakiś tam zwykly sen, i ze w 90% to mnie predzej czy pozniej spotka.
No, ale przykłady mialy byc.. Snilo mi sie np, ze siedze sobie na lozku a wokol pelno szkla i wezy.. Niby glupi sen, ale hoduje weze i pajaki w pokoju ^_^ I oczywiscie przychodze ze szkoly, a pies zrzucil 2 male terra ze zbozowkami [takie weze dla niewtajemniczonych]. Juz nie wspominam o takich snach, w ktorych spozniam sie na egzamin w szkole.. Rano wyszedlem godzine wczesniej, zeby PRZYPADKIEM SIE NIE SPOZNIC.. A tu oczywiscie busik mial stluczke, raz dwa policja, przesluchanko co sie stalo, czekanie na nowego busa i 10 minut spoznienia =] Moze to jakas moja senna intuicja :=)
Zostaly jeszcze takie ciekawe wizje. Nie wiem jak to sprecyzowac, moze znowu przykladzik. Szedlem sie kapac i przechodzac przez pokoj z tv zauwazylem ze zaczyna sie jakis film. Nie mam czasu na tv i niespecjalnie mnie obchodzilo co to dokladnie jest. Kapalem sie spokojnie i zobaczylem napisy tego filmu, dokladny wyrazny obraz tv z napisami koncowymi, zapamietalem w sumie tylko Jacka Nicholsona. I wiedzialem, ze trafie dokladnie na ten moment kiedy bede przechodzil spowrotem do swojego pokoju. I co, mamusia ogladala jakis film z Nicholsonem i akurat trafilem na napisy koncowe. I akurat na fragment z obsada. Czesto mam takie smieszne wizje (Nie sa jakies super realne, moglbym je porownac do tego, kiedy czlowiek sie zamysli i leca mu przed oczami rozne obrazki, tylko ze ja nie mam na nie wplywu, ot tak same sobie przychodza), moze to intuicja :roll:
Wahh, ok, nie śmiejcie się ze mnie zbyt długo, dawno chciałem to komuś opowiedzieć :roll:

ps. Zapomnialbym, jeszcze taki smieszny szczegol. Mieszkam w 200+ letnim domu. Z racji mojego terrarystycznego hobby przenioslem sie z mojego starego pokoiku do wiekszego, uzywanego do tej pory jako skladnica roznych gratow. Nikt tam nie chcial spac bo poprostu sie nie dalo, goscie, rodzice itp, doslownie nikt tam nie mogl zasnac. Moze jakas zyla wodna.. Ale w calej historii tego domu ten pokoj zawsze byl czyms w rodzaju kaplicy. Kiedy ktos umarl w domu to tam stala jego trumna przez dobre kilka dni [pamietam kilka lat temu, otwieralem wieko z trumny prababci zeby przypadkiem nie zaszly tam u niej jakies reakcje chemiczne <__>]. Pozatym kilka osob tu skonczylo zycie (calkiem naturalnie). No ale wracajac do tematu, nikt oprocz mnie tu nie zasnie (ja za to przezywam najlepsze chwile mojego nocnego zycia, w zyciu sie tak nie wysypialem ^_^). Moze dlatego, ze kazdy zna historie tego pokoju i boi sie duchow czy cos, wujek ktory raz tu spal rano stwierdzil, ze cos go dusiło w nocy (kto by tam sie przejmowal czlowiekiem z 2+promilami) :=]. Tak na marginesie dodam, ze jestem raczej sceptykiem i nie przyjmuje/odrzucam niczego zbyt pochopnie.. W sw mikolaja i jezuska tez nie wierze juz od dawna.

Troche sie rozpisalem, mam nadzieje ze chociaz jedna osoba to przeczyta... Ciekawe, czy w dobrym dziale zrobilem topic.. Tytul troche nie na temat, ale nie mialem zupelnie pomyslu.... Pozdrawiam!

Post Pt gru 28, 2007 10:44 pm

Ja to przeczytałam i to z zainteresowaniem :) Też pozdrawiam.

Post Cz sty 03, 2008 6:33 pm

Rozumiem ze tytul to miala byc taka prowokacja? ;)

A bdw z tymi snami, sadze ze wiele osob doswiadcza czegos podobnego. CVhoc ja osobiscie raczej nie mialem nigdy snow proroczych, ale np moj brat miewa czesto dosc. Z tym ze jak sam ujmuje, czasme mu sie do niczego nie rpzydaja bo albo sa to jakies bzdury i malo istotne szczegoly, albo przypomina sobie sen dopiero w trakcie lub po jakims zdarzeniu. ;)
Wyglada wiec na to, ze ty znajduejsz sie w lepszej sytuacji. :D
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz sty 10, 2008 12:06 am

Hmmm, po raz kolejny zastanawiam się, czy aby te sny prorocze nie są jakimś rodzajem odwrotnej pamięci. Bo zauważcie, że 90% informacji wyśnionych przed czasem ich wystąpienia to są mało przydatne rzeczy, lub takie, na które i tak nie mamy wpływu. Podobnie jak elementy z dnia poprzedniego, które pojawią się we śnie. One w sumie jak dla mnie mają ten sam charakter, tyle że linia czasu biegnie w odwrotnych kierunkach. Może to natura snów, które nie są liniowe jeśli idzie o sny i z powodzeniem możemy rozmawiać z człowiekiem wczoraj poznanym jak i z babcią, która umarła 20 lat temu?

Post Pn sty 14, 2008 12:32 am

chyba o czymś podobnym czytałem u Stainera w Teozofii, że zanim się wybierze odpowiednie ciało do narodzin to ma się wgląd jak to życie będzie wyglądać; może w snach mamy możliwość uchwycenia wspomnień o tym wydarzeniu
:?

Post Cz mar 19, 2009 10:12 pm

Dreamcatcher napisał(a):Hmmm, po raz kolejny zastanawiam się, czy aby te sny prorocze nie są jakimś rodzajem odwrotnej pamięci. Bo zauważcie, że 90% informacji wyśnionych przed czasem ich wystąpienia to są mało przydatne rzeczy, lub takie, na które i tak nie mamy wpływu. Podobnie jak elementy z dnia poprzedniego, które pojawią się we śnie. One w sumie jak dla mnie mają ten sam charakter, tyle że linia czasu biegnie w odwrotnych kierunkach. Może to natura snów, które nie są liniowe jeśli idzie o sny i z powodzeniem możemy rozmawiać z człowiekiem wczoraj poznanym jak i z babcią, która umarła 20 lat temu?


Hehe tez tak mysle. A nawet, ze przez sny mamy czasem wglad w niejaki wszechswiat B, gdzie zyje nasz sobowtor, tylko mhm w pewien sposob inny. Czas plynie tam w odwrotnym kierunku, bol jest odbierany inaczej i przyjemnosc rowniez. Pewnie nie wszystkie sny tam prowadza, tylko niektore. Aby go doswiadczyc wystarczy skierowac w ten sposob swoje intencje przed snem - sen nie musi byc nawet w polowie swiadomy, by odniesc sukces.

Oczywicie jest to tylko moje wlasne zdanie (potwierdzone snami o ile moze byc to dowod)

Powrót do INNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość





Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.190s | 13 Queries | GZIP : Off