Znaczenie run?


Dział o szeroko pojętym rozumieniu znaków runicznych i ich znaczenia; tematyka od pisma runicznego do jego symboliki i jej indywidualnego odbioru.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz sty 17, 2008 2:54 am

Zapomniałem dodać. Jeśli temat dotyczy run, rozmawiajmy o runach. Wszelkie dyskusje dotyczą poglądów, a nie konkretnych osób, więc niedobrze jest posty odbierać jako atak na własną osobę. Nie mylmy własnego światopoglądu z własną osobą.;) Bo widzę, że z dyskusji robi się jakaś personalna rozgrywka. jeśli ktoś chce bronić poglądów, niech wykaże przynajmniej minimum dobrych chęci i postara się zrozumieć swojego przedmówcę.

Post Cz sty 17, 2008 1:22 pm

Że niby interpretacja nie jest twórcza? Jak to się ma w kontekście tego tematu? Że nie powinniśmy interpretować run po swojemu tylko szukać znaczeń na kamieniach i odgrzewać stare kotlety pogańskie?


Interpretacja run...?
Ja mówiłam o interpretacji poszczególnych materiałów źródłowych o runach. Oczywiście,że możesz interpretować runy tak jak chcesz, Dreamcatcher'ze. Tylko o to walczę, byś nazywał je swoimi runami, swoim ich odbiorem.
Czyż nie napisałam,że ja postrzegam je jako kodeks etyczny? Pomimo,że źródła tego nie potwierdzają? Po prostu mam na tyle uczciwości by powiedzieć,że zdaję sobie sprawę z tego, że Germanie tak ich nie postrzegali. Tyle.

Po tej wypowiedzi zastanawiam się jaki masz cel w pisaniu na tym forum, skoro wszędzie dostrzegasz różnice a nie chcesz dostrzec podobieństw. poza tym to bronienie się przypomina mi schemat katolika, który broni swojej wiary. czyżby Strzygon miał rację, że z jeden schemat zamieniłaś na drugi?


Piszę na forum moje zdanie na dany temat. Ok, możesz go nie podzielać. Możesz uważać,że tylko postawa uniwersalistyczna uprawnia do kożystania z forum internetowego. Jako administrator możesz mnie w każdej chwili zablokować i wyrzucić poza nawias swojej społeczności, skoro aż tak przykre są dla Ciebie i niezrozumiałe moje poglądy. Byłoby to nawet bardziej eleganckie niż ostatnie, twoje i Strzygona posty. Nawołujesz do merytorycznej dyskusji na temat a nie na temat konkretnych osób, więc sam stosuj się może do praw o jakie wnosisz.


I wybacz, ale korzystanie z cytatu wyciągniętego z reklamy i użycie go jako argumentu w dyskusji nie świadczy za dobrze o tym, czego tak usilnie bronisz ani o poziomie, który reprezentujesz. No jak na razie to ja nie widzę tu konstruktywnej dyskusji.


Oh, przepraszam,że obniżam poziom. Już Strzygon oburzał się za zamieszczenie definicji z wikipedii, tak jakby było to arcyzłe źródło-proponuję więc by zwrócił uwagę na to,że na stronie Shamaniki tekst o Eddie poetyckiej (o,jakże ważny tekst dla stronie traktującej m.in. o runach) pochodzi z wikipedii... ... ...

"Edda Poetycka
Krótka charakterystyka - tekst zaczerpnięty z wikipedii. "

Co do archetypów i dyskusji o nich, ja nie widzę dobrej woli ani trochę. Kiedy pytam czy dla Berbera i dla Eskimosa ogień oznacza to samo, nie doczekuję się odpowiedzi. Kiedy piszę o tym,że archetyp jest niepodzielny i nie widzę w runie thurisaz archetypu siły, ponieważ jest to nie jakaś tam siła ale bardzo konkretna i specyficzna- nie doczekuję się dyskusji.

Kolejny gniot. Przepraszam, ale na jakiej zasadzie ty doznajesz sacrum, na zasadzie pustki? Chyba daleko ci do tego.


Dlaczego od razu na zasadzie pustki? Czy archetypy to jedyne na podstawie czego można doznać sacrum? Dlaczego gniotem nazywasz twierdzenie iż archetyp wchodzi w nomenklaturę typową dla psychologii i zjawiska sfery psyche opisuje?. Owszem, Junga doprowadziły archetypy do progu doznania duchowości. Ale duchowość nie polega na obcowaniu z archetypami. Dlaczego do duchowości potrzebna jest Wam nauka, używająca trudnych wyrazów i nazywająca to, czego nazwanie odbiera duchowości jej istotę? Czy to naprawdę jest takie kuszące?Nazwać, sklasyfikować, wyodrębnić składniki sacrum, nazwać je terminem z psychologii jakim są archetypy...NIe wątpię, iż Twoja duchowość sięga wyższych lotów, Dreamcatcher'ze niż psychologiczny bełkot, dlaczego więc w rozmowie o runach, które , jak mi się wydaje, stanowią część Twej duchowości, tak bardzo pilnujesz prawdziwości definicji z zakresu psychologii? Hej!Porozmawiaj ze mną o runach- o tym, czy rekonstrukcja wierzeń i kultury germańskiej może pomóc w ich głębszym zrozumieniu czy nie. Ja twierdzę że tak, ty, być może, że nie, ale nawet jeśli nie zgodzimy się ze sobą, nie należy od razu obrażać siebe nawzajem.
Pilnujesz poziomu intelektualnego tego forum? Ok. Przypilnuj również poziomu uprzejmości. Wydaje mi się że z duchowością ma ona więcej wspólnego niż przeintelektualizowanie. Być może w tej całej dyskusji upierałam się przy swoich racjach (ale na tym właściwie polega dyskusja) moje poglądy mogły drażnić a moje braki intelektualne mierzić co poniekturych, (którym wydaje się,że ilość użytych trudnych wyrazów z podręcznika od psychologii świadczy o wyższym poziomie intelektualnym - za to zawodzą już na pierwszym poziomie czysto ortograficznym, nie potrafiąc napisać bez błędów, kłujących oczy i wzbudzających litość choćby zdania) - ale przynajmniej nie byłam opryskliwa i nieuprzejma. Po tym co przeczytałam, powinnam może jak Strzygon stwierdzić,że miarka się przebrała i teraz to będę syczeć i dziobać, ale to nie jest postawa podobna do mnie ani poziom dla mnie. Myślę,że nadal będę uprzejma, nawet jeśli ktoś zrezygnuje z takiej formy dyskusji.
Dlaczego twierdzisz,że to ja nie mam racji jeśłi o definicję symbolu i archetypu chodzi? Dlatego,że gdzie dwóch ma jedno zdanie tam trzeci napewno się myli?
W moich oczach nie popisaliście się, chłopcy, wysokim poziomem kultury osobistej, wyzywając czyjeś opinie od gniotów, dziwiąc się czemu z takimi poglądami w ogóle pisze na tym forum, ostrzegając , że będzie sie syczeć teraz i pisząc o wojnie. A sycz sobie i bucz, Strzygonie, to ty narażasz się na wrzody żołądka z tak nieżyczliwą postawą. Ode mnie to się odbija. Wszystko co wysyła się w świat wraca szybciej niż możnaby się tego spodziewać. Cokolwiek czynisz innym, tak naprawdę czynisz sobie. Walka nigdy nie ma sensu.
pozdrowienia serdeczne,Bianka
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Cz sty 17, 2008 4:15 pm

I do tego właśnie zmierzałem, Bianko, żeby skupić się na temacie a nie na osobistych przepychankach, bo w to zmienił się ta rozmowa.

Uważam, że poznanie run powinno odbywać się w kontekście kulturowym. Bez tego thurisar nie będzie archetypem siły, tylko kreseczką z trójkącikiem. I tylko do tego potrzebna jest mi znajomość historii. Nie mam zamiaru odtwarzać tego, co już przeminęło. Nie miałoby to większego sensu niż zamieszkanie w wigwamie i polowanie na bizony.
Poprzednim postem chciałem tylko przywrócić kierunek rozmowy na właściwe tory, czyli do meritum.
O duchowości mojej czy twojej możemy porozmawiać w innym miejscu. Możesz nawet założyć temat, jeśli tak bardzo cię to interesuje. Może cię zdziwię, ale nie mam zamiaru cię zbanować. Nie widzę powodu.

Bianka napisał(a):Oh, przepraszam,że obniżam poziom. Już Strzygon oburzał się za zamieszczenie definicji z wikipedii, tak jakby było to arcyzłe źródło-proponuję więc by zwrócił uwagę na to,że na stronie Shamaniki tekst o Eddie poetyckiej (o,jakże ważny tekst dla stronie traktującej m.in. o runach) pochodzi z wikipedii... ... ...

Jak sama zauwazylas, text zaczeprniety z wikipedi zamiescilem na stronie, nie na forum. Strona sluzy do rozpowszechniania informacji, forum do dyskusji. Nie uważasz, że ciężko się rozmawia z kimś, kto zamiast przedstawić swoje zdanie cytuje wikipedię. To jest tak, jakbym rozmawiał z wikipedią, a nie z człowiekiem. tylko temu miala służyc moja uwaga, a nie wywyższaniu się.
Bianka napisał(a):Co do archetypów i dyskusji o nich, ja nie widzę dobrej woli ani trochę. Kiedy pytam czy dla Berbera i dla Eskimosa ogień oznacza to samo, nie doczekuję się odpowiedzi. Kiedy piszę o tym,że archetyp jest niepodzielny i nie widzę w runie thurisaz archetypu siły, ponieważ jest to nie jakaś tam siła ale bardzo konkretna i specyficzna- nie doczekuję się dyskusji.

Dlaczego nie oczekujesz dyskusji? Przecież do tego właśnie służą takie miejsca jak to?
Bianka napisał(a):Pilnujesz poziomu intelektualnego tego forum? Ok. Przypilnuj również poziomu uprzejmości.

Staram się, inaczej Strzygon najeżdżałby Celtów i palił wszystkie wioski.
A poważnie, to nie jest źle. A że niektórzy syczą, no cóż. Przynajmniej nie będą mieli wrzodów żołądka ;P

Bianka napisał(a):Dlaczego twierdzisz,że to ja nie mam racji jeśłi o definicję symbolu i archetypu chodzi? Dlatego,że gdzie dwóch ma jedno zdanie tam trzeci napewno się myli?

Gdybym tak twierdził, powiedziałbym właśnie, że masz racje, skoro razem z tobą po jednej stronie barykad dyskusji stał szerzeń, a po drugiej tylko Strzygon. Więc sama widzisz, że nie kieruję się racją większości.

Bianka napisał(a):W moich oczach nie popisaliście się, chłopcy, wysokim poziomem kultury osobistej, wyzywając czyjeś opinie od gniotów

Pozwól, że zacytuję ci twoją wypowiedź - "Religioznawca komparystyczny traci wiele z tego, co mógłby się nauczyć, gdyby wsłuchał się w pieśń danej kultury a nie próbował udowodnić,że wszystkie kultury śpiewją pieśń głosem, w związku z czym głos jest rdzeniem i naturą kultur. Co za bzdura. Każda kultura ma swą własną pieśń".
Następnym razem zanim zaczniesz pisać o poziomie kultury osobistej zważ wpierw na swoją. To nie Strzygon zaczął tutaj tę przepychankę personalną. Jaka dla mnie odpowiedź "co za bzdura" bynajmniej nie świadczy o kulturze osobistej i jednocześnie wskazuje na pewne tendencje w rozmowie, nie muszę pisać jakiej. Dlatego włączyłem się do rozmowy.
Swoją drogą porównanie kultury jet ciekawe. Powiedziałbym, że każda kultura ma swoją pieśń. Każda pieśń składa się z nut, które tworzą melodię. Przerzucę to porównanie na runy. jak w muzyce, gra wymaga ćwiczeń i talentu. Nauczyć się danego utworu na pamięć nie jest sztuką ( wtym kontekście byłoby to poznanie kontekstu kulturowego run). Sztuką jest intepretacja.

Jeśli rozmówcy wykażą się złą wolą i kolejne wypowiedzi nie wniosą nic nowego do dyskusji poza zaostrzaniem sytuacji przez odbieranie wypowiedzi jako atak na własną osobę, zamknę ten temat, niestety. A szkoda byłoby zmarnować taki ciekawy temat przez zrozumienie argumentacji przeciwko poglądom jako atak na własną osobę. Apeluję o szczerość względem siebie. :wink:
Ostatnio edytowano Cz sty 17, 2008 4:29 pm przez Dream, łącznie edytowano 2 razy

Post Cz sty 17, 2008 4:28 pm

Dlaczego nie oczekujesz dyskusji? Przecież do tego właśnie służą takie miejsca jak to?


Napisałam,że nie doczekuję się a nie , że nie oczekuję.

Prawda-napisałam,że "co za bzdura" ale nie było to po przytoczeniu słów Strzygona, tylko po mojej własnej wypowiedzi określającej co mógłby pomyśleć religioznawca komparystyczny-fanatyk. Cytujesz jedną moją wypowiedź zdając się puszczać mimo uszu o wiele bardziej chamskie przytyki innych. To niesprawiedliwe. Ale,przynajmniej, co trzeba przyznać-lojalne.



Nauczyć się danego utworu na pamięć nie jest sztuką ( wtym kontekście byłoby to poznanie kontekstu kulturowego run). Sztuką jest intepretacja.


Ustalmy,proszę, raz w końcu: interpretacja czego?
Przy okazji-nigdzie nie napisałam,że interesuję się tylko i jedynie kulturą germańską, ich wierzeniami, mitologią i symbolami. Pasjonują mnie wszystkie niemal kultury i nie zawężam swoich zainteresowań do kawałka Europy. Kultura germańska jest po prostu moją ulubioną i ukochaną.

Bianka

Post Cz sty 17, 2008 4:30 pm

Bianka, milo ze zauwazylas, siejesz to co zbeirasz. Wlasnie zwrocilem Ci w poprzednich postach to co od ciebie dostalem. A dostalem paroma nieprzyjemnymi rzeczami, wiec co sie dziwisz ze sycze? Badz dzielna i przyjmij owoc swego dziela. ;)

Chyba sobie spale jakas wioske dla klimatu, musze tylko drekkara odrestaurowac i plozy mu zalozyc...

A bdw mi chodiz nie o interpretacje zrodel, ani nie o interpretacje podstawowego znaczenia symbolu, ale o interpretacje wyniku wyroczni runicznej. O interpretacje tekstu jaki tworzy uklad znakow.

Wracajac do bycia powaznym, ja nie widze miejsca wlasciwie w ktorym sie nasze poglady jakos kloca ze soba (no poza szczegolami odnosnie neizrozumienia terminow naukowych). Niemniej wracajac do pogladow:
Wszyscy uznajemy role wiedzy w procesie poznawania run. I wszyscy uznajemy role duchowego wglandu i bezposredneigo z runami kontaktu. Wiec ja nadal sprzecznosci nie widze.

Niemniej, moim zdaniem interpretacja musi byc tworcza i nie ma jej sie co obawiac. Czasami w czystym, duchowym kontakcie mamy szanse doswiadczyc tego przeblysku kreatywnosci, wizji ktora sprawia, ze elementy ukaldanki trafiaja na odpowiednie miejsce. Poza tym interpretacja to laczenie w calosc wiedzy i odpowiednie jej uzycie. Suma odczytania tekstu. Dlaczego dawniej wyrocznie np mowily wierszem? Bowiem kreatywnosc i piekno jest istotne w procesie dywinacji. A to jest to o czym sie czesto zapomina. jednak piekno jest brama duchowosci i wznosi ducha w zachwyceniu ku sacrum (vide pisma Hegla). Dla mnie osoba rozpoczynajaca kontakt z runami musi zdobyc wiedze, by otworzyc drzwi tej swiatyni. Musi ja zdobyc by zrozumiec znaki i by znaki zechcialy do niej rpzemowic. Jednak dla adepta praca z runami jest raczej jak piesn i poezja niz jak mozolne dlubanie sie w zrodlach.
A jesli sie myle, powiedz mi dlaczego Odyn byl takze poeta? Sadzisz, ze to przypadek? ;)

Post Cz sty 17, 2008 5:24 pm

A bdw mi chodiz nie o interpretacje zrodel, ani nie o interpretacje podstawowego znaczenia symbolu, ale o interpretacje wyniku wyroczni runicznej. O interpretacje tekstu jaki tworzy uklad znakow.


No to rychło w czas to uściśliliśmy. Ja mówiłam o interpretacji źródła, konkretnego źródła-i tu jawiła mi się jako analiza po prostu. Interpretacja kilku źródeł z wyciągnięciem kilku hipotez, byłaby dla mnie twórcza. Przecież o dywinacji jest w innym wątku...

Wlasnie zwrocilem Ci w poprzednich postach to co od ciebie dostalem. A dostalem paroma nieprzyjemnymi rzeczami, wiec co sie dziwisz ze sycze?


Acha.




Wszyscy uznajemy role wiedzy w procesie poznawania run. I wszyscy uznajemy role duchowego wglandu i bezposredneigo z runami kontaktu. Wiec ja nadal sprzecznosci nie widze.


No-ja widzę. Ty twierdzisz,że są archetypami a ja,że są symbolami danej kultury, nierozerwalnie z nią związanymi.
Chyba,że mówimy o moich runach i twoich runach i tym czym są dla nas indywidualnie. Wówczas moga być , tak jak w moim przypadku, kodeksem etycznym.

W żadnym wypadku nigdy nie powiedziałabym,że praca z runami nie powinna być twórcza i magiczna, że nie powinna wykorzystywać serca przede wszystkim- czyż opowiadania runiczne,które piszę, nie podkreślają konieczności kierowania się przede wszystkim Sercem?
Uważam jednak,że trzeba oddać to co boskie bogu a to co cesarskie, cesarzowi. Można mieć "swoje" runy, swoje interpretacje run, ale miłoby było, gdyby ktoś wiedział co o nich w istocie wiadomo tak naprawdę, to raz, i dwa- by nie rozszerzać ich znaczenia na obszary zbyt odległe.
Jasne-nie uważam,że to przypadek, że Odyn był poetą. Odyn jawi mi się przede wszystkim jednak jako dociekliwy badacz właśnie :)

Bianka
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So sty 26, 2008 2:20 am

Ok. Jedni twierdzą, że runy są archetypami, inni że symbolami. Osobiście uważam, że runy są zarówno archetypami, jak i symbolami, tyle że na różnych poziomach.
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Poprzednia strona

Powrót do ZNACZENIE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.110s | 15 Queries | GZIP : Off