Ognisko


Przeróżne doświadczenia duchowe, które was poruszyły, zaskoczyły, lub którymi chcecie się po prostu podzielić z kimś.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post So paź 25, 2008 5:31 am

Ognisko

Nie wiedziałem gdzie to wrzucić, ale że sprawa dotyczy głównie jakiejś wrażliwości duchowej, to dałem to tutaj.

Kilka dni temu byłem w lesie, pogoda była ładna, świeciło słońce. Pojechałem rowerem do lasu odpocząc po ostatnich przepychankach z pewną grupą. Zostawiłem rower lesie i dalej sobie poszedłem, do miejca, gdzie czasem robię ryty i rozpalam ogień (noezb wie coś o tym, bo przesiedział ze mną jedną noc przy ogniu;) ). Jak zwykle przywitały mnie kruki, z którymi sobie pogadałem, a które mają gniazdo w tym małym lasku dębowo-bukowym. Właściwie to poszedłem się odchamić, pogadać z duchami, doładować baterie i oczyścić. Ale gdy doszsedłem na miejsce, to stwerdziłem, że czemu by nie zrobić ogniska, że to może być ostatnie w tym sezonie. Drewno zostało poukładane jeszze z poprzednich wizyt, krąg kamieni nie ruszony. Nie miałem papieru na rozpałkę, ale że to nie problem, nazbierałem trochę chrustu i suchych traw. I już po chwili ogień zaczął płonąć. Poświęciłem go i usiadłem słuchając, co sobie tam mówi. Podzieliłem się czekoladą i ciastkami, skupiłem się na tym miejscu i po prostu sobie siedziałem. Przez chwilę żałowałem, że nie wziąłem żadnego sprzętu ani instrumentów, choćby drumli czy fajki, ale w końcu stwierdziłem, że i tak jest dobrze. Bardzo mnie to oczysciło, po ostatnich przejściach. Po prostu siedziałem sobie i co jakiś czas dokarmiałem ogień kawałkami drewna. Dzień chylił się ku koncowi i nastała noc. Lubię las nocą. Czuje się tak, jakby mnie chronił, choć czasem potrafi być groźny. Słyszałem ruch drobnych zwierząt. I to było piekne, jedna z tych chwil, jak przystań, które pozwalają nam odpocząć. No i ta jesień, rdzawe kolory liści, szelest, rozpad, gdzie nie gdzie liście wciąż uparcie zielone... :)

A jak wy macie z ogniem, z ogniskiem?
Załączniki
las_bukowo_debowy (2).JPG
las_bukowo_debowy (2).JPG (38.92 KiB) Przeglądane 5277 razy
las_bukowo_debowy (3).JPG
las_bukowo_debowy (3).JPG (74.42 KiB) Przeglądane 5277 razy
las_bukowo_debowy (10).JPG
las_bukowo_debowy (10).JPG (80.69 KiB) Przeglądane 5279 razy
las_bukowo_debowy (9).JPG
las_bukowo_debowy (9).JPG (81.82 KiB) Przeglądane 5279 razy
las_bukowo_debowy (8).JPG
las_bukowo_debowy (8).JPG (79.5 KiB) Przeglądane 5279 razy
las_bukowo_debowy (7).JPG
las_bukowo_debowy (7).JPG (85.72 KiB) Przeglądane 5279 razy
las_bukowo_debowy (6).JPG
las_bukowo_debowy (6).JPG (86.87 KiB) Przeglądane 5279 razy
las_bukowo_debowy (5).JPG
las_bukowo_debowy (5).JPG (87.48 KiB) Przeglądane 5279 razy
las_bukowo_debowy (4).JPG
las_bukowo_debowy (4).JPG (84.47 KiB) Przeglądane 5279 razy
las_bukowo_debowy.JPG
las_bukowo_debowy.JPG (75.57 KiB) Przeglądane 5279 razy
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze
Avatar użytkownika

Marcowy Zając
Marcowy Zając

Posty: 421

Dołączył(a): So gru 15, 2007 3:08 am

Lokalizacja: z Pogranicza

Post N paź 26, 2008 5:25 am

Re: Ognisko

Dreamcatcher napisał(a):A jak wy macie z ogniem, z ogniskiem?

Mnie ogień hipnotyzuje, choć to akurat chyba dość częsta przypadłość... czasem też usypia. Ogólnie rzecz biorąc łączę go z działaniem kojącym ;)
Deep into that darkness peering, long I stood there, wondering, fearing, doubting, dreaming dreams no mortal ever dared to dream before /Edgar Allan Poe/

Post N paź 26, 2008 6:53 pm

Mam nieco podobnie jak Wy :)
Generalnie ognisko, nawet samotne, kojarzy mi się z miejscem, gdzie można usiąść i odpocząć. Ogień w lesie dobrze usp0kaja. Zresztą, ogień zawsze kojarzył mi się z takim miejscem gdzie można usiąść razem z plemieniem i pogadać.
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post N paź 26, 2008 11:29 pm

Lilith napisał(a):Ogólnie rzecz biorąc łączę go z działaniem kojącym Wink

Zgadzam się w 100 procentach. Pozatym las piękny przypomina mi lasy na jurze krakowsko-częstochowskiej te w okolicy złotego potoku. Takie moje małe "magiczne miejsce"
"Ten, który walczy z potworami powinien zadbać, by sam nie stał się potworem. Gdy długo spoglądamy w otchłań, otchłań spogląda również w nas." F.Nietzsche

Gdy uczeń jest gotowy nauczyciel sam się znajdzie

Post Pt lis 07, 2008 1:29 am

A jak wy macie z ogniem, z ogniskiem?


Ogniska nie palę z braku możliwości, ale nadrabiam świecami. Dzień bez zapalonej świeci to dzień szary, niemal zmarnowany. Dobrze mi się pracuje z ogniem i praktycznie każdy mój samotny rytuał opiera się na ogniu.

Post So lis 08, 2008 8:39 pm

skrzato napisał(a):nadrabiam świecami.

To chyba nie przypadek, że mimo posiadania lamp w niezliczonych kształtach i kolorach (często aż do przesady) świece nie odeszły do lamusa. Podobno to atawizm odziedziczony po prehistorycznych przodkach, dla których ogień stanowił centrum życia, ochraniał przed drapieżnikami, ogrzewał i oświetlał, służył do przyrządzania posiłku.
Pamięć gatunkowa nie została do końca zgłębiona podobnie jak inne tajemnice działania mózgu, myślę, że dla współczesnego "ucywilizowanego" człowieka ogień może stać się impulsem do wyzwolenia "wspomnień" o niegdysiejszym bliskim kontakcie z naturą.

Post Cz lis 13, 2008 1:34 pm

Ogień jest i był dla mnie bardzo ważny =). Ogniska, ich ciepło, barwy, zapach - działają na mnie kojąco, wyciszająco, refleksyjnie. A jednocześnie dzięki tej bliskości ogień rozpala się również we mnie :). Oczyszcza i transformuje.

A gdy nie ma ogniska, palę świece :). Świece towarzyszą mi zawsze, gdy w jakikolwiek sposób komunikuję się z moim wnętrzem i ze światem.

Uwielbiam również chodzić po ogniu - odnajdywać w sobie strach i puszczać go. ;)

Pamięć gatunkowa nie została do końca zgłębiona podobnie jak inne tajemnice działania mózgu, myślę, że dla współczesnego "ucywilizowanego" człowieka ogień może stać się impulsem do wyzwolenia "wspomnień" o niegdysiejszym bliskim kontakcie z naturą.


Prawdopodobnie tak ;). We mnie to się dzieje ;).

Post Cz lis 13, 2008 1:50 pm

agarewa napisał(a):Podobno to atawizm odziedziczony po prehistorycznych przodkach, dla których ogień stanowił centrum życia


Niektorzy twierdza, ze gapienie sie w telewizor to substytut gapienia sie w ogien ;P

Post Pt lis 14, 2008 12:22 am

Chiropter napisał(a):
agarewa napisał(a):Podobno to atawizm odziedziczony po prehistorycznych przodkach, dla których ogień stanowił centrum życia


Niektorzy twierdza, ze gapienie sie w telewizor to substytut gapienia sie w ogien ;P

No tak, w końcu już u jaskiniowców byli tacy co wyżywali się artystycznie na ścianach jaskini i tacy co tylko obgryzali kość gapiąc się w ognisko :D

Post Pt lis 14, 2008 12:18 pm

No, ale gdy się gapi w ogień, to on sam z siebie niczego nam nie wsadza do umysłów, w przeciwieństwie do telewizji :> .

Post Wt lis 18, 2008 2:42 pm

Ostatnio przesadziłam trochę z intensywnością Ognia i na chwilę straciłam kontrolę, co objawiło się tym, że zamieniłam się w pochodnię :D
Fascynujące!
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Wt lis 18, 2008 6:32 pm

Eee moglabys sprecyzowac :> ?
Każdy jest, kowalem własnego losu

Post Wt lis 18, 2008 10:22 pm

No, zaczęłam się w trakcie rytu dosyć widowiskowo palić - tj. moja dluga spódnica, a nie moje ciało ;)
Nie przestraszyło mnie to specjalnie, tylko ekscytowało, bo się cieszyłam "palę się, palę się" a w miedzyczasie mnie zgasili :]
Więc można powiedzieć, że sama byłam takim ogniskiem;)

Post Wt lis 18, 2008 10:58 pm

Ale tak... od świeczki lub ogniska, czy samoistnie ;)?

Post Wt lis 18, 2008 11:12 pm

od świeczki na szczęście :)
chociaż moja siostra miała kiedyś koszmary że siedzi ze mną w pokoju a ja nagle staje w ogniu, palę się i umieram ;)
Avatar użytkownika

Mecenas Sztuki
Mecenas Sztuki

Posty: 946

Dołączył(a): Pt kwi 18, 2008 1:42 pm

Lokalizacja: z Gór

Post Wt lis 18, 2008 11:50 pm

zjawa realna napisał(a):No, zaczęłam się w trakcie rytu dosyć widowiskowo palić - tj. moja dluga spódnica, a nie moje ciało
Nie przestraszyło mnie to specjalnie, tylko ekscytowało, bo się cieszyłam "palę się, palę się" a w miedzyczasie mnie zgasili :]
Więc można powiedzieć, że sama byłam takim ogniskiem;)

No to widze ze lubis sie "posfajczac" od czasu do czasu :D
Każdy jest, kowalem własnego losu
Avatar użytkownika

Dżabersmok
Dżabersmok

Posty: 1291

Dołączył(a): Śr gru 05, 2007 5:31 pm

Lokalizacja: Bory Tucholskie

Post Śr lis 19, 2008 5:39 pm

zjawa realna napisał(a):Ostatnio przesadziłam trochę z intensywnością Ognia i na chwilę straciłam kontrolę, co objawiło się tym, że zamieniłam się w pochodnię Very Happy
Fascynujące!

Trochę przesadziłaś?:> Ja bym powiedział, że mocno przesadziłaś. I ok, skoro się tak bardzo podobało, następnym razem nie będę cię gasił. ;P
...............Obrazek.................
„Wszystkie rzeczy pojawiają się w określonej kolejności czy też, inaczej mówiąc, płyną strumieniem. Zdając sobie z tego sprawę, wiemy, w jaki sposób przerwać procesy negatywne, a inicjować i wspierać pozytywne.” Tenzin Wangyal Rinpocze

Post Śr lis 19, 2008 6:12 pm

No i się wydało kto mnie gasił - i to rękami gołymi :]
a potem jeszcze koleżanka wylała na mnie butelkę wody - chyba za kare :(

Powrót do INNE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.218s | 17 Queries | GZIP : Off