Czy naprawdę chcesz wyzdrowieć, czyli historia o zielarzu...


Najważniejsza powinność szamana; tutaj w znaczeniu nie tylko leczenia indywidualnego, ale także uzdrawiania relacji i miejsc.

Moderator: Kapelusznik

Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Cz cze 26, 2008 1:25 pm

Czy naprawdę chcesz wyzdrowieć, czyli historia o zielarzu...

Historia ta została mi opowiedziana przez osobę zupełnie nie związaną z nurtem okultystycznym więc pozbawiona jest pewnych elementów ale ten kto chce dostrzeże elementy „szamańskiego” leczenia.

tak w skrócie:

W Książu Wielkim mieszkał znachor-zielarz. Przyciągał do siebie wiele osób z całej Polski. Pewnego dnia przyjechali do niego mąż z żoną. Ona została na zewnątrz On wszedł. Znachor patrzył długo na niego przeszywającym wzrokiem. Zaglądając w głąb jego oczu zapytał:
chcesz wyzdrowieć??
chcę odpowiedział mężczyzna.
na pewno chcesz wyzdrowieć??
Tak na pewno.
To od dziś przez trzy miesiące ani kropli alkoholu albo nie pokazuj mi się na oczy!
Dobrze nie będe pił do następnej wizyty.
Ale na pewno??
Na pewno!
Zone bijesz!!!!
Nie bede
Ale na pewno bo jak nie to......
Na pewno.
Okazało się że koleś jest alkoholikiem i żone leje.
Przez trzy miesiące zwijał się ale alkoholu nie tknął
Na drugiej wizycie dostał zioła, które mu pomogły

Trzy rzeczy w tej opowieści mnie zaciekawiły
1. jak zielarz sam rozpoznał chorobę
2. jak wystawił go na próbę
3. coś czego jeszcze nie dodałem: zielarz był księdzem

Zioła w połączeniu z alkoholem pewnie by go zabiły ale sama próba była niezła musiał udowodnić że chce wyzdrowieć.
Btw niezła hipokryzja ksiądz który „szamani” po kątach

Pytanie do szamanów czy jak ktoś was prosi o pomoc to bierzecie pod uwagę czy naprawde chce wyzdrowieć i czy wierzy w was jako „lekarzy”?

Tak swoją drogą był niezły kumplowi przewidział przepuklinę na pół roku przed powstaniem(kumpel olał porady) dał mu zioła i...kazał raz dziennie na 2h robić okłady z wyparznych liści kapusty

Post Cz cze 26, 2008 4:19 pm

Djembe napisał(a):Pytanie do szamanów czy jak ktoś was prosi o pomoc to bierzecie pod uwagę czy naprawde chce wyzdrowieć i czy wierzy w was jako „lekarzy”?

To podstawa wszystkiego! Po co pomagać komuś, komu tak naprawdę w swoim bagienku/chorobach dobrze?

Post Cz cze 26, 2008 4:32 pm

Wlasnie. Ja nie pomagam jak ktos nie wierzy.
A bdw wyleczenie zwykle sie laczy ze zmiana czegos w zyciu - przynajmniej ejsli chodzi o choroby powazniejsze niz grypa. Czy ktos chce to zmienic to juz inna sprawa. Ale choroba jak dla mnie jest czesto wynikiem ogolnej sytuacji spolecznej, duchowej i psychicznej. I czasem ktos moze byc zaskocozny dowiadujac sie ze by sie wyleczyc musi zmienic jakies swoje zachowania czy naprawic cos co kiedys zepsul.

Post Cz cze 26, 2008 4:40 pm

Poza tym leczenie/pomoc to nie jednorazowe spotkanie, to cały proces - wymagający dla pacjenta. Nie jestem bioenergoterapeutką, co to oczyści czakry, pacjent poczuje się lepiej, ale wróci po tygodniu - bez sensu taka robota. Każda praktyka, technika, jeśli ma być skuteczna musi się wiązać z głęboką wolą/gotowością zmiany u pacjenta. Jeśli jej nie ma - to do widzenia, ale jeśli jest, to czasami wystarczą niewielkie wskazówki, pokazać coś, uświadomić i taka osoba potrafi z tym pracować i uzdrowić się sama - to najmilsza część ;)

Post Cz cze 26, 2008 4:44 pm

True. Ale czasem sa i tacy co wcale nei chca wyzdrowiec, bo to mniej wygodne. :P

Post Cz cze 26, 2008 4:48 pm

Takim to ja mówię: nie chcesz tego zmienić, więc nie będę działała wbrew twej woli. Przeważnie zaprzeczają, a zaraz potem uciekają ode mnie jak im daje jakąś pracę domową:)
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Cz cze 26, 2008 6:03 pm

Djembe napisał(a):Btw niezła hipokryzja ksiądz który „szamani” po kątach


Djember w monasterze w Supraślu mieszka mnich, który udziela porad zielarskich i jest świetny w tym co robi ;)

Djembe napisał(a):1. jak zielarz sam rozpoznał chorobę


wystarczy sie dobrze przyjrzeć + dobre badanie podmiotowe ;)
Avatar użytkownika

Muchomorzysko
Muchomorzysko

Posty: 556

Dołączył(a): Pt cze 20, 2008 1:35 pm

Lokalizacja: Kraków

Post Cz cze 26, 2008 6:25 pm

Gerich napisał(a):
wystarczy sie dobrze przyjrzeć + dobre badanie podmiotowe ;)


on na niego tylko patrzył przez chwile
chociaz z drugiej strony moze widac było od razu
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Cz cze 26, 2008 6:48 pm

Djembe napisał(a):on na niego tylko patrzył przez chwile


Sam napisałeś, że długo ;) Poza tym jak pacjent jest sam na sam ze mną i portki mu sie trzesą ze strachu (zwłaszcza jak proszę o otwarcie buzi i zbliżam sie z narzędziem zagłady w postaci szpatułki laryngologicznej :rotfl: ) to 5-10 minutowe badanie wydaje mu sie wiecznością.

Post Cz cze 26, 2008 7:02 pm

A co ty Gerich im robisz, że się boją? ;>
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Cz cze 26, 2008 7:07 pm

zjawa realna napisał(a):A co ty Gerich im robisz, że się boją? ;>


drenaż mózgu :P
kiedyś jeden uciekł jak mu pokazałem młotek neurologiczny :P

Post Cz cze 26, 2008 7:15 pm

lol, ale szarlatan z ciebie :D
naznosiłeś narzędzi lekarskich i straszysz nimi prostych ludzi ;p
Avatar użytkownika

Pan Gąsienica
Pan Gąsienica

Posty: 272

Dołączył(a): N mar 02, 2008 8:34 pm

Lokalizacja: Podlasie

Post Cz cze 26, 2008 7:19 pm

zjawa realna napisał(a):naznosiłeś narzędzi lekarskich i straszysz nimi prostych ludzi ;p


dostałem od pewnego dochtora, któremu zabrali papier. Zresztą u nas to tradycja (miałem akuszerki w rodzinie).

Post Pn lip 28, 2008 5:01 pm

Nie no, są ludzie, którzy ledwo spojrzą, już wiedzą co jest grane. Kiedyś poszłam z mamą do jakiegoś tam lekarza, bo sie strasznie dusiłam. Ledwo weszłyśmy, facet na mnie pojrzał, i taki tekst: Nie powinna pani dawać córce przegotowanego mleka, bo jej żołądk tego nie trawi i później się dusi. Facet miał rację- przestałam pić przegotowane mleko i jak ręką odjął. :shock:

Post Pt paź 17, 2008 12:17 pm

Można to oceniać na podstawie mowy ciała, czy wyglądu (doświadczeni psycholodzy również potrafią rozpoznać "problem" tylko obserwując daną osobę), a jak ktoś potrafi to też na podstawie aury :). Często taka wiedza jest intuicyjna :).


Poza tym jeśli ktoś pochodzi z rodziny gdzie był nadużywany alkohol lub narkotyki, to od razu rozpozna takie osoby. Podobno naukowy z USA przeprowadzali badania: wpuszczali DDA do grupy 100 osób w której było 2 alkoholików i owi DDA bezbłędnie ich rozpoznawali.

Powrót do UZDRAWIANIE

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.149s | 13 Queries | GZIP : Off