Metoda Gayle


Praca ze snami - dziennik snów, zapamiętywanie, warunki dobrego śnienia. Techniki przydatne przy LD.

Moderator: Kapelusznik

Post Cz paź 09, 2008 8:26 pm

Metoda Gayle

...metoda pewnej interpretatorki snów, której imienia kompletnie zapomniałem. Niemniej, nazwisko jest w tytule. Przejdźmy do rzeczy.
Co prawda pani Gayle odrzuciła przy okazji cały dorobek psychoanalizy, taki jak Jung i Freud, czego jej wybaczyć nie mogę, jednak metoda, którą zaprezentowała, jest co najmniej godna uwagi.
Bowiem, Gayle założyła tak:
"Jestem przybyszem z innej planety i nie znam się za bardzo na ziemskim życiu. Czy mógłby mi wytłumaczyć swój sen?"
Następuje opis snu. Dajmy na przykład, że pojawia się w nim symbol skorpiona.
"Czym są skorpiony?" - pyta się przeprowadzający wywiad.
"Skorpiony to czarne stworzenia z żądłami, które mogą boleśnie nas dziabnąć" - odpowiada ten, który wyśnił sen. W ten sposób robi niejako podświadome asocjacje, "tłumaczy" symbol sam - czyli to, co on oznacza dla niego. Przypomina to nieco metodę Freuda.
W pewnym momencie interpretator pyta się: "Czy miejsce/rzecz/człowiek, o którym opowiadasz, przypomina ci kogoś?" W ten sposób tworzy się tak zwane pomosty. Metoda Gayle czerpie z tego, że sen ma związek z rzeczywistością i sprawami z, że tak się wyrażę, reala. Jest to jakoby naturalne wyjaśnianie symboli przez samego zainteresowanego. Wywodzi się ze szkoły Bossa.
Tak wygląda sama metoda. Jakieś pytania? Jestem pewien, że coś pominąłem.
A, ostatnia sprawa. Ofc przedstawiona metoda ma swoje plusy - nie trzeba czytać Freuda i Junga ani nie siedzieć w psychologii głębi. Jednak moim zdaniem jest to błąd, który popełniła Gayle. Bo nuż-widelec zacznie się manifestować anima i ktoś pomyśli, że, bo ja wiem, to jego laska z klasy.
Tak więc, jeśli ktoś przetestuje tę metodę - niech coś napisze. Ja to stosowałem i daje radę, jeśli ktoś nie popłynie i nie przesadzi.

Post Cz paź 09, 2008 8:31 pm

Jung stosowal cos podobnego, kiedy nie mgol rozgryzc jakiegos symbolu pytal sniacego z czym mu sie on kojarzy albo co dla niego znaczy ta rzecz, jakie uczucia budzi. To bylo rozwiniecie metody Freuda wlansie o metode wolnych skojarzen. :)
Ostatnio edytowano Pt paź 10, 2008 4:39 pm przez Strzygon, łącznie edytowano 1 raz

Post Pt paź 10, 2008 4:29 pm

Ja coś takiego stosuje do dowolnych treści, zwłaszcza do zaburzających wzorców zachowań, czy mentalnych.

Post N paź 12, 2008 5:09 pm

by the way, że tak się poprawię: Ta kobieta nazywała się Gayle Delaney. Swojego czasu napisała całkiem spory kawał makulatury... Jakkolwiek, wygląda na to, że dość dobrze ogarnia tą sferę.
Wg mnie ta metoda daje radę, szczególnie w osobistej praktyce. O wiele gorzej może być z pracowaniem z kimś.

Post N paź 12, 2008 10:32 pm

saliva napisał(a):O wiele gorzej może być z pracowaniem z kimś.

I tak i nie. W psychoterapii niektorzy stosuja chyba czasem "podejscie kosmity" (tak przynajmniej opowiadal mi kolega po psychologii) - ma to sluzyc m.in. temu, zeby terapeuta nie wyprojektowywal swoich tresci na klienta.
W polaczeniu z podstawowa wiedza (zeby nie pominac takich spraw jak mowsz, ze Anima itp) moze to dawac chyba niezle efekty, bo klient sam wskazuje (choc niekoniecznie swiadomie) gdzie tkwi sedno problemu.

Post Pn paź 13, 2008 10:39 am

I tak i nie. W psychoterapii niektorzy stosuja chyba czasem "podejscie kosmity" (tak przynajmniej opowiadal mi kolega po psychologii) - ma to sluzyc m.in. temu, zeby terapeuta nie wyprojektowywal swoich tresci na klienta.


Otóż to. Klient sam nazywa swoje symbole, a ty nie wkręcasz mu czegoś, co uważasz za oczywiste. To niewątpliwy atut tej techniki.


W polaczeniu z podstawowa wiedza (zeby nie pominac takich spraw jak mowsz, ze Anima itp) moze to dawac chyba niezle efekty, bo klient sam wskazuje (choc niekoniecznie swiadomie) gdzie tkwi sedno problemu.


Ano tak. Chodziło mi właściwie o to, że z pracą z innymi może być gorzej - jak sądzę, interpretując czyjeś sny trzeba się po prostu znać i umieć kogoś przeprowadzić przez taki wywiad, tworząc odpowiednie pomosty pomiędzy rzeczywistością symboli a tą "normalną". Żeby zrozumiał, o co chodzi w tym jego śnie. Sadzę, że to sztuka dobrze analizować czyjeś sny ;)

Powrót do PRAKTYKA, LD

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


cron



Śnienie - rozwój - warsztaty

Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group.
Designed by ST Software for PTF.
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL
phpBB SEO
Time : 0.269s | 10 Queries | GZIP : Off